grosz-ek 31.01.11, 18:28 Dla bycia bardziej świadomym rodzicem. Albo dla bulwersacji. W każdym razie ciekawe. I zastanawiające. Na pewno poruszające. f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=2153734&start=0 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gomory Re: Seks naszych milusińskich 31.01.11, 22:30 Gwoli scislosci to tam pisza ludzie dorosli, a nie "milusinscy". Obecnie to dzieciaki chyba raczej wybieraja: lepiej obejrzec dwie lesbije czy podwojna penetracje? Odpowiedz Link
sisi_kecz Re: Seks naszych milusińskich 01.02.11, 12:42 Na taki temat to trudno pisać obecnie- wszystko jest podejrzeniem o pedofilstwo lub może być pożywką dla pedofili ;) A szkoda, bo to zupełnie naturalna sprawa i sferę seksualną powinien każdy w sobie rozwijać jak każdą inną. Na pewno dziecko jest istotą seksualną, ale oczywiście nieświadomą i niesamostanowiącą. To, że ludzie wspominają tam o masturbacji w wieku bardzo małoletnim, świadczy o odkryciu bogatego unerwienia w częściach intymnych. Dopiero w wieku lat nastu jest to powiązane z myśleniem o płci przeciwnej. Niedawno leciał na Planete dokument o pani, która od wieku lat 4 nieustannie doznaje samoczynnych orgazmów, gdyż cierpi na jakieś zaburzenie z nieznanej przyczyny i nieuleczalnie symulujące ją do szczytowania co kilka minut. Bardzo negatywnie, a właściwie ambiwalentnie przeżywała to w wieku dziecięcym- doświadczając przyjemnego uczucia, któremu czuła sie winna. To się powtarza w "zeznaniach' zupełnie typowo dojrzewających osób. Tym bardziej nie należy robić z tego sensacji- normalna rzecz. I swoich dzieci nie traktować jak żywe lalki z siusiaczkami i pipinkami, żeby nigdy nie wstydziły sie swoich seksualnych odczuć. Fajnie, że sporo osób ma w tamtej dyskusji pozytywne i wyluzowane podejście . Wydaje mi sie , że pokolenie porno będzie miało więcej schiz. duze pozdro!!! Odpowiedz Link
urquhart Re: Seks naszych milusińskich 01.02.11, 19:49 > Bardzo negatywnie, a właściwie ambiwalentnie przeżywała to w wieku dziecięcym- > doświadczając przyjemnego uczucia, któremu czuła sie winna. No masz, przecież to cieżki grzech Sisi i się idzie za to do piekła! Tak ksiądz mówił! forum.gazeta.pl/forum/w,1182,120682676,120682676,Masturbacja_ciezki_grzech.html Odpowiedz Link
grosz-ek A później czyta się takie teksty: 01.02.11, 20:20 "Wojownik Wiecie szkoda mi Was że się tak z tego cieszycie i z taką dumą o tym opowiadacie nawet nie zdajecie sobie sprawy że marnujecie sobie życie i odbieracie sobie to co najpiekniejsze. Ja wpadłem w to bagno podobnie jak większość z nas ale wspominam tego dnia taka jak Wy niech tamten dzien bedzie przeklety. Teraz walcze kazdego dnia i wierze że kiedyś moje życie stanie się lepsze "normalne" radze Wam żebyście zrozumieli swoją ułomność bo kiedyś może być za późno na opuszczenie tego piekła. Pozdrawiam Walczący." Pytanie tylko, do jakich środków ucieknie się w tej walce i kto będzie ich ofiarą ... Odpowiedz Link
urquhart Re: A później czyta się takie teksty: 01.02.11, 20:29 Z takich "walczących" rekrutują się typowo psychopaci i seryjni mordercy, którzy poczuwają sie do misji "oczyszczenia świata z tego brudu" i mordują prostytutki ewentualnie inne "brudne" kobiety które po prostu ich podniecają Odpowiedz Link
sisi_kecz Re: Seks naszych milusińskich 03.02.11, 09:33 > No masz, przecież to cieżki grzech Sisi i się idzie za to do piekła! Tak ksiądz > mówił! ' No masz, przecież ja, ani żadna inna baba nie zabija plemnika w wyniku swojej masturbacji. Ale Wy to rzeczywiście macie etyczny problem ;) ;) Odpowiedz Link
sq6unny Re: Seks naszych milusińskich 01.02.11, 14:39 Masz grosz-ek talent do wyszukiwania temu podobnych "perełek" na kafeterii. ;-) Pewnie większość ludzi przechodziła ten etap w swoim życiu z mniejszym lub większym poczuciem winy. Odpowiedz Link
grosz-ek Re: Seks naszych milusińskich 01.02.11, 20:24 > Pewnie większość ludzi przechodziła ten etap w swoim życiu z mniejszym lub więk > szym poczuciem winy. No tak, tylko że teraz jestem tym z drugiej strony barykady - wprawiającym albo niewprawiającym w poczucie winy swoje dzieci. Odpowiedz Link
urquhart Re: Seks naszych milusińskich 01.02.11, 20:32 > No tak, tylko że teraz jestem tym z drugiej strony barykady - wprawiającym albo > niewprawiającym w poczucie winy swoje dzieci. Jak pamiętam Groszek nie są takie małe... A znasz dowcip dlaczego rodzice nie rozmawiają nigdy z nastolatkami o seksie? rodzice są przekonani że nastolatki jeszcze tego nie robią. nastolatki są przekonane że rodzice już od dawna tego nie robią.... :) Odpowiedz Link
grosz-ek Re: Seks naszych milusińskich 01.02.11, 21:33 > Jak pamiętam Groszek nie są takie małe... 6,10 i 12 lat - akuratnie > A znasz dowcip dlaczego rodzice nie rozmawiają nigdy z nastolatkami o seksie? > rodzice są przekonani że nastolatki jeszcze tego nie robią. > nastolatki są przekonane że rodzice już od dawna tego nie robią.... :) Śmiej się, śmiej, bo ja tak akurat mam :-( Odpowiedz Link
nick_inny Re: Seks naszych milusińskich 03.02.11, 12:02 > Śmiej się, śmiej, bo ja tak akurat mam :-( Jak? Już tego nie robisz czy myślisz, że twoje dzieci jeszcze tego nie robią? Odpowiedz Link
grosz-ek Re: Seks naszych milusińskich 03.02.11, 12:17 I jedno, i drugie. Lubię żyć w moim matriksie, gdzie lepsze jutro było wczoraj. Odpowiedz Link
nick_inny Re: Seks naszych milusińskich 03.02.11, 12:19 > I jedno, i drugie. Jak to? Odnośnie dzieci, ok, sprawa odrębna, ale własna seksualność? Ile masz lat, że już "tego" nie robisz? Odpowiedz Link
grosz-ek Re: Seks naszych milusińskich 03.02.11, 12:58 > Ile masz lat, że już "tego" nie robisz? A jakie to ma znaczenie? Nie robię, bo nie chcę. Bo moja miłości jest zbyt daleko ode mnie. Bo była moja pierwsza, jedyna i ostatnia. Bo ... . Właście, to po co ja o tym mówię? Odpowiedz Link
gacusia1 Re: Seks naszych milusińskich 02.02.11, 04:38 No ale co w tym zastanawiajacego??? Ze nastolatki sie onanizuja? A moze ,ze istnieje masturbacja dziecieca/niemowleca? Odpowiedz Link