Dodaj do ulubionych

Grube bohaterki

02.02.08, 15:14
W literaturze opisane są niewiasty przecudnej urody, i zgodnie z
jedynym słusznym kanonem to szczupłe kobiety są. Z tych puszytych
kojarzę na razie Kwirynę z Nowolipek i Baryłeczkę. Może jest więcej
takich?
Obserwuj wątek
    • autumna Re: Grube bohaterki 02.02.08, 16:02
      Tytułowa bohaterka "Janice Gentle i seks".
      U Chmielewskiej w "(Nie)boszczyk mąż" jest taka jedna gruba - ale w trakcie akcji książki zaczyna się odchudzać.
      Za to u Musierowicz Pulpecja - przez cały czas pozostaje apetycznie zaokrąglona i chromoli wszelkie diety :-)
      • ewa9717 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 16:13
        Ale ta gruba u ćhmielewskiej za młodu była cud urody, tyle ze głupia
        jak blondyna z kawałów, co jej zostało i po stracie figury, czyli
        ilość skokiem nie przechodzi w jakość. Pulpecja nie jest gruba, a
        własnie apetycznie zaokrąglona.
        Coś mi się wydaje, ze i w książkach te grube chodzą ino po
        obrzeżach, a w razie czego koją, przytulając główną o cud figurze do
        bujnego memłona, jak Mammy Skarletę.
        • onion68 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 21:01
          Muszę przyznać, że co do Scarlett miałam zawsze trochę wątpliwości - czy
          rzeczywiście jej figura była tak wspaniała. Zauważcie, że ona gorsetem te 17
          cali wyciskała, prawie do omdlenia zresztą. A często zdarza się, że kobiety o
          skłonności do wąskiej talii mają także skłonność do obfitej...tiurniury.
          • ewa9717 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 21:12
            gorsety nosiły wszystkie, nawet największe wielorybice, a obfita
            dżejlo była wtedy uwazana za powabną.
            • onion68 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 21:18
              No tak, to chude kobiety były uważane za nieatrakcyjne. Melania Wilkes na
              przykład, a taka Małgorzata Gautier miała powodzenie nie dzięki, ale pomimo
              szczupłej figury.
      • Gość: kalina Re: Grube bohaterki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 22:47
        Ja jeszcze słówko a propos Janice Gentle - ona jest naprawdę gruba i wspaniała!
    • ada08 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 16:33
      Był tu kiedyś taki wątek. Tylko że to był chyba, o ile pamiętam,
      wątek "maturalny". I jako taki został zapewne przykładnie ukarany
      usunięciem z forum.
      a.
    • zona_mi "Straszne historie o otyłości i pożądaniu" 02.02.08, 16:43
      Anny Fryczkowskiej - jedna z ciekawszych książek, które ostatnio
      czytałam.
      www.replika.net.pl/media_o_nas.php?id=186
      Obie główne bohaterki są grube.
    • pether_23 U Vonneguta bohaterowie miewali grube żony. 02.02.08, 16:49
      U Vonneguta bohaterowie miewali grube żony. Chociażby Billy z "Rzeźni nr 5". Na
      marginesie: jego córka "byłaby całkiem niebrzydką dziewczyną, gdyby nie to, że
      miała nogi jak wiktoriański fortepian". Dobrze powiedziane, nie? :)
    • noida Re: Grube bohaterki 02.02.08, 17:14
      U Atwood w jednej z powieści bohaterka była bardzo gruba, a potem musiała
      schudnąć, żeby móc dostać w spadku po ciotce jakieś pieniądze. Taki był warunek.
      Niestety za nic nie mogę sobie przypomnieć tytułu tej powieści.
      • onion68 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 18:52
        "Pani Wyrocznia".
        Ja jeszcze przywołam grubą Agnes Nitt z Pratchetta. Bardzo charyzmatyczna postać :-)
        • noida Re: Grube bohaterki 02.02.08, 22:35
          O dzięki, jakieś zaćmienie na mnie spadło i za nic nie mogłam sobie przypomnieć
          tytułu...
    • eeela Re: Grube bohaterki 02.02.08, 17:40
      Helena Skrzetuska z czasem sie roztyla :-)
    • yanga Re: Grube bohaterki 02.02.08, 18:27
      Jagienka, skoro d... orzechy tłukła, też musiała być niechuda. Ale
      czytałam dawno temu angielską powieść "The Plot" Irvinga Wallace'a,
      w której jedna z głównych bohaterek była naprawdę gruba. I dlatego
      zakochał się w niej główny bohater, a potem radziecki minister spraw
      zagranicznych. Ech, szkoda, że tej ksiązki nie ma po polsku, bo była
      świetna...
    • stara_dominikowa Re: Grube bohaterki 02.02.08, 18:29
      Jaguś /Chłopi/ spaśna kiej jałowica, bez płot nie przeszła bo żerdki pod nią
      pękały - a najpiękniejsza we wsi.
      Aksinia Astachow /Cichy Don/, kobieta o "wyzywającej urodzie" od początku miała
      pełne łydki i ręce, z czasem stała się rozłożysta.
      • onion68 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 18:54
        Jeszcze Anna Karenina była nieźle odżywiona, a chyba i Irena Heron.
        • monikate Re: Grube bohaterki 02.02.08, 20:31
          Nie... o Irenie Heron cały czas nadmieniają, że jest przychuda, w
          każdym bądź razie na ówczesne kanony. Za to druga żona Soamesa
          Forsyte'a Anetka ma, co trzeba, także samo ich córka Fleur. Ale
          grubymi nazwać ich nie można. Są jeszcze gdziesik te pulchne, a
          jeszcze piękne? O, przypomniała mi się Kinga Bogomołow z powieści
          Witolda Horwatha "Ultra Montana", ale wiecej nie kojarzę. Czyżby ino
          Mammy się ostały?
          • onion68 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 20:34
            Nana - była gruba, a budziła zachwyty. A co do Ireny Heron - nie była gruba, ale
            postawna, nigdzie nie ma wzmianki o jej zbytniej szczupłości.
    • nighthrill Re: Grube bohaterki 02.02.08, 19:02
      Polecam książkę Jennifer Weiner "Kochając większą kobietę" - fajna powieść o
      tym, jak to jest być naprawdę grubą w świecie super lasek.
    • wilma.flintstone Re: Grube bohaterki 02.02.08, 22:26

      Bridget Jones ;))))
      • joasia33 Re: Grube bohaterki 02.02.08, 23:37
        E tam, Bridget Jones była szczupła, tylko miała schizę tłuszczowo-kaloriową:-).
        No, chyba, że była kurduplem 1,50 w kapeluszu, wówczas te 59 kg mogłoby być
        wartością nieco za wysoką.
        • ajtra Re: Grube bohaterki 03.02.08, 09:48

          Elżbieta Rousset "Baryłeczka"(Guy De Maupassant)
          "Mała, okrągła, tłuściutka, o pulchnych paluszkach zwężających się w
          stawach, podobnych do wiązki kiełbasek..."
    • onion68 Re: Grube bohaterki 03.02.08, 11:30
      Jeszcze nieoceniony Nienacki stworzył wiele niechudych bohaterek: Justynę z
      niewielką nadwagą, Brygidę z tyłkiem jak klacz dwuletnia, panią Basieńkę z
      wybitnym przodem (stromymi cyckami), Weronikę z cyckami jak kopce graniczne.
      Chyba te wszystkie atrybuty kobiecości nie były przyczepione do wątłych ciałek
      ;-) Co więcej, z jakim wstrętem opisuje on sterczące kości nieudacznej Malwiny
      Stęborkowej.
      • klaryma Re: Grube bohaterki 05.02.08, 10:09
        o tak, była jeszcze niejaka Turoniowa, w której mąz zapadał sie jak
        w kanapie.
        • onion68 Re: Grube bohaterki 05.02.08, 10:51
          Że nie wspomnę o Widłągowej oraz żonie naczelnika o grubych udach.
    • Gość: są-są Re: Grube bohaterki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 12:20
      "Pulpecja" u Musierowcz, Jolka (ostatnio moja ulubiona bohaterka) w "Grze o
      miłość" Szymańskiej,Buba w "Błękitnym zamku" Montgomery, z literatury dziecięcej
      - "Bułeczka" (nie pamiętam autorki) ale dziecięciem będąc zaczytywałam się w tej
      książce
      • onion68 Re: Grube bohaterki 03.02.08, 12:36
        No nie, Buba była szczupła, a nawet chyba wątła?
        • mirabi Re: Grube bohaterki 03.02.08, 13:22
          Nie Buba, tylko Joanna ;)

          "Przy modlitwie porannej Jurek wyciągnął rękę i uszczypnął Joannę w chudziutkie ramię tak bezlitośnie, że zawyła z bólu" - czyli była bardzo szczupła :)
    • eleona Re: Grube bohaterki 03.02.08, 13:43
      Wynika z Waszych wypowiedzi (i z książek,które ja przeczytałam(,że
      nie ma grubych bohaterek.Możemy wierzyć,że to nie ze względu na
      niechęć autorów do takowych,tylko ze wzgl. na
      marketing,albo...możemy napisać same książkę o grubej
      bohaterce.Jestem przekonana,że zrobimy to świetnie:)
      Wiecie,że to jedno z niewielu forów, na którym wypowiedzi są
      składne, poprawne stylistycznie, ortograficznie, gramatycznie i
      wszystkie icznie?To jak dar z nieba:)
      • zorija Re: Grube bohaterki 03.02.08, 15:24
        eleona napisała:


        > Wiecie,że to jedno z niewielu forów, na którym wypowiedzi są
        > składne, poprawne stylistycznie, ortograficznie, gramatycznie i
        > wszystkie icznie?To jak dar z nieba:)

        Bardzo się z tego cieszę. Jak widzę na innych forach wypowiedzi, to
        aż mi skóra cierpnie. Nie raz też nie wiem, co autor miał na myśli,
        bo ich wypowiedż można interpretować na różne sposoby. A z tych
        bohaterek to tylko Agnes Nitt mi się przypomina. No i Pulpecja, ale
        ona nie mieści się tu chyba.
        • mika_p Re: Grube bohaterki 03.02.08, 19:11
          A Niania Ogg?!
          • onion68 Re: Grube bohaterki 03.02.08, 19:42
            Ależ ona ważyła tyle samo co w wieku 20 lat :-D
            Komentarz Babci: ale teraz jest to inaczej rozmieszczone.
    • guodny_kroolik Re: Grube bohaterki 03.02.08, 14:48
      Zdecydowanie gruba jest główna bohaterka "O pięknie" Zadie Smith. I jest z tego
      zadowolona!
      • monikate Re: Grube bohaterki 03.02.08, 16:28
        To jakiś seksizm jest, nie za dużo tych grubych bohaterek.
        Przynajmniej na głównym planie. Bo bohaterów literackich płci
        męskiej, będących "w sobie", a bardzo ważnych znajdzie sie więcej.
        • ajtra Re: Grube bohaterki 03.02.08, 18:22
          Monikate, pomroczność jasna mnie dopadła i nie zauważyłam, że
          wymieniłaś Baryłeczkę. /Pomijając ten wątek, ciekawe na co, lub,
          czego, wymieniłabyś, baryłeczkę;)/


          • monikate Re: Grube bohaterki 03.02.08, 19:44
            Baryłeczkę wymieniłabym na Scarlett, ta by się nie pozwoliła tak
            niecnie podspuścić i wykorzystać. No, ale miss Scarlett ma 17 cali w
            talii (ok. 43 cm), więc nie wiem, czy byłaby to całkiem legalna
            podmianka :)
            A baryłeczkę... zależy, co w niej jest. Jeśli cóś fajnego, np. dobry
            rum, dobre wino-to zostaje. jak jakieś gie, to zostanie wymeinione
            na grubą, b. grubą, dobrą książkę. Cienkim książczynom na ogół
            mówimy nie.
        • onion68 Re: Grube bohaterki 03.02.08, 22:57
          > Bo bohaterów literackich płci
          > męskiej, będących "w sobie", a bardzo ważnych znajdzie sie więcej.

          Oj. Ja kojarzę tylko Wokulskiego, Mocka, Jerzego Forsyte'a (ten ostatni nawet
          niezbyt ważny). Aaa, i całą kadrę naukową Niewidocznego Uniwersytetu.
    • onion68 Re: Grube bohaterki 03.02.08, 23:28
      O, jeszcze mma Ramotswe - jest gruba i dlatego piękna; mądra i wie, co w życiu
      dobre :-)
    • tak_o Dorothy Cannell: The Thin Woman 04.02.08, 11:49
      Bohaterka zostaje zaproszona na rodzinny zlot i jest w stresie, że
      jej długo ukrywany sekret wyjdzie na jaw - jest gruba. Uważa, że
      żadne ciuchy już jej nie pomogą, a najlepszym kamuflażem byłby
      nieziemsko przystojny oddany mąż i gromadka uroczych złotowłosych
      dzieciątek. Nie dysponując takimiże, postanawia wynając
      sobie "narzeczonego" z agencji towarzyskiej. Potem już tajemnice,
      intrygi, morderstwo i inne tego rodzaju czytelnicze przyjemności.
      Pierwszy tom serii z Ellie Haskell w roli głównej.
      • olivkah Re: Dorothy Cannell: The Thin Woman 04.02.08, 20:11
        Kobiety przecudnej urody i grube są w "Opowieściach starego Kairu" Nadżiba Mahfuza.
    • mettea Re: Grube bohaterki 04.02.08, 21:28
      Pierwsza moja myśl - "Kaśka Kariatyda" Zapolskiej.


      • wilma.flintstone Re: Grube bohaterki 04.02.08, 21:32

        Zdecydowanie Kaska. No i jeszcze Pyza na polskich drozkach ;)
        • woman-in-love "puszyste"? 05.02.08, 10:23
          mogą być włosy, od biedy "puree", ale "puszysta" kobieta? Dlaczego wypaczamy
          znaczenie słów?
          • monikate Re: "puszyste"? 06.02.08, 21:51
            Przypomniała mi się Diana, przyjacióka Ani z Zielonego Wzgórza.
    • swagan Re: Grube bohaterki 08.02.08, 16:20
      Bohaterka książki "La cucina". Mimo włoskiego tytułu przetłumaczona
      na polski. Nazwiska autorki nie pamiętam - angielka mieszkająca we
      Włoszech. Bohaterka jest bardzo gruba, lubi i umie gotować; lubi
      także jeść. Wszystkie zmiany nastroju można odczytać z zapachów
      unoszących się z jej pokoju. Smakowita scena miłosna w kuchni wśród
      makaronów, serów i sosów oraz opis wyłuskiwania grubaski jak groszku
      ze strączka za pomocą noża z wyszczuplającego gorsetu-kombineronu.
      Płakałam ze śmiechu. Polecam.
      Druga książka to "Krasomówca" Amélie Nothomb. Występuje tu takie
      monstrum, że trudno opisać, chociaż użyte określenie cysta jest
      super - jeśli ktoś lubi lekko wymiotne opisy.
    • Gość: bri Re: Grube bohaterki IP: *.chello.pl 09.02.08, 09:05
      W jednej z ksiażek Sergiusza Piaseckiego, niestety nie pamiętam
      tytułu, była gruba bohaterka, która lubiła porządnie się najeść.
      Przy tym była sympatyczna i wdzięczna, i z tego co pamiętam wpadła w
      oko jakieś postaci męskiej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka