kozica111
04.05.09, 12:46
Sprawa mnie intryguje.
Pogrzebałam trochę w necie ale nadal nie amm jasności bo opinie są
różne.
Wiem że sa kobiety które odczuwają ból owulacyjny - osobiście miewam
taki ale nie zawsze.Objawia się on dość silnym kłuciem
jajnika /zazwyczaj prawego/ i takim aż drętwieniem do nogi,
pachwiny.Trwa zazwyczaj około doby, czasem krócej i się
wycisza.Wtedy też mam płodny śluz- z tym że pjawia sie on już 1-2
dni przed tym bólem ale podczas okresu bólu jest bardziej widoczny i
jest go więcej.
Pytanie mam takie; czemu skoro podobno ból nie musi oznaczać
owulacji to powszechne sa opinie w necie takze wyrażane na forach
przez lekarzy ginekologów że ból oznacza pęknięcie pęcherzyka i
rozlanie sie płynu co prowadzi do podrażnienia otrzewnej?
Skoro to rozlanie powoduje ból wywołany podrażnieniem to jak może
nie byc owulacji? I czemu te opinie sa tak różne?