lowcia
16.09.09, 00:57
a mój partner,raz,a czasem się zdarzy,że wcale.Dba bardzo o moją
stysfakcję,ale,jak twierdzi,tak chce przedłużyć moją przyjemność,że
sam staje się przez to mniej wrażliwy i musi wyjść na trochę,aby od
nowa czuć przyjemność.Czy faktycznie tak jest,czy po prostu jestem
dla niegoza luźna,że czasem nie dochodzi,albo baaardzo długo(np 30
min po tym jak ja już przestaję odczuwaćprzyjemność).Proszę o
komentarz.