Dodaj do ulubionych

Bajka o rybce

18.05.05, 10:46
witam. zamieszczam poniżej jeden z moich ekhem "wierszy", z prośbą o Wasze
opinie. zaznaczam, że na krytyczne też się nie obrażę;)



BAJKA O RYBCE



moje ciało

nieruchomy krzyż przedramion

zaciśniętych pięści

kamienie

tonie



oczy

wypływają na powierzchnię

widzę

pochylone nade mną twarze

blade

o rozmazanych

nieposłyszalną mową

ustach



jak przez ścianę akwarium

chaotyczne gesty niedopałki

wyplute w trawę ognie



jestem rybą

ruchem warg

naśladuję ich poszarpany śpiew



nie mam dłoni

obserwuję

wychylone przez burtę

twarze



nic nie słyszę

nic nie mówię

kładę się w mule

przykrywam kołdrą

wodorostów

przymykam powieki



czekam



na haczyk

i przynętę

Obserwuj wątek
    • sonia40 Re: Bajka o rybce 18.05.05, 18:46
      No trochę się nalatałam po tym ekranie. Pomyślałam sobie, że może lepiej by było
      to jakoś poprawić. Wydłużyć te wersy. Albo zmniejszyć chociaż odstępy. Ale jak
      dobrnęłam do końca to już nic nie będę poprawiać. Mam tylko nadzieję, że nie
      sam do tej wody wlazłeś żeby się utopić(może to nie woda tylko jakieś życiowe
      problemy). Jakaś nadzieja w tym czekaniu na haczyk jest.
      Wolę wiersze klasyczne, gdzie słowa układają się w zdania i opowiadają jakąś
      historię, ale skoro ten wiersz (bo chyba jednak wiersz) zrobił na mnie
      wrażenie, to zły nie jest. Po to są wiersze przecież aby czytelnik coś odkrył
      czego na pierwszy rzut oka nie zauważył.
      Pozdrawiam S.
      • iwan_w Re: Bajka o rybce 19.05.05, 13:39
        kurczę, zwiększone odstępy między wersami powstały przypadkowo, przy wklejaniu
        tekstu z innego portalu - zobaczyłem je dopiero po wysłaniu postu. będzie chyba
        nie od rzeczy dodać, że osobiście przedkładam nowoczesną formę nad klasyczną:)
        dzięki za opinię.
        • sonia40 Re: Bajka o rybce 19.05.05, 14:40
          Wierszyk zamieścił dr haustus. Odrodził sie w tej wodzie, czy przemienił w
          iwana_w ? Wierszyki czasem cuda działają, zwłaszcza jak mają "bajkę" w
          tytule :)))
          Nowoczesna forma, czy klasyczna, każda dobra jeśli oczywiście autor ma coś do
          powiedzenia.
          Pozdrawiam S.
          • dr.haustus Re: Bajka o rybce 20.05.05, 09:15
            dr haustus wciąż czeka na haczyk i przynętę. bez odrodzenia, bez przemiany -
            przekroczył lustro, aby wciągnąć jeden haust powietrza, dwa wina, i wraca,
            wraca w ciszę.
    • ritakavka Re: Bajka o rybce 19.05.05, 22:16
      nie zgodzę się z panią sonią. osobiście współczesne pisanie bardzo mi
      odpowiada. haczyk to zdecydowanie nie nadzieja - to oczekiwanie na koniec.
      wierszy nie pisze się tylko po to, aby wszystkim powiedzieć, że ma się życiowe
      problemy pani soniu. odpowiednie pocięcie wiersza też jest bardzo ważnym
      elementem. a może tak? :

      BAJKA O RYBCE
      >
      >
      >
      > moje ciało
      >
      > nieruchomy krzyż przedramion
      >
      > zaciśniętych pięści
      >
      > tonie
      >
      >
      > oczy
      >
      > wypływają na powierzchnię
      >
      > widzę
      >
      > pochylone nade mną twarze
      >
      > blade
      >
      > o rozmazanych nieposłyszalną mową
      >
      > ustach
      >
      >
      > jak przez ścianę
      >
      > akwarium
      >
      > chaotyczne gesty
      >
      > niedopałki
      >
      > wyplute w trawę ognie
      >
      >
      > jestem rybą
      >
      > ruchem warg naśladuję
      >
      > ich poszarpany śpiew
      >
      >
      > dotarło do mnie
      >
      > że nie zmienię nic
      >
      >
      > kładę się w mule
      >
      > przykrywam kołdrą wodorostów
      >
      > przymykam powieki
      >
      > czekam
      > na haczyk
      >

      przepraszam za śmiałą parafrazę. to tylko moje odczucie.

      ps. zdaje się że ryby nie mają powiek

      pps. brzmi jak zwierzenie z jakiegoś ostrego tripa ;)

      podoba się. pozdrawiam.
      • sonia40 Re: Bajka o rybce 20.05.05, 07:48
        Żeby było już tak całkiem pesymistycznie skoro teraz jest
        "...dotarło do mnie,
        że nic nie zmienię..."
        to na końcu może być
        "...czekam na koniec.." albo "...na nic nie czekam.."
        Ale ja wolę optymistyczne zakończenia. Haczyk służy do wyciągania na
        powierzchnię przecież.
        Kto powiedział, że mi współczesne pisanie nie odpowiada. Nie lubię też
        idiotycznych rymowanek, no chyba, że są śmieszne.
        Pozdrawiam serdecznie autora i ritekavkę. S.
        • daryja84 Re: Bajka o rybce 27.05.05, 22:08
          Haczyk optymistyczny? Rybie to powiedz. Haczyk = śmierć. Może ktoś widział "Dom
          1000 trupów"? Był tam jeden chłopak rybka. :) Dla mnie za chaotyczne, wolę
          klasykę.
        • ritakavka Re: Bajka o rybce 14.06.05, 22:59
          na powierzchnię po to, aby zostać zjedzonym. to nie jest happy end. czy one
          właściwie istnieją?
      • dr.haustus Re: Bajka o rybce 20.05.05, 12:11
        ritakavka napisała:

        > > dotarło do mnie
        > >
        > > że nie zmienię nic

        czy nie nazbyt dosłownie? czy nie gubi się metafora, czy wiersz nie zmienia się
        w prozę, w literaturę?


        > > czekam
        > > na haczyk

        czy nie nazbyt jednoznacznie, jednostronnie?
        nazbyt, lepiej, żeby przynęta pozostała.


        > ps. zdaje się że ryby nie mają powiek

        o przepraszam, ale to ja o tym decyduję. u mnie ryby mogą mieć nawet własnych
        bogów i własne zaświaty, że o skrzydłach nie wspomnę. a poza tym, bohaterem
        wiersza jest ryba zupełnie niezwyczajna.


        > pps. brzmi jak zwierzenie z jakiegoś ostrego tripa ;)

        kto wie, czy nie masz racji:)

        • ritakavka Re: Bajka o rybce 14.06.05, 23:02
          tripy - klimat. nie miałam odwagi.
    • smerfetetka Re: Bajka o rybce 21.05.05, 00:24
      wczoraj czytałam i nie zrobił na mnie wrażenia, chyba dlatego, że mnie
      zdrzaźnił ten rozstrzelony druk.dzisiaj mi się podoba mimo rozstrzelonego
      druku :)
      dużo pesymizmu i obojętności w twoim wierszu, ciekawa jestem, co zrobisz, kiedy
      haczyk z przynętą się pojawi? dla ryby zostać wyciągniętą na powierzchnię to
      tak jak dla nas pójść na dno.chyba nie łykniesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka