Gość: ...
IP: 94.254.158.*
28.04.10, 20:48
Często zaglądam na blogi ksiązkowe i ostatnio wszędzie pojawiają się
dwa nazwiska :Melania Mazzucco i Elif Safak. Nie czytałam niczego
tych pań, widzę, że obie piszą przysłowiowe "cegły" i w związku z
tym ma pytanie, od czego zacząć przygodę z tymi pisarkami. Nie chcę
się zniechęcić, tak jak w przypadku Axellsson, której "Kwietniowa
czarownica" zupełnie mi nie podeszła i nie mam już ochoty na nic
innego tej autorki...