marcelina_prust
05.05.07, 18:48
Wszystkim frikom i frakom, którym dobrze się kojarzą nazwiska Borges, Kafka,
Duchamp, Roussel, Sterne itympodobne, gorąco polecam "Krótką historię
literatury przenośnej" Enrique Vila-Matasa, gdzie umarły, by tak rzec, dada
odżywa pod postacią tajemnego spisku shandych, autorów przenośnych, co pisali
przenośne utwory, miniatury jak Duchampa boite-en valise.
Za bardzo jestem pod wrażeniem, żeby parafrazować i opisywać. Na zachętę
początek ("swój" od razu się pozna na rzeczy):
"Pod koniec zimy 1924 roku, na tej samej skale, na której Nitzsche doznał
przeczucia wiecznego powrotu, rosyjski pisarz Andriej Bieły przeżył załamanie
nerwowe, doświadczjąc nieodwołalnego przypływu lawy świadomości. Tego samego
dnia, o tej samej porze i niedaleko stamtąd, muzyk Edgar Varese spadł nagle z
konia, kiedy parodiując Apollinaire'a, udawał, że wyrusza na wojnę."
można się zakochać ... nie tylko za Varese'a