triss_merigold6
14.08.10, 00:25
Nowy wątek, bo tamten jest za długi, żeby się sensownie dopisać.
Uczciwie przeczytałam prawie cały.
Strzeliłaś sobie w stopę, kobieto. Nigdy, przenigdy, nie należy się
pierwszej wyrywać z deklaracjami uczuciowymi. Można gryźć palce,
zwierzać się wylewnie przyjaciółkom, pisać do innych kobiet sążniste
maile, ale wobec mężczyzny zachowywać kamienną twarz. Dobremu
bzykaniu to nie przeszkadza kompletnie. Milczeć i czekać. Rolą i
zadaniem pana jest objawić się z wyrazami miłości zwerbalizowanymi
konkretnie i wprost. Mówisz pierwsza i nie słyszysz natychmiast
deklaracji wzajemnej - pokazałaś miękkie podbrzusze, shit happens,
pan ma fory. Teraz będzie racjonalizował i wymyślał dziesiątki
powodów dla których owa deklaracja uczuciowej wyłączności jest
zbędna, nadmierna i w ogóle o co Ci chodzi.
Dupą można szastać, ale szastanie serduszkiem kosztuje więcej.
Z własnego doświadczenia: jak chce to powie, objawi, zadeklaruje.
Żeby nie wiem jakie miał bloki psychiczne i emocjonalne, opory,
niefajne doświadczenia, światopogląd etc. Przełamie się, luzik.