Gość: Monia
IP: *.acn.waw.pl
10.12.04, 20:01
Chodzi o to, ze...ogladalam film "Czekolada" z Johnym B. i Juliette B. i fim
(poza paroma smakowitymi scenkami) byl wg. mnie-kiepski. Tutaj, na forum
pojawilo sie pare pochlebnych i pare niepochlebnych opinii o ksiazce J.Harris
i chcialabym sie dowiedziec, czy to dobra literatura czy po prostu mila, ale
dosc plytka plytka lekturka?
Ogladalam dzis "Czekolade" w ksiegarni i zastanawialam sie,co robic: kupic
czy nie(staly dylemat milosniczki literatury:na ktora ksiazke przeznaczyc te
30zl)Nie kupilam.Ale co zrobic nastepnym razem?Warto miec taka ksiazke na
wlasnosc, czy wystarczy wypozyczyc z biblioteki?