kawa_malinowa
20.09.05, 14:33
Czytaliście już? :)
Jeszcze pachnąca drukarnią trzecia u nas, a pierwsza chronologicznie powieść
znawczyni wiktoriańskiej Anglii.
Tym razem bohaterką jest córka sprzedawcy ostryg - nastoletnia Nancy. Życie
dziewczyny jest nudne, każdy dzień płynie odmierzany tymi samymi
wydarzeniami: pobudka, pomoc w domu, praca, niewiele czasu dla siebie . I tak
każdego dina. Nancy ma jednak pasję - teatr, na którego widowni zasiada z
nabożeństwem i uwielbieniem. Pewnego dnia na scenie tego przybytku pojawia
się gwiazdka: Kitty Butler występująca w roli chłopca...
Tak zawiązuje się fabuła, ale zdradzenie kolejnych jej elementów byłoby
niejaką zbrodnią, więc poprzestaniemy na wspomnieniu tych pierwszych kilku
wydarzeń.
Trochę tu genderowych przebieranek, sporo szukania siebie - kolejna dobra
powieść! Oczywiście znaleźć można sporo punktów wspólnych we wszystkich
trzech książkach: intensywność przedstawionego świata, dbałość o realizm,
podobieństwo bohaterek, niektóre motywy, jak np. pojawiające się i
w "Złodziejce" zakazane powieści (:)), motyw pracy społecznej. Warto
wspomnieć, że "Muskając aksamit" ma odrobinę wspólnego ze "Spadającymi
aniołami" Tracy Chevalier - w obu książkach odmalowane zostały początki ruchu
sufrażystek.
Zastanawiam się, czemu wydawnictwo wybrało taką, a nie inną kolejność
publikowania kolejnych powieści Waters... A teraz pozostaje czekać na czwartą
książkę, która na Wyspach ukaże się początkiem przyszłego roku.