Dodaj do ulubionych

Czy jesteście uparci (a może systematyczni)?

25.11.05, 14:48
Kiedyś, tak z nudów, wziąłem do ręki "Szaleństwo Almayera".
Nadmienię, że "Lorda Jima" przeczytałem wcześniej, bo musiałem.
Po "Szaleństwie.." był "Wyrzutek", bo Almayer mi się spodobał "raczej bardzo".
No i zawziąłem się. Pomyślałem sobie: "No, panie Conrad, nie ze mną te numery.
Druga książka i znów mi pasuje."
Cięgiem, ciurkiem, bez przerw dłuższych jak wyprawa do biblioteki, bez zwłoki
itd. PRZECZYTAŁEM WSZYSTKO CO TEN PAN MIAŁ DO POWIEDZENIA W BELETRYSTYCE.
Konsekwentnie i do końca. Bez dziur i przeoczeń.
Ogólną ocenę osłabiają : "W oczach Zachodu", "Tajny agent" i kilka opowiadań
(te wspominkowe z Ukrainy).

Macie kogoś takiego tak dokładnie przenicowanego? Zaginacie czasem PAROLA na
jakimś nieboraku i wysysacie go do szpiku?

Z Kraszewskim i Balzakiem chyba byłoby to zadanie karkołomne, ale może ktoś
tego dokonał?

Pytam z ciekawości i dla sprawdzenia, czy jestem normalny, choć na
normalności mi szczególnie nie zależy.:-))))))))
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 14:54
      Hemingway - z najczystszej nienawiści do jego prozy przeczytałem wszystko, co
      było po polsku dostępne do połowy lat 90'. I nadal go nieznoszę - tyle, że
      jeszce bardziej
      Próbowałem tego samego z Żeromskim, ale padłem po 4 powieści, którą była Wierna
      Rzeka. Nie dałem rady więcej
      Natomiast czytanie z miłości do pisarza, wszystkiego cy był napisał, stosuję
      nagminnie i najczęsciej jesli się da oczywiście i mam finanse, staram się
      dzieła wszystkie kompletować.
      P:)
    • marquis Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 14:59
      Prawie w całości Oscar Wilde (pozostało doprawdy niewiele - właśnie czytam "Listy").

      Zdarzyło się z Kunderą, jakieś 8 lat temu. Po przeczytaniu prawie całej
      twórczości doszedłem do wniosku, że właściwie pisze on wciąż tę samą powieść.
      Późniejszych dzieł (wydanych po '97) nie czytałem - ale może jeszcze kiedyś do
      Kundery powrócę, bo bardzo wysoko go sobie cenię, tylko na razie czuje sie
      przejedzony ;)

      Na celowniku Mann i Dostojewski: jużem zaawansowany, ale wciąż nienasycony ;)
    • listyznod Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 15:14
      Dostojewskiego zjadłem, chociaż aż mi czasami się odbijało. Zostały tylko
      resztki. Teraz próbuję tego samego po rosyjsku.
      Cały Babel, ciegiem, ale tego jest niewiele.
      Z Fiodora stanowczo polecam: "Biesy", "Braci Karamazow" i (na trzecim
      miejscu) "Zbrodnie i karę". Z Isaaka - wszystkie opowiadania odeskie.
      • marquis Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 15:19
        Hmm, a u mnie kolejność dzieł Fiodora taka: "Idiota" (złoto), "Zbrodnia i kara"
        (srebro), "Bracia Karamazow" (brąz).
    • griszah Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 15:37
      Ja tak miałem z M. Brandysem. Od "Końca świata szwoleżerów" i cały cykl
      historyczny, poprzez „Śladami Stasia i Nel” „Z panem Biegankiem do Abisynii”
      (chociaż to książki b. dziecinne), wczesne opowiadanka (trącące czasami
      socrealizmem) a zakończyłem na „Dziennikach”. I zazdroszczę tym, którzy mogą z
      niecierpliwością czekać na następną ksiażkę ulubionego pisarza – M. Brandys już
      nic więcej nie napisze :(.
      • fal_len Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 19:00
        Kiedyś przeczytałam wszystko Jonathana Carrola (darujcie - miałam 14 lat :P), niestety nie udało mi sie tego samego zrobić z twórczością Agathy Christie (50 pozycji).. aktualnie jestem na etapie Terry'ego Pratchett'a.. ale nie robię tego z upartości... po prostu.. z ciekawości... i bo mi się coś bardzo, bardzo podoba :)..po prostu.. kiedy biorę z półki znaną markę - wiem, że będe sie dobrze bawić :)
    • zaba_pelagia Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 19:23
      z rzeczy błahych - Konwicki
      z rzeczy niepoważnych - Turgieniew
      z rzeczy dość poważnych - Tyrmand
      z rzeczy powaznych - Kundera
      z rzeczy jeszcze bardziej powaznych - Dumasy dwa
      z rzeczy absolutnie poważnych - Bułyczow

      oczywiście o Brzezińskiej, Sapkowskim, Musierowicz, Akuninie, Perezie-Reverte,
      le Quin, Tove Jansson itp. nie wspominamy, bo to się rozumie samo przez się
      • braineater Żabo nadobna 25.11.05, 20:16
        a czemu Konwicki w kategorii błahe? (prócz tego oczywiście, by sprowokować
        kogoś do zadania tego pytania)


        Pozdrowienia:)
        • zaba_pelagia Re: Żabo nadobna 25.11.05, 20:19
          hehehe
          to takie nawiazanie do mojej matury z angielskiego
          mialam przestopniować przymiotnik strong
          i jako żaba-abstynentka zrobiłam to tak:
          vodka is strong
          wine is stronger
          beer is the strongest
          komisja się tarzała ze śmiechu
          • baba67 Re: Żabo nadobna 25.11.05, 20:26
            Tak- MIckiewicz-3 czesc Dziadow.Czytalam 4 razy.Za czwartym mnie zachwycily.
            Moze to nie jest glupie byc czasem upartym?
      • mamarcela Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 20:24
        a strugaccy gdzie? Bo jakos tak pasują?
        • zaba_pelagia Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 20:26
          Aaaaaaaaa, w Strugackich lekkie braki (nadrabiam je regularną lekturą wtorku,
          który zaczyna się w środę ;-)
          • mamarcela Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 20:28
            No popatrz, a mnie sie poniedziałek zaczynał w sobotę, ale to dawno było. :)
            Pozdrowienia
            • zaba_pelagia Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 25.11.05, 20:30
              napisali kilka następnych tomów ;-)
      • ben-oni Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 20:49
        No to mnie przytkało. Nie mnogością ofiar nieposkromionej żądzy czytelniczej,
        ale różnorodnością (chciałem napisać chaosem, lecz nic nie wiem o motywach,
        więc niech jest jak jest).
        Dałbym sobie, jeszcze przedwczoraj, rękę uciąć (i już bym k...wa ręki nie
        miał), że Żaba zarzuci Bułhakowa. A tu Turgieniew (nie Czechow?, nie
        Dostojewski czy Tołstoj?). Iwan i jego pobielane dworki, paniusie zakochane,
        kawalerowie neurasteniczni... Fascynacja młodości sentymantalnej nastolatki czy
        wymogi profesji?
        A te Dumasy to jakiś odlot. Obydwaj? Płaszcz i szpada. Krew, wino i łzy.
        I na to wszystko Bułyczow i Kundera.
        Jak Ty się z czasem wyrabiasz i skąd bierzesz te zabawki? Praca w bibliotece?

        Wiem - czytasz 250 stron dziennie, albo Twój dzień trwa 48 godzin.

        Ja właśnie wykańczam Goldinga. Porachunki jeszcze z czasów liceum. A czasami
        spać trzeba.
    • theagata Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 01:23
      ben-oni napisał:

      > Macie kogoś takiego tak dokładnie przenicowanego?


      Kurt Vonnegut. Wszystko.

      pzdr.
    • itek1 Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 08:40
      Az tak systematyczny nie jestem. Owszem czasami przeczytalem cala tworczosc
      danego pisarza (Hemingway czy Lampedusa), ale nie bylo to takim ciurkiem jak u
      Ciebie, jedna ksiazeczka za druga w kolejnosci chronologicznej.
      A tak zasadniczo to uwazam teraz, ze takie czytanie nie ma sensu, spojrzenie na
      dana tworczosc ma sie niezbyt swieze.
    • cichom22 Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 18:58
      Camus, ale jeśli chodzi o ilość, to nie jest to aż takie trudne zadanie...
      C.
      • stella25b Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 19:56
        Kiedy odkrylam Hlaske to polykalam wszystko jego autorstwa az do konca.
        Myslalam bedzie to samo z Johnem Irvingiem po przeczytaniu "Swiat wedlug Garpa"
        ale po 4 ksiazce dalam sobie spokoj. Natomiast z Gombrowiczem bylo z przekory.
        • ben-oni Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 27.11.05, 09:26
          Ja odpuściłem po drugiej. ("Regulamin..")
    • sto100 Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 20:23
      Oczywiście, od wczesnej młodości, w miejskiej bibliotece,
      naprzeciwko której mieszkałam, wypożyczałam wszystko co było w katalogu.
      Zaczęło się od Dickensa, no a potem już poleciało, bo było łatwiej.
      Te siedzące za stołem potrzyły spod oka, a ja czytałam, czytałam.
      Konwicki też, z ogromnym apetytem czekałam na nowe.
      A dla swojej i dzieci przyjemności Mikołajka.
      I dużo innych. Ale jak nie wyjdzie druga, trzecia to zostawiam autora.
      Trudno, wierna jestem tym,których lubie i cenię i w których słowach utonę.
      • stella25b Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 20:37
        Widze, ze juz druga osoba wymienia Konwickiego a ja po lekturze "Kronika
        wypadkow milosnych" dalam sobie od razu spokoj.
        • monikate Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 22:23
          Wierzę, że przeczytałam całego Balzaca :) Było to w liceum. Bardzo lubiłam przy
          lekturze jego dzieł przeliczać sobie wysokość apanaży, rent i innego uposażenia
          doczesnego bohaterów. Na tle ówczesnych kosztów utrzymania. Nawet sobie
          wróżyłam, co się stać może dalej, w związku z posiadaniem przez bohaterkę
          posagu w takiej, nie innej wysokości.
    • eeela Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 26.11.05, 22:59
      Tolkien - zostaly mi niedokonczone opowiesci, czyli najwieksze wyzwanie. Poza
      tym wszystko, wlacznie z artykulami naukowymi i listami od swietego Mikolaja :-)
    • Gość: ks Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 23:08
      a ja przeczytalam calego Kraszewskiego, systematycznie wszystkie serie, na
      swoje usprawiedliwienie mam,ze bylam jeszcze wtedy nieletnia ;), Balzaka
      probowalam, ale mi jeszcze kilka zostalo do końca i mnie znudzil. Generalnie
      mialam wtedy okres czytania wszystkiego co dany pisarz... kilku ich było.
      • Gość: Sam Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? IP: 82.160.104.* 27.11.05, 09:43
        Z całym szacunkiem, ale nie wierzę. Ponoć napłodził on tego w setkach. Zajrzyj
        w bibliografię Kraszewskiego. Może coś przeoczyłeś?
        Ja wymiękłem przy "Hrabinie Cosel", chociaż film uwielbiam.
        Ja mogę się pochwalić, że przeczytałem cały Stary i Nowy Testament bez
        przerwy, "od deski do deski".
        • blue.berry Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? 27.11.05, 12:30
          no wiec ja przeczytalam calego Zeromskiego - moja babcia byla w posiadaniu
          dziel zebranch i w jakies wakacje lub tez ferii - nie pamietam - z braku innych
          ksiazek zaliczylam calosc:)))
          w czasach licealnych caly Gombrowicz, Konwicki, Witkacy. przy witkacym jak sie
          juz skonczyl to aczelam z rozpedu czytac ojca:))
          rowniez przeczytalam wszystko Tolkiena lacznie z listem do Mikolaja:))
          chyba (ale tu nie jestem pewna) wchlonelamwszysto co napisal Card.

          aktualnie wierna jestem Sapkowskiemu, Pratchettowi, Murakamiemu i Nealowi
          Stephensonowi.

          wiecej grzechow nie pamietam co nie znaczy ze ich nie bylo.
    • Gość: Abra Re: Czy jesteście uparci (a może systematyczni)? IP: *.bsk.vectranet.pl / 194.246.108.* 27.11.05, 17:36
      Jeżeli czytam całe bibliografie to jedynie z upodobania sobie autora, bez
      żadnych ukrytych motywów jak czytanie Hemingweya z nienawiści (rozwaliło mnie
      to ;)))
      Przeczytałam chyba wszystkie polskie wydania książek W. Goldinga, J. Winterson,
      blisko jestem z P. Whitem, J. Steinbeckiem, kiedyś pochłonęłam prawopodobnie
      całość Tolkiena a z polskich autorów A. Szczypiorskiego. Przy tym w przypadku
      pierwszych trzech wymienionych nazwisk po przeczytaniu kolejnych powieści
      stwierdzałam, że chociaż mi się podoba, to własciwie niewiele rozumiem, dlatego
      nabyłam sobie po kolei ksiązeczki na własnośc i czytam a w większości dopiero
      będę czytać jeszcze raz.

      Tylko nie potrafię czytać wszystkich pozycji jednego autora tak ciurkiem, jedno
      po drugim! Lubię urozmaicac sobie style, więc nawet jeżeli w tym samym czasie
      kupię sobie 2 książki jednego pisarza, to miesiące całe mijaja, zanim po
      przeczytaniu jednej sięgnę po druga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka