Dodaj do ulubionych

przerwa w braniu?

09.09.06, 21:05
Hej, biore pigulki kilka lat :Cilest, potem Mercilon, teraz trzecie opakowanie
Yasmin... Co roku obiecuje sobie ze to juz ostatni rok od nastepnego
przestane brac pigulki.. niestety wychodzi tak ze jakos przestac nie moge...
Moja ginekolog mowi np trzymiesieczna przerwa niczemu nie sluzy i nie ma u
mnie takiej potrzeby zeby ja robic...

Czy wy mialyscie jakas -chociaz mala- przerwe? Czy wasze gin. polecaly wam
zrobic takowa? i jesli tak to po jakim czasie brania?

Dzieki z gory za odpowiedzsmile
Obserwuj wątek
    • agata035 Re: przerwa w braniu? 09.09.06, 21:14
      Mój gin zaś mi sam zalecał robienie przerwy. Ja brałam 9 lat. W poniedziałek, 5
      dni temu, zakończyłam i myślę, że już nie wrócę do tabsów. Troszkę mój organizm
      zaczął się buntować.
      • miamaja Re: przerwa w braniu? 09.09.06, 23:07
        a ile lekarz zalecil ci przerwy?
        i jesli mozesz, powiedz, czy przerwa spowodowana byla jakimis konkretnymi
        objawami czy moze po prostu ze wzgledu na dlugi czas brania tabletek?

        ja biore jakies 4,5 roku...
        • agata035 Re: przerwa w braniu? 10.09.06, 10:17
          Raz w roku. Były to przerwy 3-miesięczne. Nic mi nie dokuczało, od tak zalecił
          przerwę, bo organizm powinien też swoim naturalnym rytmem popracować.
          Ale czytałam wypowiedzi dziewcząt,które kilka lat biorą tabsy i nigdy nie robiły
          przerwy.
          • airad11 Re: przerwa w braniu? 10.09.06, 11:26
            Z tymi przerwami bywa róznie - to chyba zalezy od tego z "jakiej szkoły"
            pochodzi ginekolog. Jedni zalecają inni uważaja to za bezsens. Ginekolodzy do
            których ja do tej pory uczęszczałam (mam jednego prowadzącego ale czasami musze
            korzystać z porad innych) byli za robieniem przerw i ja takie robiłam.
            Oczywiście zalecali półroczne przerwy ale mi jakoś nigdy nie wychodziło wytrwac
            aż tak długo - uzaleznienie od pigułek wink Zazwyczaj robiłam takie 4-5
            miesięczne i wyraźnie odczuwałam powrót organizmu do starych nawyków czyli :
            bolesne miesiączki, wypryski na twarzy, mniej regulerne okresy. Mój ginekolog
            wychodzi z założenia że kobieta która zamierza mieć jeszcze dzieci powinna
            robic te przerwy , natomiast te które już nie myślą o macieżyństwie nie musza.
            • miamaja Re: przerwa w braniu? 10.09.06, 19:48
              w sumie zadna z moich kolezanek nie robila nigdy przerwy- a biora mniej wiecej
              tyle co ja. tylko jdna poszla do gin. skonsultowac sie z pomyslem zrobienia
              przerwy i w zasadzie to ona sama zadecydowala ze zrobi przerwe bo jej lekarka
              powiedziala ze nie jest to konieczne.
              no nic, wiec jak to mowie juz od dawien dawna :" jeszcze ten jeden rok i
              przerwa" wink
              • almidecor Re: przerwa w braniu? 14.09.06, 16:04
                A mi ginekolog kazała zrobić przerwę, bo mówi, że tak trzeba, jej koleżanka z
                pokoju obok, u której byłam potem powiedziała, że wystarczy nawet miesięczna
                przerwa- jakieś to wszystko bez sensu. Coś nie wierzę, żeby miesięczna przerwa
                cokolwiek dała, nie chcę przerywać (no i nie mogęsmile, ale pójdę teraz do innej
                ginekolog, która cieszy się uznaniem i zobaczymy co ona powie big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka