Hej, biore pigulki kilka lat :Cilest, potem Mercilon, teraz trzecie opakowanie
Yasmin... Co roku obiecuje sobie ze to juz ostatni rok od nastepnego
przestane brac pigulki.. niestety wychodzi tak ze jakos przestac nie moge...
Moja ginekolog mowi np trzymiesieczna przerwa niczemu nie sluzy i nie ma u
mnie takiej potrzeby zeby ja robic...
Czy wy mialyscie jakas -chociaz mala- przerwe? Czy wasze gin. polecaly wam
zrobic takowa? i jesli tak to po jakim czasie brania?
Dzieki z gory za odpowiedz