dr.haustus
18.05.05, 10:46
witam. zamieszczam poniżej jeden z moich ekhem "wierszy", z prośbą o Wasze
opinie. zaznaczam, że na krytyczne też się nie obrażę;)
BAJKA O RYBCE
moje ciało
nieruchomy krzyż przedramion
zaciśniętych pięści
kamienie
tonie
oczy
wypływają na powierzchnię
widzę
pochylone nade mną twarze
blade
o rozmazanych
nieposłyszalną mową
ustach
jak przez ścianę akwarium
chaotyczne gesty niedopałki
wyplute w trawę ognie
jestem rybą
ruchem warg
naśladuję ich poszarpany śpiew
nie mam dłoni
obserwuję
wychylone przez burtę
twarze
nic nie słyszę
nic nie mówię
kładę się w mule
przykrywam kołdrą
wodorostów
przymykam powieki
czekam
na haczyk
i przynętę