Dodaj do ulubionych

seks przed kamerą

03.03.11, 12:17
Zastanawiam się czy można uznać za WYZWOLONE SEKSUALNIE kobiety/mężczyzn, które wyrażają zgodę na nagrywanie siebie przez swoich partnerów w celu dlaszego wrzucania filmów do sieci.

Nie chodzi mi tu o typowe porno (naćpane panienki "jechane" godzinami przez mięśniaków) ale o pokazywanie w internecie krótkich amatorskich filmików czy zdjęć na stronach np. zbiornik.com

Czy pokazywanie siebie innym nie przekracza zbyt cienkiej granicy intymności?

A może idziemy ewolucyjnie tak daleko do przodu, że to powinno stać się czymś normalnym i niczym dziwnym?

Nie wspomnę już o propozycjach komentowania profili czy wymiany partnerów na przeróżnych stronach www.
Obserwuj wątek
    • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 03.03.11, 12:31
      Zrób ankietę- Co sądzisz o wrzucaniu swoich filmów z seksem do sieci?
      a) to niemoralne
      b) to wyzwolone

      wybieram opcję c) nie interesuje mnie seks, w którym nie biorę udziału.

      pozdro!
    • zawsze-soffie Re: seks przed kamerą 03.03.11, 12:31
      A mnie zawsze zastanawiało w jakim celu ludzie/pary wrzucają takie filmy na wymienione przez ciebie strony. Ze niby robią coś nadzwyczajnego czego inni nie robią więc pokazują? No jakby seks był tylko tajemną sztuką, którą praktykują tylko nieliczni to bym się nie dziwiła.. :D

      "..że to powinno stać się czymś normalnym i niczym dziwnym?"

      hłe niedługo na portalach społecznościowych będzie możliwość zamieszczenia filmiku pt nasz życie seksualne,a obok : t o nasz dom i nasze dzieci, a to nasz ubiegłoroczne wakacje.


      wyzwolenie seksualne to pojęcie względne i zależny od naszych dotychczasowych granic. Dla jednego wyzwoleniem bedzie seks poza łóżkiem dla drugiego seks analny, dla trzeciego trójkąt....
    • mexx_01 Re: seks przed kamerą 03.03.11, 12:37
      U kazdego chyba ta granica intymnosci lezy jednak gdzie indziej.
      Takie pokazywanie nagich zdjec czy filmow to raczej ma cos wspolnego z ekshibicjonizmem wspolnego...
    • urquhart chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, prioryte 03.03.11, 13:23
      W sumie jest to element szerszego zjawiska.
      Na Naszej Klasie laski wstawiają do znudzenia zdjęcia dzieci we wszystkich sytuacjach, na forach motoryzacyjnych faceci chwalą się zdjęciami najnowszych bryk. Młodsze pokolenie obstawia Facebooka klikając "to lubię" podkreślając w co się angażują.
      Generalnie ludzie są istotami społecznymi i chcą się pochwalić tym, ale i podzielić tym co dla nich ważne, priorytetowe w życiu, co daje im radość i zadowolenia w co się angażują.
      Seks przestał być tabu, brudny, grzeszny i dla czego miałby się nie stosować do tych samych reguł?
      • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 13:36
        a czy to ze przestał być grzeszny, tabu itd oznacza, że przestał być intymną częścią życia dwojga ludzi? Czy koniecznie z wszystkiego trzeba robić publiczny teatrzyk?
        • mexx_01 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 14:00
          Ludzie gorsze rzeczy w zyciu robia.
          Swiat bylby piekny, gdyby najwieksza zbrodnia byloby pokazywanie cyckow....
          • olek_01 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 05.03.11, 09:20
            mexx_01 napisał:

            > Ludzie gorsze rzeczy w zyciu robia.
            > Swiat bylby piekny, gdyby najwieksza zbrodnia byloby pokazywanie cyckow....
        • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 14:17
          A kto mówi, że trzeba???
          Oni tego nie robią bo TRZEBA.
          Oni to robią bo MOŻNA (nikogo to nie krzywdzi) a ich to kręci.
          Co do tego czy seks przestał być tabu:
          Wg mnie nie seks nadal jest sferą obarczoną silnym tabu (niezależnie od znacznej liberalizacji tej sfery)
          I to właśnie jest jednym z elementów, który powoduje, że np. publikowanie własnych zdjęć w internecie tak "kręci"
          • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 16:57
            "A kto mówi, że trzeba???
            > Oni tego nie robią bo TRZEBA."

            myślę, że czepiasz się słówek ( można i tak) i nie zrozumiałeś o co mi chodziło, bywa.

            "Oni to robią bo MOŻNA (nikogo to nie krzywdzi) a ich to kręci."

            nie wspomniałam ani słowem, że to kogokolwiek krzywdzi.
            • sisi_kecz Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 17:10
              > nie wspomniałam ani słowem, że to kogokolwiek krzywdzi.'

              może krzywdzić: rodziców tych osób, rodzeństwo, ich własne dzieci.

              mogą zaszkodzić sobie w pracy, w przyszłej karierze np. politycznej, w społeczności lokalnej.

              może być materiałem do szantażu.

              Może być dużo negatywnych reperkusji takiej akcji zamieszczenia filmu w sieci, ale wiadomo- dorośli ludzie, ich sprawa.

              duze pozdro!!!
              • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 18:02
                wiesz, z racji tego, że mi to zjawisko lata z każdej strony, nie miałam i nie mam zamiaru przedstawiać negatywnych skutków takich praktyk. Nie będę się tez zastanawiać, czy te osoby mają/ mogą mieć takie problemy o jakich piszesz.
                Jedyne co mnie szalenie interesuje to co ci ludzie sobie myślą, jak wkładają to do sieci : że robią coś niezwykłego, że są tacy "zajebiaszczy" bo kopulują. Jakby chociaż pokazali na tych filmach jakiś nowy seksualny trend.

                Swoją droga ubolewam też nad tym, że ze wszystkiego dziś ludzie robią publiczny teatrzyk ( Nie napiszę tego w formie " czy ze wszystkiego dziś trzeba robić teatrzyk " - pytanie retoryczne, ogolne) żeby pewna osoba się słówek nie czepiała i nie wyczarowała innego sensu.
                • urquhart Amatorskie porno jest najlepsze 03.03.11, 18:21
                  zawsze-soffie napisała:
                  > Jedyne co mnie szalenie interesuje to co ci ludzie sobie myślą, jak wkładają to
                  > do sieci : że robią coś niezwykłego, że są tacy "zajebiaszczy" bo kopulują.

                  No, masz zdarzają się filmiki niezwykłe i zajebiaszczo wkręcające.
                  Ale ty tego nie czujesz...
                  Amatorskie porno jest najlepsze bo bywają na nich emocje, które się udzielają, a których za grosz nie ma profesjonalny mainstream

                  • zawsze-soffie Re: Amatorskie porno jest najlepsze 03.03.11, 18:30
                    No magia polega na tym, że nasza ludzka wścibska natura bardzo chce zobaczyć jak to robią szaraczki, a może nóż widelec trafi się na znajomego. Nie zmienia to faktu, że jest to zwykły numerek ( nic nadzwyczajnego). Numerek, który większość odwala "w domu".

                    To dalej nie jest odp na moje pyt.
                    • urquhart Re: Amatorskie porno jest najlepsze 03.03.11, 18:38
                      zawsze-soffie napisała:
                      > k to robią szaraczki, a może nóż widelec trafi się na znajomego. Nie zmienia to
                      > faktu, że jest to zwykły numerek ( nic nadzwyczajnego). Numerek, który większo
                      > ść odwala "w domu".

                      Ci co odwalają zwykłe numerki nie maja motywacji bawić się w amatorskie porno.
                      Wiadomo o gustach się nie dyskutuje.
                      Ci których to wkręca, chcą sie porównywać i być najlepsi. A tych najlepszych ogląda się dzieląc ich emocje.
                      • shigella Re: Amatorskie porno jest najlepsze 04.03.11, 18:18
                        urquhart napisał:

                        > zawsze-soffie napisała:
                        > > Nie zmienia to faktu, że jest to zwykły numerek ( nic nadzwyczajnego).
                        > > Numerek, który większość odwala "w domu".
                        > Ci co odwalają zwykłe numerki nie maja motywacji bawić się w amatorskie porno.
                        > Wiadomo o gustach się nie dyskutuje.
                        > Ci których to wkręca, chcą sie porównywać i być najlepsi. A tych najlepszych og
                        > ląda się dzieląc ich emocje.
                        Rozgraniczylabym nagrywanie i wrzucanie.
                        Przypuszczam, ze ludzie nagrywaja swoje wyczyny m.in., zeby powspominac mile chwile i ogladac siebie, a nie damy z rozowej landrynki.
                        Wrzucanie moze byc elementem chwalenia sie udanym pozyciem, reklama uslug czy po prostu glupota.
                        Wiele osob pozujacych w erotycznych czy idiotycznych pozach po odkryciu sie na fotkapeel kasuje zdjecia, bo dochodzi do nich co zrobili.

                        Z drugiej strony to byc element zemsty i szantazu - miniaturyzacja sprzetu powoduje, ze latwo go ukryc przed partnerem czy partnerka. Byly juz afery, ze para sie rozstala i filmy nagrane ukryta kamera ladowaly w internecie bez zgody drugiej strony.
                    • songo3000 Skoro w domu odwalasz zwykłe numerki 04.03.11, 11:20
                      to już Twoja sprawa. Nie sądź innych po sobie, nie przypisuj innym SWOICH fobii, ograniczeń czy pragnień. To naprawdę pomaga...

                      Aha, zanim zaczniesz gorąco zaprzeczać, że takowe w niniejszym temacie posiadasz proponuję 'stanąć z boku' i przyjrzeć się kto i ile postów tu nastukał.
                • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 18:26
                  > Jedyne co mnie szalenie interesuje to co ci ludzie sobie myślą, jak wkładają to
                  > do sieci : że robią coś niezwykłego, że są tacy "zajebiaszczy" bo kopulują. J

                  Pytanie "co Ci ludzie sobie myślą" jest warte odpowiedzi o ile chcesz ja poznać a nie zadać je, po czym samemu udzielić sobie odpowiedzi takiej jaka Ci pasuje.
                  Biorąc pod uwagę popularność serwisów z amatorskimi seks-fotkami robią coś fajnego, podniecającego, ekscytującego ich samych oraz tych, którzy do takich serwisów tylko zaglądają.
                  > akby chociaż pokazali na tych filmach jakiś nowy seksualny trend.
                  Trend jest taki, że znaczna część społeczeństwa tego nie robi, uważa za nienormalne etc a oni maja to w d... i pokazują swoje fotki.

                  > Swoją droga ubolewam też nad tym, że ze wszystkiego dziś ludzie robią publiczny
                  > teatrzyk
                  Bo żyjemy w czasach,kiedy istnieje znacznie większe zróżnicowanie postaw niż np. 100 lat temu.
                  Dziś jedni robią sobie seks-fotki i publikują je w internecie a inni organizują uroczyste ślubowania wstrzemięźliwości seksualnej aż do ślubu.
                  I jedni i drudzy mają obecnie swobodę realizowania się.
                  Ja, będąc zadeklarowanym liberałem, nie ubolewam nad faktem , ze niektórzy mają takie odjechane pomysły (mam na myśli oczywiście ten drugi tzn śluby czystości :-)i )
                  Tobie nie wystarcza fakt, ze w możesz sobie kształtować swoją postawę obyczajową jak zechcesz.
                  Ty UBOLEWASZ, ze inni też mają taki wybór i wybierają coś innego.
                  No to cóż.
                  Osobiście współczuję.
                  Chyba z wiekiem będziesz ubolewać coraz więcej :-)
                  • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 18:47
                    "Pytanie "co Ci ludzie sobie myślą" jest warte odpowiedzi o ile chcesz ja poznać
                    > a nie zadać je, po czym samemu udzielić sobie odpowiedzi takiej jaka Ci pasuje"

                    Napisałam coś takiego, że nie rozumiem po co to się robi:

                    "A mnie zawsze zastanawiało w jakim celu ludzie/pary wrzucają takie filmy na wymienione przez ciebie strony. Ze niby robią coś nadzwyczajnego czego inni nie robią więc pokazują?"

                    Więc co to jest jak nie pytanie?

                    "Biorąc pod uwagę popularność serwisów z amatorskimi seks-fotkami robią coś fajnego, podniecającego, ekscytującego ich samych oraz tych, którzy do takich serwisów tylko zaglądają. "

                    Fajnie sobie to tłumaczysz. Myślę, ze jakby ktoś publicznie się defekował, też znalazłoby się sporo chętnych do oglądania - też można by było napisać, że widocznie robicoś fajnego.

                    "Osobiście współczuję."

                    ale czego i dlaczego mi współczujesz? Tego, że nie podoba mi się coraz większe upublicznianie seksu? Robienie ze wszystkiego publicznego przedstawienia? Nie mogę mieć takiego zdania? Przecież za nikim nie latam nie wyzywam od pustaków, szm..t , nikomu piekłem nie grożę, nie nazywam tego nienormalnym zjawiskiem, więc o co chodzi? Współczucie pozostaw chorym i ciepiącym.

                    "Chyba z wiekiem będziesz ubolewać coraz więcej "

                    akurat panie psychologu z wiekiem ubolewam coraz mniej.


                    • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 19:18
                      > Fajnie sobie to tłumaczysz. Myślę, ze jakby ktoś publicznie się defekował, też
                      > znalazłoby się sporo chętnych do oglądania - też można by było napisać, że wido
                      > cznie robicoś fajnego.
                      Osobiście nie sądzę, by na taki widok znalazło się "sporo chętnych do oglądania"
                      Pytanie co rozumiesz pod okresleniem "sporo"

                      > ale czego i dlaczego mi współczujesz? Tego, że nie podoba mi się coraz większe
                      > upublicznianie seksu? Robienie ze wszystkiego publicznego przedstawienia? Nie m
                      > ogę mieć takiego zdania?
                      Współczuję Ci tego, ze Twoje samopoczucie jest tak uzależnione od wyborów innych osób nawet jeśli te wybory Ciebie bezpośrednio nie dotyczą.
                      W kwestii upubliczniania seksu odczuwasz "ubolewanie". Ja wiem, ze "ubolewanie" to nie jest słowo określające jakiś skrajny dyskomfort psychiczny ale niewątpliwie jest to odczucie negatywne.
                      I tego właśnie Ci współczuję.
                      Wyobrażam sobie co by było gdybym to ja "ubolewał" tak bardzo z powodu analogicznych postaw innych ludzi.
                      Ubolewasz tez w wielu innych sytuacjach kiedy ludzie mają upodobania inne niż Ty czy dotyczy to tylko sfery seksu?
                      Jeśli w innych kwestiach też tak ubolewasz to musisz mieć ciężkie życie :-)
                      Jeśli Twoje ubolewanie skupia się tylko na sferze seksu to strasznie mnie ciekawi dlaczego akurat na tej jednej. :-)
                      > "Chyba z wiekiem będziesz ubolewać coraz więcej "
                      >
                      > akurat panie psychologu z wiekiem ubolewam coraz mniej.
                      No liberalizacja w sferze seksualnej jest faktem więc masz powody do coraz wiekszego ubolewania.
                      Jeśli z wiekiem stajesz się bardziej otwarta to może po prostu za kilka lat sama znajdziesz odpowiedź na pytanie , które zadajesz teraz a przynajmniej przestaniesz się dziwić :-)
                      • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 20:31
                        sporo to sporo, nie wiem jak mam to inaczej napisać

                        "spółczuję Ci tego, ze Twoje samopoczucie jest tak uzależnione od wyborów innyc
                        > h osób nawet jeśli te wybory Ciebie bezpośrednio nie dotyczą."

                        No słusznie, wszak po info, że inni się nagrywają i publikują pocięłam się bo tak mi samopoczucie tak siadło.

                        "Ja wiem, ze "ubolewanie" to nie jest słowo określające jakiś skrajny dyskomfort psychiczny.."
                        "Jeśli w innych kwestiach też tak ubolewasz to musisz mieć ciężkie życie "

                        1) no to zdecyduj się czy to moje ubolewanie jest naznaczone dużym dyskomfortem psychicznym czy tez nie. A potem daj mi znać. Ciężkie życie musiałabym mieć, kiedy jednak byłoby duzym dyskomfortem.
                        2. Nie, nie mam ciężkiego życia. Zaskoczony?

                        A teraz nie szalej i nie przeceniaj słowa " ubolewać" bo to słowo to nic innej jak niezadowolenie. A niezadowolenie budzi wiele rzeczy w naszym życiu. Ja np jestem niezadowolona bo napisałam całego posta do Ciebie i mi się skasował i pisze jeszcze raz. Do tamtej pory byłam w bardzo dobrym nastroju. Tak byłam w dobrym nastroju mimo, ze czytam temat o zjawisku które mi się nie podoba. A mimo, że mi się nie podoba nie przeszkadzało mi to mieć dobrego samopoczucia. Szok nie?

                        "Współczuję Ci tego, ze Twoje samopoczucie jest tak uzależnione od wyborów innych osób nawet jeśli te wybory Ciebie bezpośrednio nie dotyczą."

                        Wrócę jeszcze do tego cytatu. Bezpośrednio mnie to nie dotyczy ale wpływa na świat w którym żyje. Bo w tym świecie szczerzy się coś co mi się nie podoba. A jeśli takie rzeczy będą praktykować moje ( przyszłe) dzieci, mój brat, moi rodzice to zapewne w jakimś stopniu będzie to na mnie wpływało.

                        "Jeśli Twoje ubolewanie skupia się tylko na sferze seksu to strasznie mnie cieka
                        > wi dlaczego akurat na tej jednej."

                        Pewnie, że tylko na tej, wszak jestem zapewne fizyczną, emocjonalną, dziewica z pochwicą mózgu.

                        "No liberalizacja w sferze seksualnej jest faktem więc masz powody do coraz wiek
                        > szego ubolewania."

                        zaiste. I co mi radzisz w związku z tym?

                        "Jeśli z wiekiem stajesz się bardziej otwarta to może po prostu za kilka lat sama znajdziesz odpowiedź na pytanie , które zadajesz teraz a przynajmniej przestaniesz się dziwić "

                        1) już dawno temu nauczyłam się nie mówić że nigdy coś nie nastąpi.
                        2) jeszcze weź mi napisz, że za parę lat sama będę kręcić pornole na potęgę.
                        • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 20:46
                          > No słusznie, wszak po info, że inni się nagrywają i publikują pocięłam się bo t
                          > ak mi samopoczucie tak siadło.
                          Nie pociełas sie ale Ci się to nie podoba.
                          Mały dyskomfort więc i moje współczucie jest niewielkie.
                          > Ciężkie życie musiałabym mieć, kiedy jednak byłoby duzym dyskomfortem.
                          ...albo gdybyś takich małych dyskomfortów miała bardzo dużo.
                          > 2. Nie, nie mam ciężkiego życia. Zaskoczony?
                          Ale nie podoba Ci się ten trend o którym piszesz.
                          Jesteś w stanie wyjaśnić dlaczego?

                          > zaiste. I co mi radzisz w związku z tym?
                          Wyluzować się i przestać przejmować się tym, ze inni korzystają ze swojej wolności inaczej niż Ty.
                          > 2) jeszcze weź mi napisz, że za parę lat sama będę kręcić pornole na potęgę.
                          A po co?
                          Żeby ze skrajną tezą polemizowało Ci się łatwiej?
                          • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 21:01
                            "Nie pociełas sie ale Ci się to nie podoba."

                            Nie podoba mi się też kolor mojego telefonu ale mam to gdzieś. Nie poświęcam temu zagadnieniu nawet sekundy dziennie, chyba, że mi się ktoś zapyta, czy mi się podoba - poświęcam wtedy sekundę żeby odp ze nie.

                            "albo gdybyś takich małych dyskomfortów miała bardzo dużo."

                            Nie mam ich bardzo dużo.

                            "Ale nie podoba Ci się ten trend o którym piszesz. Jesteś w stanie wyjaśnić dlaczego?"

                            Przecież już napisałam.

                            "Wyluzować się i przestać przejmować się tym, ze inni korzystają ze swojej wolności inaczej niż Ty."

                            Ależ ja jestem wyluzowana, wg niektórych bardziej niż powinnam. Nie wiem co to ma do rzeczy, czy to że się wyluzuję sprawi że jakieś zjawisko zacznie się mi podobać? Co najwyżej sprawi, ze będę mieć to gdzieś - tylko jest taki problem bo jak mam to gdzieś - wyraziłam swoje zdanie ponieważ pojawił się taki temat.

                            "A po co?
                            > Żeby ze skrajną tezą polemizowało Ci się łatwiej?"

                            Spokojnie, żartowałam.
                            • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 21:17
                              > "albo gdybyś takich małych dyskomfortów miała bardzo dużo."
                              >
                              > Nie mam ich bardzo dużo.
                              Ach. Wiec to głównie w kwestii seksu tak Ci to przeszkadza?
                              Dlaczego akurat w tej?

                              > "Ale nie podoba Ci się ten trend o którym piszesz. Jesteś w stanie wyjaśnić dla
                              > czego?"
                              > Przecież już napisałam.
                              Gdzie????????
                              • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 04.03.11, 15:08
                                "Gdzie????????"

                                Przecież klepie o tym cały czas. Nie podoba mi się " sprzedawanie życia intymnego", robienie z tego publicznego teatrzyku. I tyle, tylko tyle. Nie spędza mi to snu z powiek, nie wymiotuje gdy widzę gdzieś. Wyrażam jedynie swoje zdanie i swoje niezrozumienie. Jeśli myślałeś, że napisze, że to obrzydliwe, pozbawione moralności itp itd to chyba rozczarowałam. A żeby było jeszcze ciekawiej oglądam takowy seks, choć wole go w wykonaniu "aktorów porno". Oglądając amatorski nie mogę się uwolnić od pytania , PO co ci ludzie " sprzedają życie erotyczne" ( pytanie retoryczne) - dla mnie to trochę żałosne i nic na to nie poradzę.

                                "Ach. Wiec to głównie w kwestii seksu tak Ci to przeszkadza? Dlaczego akurat w tej?"

                                a może wpierw mi powiedz na jakiej podstawie wysnułeś wniosek, że głownie w sferze seksu?
                                • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 04.03.11, 15:41
                                  > Przecież klepie o tym cały czas. Nie podoba mi się " sprzedawanie życia intymne
                                  > go", robienie z tego publicznego teatrzyku.
                                  Piszesz, ze Ci się to nie podoba ale nie piszesz dlaczego.

                                  Nie interesuję się piłką nożną ale nigdy bym nie stwierdził, że "nie podoba mi się , że inni się interesują"
                                  Nie kręci mnie tatuaż czy piercing ale nie powiedziałbym nigdy, ze "nie podoba mi się (ubolewam), ze są ludzie, którzy potrafią pokryć całe ciało tatuażem i umieścić założyć sobie 50 kolczyków"
                                  Próbuję znaleźć u siebie samego jakąkolwiek analogię Twojego podejścia żeby choć trochę zrozumieć co masz na myśli ale nic analogicznego mi do głowy nie przychodzi.

                                  > Oglądając amatorski n
                                  > ie mogę się uwolnić od pytania , PO co ci ludzie " sprzedają życie erotyczne" (
                                  > pytanie retoryczne) - dla mnie to trochę żałosne i nic na to nie poradzę.
                                  A może po prostu patrzysz na życie erotyczne zbyt płasko i jednowymiarowo.
                                  Ja zadawałem sobie podobne pytania do Twoich kiedy pierwszy raz oglądałem porno.
                                  Porno zawodowe, dla jasności, bo internetu wtedy nie było.
                                  No ale ja miałem wtedy 15-16 lat.
                                  Czy Ty jesteś w podobnym wieku? :-)

                                  • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 04.03.11, 17:14
                                    "Nie interesuję się piłką nożną ale nigdy bym nie stwierdził, że "nie podoba mi
                                    > się , że inni się interesują"

                                    Znowu mieszasz. Ja też się nie interesuję piłką nożna co nie przeszkadza mi uważać, że tzw kibole np są chamami i że to co robią jest żałosne. Czujesz różnicę?

                                    "Nie kręci mnie tatuaż czy piercing ale nie powiedziałbym nigdy, ze "nie podoba mi się (ubolewam), ze są ludzie, którzy potrafią pokryć całe ciało tatuażem i u mieścić założyć sobie 50 kolczyków"

                                    1) No to gratuluje, choć w życiu nie uwierzę że tak wszystko Ci się podoba jak usilnie próbujesz mi wmówić.
                                    2) Nie wiem jak piercing i tatuaże mają się do intymności ale ok.
                                    3. Myślę, że dramatyzujesz i nadinterpretujesz znaczenie słowa " ubolewam" . Gdybym wiedziała użyłam bym banalnego słowa, które znaczy między innymi to samo - niezadowolenie.
                                    4) nie napisałam, że ubolewam nad tym, że ludzi kręci nagrywanie swojego seksu tylko, że konsekwencją publikowania własnego seksu w necie jest jak dla mnie " sprzedasz życia intymnego" a to mi się nie podoba.
                                    5) Podoba ci się kolczykowanie całego ciała? ( tak, podoba mi się /nie, nie podoba mi się )
                                    Podobają ci się wytatuowani od stup do głów ludzie ? - jak wyżej
                                    ( choć ja nigdzie nie napisałam nic o tym, że ludzie publikujący swój seks są żałośni, beznadziejni, że mi się nie podobają napisałam, że nie podoba mi się co robią ( zapewne w życiu robią milion innych rzeczy, które by mi się spodobały) zjawisko mi się nie podoba. I tyle. )

                                    "Próbuję znaleźć u siebie samego jakąkolwiek analogię Twojego podejścia żeby choć trochę zrozumieć co masz na myśli ale nic analogicznego mi do głowy nie przychodzi."

                                    To samo mogłabym napisać. No i co w związku z tym?

                                    "A może po prostu patrzysz na życie erotyczne zbyt płasko i jednowymiarowo."

                                    Może.

                                    "Ja zadawałem sobie podobne pytania do Twoich kiedy pierwszy raz oglądałem porno"

                                    - no to wychodzi, na to, że stawiam pierwsze kroki w dziedzinie " oglądanie porno" albo jestem opóźniona.


                                    co to jest porno zawodowe?

                                    Kiedy ja miałam 15 lat internet mieli nieliczni.
                                    • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 05.03.11, 12:33
                                      > Znowu mieszasz. Ja też się nie interesuję piłką nożna co nie przeszkadza mi uw
                                      > ażać, że tzw kibole np są chamami i że to co robią jest żałosne. Czujesz różnic
                                      > ę?
                                      Ale przeszkadza Ci (i mnie podobnie) że są agresywni, niebezpieczni, nieprzewidywalni, demolują mienie publiczne i możesz chcąc nie chcąc przypadkiem od nich oberwać a nie to, ze interesują się piłką nożną.
                                      W sferze seksu nie pytam Cię o to, dlaczego nie podobają ci się ludzie, którzy gwałcą innych, tylko pytam Cię dlaczego Twoje niezadowolenie budzi fakt , że dorośli ludzie z własnej woli nagrywają swoje seks-igraszki a potem publikują je na portalach na które aby wejść trzeba specjalnie się zarejestrować a czasem nawet zapłacić.
                                      > 4) nie napisałam, że ubolewam nad tym, że ludzi kręci nagrywanie swojego seksu
                                      > tylko, że konsekwencją publikowania własnego seksu w necie jest jak dla mnie "
                                      > sprzedasz życia intymnego" a to mi się nie podoba.
                                      Ale to jest "sprzedaż" ICH życia intymnego a nie Twojego, więc w czym problem?
                                      > 1) No to gratuluje, choć w życiu nie uwierzę że tak wszystko Ci się podoba jak
                                      > usilnie próbujesz mi wmówić.
                                      Oczywiście nie wszystko mi się podoba (tzn nie wszystkie zainteresowania ludzkie podzielam) natomiast w ogóle mi nie przeszkadza jakiekolwiek upodobanie innych ludzi o ile realizowane jest przez osoby dorosłe za ich świadomym , dobrowolnym wyborem i nie odbywa się to kosztem innych.

                                      > "Próbuję znaleźć u siebie samego jakąkolwiek analogię Twojego podejścia żeby ch
                                      > oć trochę zrozumieć co masz na myśli ale nic analogicznego mi do głowy nie przy
                                      > chodzi."
                                      > To samo mogłabym napisać. No i co w związku z tym?
                                      Mogłabyś napisać to samo??
                                      Tzn jakiego mojego podejścia do zachowań innych ludzi nie rozumiesz??
                                      Zapytaj to Ci wyjaśnię.

                                      > "Ja zadawałem sobie podobne pytania do Twoich kiedy pierwszy raz oglądałem porno"
                                      > - no to wychodzi, na to, że stawiam pierwsze kroki w dziedzinie " oglądanie po
                                      > rno" albo jestem opóźniona.
                                      Nie. Nic nie "wychodzi".
                                      Po prostu nie potrafisz w sposób jasny i spójny uzasadnić swoich poglądów więc zmuszasz mnie do zgadywania metodą prób i błędów.
                                      > co to jest porno zawodowe?
                                      To jest porno kręcone przez profesjonalne wytwórnie , w którym grają profesjonalni "aktorzy" i "aktorki" robiący to przede wszystkim dla korzyści finansowych.
                                      • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 05.03.11, 16:40
                                        "Ale przeszkadza Ci (i mnie podobnie) że są agresywni, niebezpieczni, nieprzewidywalni, demolują mienie publiczne i możesz chcąc nie chcąc przypadkiem od nich oberwać a nie to, ze interesują się piłką nożną."

                                        1) Nie boję się, że od nich oberwę bo nie chodzę na mecze ani w miejsca, w których zazwyczaj przebywają.
                                        2) Nie podoba mi się, że ich zainteresowanie piłką nożną idzie w taką stronę. ( Żeby nie było, nie spędza mi to snu z powiek - po prostu takie mam zdanie na ten temat, i wyrażam je, kiedy pojawia się temat).

                                        "W sferze seksu nie pytam Cię o to, dlaczego nie podobają ci się ludzie, którzy gwałcą innych, tylko pytam Cię dlaczego Twoje niezadowolenie budzi fakt , że dorośli ludzie z własnej woli nagrywają swoje seks-igraszki a potem publikują jena portalach na które aby wejść trzeba specjalnie się zarejestrować a czasem nawet zapłacić."

                                        1) Przecież napisałam to z "milion razy". Nie wiem jaki sens ma pisanie tego jeszcze raz.
                                        Nie podoba mi się " sprzedawanie życia intymnego". Mam gdzieś czy ktoś to robi czy nie, czy robi to z własnej woli, czy pod presją - po prostu takie mam zdanie na dany temat, tak oceniam dane zjawisko. Nie oceniam ludzi, którzy to robią, nie mam zamiaru ich nawracać, przekonywać, wyzywać itd. Nie wiem co tutaj jest dla Ciebie niezrozumiałe?
                                        2) Ludzie tak mają ( przynajmniej Ci, których znam ) że moją wyrobione zdanie na dane zjawiska w każdej/prawie każdej dziedzinie i co w tym dziwnego?
                                        3) Bronisz mi mieć zdanie na temat danego zjawiska? Hmm, tylko dlaczego? Przecież ludzie wychodząc ze swoim życiem seksualnym " do ludzi" siłą rzeczy muszą się liczyć, że ich " wyczyny" zostaną skomentowane. Jak ktoś skomentuje pozytywnie to jest ok tak? Wtedy już można się wypowiadać, oceniać, mieć swoje zdanie o danych zjawiskach? Innymi słowy czemu masz do mnie " pretensję", że oceniam dane zjawisko skoro cały wątek na tym się opiera?


                                        "Ale to jest "sprzedaż" ICH życia intymnego a nie Twojego, więc w czym problem?"

                                        No i co z tego, że ich? Tworzą nowy trend a mnie się on nie podoba, Jaśkowi spod 5 się podoba a Markowi spod 7 podoba się bardzo, a Jadzia spod 1 uważa to za zboczenie. No i ? Każdy ma prawo do własnej opinii na temat danego zjawiska, w końcu nikt nie zagląda komuś na siłę, wbrew ich woli do ich łóżka, tylko ktoś z "tym łóżkiem" wyłazi do ludzi i musi się liczyć z tym, że zostanie ocenione to co robi. Jak ktoś oceni pozytywnie to się nie oburzasz, że ktoś wyraził swoje zdanie?

                                        "Oczywiście nie wszystko mi się podoba (tzn nie wszystkie zainteresowania ludzkie podzielam) natomiast w ogóle mi nie przeszkadza jakiekolwiek upodobanie innych ludzi o ile realizowane jest przez osoby dorosłe za ich świadomym , dobrowolnym wyborem i nie odbywa się to kosztem innych."

                                        A kto mówi o przeszkadzaniu, mówimy o ocenie danego zjawiska.


                                        "Próbuję znaleźć u siebie samego jakąkolwiek analogię Twojego podejścia żeby choć trochę zrozumieć co masz na myśli ale nic analogicznego mi do głowy nie przychodzi."

                                        Mi też go głowy nie przychodzi o co ci chodzi i jaki masz problem z moim osobistym subiektywnym zdaniem?

                                        "Po prostu nie potrafisz w sposób jasny i spójny uzasadnić swoich poglądów więc
                                        > zmuszasz mnie do zgadywania metodą prób i błędów. "

                                        i nawzajem.
                                        • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 05.03.11, 19:15
                                          > 1) Przecież napisałam to z "milion razy". Nie wiem jaki sens ma pisanie tego j
                                          > eszcze raz.
                                          Nie napisałaś tego ani razu.
                                          Nie pytam Cię dlaczego Ty nie nagrywasz swoich wyczynów seksualnych i nie umieszczasz ich w internecie bo tu , jak zakładam, odpowiedź jest prosta - nie masz na to ochoty. I nie o tym dyskutujemy.
                                          Pytam dlaczego tak Ci się nie podoba że robią to inni.
                                          I ani razu nie uzyskałem odpowiedzi.

                                          > Nie podoba mi się " sprzedawanie życia intymnego".
                                          Masz tak tylko z seksem czy w ogóle ciągle Ci się nie podoba, że ktoś korzysta w jakiejś sferze ze swojej wolności?
                                          > 3) Bronisz mi mieć zdanie na temat danego zjawiska? Hmm, tylko dlaczego? Przeci
                                          > eż ludzie wychodząc ze swoim życiem seksualnym " do ludzi" siłą rzeczy muszą s
                                          > ię liczyć, że ich " wyczyny" zostaną skomentowane.
                                          Niczego Ci nie bronię.
                                          Po prostu usiłuję dociec jakie mechanizmy kierują ludźmi, którym "to się nie podoba"
                                          Ja Ci mogę spójnie wyjaśnić dlaczego "to mi się podoba"
                                          Ty nie potrafisz spójnie i logicznie wyjaśnić dlaczego Ci się nie podoba.
                                          > No i co z tego, że ich? Tworzą nowy trend a mnie się on nie podoba,
                                          Widzisz w nim jakieś zagrożenie?
                                          Jakie?

                                          > Jak ktoś skomentuje pozytywn
                                          > ie to jest ok tak? Wtedy już można się wypowiadać, oceniać, mieć swoje zdanie
                                          > o danych zjawiskach? Innymi słowy czemu masz do mnie " pretensję", że oceniam d
                                          > ane zjawisko skoro cały wątek na tym się opiera?
                                          Jezus Maria, Kobieto.
                                          Nie bronię Ci mieć własnego zdania.
                                          Po prostu strasznie mnie ciekawi jakie mechanizmy , jakie odczucia, a może jakie lęki kierują ludźmi takimi jak Ty, że nie zadowalają sie faktem, ze mogą sami kierować swoim życiem jak zechcą ale jednocześnie odczuwają jakiś rodzaj dyskomfortu (ubolewanie, niezadowolenie) z tytułu faktu, że inni kierują swoim życiem inaczej.
                                          Ja tak nie mam i próbuję zrozumieć ludzi , którzy tak mają. Jak zacznę snuć dywagacje dlaczego tak może być to będziesz ironizować, że coś ci na siłe wciskam. Więc nie chcę nic zgadywać tylko po prostu pytam.

                                          > Mi też go głowy nie przychodzi o co ci chodzi i jaki masz problem z moim osobis
                                          > tym subiektywnym zdaniem?
                                          Nie mam problemu tylko jestem ciekaw więc zadaję pytanie. To jest forum dyskusyjne jeśli zapomniałaś.

                                          > "Po prostu nie potrafisz w sposób jasny i spójny uzasadnić swoich poglądów więc
                                          > > zmuszasz mnie do zgadywania metodą prób i błędów. "
                                          >
                                          > i nawzajem.
                                          Gdzie???
                                          W którym miejscu ja nie potrafię spójnie uzasadnić swoich poglądów???
                                          W którym miejscu zmuszona zostałaś do zgadywania ???
                                          • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 05.03.11, 21:51
                                            "Nie napisałaś tego ani razu."

                                            Napisałam, niestety Ty nie uznajesz mojej odpowiedzi, nie podoba ci się ona i co mam zrobić? mam WYMYŚLIĆ inną?

                                            "Masz tak tylko z seksem czy w ogóle ciągle Ci się nie podoba, że ktoś korzysta w jakiejś sferze ze swojej wolności?"

                                            Brak mi słów, serio. Dorabiasz jakąś ideologię to mojego subiektywnego "nie podoba mi się". Korzystać ze swojej wolności można w różny sposób, a czy koniecznie musi mi się to podobać? Przecież nikomu niczego nie bronie i nikogo nie wyzywam - więc o co chodzi?

                                            "Po prostu usiłuję dociec jakie mechanizmy kierują ludźmi, którym "to się nie podoba" Ja Ci mogę spójnie wyjaśnić dlaczego "to mi się podoba"

                                            A nie pomyślałeś, że tu nie ma żadnego mechanizmu? Po prosty nie podoba mi się upublicznianie seksu, bo to dla mnie niezrozumiałe robienie teatrzyku z najintymniejszej sfery życia, "sprzedaż życia intymnego" i TYLE ! ( i to jest moja osobista subiektywna opinia )Wyobraź sobie, że nie siedzę i nie rozkminiam danego zjawiska na czynniki pierwsze. Nie wiem jakiej innej odpowiedzi się spodziewałeś? No jakiej? że to zboczone? że chore? że mnie przeraża? Wybacz, że rozczarowałam.

                                            Ty nie potrafisz spójnie i logicznie wyjaśnić dlaczego Ci się nie podoba.

                                            Wg Ciebie, a jak widać rozmawiamy różnymi językami.


                                            "Widzisz w nim jakieś zagrożenie? Jakie?"

                                            Pewnie, hłe hłe boje się, że wyjdą z ekranu i mnie zaatakują. Chcesz mi pomóc się z tym uporać?


                                            "Po prostu strasznie mnie ciekawi jakie mechanizmy , jakie odczucia, a może jakie lęki kierują ludźmi takimi jak Ty, że nie zadowalają się faktem, ze mogą sami kierować swoim życiem jak zechcą ale jednocześnie odczuwają jakiś rodzaj dyskomfortu (ubolewanie, niezadowolenie) z tytułu faktu, że inni kierują swoim życiem inaczej.

                                            Może weź sobie wejdź na jakieś tematyczne forum ludzi myślących inaczej i znajdziesz odp na swoje pytania bo w moim przypadku nie ma żadnego mechanizmu.
                                            Nie mam lęków w tej kwestii, w innych mam - boję się pająków i rekinów. Czy taka odpowiedź cię satysfakcjonuje?
                                            Niech sobie kierują swoim życiem jak chcą, ale skoro poddają to niejako pod publiczny "osąd", jeżeli swoim postępowaniem tworzą nowe SPOŁECZNE zjawisko to nie ma się czemu dziwić że znajda się osoby, którym się to bardzo spodoba i którym się to nie spodoba. I tyle.
                                            Zdaję sobie sprawę, że mogę też kierować swoim życiem jak chcę ale Zdaję sobie też sprawę z tego, że wszystko ma swoje konsekwencję i że komuś mój model życia z którym wychodzę do ludzi - ja sama ( a nie na odwrót) może się nie spodobać, choć mi nikt nie będzie bronił tak żyć i choć nikt nie będzie mnie z tego powodu szykanował.

                                            "To jest forum dyskusyjne jeśli zapomniałaś."

                                            Tak, zapomniałam. Dzięki, że mi przypomniałeś, jesteś boski.
                                            • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 07.03.11, 09:28
                                              > Napisałam, niestety Ty nie uznajesz mojej odpowiedzi, nie podoba ci się ona i c
                                              > o mam zrobić? mam WYMYŚLIĆ inną?
                                              To nie w tym rzecz, że mi się podoba lub nie lecz w tym, ze jest niespójna.

                                              > Brak mi słów, serio. Dorabiasz jakąś ideologię to mojego subiektywnego "nie pod
                                              > oba mi się".
                                              Ciekawe ile razy jeszcze będę musiał Ci tłumaczyć, że nie dorabiam żadnej ideologii, nie usiłuję Ci wmówić że wiem lepiej co czujesz i dlaczego to czujesz itd, itd.
                                              Po prostu próbuję się od Ciebie dowiedzieć dlaczego w miejscu, gdzie teoretycznie można by się spodziewać reakcji typu : "wisi mi to" ty reagujesz : "ubolewam, nie podoba mi się"

                                              > A nie pomyślałeś, że tu nie ma żadnego mechanizmu?
                                              Rozumiem, że nie ma mechanizmu w tym, że nie robisz tego sama. Po prostu nie robisz bo nie masz na to ochoty i już.
                                              Ale , ze "ubolewasz, nie podoba Ci się" to już dla mnie dziwne?
                                              Że nie potrafisz olać tego tematu z góry na dół?
                                              > bo to dla mnie niezrozumiałe
                                              Jest wiele zachowań ludzkich, które są dla mnie niezrozumiałe. Ale sam fakt, że są niezrozumiałe nie implikuje jeszcze u mnie ubolewania i niezadowolenia.
                                              > robienie teatrzyku z najintymniejszej sfery życia,
                                              A kto decyduje , która sfera jest mniej intymna a która bardziej?
                                              Komisja pod Twoim przewodnictwem?
                                              > Nie wiem jakiej innej odpowiedzi się spodziewałeś? No jakiej? że to zboczone? że chore? że mnie > przeraża? Wybacz, że rozczarowałam.
                                              Spodziewałem się raczej chaotycznej, niespójnej i nieudolnej "argumentacji" i pod tym względem mnie nie zaskoczyłaś.

                                              > Pewnie, hłe hłe boje się, że wyjdą z ekranu i mnie zaatakują. Chcesz mi pomóc s
                                              > ię z tym uporać
                                              Nie.
                                              Chcę dowiedzieć się czy widzisz w tym jakieś zagrożenie i chciałbym usłyszeć rzeczową odpowiedź z Twojej strony bez uciekania się do asekuranckiej ironii i kpiny.
                                              Ponieważ nie potrafisz poddać krytycznej refleksji swojego podejścia do pewnych kwestii muszę zgadywać.
                                              > Może weź sobie wejdź na jakieś tematyczne forum ludzi myślących inaczej
                                              No właśnie dyskutuję z osobą myślącą inaczej i strasznie ciężko idzie jej wyłożenie w logiczny sposób swoich poglądów.
                                              > Nie mam lęków w tej kwestii, w innych mam - boję się pająków i rekinów. Czy tak
                                              > a odpowiedź cię satysfakcjonuje?
                                              Gdyby było tak jak twierdzisz, to napisałabyś , że wisi Ci, ze inni ludzie nagrywają swój seks i publikują w internecie.
                                              • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 08.03.11, 11:16
                                                "..lecz w tym, ze jest niespójna."

                                                Dla Ciebie niespójna. A jak wiadomo dla jednego coś jest spójne dla drugiego nie.
                                                Dodatkowo ja nie mam zamiaru podawać ci jakiś argumentów, bo zwyczajnie nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać a jedynie wyrażam swoje zdanie i zdziwienie. Nie oczekiwałam tez jakoś specjalnie, że ktoś będzie mi tłumaczył dlaczego lubi tak a nie inaczej.

                                                "Ciekawe ile razy jeszcze będę musiał Ci tłumaczyć.."
                                                Myślę, że z 5 razy jeszcze wystarczy, a ile ja będę musiała jeszcze tłumaczyć, że wyolbrzymiasz moje ubolewam i dorabiasz próbujesz mi wmówić, że tak strasznie przezywam, że ktoś du...ę pokazuje? No i, że nadinterpretujesz? Gdyż ponieważ TAK, WISI MI CZY KTOŚ POKAZUJE swoja doopę w internecie jakby tylko on ją miał i umiał się nią posługiwać, NIECH POKAZUJE - BRONIĘ komuś? Nie przezywam tego dniami i nocami, ba w ogolę o tym nie myślę chyba, że pojawi się temat wtedy wyrażam swoje zdanie no i chyba, że zdarzy mi się oglądnąć coś takiego - wtedy też jakieś pytania ww się pojawiają a i tak nie grają jakieś ogromnej roli w tym i późniejszym czasie. TAK bo to, że mi to wisi nie zmienia faktu, że te osoby TWORZĄ NOWE ZJAWISKO SPOŁECZNE - a co za tym idzie jak zawsze w takich sytuacjach tworzą się zwolennicy i przeciwnicy takowych pomysłów - osoby, którym się to podoba i nie podoba. CO W TYM TAKIEGO DZIWNEGO? Gdyby takie osoby nagrywały swoje wyczyny łóżkowe dla własnego użytku nie dziwiłabym się, ze chcesz wiedzieć czemu wyrażam swoje zdanie.

                                                "Rozumiem, że nie ma mechanizmu w tym, że nie robisz tego sama. Po prostu nie robisz bo nie masz na to ochoty i już."

                                                Nie robię tego bo nie będę się dzielić z innymi swoją intymnością, gdyż jak pisałam milion razy to dla mnie sprzedawanie życia intymnego a to mi się nie podoba. Poza tym nie uważam, że jest się czym chwalić, wszak większość ludzi uprawia seks. Jeśli miałabym to zrobić/robię to dla własnego użytku i tyle.

                                                "..to już dla mnie dziwne?"

                                                No to chyba musisz pozostać zdziwiony.

                                                "Że nie potrafisz olać tego tematu z góry na dół?"

                                                Musisz się więc pogodzić, że olewam go tylko z dołu.

                                                "Jest wiele zachowań ludzkich, które są dla mnie niezrozumiałe. Ale sam fakt, że
                                                > są niezrozumiałe nie implikuje jeszcze u mnie ubolewania i niezadowolenia."

                                                No i weź mi powiedz, że nie wyolbrzymiasz moich słów. Uczepiłeś się tego ubolewam i robisz z maleńkiej kupki, Mont Everest. Wybacz.
                                                Np. Ostatnio moją uwagę przykuła " moda" na obecność w gabinetach lekarskich położnych/pielęgniarek. W moim nie ma, więc temat mnie nie dotyczy. Nie zmienia to jednak faktu, że owa moda mi się nie podoba. Nie zaprząta mi to jakoś specjalnie umysłu ale w momencie gdy pojawi się temat a ktoś się zapyta co ja na ten temat sądzę: odp jak wyżej bo takie mam zdanie. I co najdziwniejsze myślę, że nie jestem odosobniona w tym, ze mam wyrobione zdanie na temat danego zjawiska. Gdyż są kobiety którym się to podoba i tym którym się dane zjawisko nie podoba. ( taka dygresja) Tylko błagam niech nie wyjdzie, że jestem nieszczęśliwa bo wszystko mi się nie podoba, albo, że zaprzątam sobie głowę milionem zagadnień, rozkminiam je godzinami i serce mi krwawi z bólu.


                                                "A kto decyduje , która sfera jest mniej intymna a która bardziej?
                                                > Komisja pod Twoim przewodnictwem?"
                                                Tak i co zrobisz?
                                                1) Przecież napisałam, że to moje subiektywne zdanie więc o co chodzi.
                                                2) intymny - ściśle osobisty; poufny, sekretny; bliski; zażyły.


                                                "Spodziewałem się raczej chaotycznej, niespójnej i nieudolnej "argumentacji" i p
                                                > od tym względem mnie nie zaskoczyłaś."

                                                Czyli, jednak nie rozczarowałam? ufff
                                                Dalej nie wiem jakiej odpowiedzi się spodziewałeś? Jak by Cię satysfakcjonowała?
                                                Swoja drogą argumentować to jakbym mogła gdybym zarzucała danemu zjawisku zboczenie itp bzdety a nie wyrażając swoją subiektywna opinię.

                                                "Nie. "
                                                łamiesz mi serce.

                                                "Chcę dowiedzieć się czy widzisz w tym jakieś zagrożenie i chciałbym usłyszeć rzeczową odpowiedź z Twojej strony bez uciekania się do asekuranckiej ironii i kpiny."

                                                Wyluzuj się, po prostu lubię ironię. Nie używam jej w formie kpiny, choć zdaje sobie sprawę, że może być tak odebrana.
                                                Nie czuję się w żaden sposób zagrożona. Nigdy w ten sposób o tym nie myślałam i po głębokim namyśle tez się nie czuję zagrożona. Czy taka z kolei odpowiedz Cie satysfakcjonuje? Chociaż czekaj, czy obawa, że taka forma jest pierwszym krokiem do uczynienia z życia seksualnego spektaklu, który nie będzie już prywatną sferą życia dwojga ludzi a będzie czymś z czym wychodzi się na ulice ( dosłownie) i czymś czym raczy się społeczeństwo - zalicza się ? żeby nie była ta obawa jest znikoma i nie determinuje mi życia. Tak mi teraz wpadło do głowy, przy okazji dyskusji. I jakoś nie odbieram tego na zasadzie zagrożenia.

                                                "No właśnie dyskutuję z osobą myślącą inaczej i strasznie ciężko idzie jej wyłoż
                                                > enie w logiczny sposób swoich poglądów."

                                                Mnie się to TYLKO nie podoba z tegoż powodu który klepałam z 50 razy- a to jest TYLKO taki powód a dalej mi zwisa z każdej strony. Z racji tego nie dowiedziałeś się i nie dowiesz ode mnie tego czego chcesz się dowiedzieć. Pogadaj z osobą dla której to jest niemoralne, zboczone a być może poznasz cały mechanizm o ile jakiś jest. Ciężko go znaleźć u osoby, która ma gdzieś dane zjawisko, ale z racji cenienia sobie seksu jako prywatnej sfery życia ludzi nie podoba jej się.

                                                • songo3000 Sorry, robisz bełkot z prostej sprawy 08.03.11, 13:13
                                                  Patrząc zupełnie z boku, na proste pytanie czemu coś Ci nie pasuje zamiast odpowiedzieć w prost wijesz się jak węgorz przez kilkanaście postów. Co by nie doszukiwać się kolejnej sprawy z archiwum X po prostu nie chcesz przyznać się czy to przed innymi czy przed samą sobą >dlaczego< amatorskie porno Cię razi. Po tej całej 'dyskusji' ślepy by to zauważył, z tym że na szczęście to już Twój problem.
                                                  • zawsze-soffie Re: Sorry, robisz bełkot z prostej sprawy 08.03.11, 16:46
                                                    Amatorskie porno mnie nie razi mam ci to po francusku napisać?
                                                    Co do reszty napisałam czemu mi się nie podoba "milion razy " TYLKO nie podoba tak jak mi się nie podoba sąsiada zielony sweter w którym wygląda śmiesznie - czy mnie to obchodzi? NIE, CZY na pytanie czemu mi się nie podoba mam wymyślać całą epopeje argumentów? PO CO? i to jest moje subiektywne zdanie - nie mam prawa go mieć? Mam wymyślić coś bo Wam się odpowiedz nie podoba?
                                                  • songo3000 Re: Sorry, robisz bełkot z prostej sprawy 08.03.11, 17:51
                                                    Kłopot ;) na tym forum jest taki, że nie można edytować swoich postów. Bo jak rozumiem, źle/nieprecyzyjnie się wyraziłaś na początku dyskusji i stąd ta odnoga, tak?
                                                  • zawsze-soffie Re: Sorry, robisz bełkot z prostej sprawy 08.03.11, 18:58
                                                    Jakaż celna uwaga.

                                                    1) Użyłam słowa ubolewam, które można zinterpretować w taki sposób, że wychodzi na to, że jestem zrozpaczona czymś, że się bardzo przejmuje. Czy użyłam go niesłusznie? Niekoniecznie gdyż to słowo oznacza też zwykłe, głupie niezadowolenie. Ma ono seks w konkretnym kontekście w innym faktycznie brzmi przesadnie. Czy z kolei słowo niezadowolenie było adekwatne? Może tak może nie - sama już nie wiem. Wiem tylko że, gdybym mogła "zedytowac" post wywaliłabym to słowo i przydepnęłabym 3 razy. Serio.

                                                    2 ) Rozchodzi się tez chyba o to, że " jak ja śmiem mieć zdanie na temat danego zjawiska nie mając przy tym litanii super argumentów, uzasadnień ( dlaczego mi się nie podoba )itd - jakby to coś miało zmienić.

                                                    3 ) Zgadzam się z Tobą, że z igły zrobiły się widły- z głupiej prostej sprawy ( dla mnie też ) zrobiła się dyskusja z klepaniem jednego i tego samego " w dwóch różnych językach "

                                                    Nie podoba mi się amatorskie porno bo ( pisałam z 50 razy ) i tyle.
                                                    Filmy z AKTORAMI porno mi się podobają bo (...) tu tez nie ma jakieś litanii uzasadnień - dlaczego i tyle.

                                                    Proste jak drut i nie wiem dlaczego wyszła taka zagmatwana dyskusja. Jak do tego dodasz moje pióro: wodolejstwo, dygresję itd ( chyba wiesz o czym piszę? ) to już w ogolę wyszedł "niezły " TWÓR i też mnie to przeraża a wiesz jaka jestem zmęczona tym klepaniem?!:D. W zyciu tyle czasu nie poświęciłam na rozkminianie amatorskiego porno.
                                                  • zawsze-soffie Re: Sorry, robisz bełkot z prostej sprawy 08.03.11, 18:59
                                                    "Ma ono seks w konkretnym kontekście w innym faktycznie brzmi przesadnie."

                                                    Sens oczywiście :D
                                                  • songo3000 Re: Sorry, robisz bełkot z prostej sprawy 08.03.11, 19:04
                                                    Seks też jest fajniejszy w konkretnym kontekście :)
                                                • morrison9 Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 08.03.11, 19:26
                                                  > Wyluzuj się, po prostu lubię ironię.
                                                  Ależ ja też lubię ironię.
                                                  Tyle, że u Ciebie pojawiła się ona dopiero wtedy kiedy okazało się, że nie za bardzo wiesz dlaczego mówisz to co mówisz.

                                                  Oczywiście doceniam fakt, ze nie zabraniasz ludziom określonych zachowań seksualnych, nie wyzywasz ich od zboczeńców itd.

                                                  Ja bardzo chętnie poznałbym argumentację tych, którzy od takich wyzwisk nie stronią ale nigdy nie udało mi się jej niestety jej uzyskać.
                                                  Zwykle otrzymywałem odpowiedź w stylu: "to nienormalne bo to nienormalne"
                                                  W Twoim przypadku liczyłem po cichu na próbę jakiejkolwiek logicznej argumentacji.
                                                  Niestety okazało się, że udzielasz odpowiedzi takiej samej pod względem logicznym tyle, ze Ty akurat nie okraszasz jej wyzwiskami.

                                                  • zawsze-soffie Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 08.03.11, 19:59
                                                    Moja ironia nie zna dnia ani godziny, po prostu się pojawia gdy uznam że grunt się ukształtował.


                                                    "Ja bardzo chętnie poznałbym argumentację tych, którzy od takich wyzwisk nie str
                                                    > onią ale nigdy nie udało mi się jej niestety jej uzyskać."

                                                    Przykro mi.

                                                    "W Twoim przypadku liczyłem po cichu na próbę jakiejkolwiek logicznej argumentacji.Niestety okazało się, że udzielasz odpowiedzi takiej samej pod względem logicznym tyle, ze Ty akurat nie okraszasz jej wyzwiskami."

                                                    Tym bardziej mi przykro, że nie spełniłam oczekiwań. Niemniej jednak uważam że moje uzasadnienie jest dla mnie wystarczające żeby powiedzieć NIE danemu zjawisku, oraz niewystarczające żeby kogokolwiek wyzywać od zboczeńców, oskarżać kogoś o demoralizację i takie tam bzdety. Z uzasadnieniami to nie koncert życzeń - te mi się podobają a te nie.

                                                    A teraz może zejdźmy z tej "wojennej ścieżki " zostawmy swoje upodabniania w spokoju.
                                • urquhart Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 04.03.11, 16:10
                                  zawsze-soffie napisała:
                                  > am takowy seks, choć wole go w wykonaniu "aktorów porno". Oglądając amatorski n
                                  > ie mogę się uwolnić od pytania , PO co ci ludzie " sprzedają życie erotyczne" (
                                  > pytanie retoryczne) - dla mnie to trochę żałosne i nic na to nie poradzę.

                                  Wiesz, ja widząc jak żona ogląda profil przyjaciółki na NK z bobasem brzydactwem ufajdanym zupą po pas z podpisem "czy nie jest słodki", to też jest dla mnie niesmaczne, ale rozumiem że kobita ma do tego stosunek emocjonalny którym chce się podzielić z kimś kto ją zrozumie.
                                  I nie przeszkadza mi to chociaż ja tego nie rozumiem.
                                  Też wolę już wyreżyserowane reklamówki Gerbera z idealnymi bobasami w tym przypadku.
                    • zakletawmarmur Re: chcą się pochwalić tym co dla nich ważne, pri 03.03.11, 20:14
                      > ale czego i dlaczego mi współczujesz? Tego, że nie podoba mi się coraz większe
                      > upublicznianie seksu? Robienie ze wszystkiego publicznego przedstawienia?

                      Zauważ, że te pary publikują to w SPECJALNYCH serwisach! W serwisach dla zainteresowanych! Wchodzenie na takie strony przez osoby o Twoich poglądach, to tak, jakby ktoś o poglądach antyklerykalnych chodził do kościoła, żeby się pośmiać co oni tam opowiadają... Sama przyznaj, że to byłoby ciutke dziwne. To nie jest to samo co zamieszczanie zdjęć na billboardzie pod domem:-)

                      > Fajnie sobie to tłumaczysz. Myślę, ze jakby ktoś publicznie się defekował, też
                      > znalazłoby się sporo chętnych do oglądania - też można by było napisać, że wido
                      > cznie robicoś fajnego.

                      Pewnie i tacy się znajdą. Mój przyjaciel był kiedyś na konkursie teatralnym i właśnie w jednym przedstawieniu gorsze hardkory się działy. Nie wiem czy ktoś z widowni zrezygnował...

                      > "A mnie zawsze zastanawiało w jakim celu ludzie/pary wrzucają takie filmy na wy
                      > mienione przez ciebie strony. Ze niby robią coś nadzwyczajnego czego inni nie r
                      > obią więc pokazują?"

                      Np. podnieca to, że ktoś ich ogląda (ekshibicjonizm), że robią wspólnie coś zakazanego, czym inne pary/ ludzie się podniecają... Sama świadomość, że ktoś na Ciebie lub na Twojego męża/żonę patrzy może podkręcać atmosferę:-)
              • urquhart Podobne same konsekwencje ma NK czy F 03.03.11, 18:32
                > może krzywdzić: rodziców tych osób, rodzeństwo, ich własne dzieci.

                To samo piszą niektórzy o zamieszczaniu zdjęć dzieci na NK.

                > mogą zaszkodzić sobie w pracy, w przyszłej karierze np. politycznej, w społeczn
                > ości lokalnej.

                Jak piszą: przyszli pracodawcy skreślają ponad połowę kandydatów po przejrzeniu ich profilu na Facebooku czy NK (skreślają pijaków, imprezowiczów i matki polki)

                > Może być dużo negatywnych reperkusji takiej akcji zamieszczenia filmu w sieci,
                > ale wiadomo- dorośli ludzie, ich sprawa.

                Zazdrość piszących komentarze: bezcenna :)
                • sisi_kecz Re: Podobne same konsekwencje ma NK czy F 03.03.11, 21:12
                  przyszli pracodawcy skreślają ponad połowę kandydatów po przejrzeniu
                  > ich profilu na Facebooku czy NK (skreślają pijaków, imprezowiczów i matki polk
                  > i)'

                  strach pomyśleć, co byłoby z tymi ludźmi, gdyby obejrzeli zbiornik, czy jak to sie tam nazywa ;)
                  A dzieci? stygmatyzacja do piątego pokolenia ;)

                  To chyba jacyś straceńcy to zamieszczają, albo prywatna inicjatywa, albo bezdzietni i skłóceni z rodziną, albo "nie wiedzą, co czynią".

                  A tyle ryzyka za 5 głasków...

                  ;)
                  • urquhart Re: Podobne same konsekwencje ma NK czy F 04.03.11, 07:00
                    sisi_kecz napisała:
                    > strach pomyśleć, co byłoby z tymi ludźmi, gdyby obejrzeli zbiornik, czy jak to
                    > sie tam nazywa ;)

                    To do rekrutacji do pracy w parafii chyba.
                    Osoby zajmujące się HR które znam same dają w palnik w tej dziedzine, więc nie wiem czy nie mogło by pomóc :)

                    P.S.
                    Nie wiem czy wiesz ale do NK czy Face zagląda u nas też gęsto ZUS (zdjęcia z wakacji w Tunezji na długim L4 ), skarbówka, pomoc społeczna i policja (poszukiwani ich rodziny, dowody wandalizmu, wykroczeń). I do tego tworzą własne archiwa, jak ktoś skojarzy i coś usunie.
                    Nasi rzadko się tym chwalą >
                    deser.pl/deser/1,111857,9145117,Stracila_zasilek_przez_zdjecie_na_Facebooku__Absurd_.html
                    • sisi_kecz Re: Podobne same konsekwencje ma NK czy F 04.03.11, 10:41
                      Osoby zajmujące się HR które znam same dają w palnik w tej dziedzine, więc nie
                      > wiem czy nie mogło by pomóc :)'

                      Na dwoje babka wróżyła:
                      albo by pomogło, bo jakiś lowca głów stwierdziłby, że przy okazji wyłowi sobie ekipę do swingu,
                      albo by zaszkodziło, bo jakiś łowca głów wolałby nigdy nie spotkać sie na swingu z człowiekiem, który mógłby zaszkodzić jego opinii wśród "normalsów".

                      P.S.
                      > Nie wiem czy wiesz ale'

                      słyszałam o tym, na NK to się głównie dowiadują o miłości Polaków do palm i basenów, ale jakieś smaczki też pewnie wyławiają ;)

                      duze pozdro!!!
                      -
                      Serce mężczyzny otwiera sie poprzez seks, podczas gdy miłość pozwala kobiecie pragnąć seksu.
                      John Gray
    • charlie_x Re: seks przed kamerą 03.03.11, 15:44
      ...moze to staromodne,ale jak dla mnie seks jest sprawa tak intymna i wazna dla /tu wyciskam okreslenie NORMALNEGO / czlowieka ze nie wyobrazam sobie podobnego zachowania opisanego w tym watku. Krotko i na temaat to patologia.
      • morrison9 Re: seks przed kamerą 03.03.11, 16:06
        A co oznaczają w Twoim rozumieniu określenia NORMALNY/NIENORMALNY?
        Normalne jest to co robi większość?
        Większość ludzi nie zajmuje się wędkarstwem.
        Ale niektórzy owszem - tak.
        Czy są nienormalni?
        • zawsze-soffie Re: seks przed kamerą 03.03.11, 17:16
          radzę się zapoznać z słownikiem

          - nienormalny II «osoba chora psychicznie»
          - nienormalny I
          1. «nieprawidłowy»
          2. «NIESPOTYKANY»
          3. «chory psychicznie»


          normalny I
          1. «taki, jaki powinien być»
          2. «najczęściej spotykany»
          3. «zdrowy psychicznie i fizycznie»
          4. «mający wszystkie przypisane sobie cechy, typowy»

          czyli wg słownika ONA ( nie pamiętam nicku) może nazwać to zjawisko nienormalnym.

          nie można tak uogólniać i porównywać jakieś zachowanie seksualne do wędkarzy.

          przykład:
          można uważać, że seks jest ok a jakaś czynność z nim związana jest nienormalna ( nagrywanie swojego seksu i puszczanie w necie)
          można uważać wędkarstwo za normalne hobby, ale jakąś czynność z nim związaną za nienormalną np: spędzenie miesiąca na łódce, łapania ryb i ich wypuszczania.

          Manipulujesz wg mnie słownictwem/ znaczeniami jak ci wygodnie.
          • morrison9 Re: seks przed kamerą 03.03.11, 17:41
            > normalny I
            > 1. «taki, jaki powinien być»
            A kto określa "jaki powinien być"?
            Kto decyduje czy pan X z panią Y "powinni" umieszczać zdjęcia w internecie?
            Ty?

            > można uważać, że seks jest ok a jakaś czynność z nim związana jest nienormalna
            > ( nagrywanie swojego seksu i puszczanie w necie)
            Ale ja rozumiem, że ktoś może uważać że jakieś tam zachowanie w seksie jest "nienormalne".
            Próbuję tylko dociec co przez to rozumie.
            Jeśli ma na myśli swój osobisty stosunek do tego zachowania to też to zrozumiem.
            Uważam co prawda że chybione jest tutaj używanie słownictwa typu "normalne/nienormalne" bo to słownictwo sugeruje jakieś uniwersalne, obiektywne kryteria podczas gdy mamy do czynienia z subiektywną opinią na temat danego zjawiska.

            > można uważać wędkarstwo za normalne hobby, ale jakąś czynność z nim związaną z
            > a nienormalną np: spędzenie miesiąca na łódce, łapania ryb i ich wypuszczania.
            Dla mnie wędkarstwo w świetle podanych definicji jest nienormalne i zapewniam cię, ze znam wiele osób które myślą podobnie.
            (Pomińmy tu dla uproszczenia aspekt zabijania zwierząt - chodzi mi o sam fakt hobby, które w skali np Polski uprawia pewnie z kilkadziesiąt tysięcy osób ale w skali 38 milionów obywateli to ciągle margines)

            > Manipulujesz wg mnie słownictwem/ znaczeniami jak ci wygodnie.
            Ja niczym nie manipulowałem bo ja dopiero zadałem pytanie co ludzie rozumieją przez słowo "normalne" i byłem ciekaw odpowiedzi.
            Sam nie używam określenia normalny/nienormalny w tym kontekście w jakim tutaj padło ale chciałem wiedzieć jak rozumieją je inni.
            • zawsze-soffie Re: seks przed kamerą 03.03.11, 18:15
              "Jeśli ma na myśli swój osobisty stosunek do tego zachowania to też to zrozumiem.
              Uważam co prawda że chybione jest tutaj używanie słownictwa typu "normalne/nienormalne.."

              A jaki inny stosunek może mieć?

              Ja mimo iż się nie zgadzam z określaniem nagrywania i publikowania własnego seksu czymś nienormalnym (bardziej śmiesznym i trochę żałosnym w kontekście tego co ci ludzie chcą zaprezentować ) nie uważam tego określenia ( nienormalne) za coś nieadekwatnego.

              "...bo to słownictwo sugeruje jakieś uniwersalne, obiektywne kryteria podczas gdy mamy do czynienia z subiektywną opinią na temat danego zjawiska."

              a dlaczego to się niby ma wykluczać? Na bazie tego słownictwa w dużej mierze redagujemy swoje subiektywne opinie.

              "Dla mnie wędkarstwo w świetle podanych definicji jest nienormalne i zapewniam c
              > ię, ze znam wiele osób które myślą podobnie. "

              Nie sadzę, bo wędkarstwo nie jest mało spotykane. Nie jest to coś niezwykłego itd itd Wiele osób to ma być dowód na nienormalność tegoż hobby? czyli większość zainteresowań musi być nienormalna idąc tym tokiem myślenia. Wszystko rozbija się o normy przyjęte w społeczeństwie. Coś co społeczeństwo akceptuje uznawane jest za normalne a coś czego nie pochwala, nie akceptuje jest uznawane za nienormalne i możesz tupać ile chcesz i udowadniać, że słoń był żyrafą na zasadzie jak dla mnie mało trafionych porównań..tylko co to da?


              Manipulujesz, bawisz się nieadekwatnymi porównaniami.
              • morrison9 Re: seks przed kamerą 03.03.11, 19:29
                > a dlaczego to się niby ma wykluczać? Na bazie tego słownictwa w dużej mierze re
                > dagujemy swoje subiektywne opinie.
                Jeśli ktoś wyjaśni, ze chodzi mu o to, że "on by tak nie zrobił" "nie kręci go to" to temat uważam za zamknięty i proszę go żeby następnym razem wyrażał się precyzyjniej.

                Coś co społeczeństwo akceptuje uznawane
                > jest za normalne a coś czego nie pochwala, nie akceptuje jest uznawane za nieno
                > rmalne i
                A seks analny jest normalny czy nie?
                A może seks oralny?
                kiedyś był marginesem, teraz nie jest.
                W którym momencie stał się normalny?
                > możesz tupać ile chcesz i udowadniać, że słoń był żyrafą na zasadzie j
                > ak dla mnie mało trafionych porównań..tylko co to da?
                Ja nie tupię i nie udowadniam, ze "słoń jest żyrafą"
                Ja się pytam osób, które używają słów "słoń" i "żyrafa" co mają na myśli.
                Jeśli pada odpowiedź w stylu "słoń jaki jest każdy widzi" to już rozumiem mniej więcej z kim mam do czynienia :-)
      • urquhart intymna i wazna dla NORMALNEGO 03.03.11, 19:49
        Dobre, dla normalnych ludzi jest to nawet zbyt intymne i ważne żeby to po paru latach w ogóle robić z małżonkiem.
        My tu dawno ustaliliśmy że normalni NIE jesteśmy, bo mamy seks "na pulpicie".
    • och_tato Re: seks przed kamerą 03.03.11, 21:38
      a czy nie zauważyliście że większość tam nie pokazuje twarzy
      • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 03.03.11, 22:08
        a to nie wiedziałam.

        Zachodniacy wstawiaja z bużkami.

        w takim razie tym ze zbiornika nie grozi społeczne wykluczenie;)
    • grosz-ek Re: seks przed kamerą 03.03.11, 22:30
      Jedni chwalą się swoim udanym życiem erotycznym, inni - udaną tartą cytrynową: deser.pl/deser/1,111858,9189067,Kasia_Tusk_dolacza_do__slynnych__blogerek__Nowa_moda_.html

      Mając braki w jednym i w drugim (zakalce wychodzą mi rewelacyjnie) dostrzegam pozytywny wydźwięk takiego publicznego chwalenia się swoimi osiągnięciami: zachęca innych do eksperymentowania...
      • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 03.03.11, 23:50
        > Mając braki w jednym i w drugim (zakalce wychodzą mi rewelacyjnie) dostrzegam
        > pozytywny wydźwięk takiego publicznego chwalenia się swoimi osiągnięciami: zach
        > ęca innych do eksperymentowania...

        Dokładnie!
        • morrison9 Re: seks przed kamerą 04.03.11, 10:23
          Ja tam mogę sobie doskonale wyobrazić, ze są tacy , którym się to zjawisko bardzo nie podoba.
          Wyobraź sobie jak to musi wkurzać przeciętną kobietę, o libido przeciętnym lub poniżej przeciętnej.
          Dotychczas nie wysilając się mogły uzyskiwać w związku silną pozycję oferując jakikolwiek seks i argumentując , że to jest zupełnie normalne.
          Dopóki jedynym rodzajem porno było porno profesjonalne mogły wyperswadować coś tam partnerowi argumentując, że te panienki na filmie są na pewno naćpane i robią to tylko dla kasy a w ogóle to wszystko jest nakręcone np w USA czyli to inny świat.
          A teraz partner widzi na zbiorniku czy ovocach przysłowiową "kobietę z sąsiedztwa" trzymającą w dłoni swojskie , polskie piwo i eksponująca swoje wdzięki na tle jakiegoś charakterystycznego polskiego krajobrazu lub zabytku, to sytuacja robi się znacznie trudniejsza.
          Nie dziwię się, ze niektórzy czują się zaniepokojeni :-)
          Zresztą ten swoisty niepokój dotyczy także części mężczyzn choć mechanizm jest wg mnie trochę inny.
          • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 04.03.11, 10:33
            Zresztą ten swoisty niepokój dotyczy także części mężczyzn choć mechanizm jest
            > wg mnie trochę inny.'

            to świetnie, że również panów coś takiego wytrąca z równowagi i samozadowolenia:)
            A mógłbyś przybliżyć mechanizm męskiego niepokoju?

            pozdro!
            • morrison9 Re: seks przed kamerą 04.03.11, 10:59
              Nie ma problemu.
              Po pierwsze wg mnie przeciętny facet który nagle wchodzi w taki świat przeżywa szok bo dotychczas myślał, że jego żona, która raz na pół roku zrobi mu lodzika z finałem a raz do roku w Walentynki zaprezentuje się w bieliźnie erotycznej jest prawdziwym losem wygranym na loterii.
              A tu okazuje się, że są kobiety dla których to jest przyjemność sama w sobie a nie łaska robiona partnerowi.
              Następuje wiec czasem kompletne odrzucenie. Taki mężczyzna nagle staje się wrażliwy i bardzo konserwatywny obyczajowo. Dowodzi tego, że takie zachowania są obrzydliwe, jego takie kobiety nie pociągają i to w ogóle są szmaty.
              Jednocześnie ślinka mu cieknie.
              To klasyczny mechanizm "słodkie cytryny, kwaśne winogrona"
              Nie mogę czegoś mieć więc będę dowodził, że wcale tego nie chcę czy wręcz się tym brzydzę.

              Po drugie wielu mężczyzn ma dosyć proste, żeby nie powiedzieć prymitywne sposoby na potwierdzenie swojej męskości ("nie depiluję okolic intymnych bo depilują się tylko pedały")
              A tu się okazuje, ze nie tylko pedały ale wielu heteroseksualnych facetów, którzy bzykają znacznie więcej niż taki wiejski macho.

              Ot, to dwa przykłady, które przychodzą mi na myśl.
              • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:36
                Gdyby sie wydalo grozi to k^%$a generalnym remontem!'

                Niezmiernie frapujące wyjasnienia- dzięki!
                Rzucam sie na wszystkie fakty z męskiej psyche, jak koza na gazetę, bo od Was tak trudno coś wycisnąć, a inna sprawa że jako kobieta zaraz włączam swoją interpretację i czesto błądzę.

                Zatem oglądanie amatorskiego porno budzi w facetach faktycznie inne reakcje niż w babkach.

                duze pozdro!!!
                • morrison9 Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:43
                  > Zatem oglądanie amatorskiego porno budzi w facetach faktycznie inne reakcje niż
                  > w babkach.
                  A jakie budzi w kobietach?
                  Bo sam jestem ciekaw.
                  • gomory Re: seks przed kamerą 04.03.11, 12:49
                    > Bo sam jestem ciekaw.

                    Niesam :).
                    Tylko jakby to mialo byc: "eee... to sa tipsy? To jakies bulki nie tipsy! No i z takimi nogami i brzuchem zdjecia sie powyzej pasa powinno kadrowac" to zatytulujcie naglowek NIE CZYTAJ, zeby mikrokosmos moich wyobrazen nie rozpadl sie jak domek z kart.
                  • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 04.03.11, 13:31
                    A jakie budzi w kobietach?
                    > Bo sam jestem ciekaw.

                    Tutaj to byś musiał zrobić ankietę, bo co babka to inne wrażenia ;)

                    Ponieważ uchodze tutaj za fanatyczna przeciwniczkę porno i nie chcę sobie psuć renomy ;) to nie powiem Ci osobistego zdania, tylko reakcjach o jakich słyszałam, mimo pluralizmu kobiecych światów, jakoś tam typowych.

                    - reakcja typu: porównywanie sie z bohaterkami filmu w temacie: figury, fryzury górą i dołem, zachowania podczas seksu. Za tym idą wnioski, albo dążenie do upodobnienia sie do wyglądu tych pań, albo złapanie doła, że ja taka nie jestem i nigdy nie będę, albo elastyczne ściąganie na zasadzie: to mi pasuje i wciągam do swojego wachlarza umiejętności, a to odrzucam.

                    - reakcja typu: dżizasss, jakie pośladki jakie penisy, jaka wytrzymałość, ewentualnie jaki biceps, skad biorą takich facetów, lecę po wizę.

                    - reakcja typu: ta mała brunetka podobna do mojej koleżanki, może byśmy też obie jak dziewczyny na filmie, poradziły sobie bez naszych marudów 30sekundowych...?

                    ;)

                    pozdro!
              • gomory Re: seks przed kamerą 04.03.11, 12:19
                Kiedys w poczekalni u jakiegos konowala lezalo "Science" w ktorym bylo napisane mniej wiecej tak: kobieta ktora wdaje sie we flirty z innymi mezczyznami czesciej jest chetna do wspolzycia ze swoim partnerem. Pozazwiazkowe formy adoracji moga ja dowartosciowywac i seksualnie stymulowac, a spelnienie tego odbywa sie w zwiazku.
                Mezczyzna ktory znajduje sobie pozazwiazkowy obiekt westchnien, flirtuje z innymi kobietami, zaczyna oceniac swoja partnerke coraz krytyczniej. W wersji krancowej wrecz unika zblizen pod wplywem frustracji. Mozna powiedziec, ze dla zwiazku tego statystycznego "chinczyka" ogladanie pornografii czy w ogole innych lasek jest wrecz zabojcze. Paradoksem jest to, ze to dla niego wlasnie powstaje erotyka.
                Czaicie ten swiat?
                Laska w pracy smieje sie zalotnie z zalosnego dowcipu kolegi zezujacego jej w dekolt. Jeszcze bardziej podjara sie pozytywnymi komentami zdjec swoich nog w necie :). A pozniej zdziwko, bo wku*&^ny stary nie chce jej puknac, gdyz po myslach telepie sie jemu chichrajaca kolezanka z pracy, w ktorej piersi sie wgapial :).
                Tak naprawde to nie wiemy, czy kobieta ktora ogladamy na ekranie robi tego loda z finalem, nie drzy w tym czasie nad losem swoich dzieci ktore popadna w biede po ewentualnym rozwodzie. Albo czy w ten sposob nie usiluje odciagac faceta od agentury na ktora przepuszczal kase. Albo tym sposobem zabija poczucie winy za trzech swoich kochankow. Wiem po sobie, ze jakos wole myslec jak to inni bezproblemowo sobie zyja. No przynajmniej sie nie pocieszam jakimi to obrzydliwosciami dziwki i dziwkarze sobie zycie wypelniaja. I do tego pffff... wydepilowani ;)
                • aandzia43 Re: seks przed kamerą 05.03.11, 00:14
                  kobieta ktora wdaje sie we flirty z innymi mezczyznami czesc
                  > iej jest chetna do wspolzycia ze swoim partnerem. Pozazwiazkowe formy adoracji
                  > moga ja dowartosciowywac i seksualnie stymulowac, a spelnienie tego odbywa sie
                  > w zwiazku.
                  > Mezczyzna ktory znajduje sobie pozazwiazkowy obiekt westchnien, flirtuje z inny
                  > mi kobietami, zaczyna oceniac swoja partnerke coraz krytyczniej. W wersji kranc
                  > owej wrecz unika zblizen pod wplywem frustracji. Mozna powiedziec, ze dla zwiaz
                  > ku tego statystycznego "chinczyka" ogladanie pornografii czy w ogole innych las
                  > ek jest wrecz zabojcze. Paradoksem jest to, ze to dla niego wlasnie powstaje er
                  > otyka.
                  > Czaicie ten swiat?

                  Tak, czaimy. Czemu nie sprawić sobie radochy natychmiast, skoro jest ona dostępna? A że jej skutki mogą być niekorzystne dla związku? No cóż... o tym pomyślę jutro. To znaczy: może pomyślę. A właściwie to jakoś to sobie zracjonalizuję i wyjdzie mi na to, że problemu nie ma ;-P I z drugiej strony: czemu nie zarobić na czyjejś gotowości na przeżywanie tej radochy, jeśli można? Naprawdę, trudno nie korzystać z łatwych okazji. Tak trudno być świętym ;-)
                  A swoją drogą Triss ma rację: chłopu trzeba czas zorganizować, żeby nie miał czasu na bzdety ;-P Kobietom odrobina czasu na bzdety nie zaszkodzi. A wszystko dla dobra związku, rzecz jasna ;-)
                  • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 05.03.11, 09:56
                    Orany, a wierzylam w te zapewnienia panów z forum, że oglądanie porno jest po prostu częścią męskiej natury. Że regularne oglądanie pornografii służy odreagowaniu dla pewnej częsci testosteronu niczym zabieg higieniczny, by sie męty w główce nie zbierały. No i że to nie ma wpływu na związek z realną kobietą, w niczym jej nie zagraża.

                    Ciagle jestem zbyt ufna...

                    Czyli kobiety intuicyjnie dobrze wyczuwają, żeby gromić swoich menów za pornole?
                    No chyba , że jednej z drugą nie przeszkadza, ze jest w trzeciej dziesiątce porównań i że po kolejnej dawce obrazków ze strony XXX, jej facet uzna, że z takim tyłkiem to ona może się wypchać.

                    pozdro!
            • gomory Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:13
              > A mógłbyś przybliżyć mechanizm męskiego niepokoju?

              Fakt, ze oglada sie takie foty trzeba skrywac przed malzonka. Poniewaz laski fotografuja sie na tle idealnie wymalowanych i wygladzonych scian, zajebistych paneli, fantazyjnych tynkow strukturalnych, w oswietleniu halogenow i otoczeniu nowiuskich mebli. Gdyby sie wydalo grozi to k^%$a generalnym remontem!
              • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:26
                Gdyby sie wydalo grozi to k^%$a generalnym remontem!'

                Kobiety są potworami ! a właściwie żony.

                Nie zdawałam sobie sprawy z ogromu Waszego stresu i poświęcenia...
                Jakiś pomnik: Małżonka Cichcempornującego by sie przydał, by rozsławić wśród narodu ten nadludzki wysiłek trwania w stanie niewolnym.

                ;)
              • zyg_zyg_zyg Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:28
                :-)
          • urquhart seksu jako narzędzia sprawowania kontroli 04.03.11, 10:38
            > A teraz partner widzi na zbiorniku czy ovocach przysłowiową "kobietę z sąsiedzt
            > wa" trzymającą w dłoni swojskie , polskie piwo i eksponująca swoje wdzięki na t
            > le jakiegoś charakterystycznego polskiego krajobrazu lub zabytku, to sytuacja r
            > obi się znacznie trudniejsza.
            > Nie dziwię się, ze niektórzy czują się zaniepokojeni :-)

            Dokładnie!
            Dla jednych to zgorszenie bo powoduje deprecjacje reglamentowania seksu jako narzędzia sprawowania kontroli człowieka nad człowiekiem.
            A dla innych jedynie jak napisał Gomory jedynie "spontaniczny manifest panującej w związku zmysłowej radości", dowartościowania (na każdym portalu jest system ocen, rywalizacji i komentarzy, a ludzie zwykle życzliwi)
          • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:07
            > Dotychczas nie wysilając się mogły uzyskiwać w związku silną pozycję oferując j
            > akikolwiek seks i argumentując , że to jest zupełnie normalne.

            Tak, tak wiem. Kobiety to wredne manipulatorki, wykorzystujące seks jako narzędzie do kontrolowania biednych facetów:-) Kobiety przecież seksu nie lubią... Wybacz ale tego typu dyskusje już mnie nie kręcą...
            W sumie to chyba też nie miałabym ochoty na seks z sfrustrowanym facetem, który wszędzie doszukuje się kobiecej złośliwości/interesowności bo tak na prawdę nie wierzy, że może sam sprawić, że kobiecie będzie z nim dobrze... Z takim facetem jedyne coby mogło mnie do seksu namówić to czerpanie innych korzyści niż przyjemność:-)
            • gomory Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:24
              > Z takim facetem jedyne coby mogło mnie do seksu namówić to czerpanie innych korzyści niż przyjemność:-)

              W takim momencie trudno mi nie oblizac sie lubieznie pytaniem - a za ile ;)?
              • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:33
                No właśnie zastanawiam się od dawna na ile mężczyźni wyceniliby moje usługi:-) Zdarzało mi się na dyskotekach dostawać propozycje płatnego seksu i zawsze miałam ochotę zapytać "ile mi chcesz zapłacić?" Ostatecznie jednak krępowałam się i grzecznie dziękowałam... Może jak doprowadzę się do stanu używalności jeszcze kiedyś będę mieć okazje się dowiedzieć? Dopiero wtedy ustalę stawkę:-) Wiesz nie chce nikogo naciągać ale z drugiej strony trzeba się cenić:-)
                • urquhart Re: seks przed kamerą 04.03.11, 16:12
                  zakletawmarmur napisała:
                  > kiedyś będę mieć okazje się dowiedzieć? Dopiero wtedy ustalę stawkę:-) Wiesz ni
                  > e chce nikogo naciągać ale z drugiej strony trzeba się cenić:-)

                  No i na jakie przyjemności wydałabyś tą górę forsy?
                  • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 05.03.11, 14:48
                    Nie będę dzielić skóry na niedźwiedziu:-)
                • gomory Re: seks przed kamerą 04.03.11, 17:24
                  > No właśnie zastanawiam się od dawna na ile mężczyźni wyceniliby moje usługi:-)

                  Wszystko, wszystko, przewszystko co mam przy sobie - to juz bylaby dobra cena ;)?

                  Przypomniala mi sie opowiesc ktora kiedys uslyszalem w mrocznych zakatkach internetu. Fajnie sie tego sluchalo bo przypadkiem spotkali sie na wspominkach glowni bohaterowie calego zdarzenia. Malzenstwo w ramach realizacji niecodziennej fantazji zakombinowalo by wystawic noc z zona jako aukcje na Allegro. Oczywiscie zostala ona dosc szybko zablokowana i zdjeta. ale oni poza Allegro napisali do goscia ktory wylicytowal wtedy najwyzej, ze moze ja zrealizowac jesli potraktowal ja powaznie. Wtedy podszedl do niej powazniej. Najciekawsze jest to, ze wstepnie z ich strony to miala byc tylko pikantna gierka, bez mozliwosci jej finalizacji. Kupujacy tez traktowal to tylko jako wyglup i smieszna zabawe. A na koncu diabel rece zatarl jaki mu niemoralny fortel wyszedl. Historia z niejakim happy-endem bo wszyscy uczestnicy wspominaja ja bardzo milo :).
                  • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 05.03.11, 14:47
                    > Wszystko, wszystko, przewszystko co mam przy sobie - to juz bylaby dobra cena ;
                    > )?

                    Gomory ale podejrzewam, że siedząc przed kompem o tej godzinie to wiele przy sobie nie masz:-) Zawsze mogłabym powiedzieć, że jestem bezcenna, czyli daje za darmo:-)
            • morrison9 Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:27
              > Tak, tak wiem. Kobiety to wredne manipulatorki .....
              Po pierwsze: Nie "kobiety" tylko "znaczna część kobiet"
              Po drugie: Nie "wredne", bo "wredne" kojarzy mi się ze świadomą, cyniczną postawą a w tym przypadku chodzi raczej o nie do końca świadome wygodnictwo.

              Zamiast silić się na uszczypliwości spróbuj wydobyć z "zawsze-soffie" dlaczego jej się tak nie podoba fakt, ze niektóre pary filmują swoje seks-igraszki i umieszczają je w internecie.
              Mnie nie udało się tego od niej uzyskać spójnej odpowiedzi w tej kwestii mimo moich usilnych starań, więc nie pozostaje mi nic innego jak oprzeć się na domysłach.
              A jest ona w takim samym stopniu kobietą jak i Ty i jej podejście wcale nie jest unikatowe.
              Jeśli moje wytłumaczenie jest wg Ciebie głupie to zaproponuj inne.
              • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 04.03.11, 11:50
                Dokładnie wszędzie można doszukać się złych zamiarów. Chcesz sobie na ten temat podyskutować to wysyłam do Kutuzowa, Urqu czy Dichdoca... Będziesz mógł się powyżywać na kobietach do woli:-)

                > Jeśli moje wytłumaczenie jest wg Ciebie głupie to zaproponuj inne.

                Nie czuje blusa? Nie kręci jej to? Tak jak większość ludzi nie kręci np. jedzenie kupy? Czy fakt, że kogoś to nie kręci i mówi o tym publicznie oznacza, że chce zaniżać poziom łóżkowych wyczynów w celu zwiększenia wyceny własnych możliwości? Jeśli zadaje się pytanie "co myślisz o" trzeba liczyć się z tym, że zabiorą też głos ludzie, którzy tego nie lubią...
                Na prawdę nie oznacza to, że chcą czegoś zabronić a na wyznaców tego trendu nałożyć nadzór kuratorski...
                • morrison9 Re: seks przed kamerą 04.03.11, 12:20
                  > Dokładnie wszędzie można doszukać się złych zamiarów. Chcesz sobie na ten temat
                  > podyskutować to wysyłam do Kutuzowa, Urqu czy Dichdoca... Będziesz mógł się po
                  > wyżywać na kobietach do woli:-)
                  Ja się nie chcę wyżywać na kobietach.
                  Ja lubię po prostu dyskutować.
                  W końcu to forum dyskusyjne.

                  Jeśli zadaje się pytanie "co myślisz o" trzeba liczyć się z tym, że zabior
                  > ą też głos ludzie, którzy tego nie lubią...
                  Doskonale to rozumiem.
                  Jeśli ktoś daje mi do zrozumienia , ze dystansuje się od takich zachowań , nie ma na nie ochoty i nie chciał(a)by wiązać się z osobą o takich upodobaniach to sprawa jest dla mnie jasna.
                  Jeśli jednak ktoś wyraźnie wykazuje postawę: "nie tylko sam(a) nie chcę tak robić ale także przeszkadza mi, ze inni tak robią" to jest to trochę inna sytuacja"
                  Nie widzisz różnicy?
                  • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 04.03.11, 12:51
                    > Nie widzisz różnicy?

                    A w którym miejscu dokładne się zaczyna ta granica odzielająca obie rzeczy? Dla lepszego zrozumienia wklejam kawałek z bash.org.pl:

                    <Connor>jaka akcja dzis w autobusie
                    <Connor>wsiadaja takie mega suczki, oczywiscie super muza na telefonach
                    <Connor>dwa rzedy dalej siedzi metal, szeroki 2 na 2 i sie pyta czy moglby wylaczyc
                    <Connor>te na to: jak sie nie podoba to nie sluchaj
                    <Connor>kiedy koles wysiadal, zatrzymal sie na chwilke obok nich
                    <Connor>puscil pierda na caly autobus ze kazdy slyszal
                    <Connor>suczki sie wkurwil a koles: nie podoba sie to nie wachajcie :DDDD
                    • morrison9 Re: seks przed kamerą 04.03.11, 14:26
                      Haaa, Haa, Haa.
                      Baardzo zabawna anegdotka.
                      Co prawda wygląda na jakąś urban legend ale to akurat bez znaczenia bo i tak nie jest za bardzo adekwatna do istoty mojego pytania.
                      Nie muszę specjalnie wznosić się na wyżyny empatii, żeby wyobrazić sobie, ze zarówno słuchanie głośnej muzyki jak i tym bardziej puszczanie bąków w twarz może się komuś fizycznie przeszkadzać i bezpośrednio go to dotyczy.

                      Natomiast jeśli ktoś ma problem z zaakceptowaniem faktu, ze ktoś w 4 ścianach słucha mało ambitnej muzyki, puszcza bąki lub uprawia seks i potem wysyła zdjęcia na portal (na którym trzeba się specjalnie zarejestrować a czasem nawet zapłacić by móc je oglądać) to chyba jest to inna sytuacja i takie podejście budzi we mnie ciekawość objawiającą się dociekaniem: "dlaczego mu(jej) to tak bardzo przeszkadza?"
                      • zakletawmarmur Re: seks przed kamerą 04.03.11, 15:05
                        "dlaczego mu(jej) to tak bardzo
                        > przeszkadza?"

                        Bo to nie musi się dziać za ścianą... Wchodzisz na internet a tu na głównej linki do "erotycznych wakacji Dody i Majdana", włączasz tv a tam seks w Barze, kupujesz gazetę a tam co drugi temat "kto z kim i jak sypia". Generalnie w obecnych czasach trudno jest się schować przed treścią erotyczną w "normalnym życiu"... Oczywiście jak komuś zależy to może wyemigrować do Pakistanu albo, no właśnie, albo z tym walczyć:-)
                        Wcale nie twierdzę, że sama chce to robić:-) Treści erotycznie wcale mi nie przeszkadzają:-) Przede wszystkim jestem zdania, że warto nauczyć się odróżniać sprawy ważne od mniej ważnych i nie przejmować się wydumanymi problemami. Jednak nie każdy musi chcieć się dostosować. Chodzi mi tylko o to, żeby nie doszukiwać się na siłę czyjejś interesowności!!!
                • urquhart Re: seks przed kamerą 04.03.11, 14:22
                  zakletawmarmur napisała:

                  > Dokładnie wszędzie można doszukać się złych zamiarów. Chcesz sobie na ten temat
                  > podyskutować to wysyłam do Kutuzowa, Urqu czy Dichdoca... Będziesz mógł się po
                  > wyżywać na kobietach do woli:-)

                  Ja bym dodał jeszcze mizogina Starowicza do listy, "wyżywa się" na babach i doszukuje złych zamiarów wypowiadając się o częstej sytuacji prostytucji małżeńskiej w Polsce i szantażowaniu odmawianiem seksu.
    • gomory Takie zabawy sa nienormalne... 04.03.11, 10:10
      Bo postepuje tak zdecydowana mniejszosc naszej populacji ;). Jakby nie patrzec wiekszosc tego nie robi. Ktos wspomnial czy ludzie umieszczajac takie rzeczy mysla, ze sa zajebiaszczy i nietypowi. No pewnie, ze tak :). Gdy my sie tak bawilismy z zona to tak wlasnie myslalem, i wrecz sadze, ze mialem ku temu powody. Przeciez nikt raczej nie uwiecznia lozkowych niepowodzen tylko to co mu sie podoba ;).
      Latwo dostepna technika cyfrowa umozliwia ludziom w dosc prosty sposob prezentowanie swoich lozkowych zabaw czy tez wdziekow. Sadze, ze spora liczba osob jest wzrokowcami z lekkimi sklonnosciami do podgladactwa. Dla nich takie miejsca pozwalaja zaspokoic te wlasnie ciekawosc. Lubiacym sie pokazywac, tez daje taka mozliwosc. Swoisty zestaw naczyn polaczonych. W tych serwisach w miare stalych uzytkownikow pewnie z tysiac by sie nie uskladalo, wiec maja prawo uwazac, ze uprawiaja techniki nietypowe. Co samo w sobie oczywiscie nie czyni z nich jakiejs seksualnej elity. Poczucie erotycznego spelnienia kazdemu z nas moze dawac co innego i najwazniejsze to jak sie z tym czujemy. Jedni beda czuli erotyczne napiecie bedac w obiektywie dla innych to obce i nudne. Ot indywidualne gusta. Dla mnie ludzie ktorzy uchylaja rabka tajemnicy swojej alkowy nie wydaja sie zenujacy. Traktuje to jako spontaniczny manifest panujacej w zwiazku zmyslowej radosci (swiadomie pomijam ekshibicjonistow ktorzy inaczej po prostu nie moga). Bardziej wspolczuje ogladajacym ktorzy wzdychaja: tak tobym chcial(a), z ta tobym chcial(a), szkoda, ze takie atrakcje mnie nie dotycza. Takie osoby rowniez sa, no a niestety czesto buduja sobie wyimaginowany obraz cudzych zwiazkow. Tym bardziej zwodniczy, ze o ile w przypadku filmu porno latwo dostrzec iluzje, to podgladajac amatorow jest to trudniejsze.
      A propos ewentualnych problemow z takimi publikacjami. Znam malzenstwo ktoremu z tego powodu odmowiono prawa do adopcji. Kobiete ktorej po rozwodzie wsciekly maz urzadzil zenujaca prezentacje posrod znajomych. Wiec jak ktos sobie trzaska takie foty, to niech dba o ich tresc i forme bo nigdy sie nie zna dnia ani godziny ;).
      • urquhart Re: Takie zabawy sa nienormalne... 04.03.11, 10:30
        NORMALNY (statystycznie) typowy człowiek ma 28lat jest chińczykiem i ma seks 103 razy w roku i nawet wiadomo jak wygląda :)
        www.youtube.com/watch?v=4B2xOvKFFz4&feature=player_embedded#at=14
      • zakletawmarmur Re: Takie zabawy sa nienormalne... 04.03.11, 11:10
        Bard
        > ziej wspolczuje ogladajacym ktorzy wzdychaja: tak tobym chcial(a), z ta tobym c
        > hcial(a), szkoda, ze takie atrakcje mnie nie dotycza

        Janajbardziej tym, którzy wchodzą na te strony, żeby się pośmiać, jacy to inni są zepsuci. Ci to dopiero mają problem:-)

        Wiec jak ktos sobie trzaska
        > takie foty, to niech dba o ich tresc i forme bo nigdy sie nie zna dnia ani god
        > ziny ;).

        Gomory jak ja lubie te Twoje podsumowania:-)
      • kutuzow More than 4.5 MILLION daily unique visitors can't 04.03.11, 14:16
        gomory napisał:

        "W tych serwisach w miare stalych uzytkownikow pewnie z tysiac by sie nie uskladalo"

        pozwolisz, że mały cytac z pierwszej wybranej strony (z tych zagranicznych):

        Free Erotic Amateur Photos for Free Surfers! Updated every freaking day including most Sundays.
        Opened in 1997 - The original free Voyeurweb featuring thousands of photo amateurs focusing on nude girls. More than 4.5 MILLION daily unique visitors can't be wrong.


        "> A propos ewentualnych problemow z takimi publikacjami. Znam malzenstwo ktoremu
        > z tego powodu odmowiono prawa do adopcji. Kobiete ktorej po rozwodzie wsciekly
        > maz urzadzil zenujaca prezentacje posrod znajomych. Wiec jak ktos sobie trzaska
        > takie foty, to niech dba o ich tresc i forme bo nigdy sie nie zna dnia ani god
        > ziny ;)."

        masz 100% racje -można sobie narobić kłopotów gdy po ew rozstaniu takie fotki/filmy zaczynają wypływać w necie. Na szczęście ma być nowelizacja prawa która ma karać za takie działania -na ile będzie to skuteczne to inna sprawa.

        • gomory Re: More than 4.5 MILLION daily unique visitors c 04.03.11, 19:58
          > More than 4.5 MILLION daily unique visitors

          4,5 miliona ogladaczy, a dziennych wstawek jest najwyzej kilkanascie. Do teog wiadomo, ze to sa dane reklamowe wiec wejscia np. polakow z neostradowo zmiennym IP licza oddzielnie. Oj widac przewage voeurystow nad ekshibicjonistami. No ale w koncu to Voyeurweb ;).
          Nadal bede podtrzymywal teze, ze stali uzytkownicy takich serwisow (tzn. aktywnie udostepniajacy swoje materialy) to margines spoleczenstwa. Tacy ktorzy miesiacami czy latami umieszczaja swoje zdjecia to juz w ogole margines tego marginesu.
          • urquhart portale erotyczne a życie towarzyskie 06.03.11, 13:12
            gomory napisał:
            > Nadal bede podtrzymywal teze, ze stali uzytkownicy takich serwisow (tzn. aktywn
            > ie udostepniajacy swoje materialy) to margines spoleczenstwa. Tacy ktorzy miesi
            > acami czy latami umieszczaja swoje zdjecia to juz w ogole margines tego margine
            > su

            Voyerweb to przedsionek płatnych serwisów prowadzonych przez co bardziej "utalentowanych" publikujących o zasiegu globalnym i nie jest dobrym przykładem. Czeski lokalny Amaterii jest nawet bardziej aktywny jeżeli chodzi o ilość publikacji dziennie. Na jego tle rodzime ovoce czy zbiornik to faktycznie drobiazg. Ale właśnie lokalność jest kluczem sukcesu, mylisz się Gomory, regularnie publikujących jest całkiem sporo. Dlatego że każdy taki serwis prowadzi życie wewnętrzne dla "regularnie publikujących" i podobających się, zyskujących uznanie, zloty, imprezy spotkania, wspólne wyjazdy, na które w inny sposób (zdobycie zaufania) dostać się by było nie sposób.
            Pozdrawiam
            • gomory Re: portale erotyczne a życie towarzyskie 06.03.11, 18:35
              > mylisz się Gomory, regularnie publikujących jest całkiem sporo.

              No dobra, niech bedzie wiec czeska Amaterii. Takich ktorzy stale maja pare wrzutek miesiecznie uzbierasz z tysiac osob? Powatpiewam. A ile par sie codziennie bzyka u naszych poludniowych sasiadow? Jesli to porownac nie wychodzi wg mnie "calkiem sporo", tylko wlasnie "margines i mniejszosc". Pomijajac nawet fakt, ze umieszczaja tam materialy ludzie spoza Czech/Slowacji.
              Zgadzam sie, ze poprzez dajmy na to ovocowe znajomosci mozesz sie zalapac na imprezy ktore inaczej sa zamkniete. Ludzie tam skupieni tworza pewna spolecznosc, z wlasna hierarchia, kodami itd. Ale te spolecznosci to nadal bedzie mniejszosc ogolu populacji. Nie mi sie bawic w mierzenie tego ile to konkretnie procent. Ale gdybys zorganizowal otwarty zjazd ktoregokolwiek seksualnego portalu to wystarczylby Ci podmiejski zajazd. Nie potrzeba do tego stadionu, hali, bo to nawet trudno byloby zapchac chetnymi jakas stodole taneczna.
              Caly czas bronie tezy, ze ludzie ktorzy sie bawia w pokazywanie swoich intymnych zdjec sa mniejszoscia i pod tym wzgledem sa niezwykli, nienormalni, nietypowi. Tylko z tego powodu nie moge przyznac Tobie racji, ze jest ich "calkiem sporo". Mam nadzieje, ze mnie zrozumiesz. Tym bardziej, ze faktycznie uwazam, iz jest ich niemalo ;).
              • morrison9 Re: portale erotyczne a życie towarzyskie 07.03.11, 09:54
                Oczywiście zawsze pozostanie to w jakimś sensie marginesem ale nie tylko odsetek takich ludzi w całości społeczeństwa jest tu jedyną miarą.
                Zwróć uwagę na to, ze w zagranicznych serwisach znacznie więcej osób publikuje zdjęcia z ujawnieniem twarzy.
                W Polsce większość to jednak zdjęcia bez twarzy choć odsetek zdjęć "z twarzą" rośnie także u nas.

                A poza tym muszę Ci powiedzieć, ze trochę inaczej zaczynasz patrzeć na rozmiar tego "marginesu" jeśli na "grzecznej" , wielorodzinnej imprezie wyjazdowej (z dziećmi) spotykasz małżeństwo, z którym kiedyś swingowaliście :-)
    • zewszad_i_znikad Re: seks przed kamerą 04.03.11, 19:15
      Co to znaczy "wyzwolone seksualnie"?
      Od lat z siłą czerwonej płachty rzuca mi się w oczy, że znaczenie określenia "kobieta wyzolona" zostało niemal całkowicie ograniczone do sfery seksualnej.
      A jednak czasami pozwalam sobie nazwać siebie kobietą WYZWOLONĄ OD SEKSU.
      Tak różne rzeczy nas tłamszą, ograniczają - czyż nie jest absurdem wyobrażenie, że "swoboda seksualna" zawsze jest wyzwalająca, a odrzucenie seksu zawsze jest zniewoleniem? Nie ma jednego sposobu życia, który dla każdej i każdego byłby najlepszym rozwiązaniem.
      • gomory Re: seks przed kamerą 04.03.11, 19:40
        Masz racje - wszystko na czym nam zalezy nas wiezi. W mysl tej koncepcji czlowiek wolny to ten ktoremu na nikim i na niczym nie zalezy. A przynajmniej niewiele.
        • grosz-ek Re: seks przed kamerą 06.03.11, 17:54
          Dla mnie to beznadziejny sposób pojmowania wolności. Dla mnie wolność jest "do", a nie "od". Do robienia, tego co się chce i ponoszenia wynikających stąd konsekwencji, a nie od uciekania od nich.
          • gomory Re: seks przed kamerą 06.03.11, 18:54
            Konsekwencje Twoich czynow tak czy siak Ciebie dopadna.
            Wszystko Co ma dla Ciebie wartosc, powoduje uzaleznienie w mniejszym czy wiekszym stopniu. Uczucia, doznania, osoby, idee, przedmioty, nalogi. Mozna stac sie wiezniem kazdego z tych czynnikow. Im bardziej Ci na czyms zalezy tym mniejszy margines wolnego wyboru sobie pozostawiasz.
            Ale nie bede nazywal wolnoscia wedzidla i klapek na oczach tylko dlatego, ze sam je sobie zalozylem :). Ja po prostu nie jestem piewca wolnosci, bo niewiele osob jej pragnie i potrzebuje tak naprawde. Nie jestem filozofem wiec mi sie nie chce tego zaciekle bronic. Ale tak to czuje: ludzie potrzebuja zaprzeczen, klamstw i iluzji. Nie bolesnych prawd i wolnosci ktora jest bolaca pustka. Chociaz moze dla kogos sie wydac jakims absolutem, zbawieniem, czy religijna ekstaza.
            • grosz-ek Re: seks przed kamerą 06.03.11, 22:57
              No, cóż, ja "wolnością" nazywam swobodę wyboru rzeczy, które będą mnie krępowały.
    • dzielanski Jeśli jesteś ładną kobietą, to jak najbardziej 04.03.11, 20:01
      albo jeśli Twoja partnerka jest ładną kobietą, a Ty jesteś facetem tak zbudowanym, że innych facetów zazwyczaj nie odrzuca na Twój widok - w takim przypadku też jak najbardziej. Nic mi bardziej nie pomaga się skupić przed robotą, niż widok dwojga zgrabnych, sympatycznych ludzi oddanych kopulacji.
      Z Twojego punktu widzenia jest tylko jedno "ale". Co ty, Twój partner/ka zamierzacie robić w życiu? Bo jeśli nie odrzucacie z całą stanowczością możliwości zostania radnym(ą), nauczycielem (też akademickim i przedszkolnym), policjantem, żołnierzem, sędzią, kandydatem na prezydenta, właścicielem gospodarstwa rolnego albo agroturystycznego w małej wiosce, gdzie każdy każdego zna, a nawet tatą (mamą) to taka zabawa może Wam popsuć możliwości zrobienia kariery. Albo samopoczucie w robocie ( i po robocie). I to dość mocno.
    • dona.a Re: seks przed kamerą 04.03.11, 21:45
      yourtomek napisał:

      > ale o pokazywanie w internecie krótkich amatorskich filmików czy zdjęć
      > na stronach np. zbiornik.com

      Ależ nienachalne szerzenie pornografii:/
      • mniklasp Re: seks przed kamerą 05.03.11, 08:18
        seks przed kamera publicznie pokazywane jest karane, to jest tak jak obnazanie sie w miejscu publicznym. Uchodzi towielu ludziom poniewaz ukrywaja swoja to zsamosc i nie ma sil policji na sledztwo.Sprubujecie to zrobic w Meksyku , tam policja skuteczniej sciga porno niz w USA.Polska jest krajem bambusowym wiec tam robia co chca,tzw wolnosc
        • gomory Re: seks przed kamerą 05.03.11, 09:16
          Twoj post jest jednolitym ciagiem bledow.
    • tautschinsky Re: seks przed kamerą 05.03.11, 12:27
      Jeśli chwilę się zastanowić, rozejrzeć nieco dalej, to się okaże, że takie pokazywanie to nic innego jak powrót do normalności. Seks w naszej kulturze stanowi "grzech", tabu, coś brzydkiego, o czym się nie mówi, czego się nie ogląda - został sprowadzony do czynności fizjologicznej, jaką jest oddawanie stolca - stał się tematem śmierdzącym. I jako taki zszedł do podziemia. W różnych epokach, w rożnych miejscach świata różnie z tym wyglądało i wygląda. Seks w rzeczy samej nie jest bardziej intymną czynnością niż jedzenie. Pomyślcie, jak obrzydliwy obrazek przedstawia widok kogoś rozrywającego swoimi zębami kawały mięcha, mlaskającego, pochłaniającego to w paszczy. Tak samo z seksem. Może być taki jak to żarcie mięsiwa przez maszkarona ze zgniłymi zębami, cuchnącym oddechem, bez kultury. Może jednak okazać się przyjemnym, estetycznym widokiem lub i też bardzo pociągającym dla oglądających. Wszystko to kwestia tabu i gustu. Nie każdy lubi oglądać żrących ludzi. Tak samo nie każdy chciałby oglądać kochające się pary, zwłaszcza kiedy sam może o podobnej czynności pomarzyć, jeśli nie w ogóle, to z tą czy tym, z którym by chciał.


      • sisi_kecz Re: seks przed kamerą 05.03.11, 12:35
        W każdej kulturze seks jest sferą intymną.
        Nawet pierwotne plemiona Amazonii nie spółkują na oczach całej wioski, tylko każdy w swoim namiocie lub w ustronnym miejscu w dżungli.

        Natomiast ,gdyby wrócić do źródeł kultury słowiańskiej to mamy tu orgiastyczną noc Kupały, kiedy wszyscy robili to na oczach wszystkich.
        Takie raz w roku wymieszanie genów i ogólnowspólnotowe umocnienie więzów społecznych ;)

        pozdro!
        • urquhart W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 06.03.11, 13:29
          sisi_kecz napisała:
          > W każdej kulturze seks jest sferą intymną.

          Mylisz seks z miłością. Miłość pary wymaga intymności, a seks zwykle jest wyrazem miłości (zakochania) pary.

          > Natomiast ,gdyby wrócić do źródeł kultury słowiańskiej to mamy tu orgiastyczną
          > noc Kupały, kiedy wszyscy robili to na oczach wszystkich.

          Każda dawna kultura miała swoje religijne obrzędy ludyczne orgiastyczne, noc przesilenia, kupały, bachanalia itd. Kultura judeo-chrześcijanska ich nie zlikwidowała ale odarła z obrzędowości jedynie i spacyfikowała do burdeli.
          • sisi_kecz Re: W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 06.03.11, 14:59
            urquhart napisał:

            > sisi_kecz napisała:
            > > W każdej kulturze seks jest sferą intymną.
            >
            > Mylisz seks z miłością.'

            bo?

            Miłość pary wymaga intymności, a seks zwykle jest wyraz
            > em miłości (zakochania) pary. '

            to co pomyliłam z czym?

            Ani przez chwile nie myliłam seksu z miłością pisząc te słowa, bo rozmawiamy tutaj o pokazywaniu seksu na forum publicznym- piszę zatem o tym, że w żadnej kulturze nie robi sie "tego" publicznie w ramach utartego zwyczaju kulturowego.
            Coś Ci sie uroiło...

            Każda dawna kultura miała swoje religijne obrzędy ludyczne orgiastyczne,'

            Rozmawiamy o polskim portalu, więc nawiązuje do naszej tradycji kulturowej.
            To że takie obrzedy obecne są w innych ludach to chyba wszyscy wiedzą i właśnie jakiś mitycznych lub dzikich z tym kojarzą., a my nie gęsi ;)

            duze pozdro!!!
            • zawsze-soffie Re: W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 08.03.11, 11:17
              "to co pomyliłam z czym?"

              Też się zastanawiam o co chodzi?
              • sisi_kecz Re: W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 08.03.11, 11:38
                zawsze-soffie napisała:

                > "to co pomyliłam z czym?"
                >
                > Też się zastanawiam o co chodzi?

                Się nie dowiemy chyba ;)

                Zaobserwowałam, że wielu panów przychodzi tu z przeświadczeniem, że wiedzą lepiej, a na pewno wiedzą lepiej od kobiety i ich świętym obowiązkiem jest obsztorcować ją raz na jakiś czas.
                Najczęściej nie ma to pokrycia w faktach i jest bezsensownym czepialstwem, ale to nieistotne ;) ważne że wg nich, pokazalo sie swoją wyższość.

                Śmieszne.

                Sama w tym wątku zostałaś przz kolegę, na siłę zamieniona w mohera, który czepia się wyzwolonych ludzi, więc czujesz bazę ;)

                duze pozdro!!!
                • zawsze-soffie Re: W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 08.03.11, 17:12
                  No zostałam moherem,
                  Okazało się, że niezmiernie ubolewam nad jakimś zjawiskiem (żeby tylko jednym) Normalnie spać po nocach nie mogę.
                  Moje subiektywne zdanie i uzasadnienie czemu mi się tylko coś nie podoba jest niewystarczające i powinnam wymyślić całą litanię bardziej racjonalnych powodów. Nie wiem niby po co i nie wiem co miałoby to zmienić. Serio nie wiem.
                  Mam pokazać jakiś mechanizm który steruję osobami, którym się nie podoba się jakieś zjawisko. ( a ja się pytam jaki mechanizm? )

                  Od dziś chyba będę mieć traumę wypowiadania własnego zdania, albo powiedzenia, że coś mi się zwyczajnie nie podoba. Wezmę dodam zbiornik do ulubionych stron i będę się zachwycać ruchami doopy - wszak to takie niespotykane - inaczej chyba nie można bo święte oburzenie wgniecie Cię w ziemię. Wyjdzie, że ma się kompleksy, leki.. i nie wiadomo co jeszcze.
                  • sisi_kecz Re: W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 08.03.11, 17:47
                    Moje subiektywne zdanie i uzasadnienie czemu mi się tylko coś nie podoba jes
                    > t niewystarczające i powinnam wymyślić całą litanię bardziej racjonalnych powod
                    > ów.'

                    No właśnie, mogłabyś a sie opieprzasz bezczelnie.
                    Wykorzystaj przykład z zielonym swetrem sąsiada.
                    Nie podoba Ci sie, bo jest zielony- czyżby zieleń wywoływała złe skojarzenia? sięgnij do pokładów z dzięcięctwa, może jakaś wycieczka na zielona trawkę zakończyła sie ulaniem kaszki?
                    Poza tym, dlaczego sąsiad wydaje Ci sie śmieszny ubrany w zieloną wełnę? Twoje poczucie humoru podszyte jest zapewne jakąś ideologią, najpewniej katolicką- tak katolicy wolą niebieski kolor Maryi Dziewicy.
                    I w ogóle, co skłania Cie do podzielenia sie swoją opinią o sąsiedzie? Chcesz sie na nim wyżyć i nawoływać do zagnania wszystkich zielonych sweterków do pracy w kamieniołomach.

                    Tacy ludzie jak Ty, którzy nie podziwiają swoich sąsiadów we wszystkim, co im przyjdzie wciągnąć na siebie, są zaczynem nietolerancyjnej krucjaty i umocniają Ciemnogród w tym kraju.
                    Ty nie widzisz ile zła czynisz, wypowiadając swoją opinię- ale są tacy którzy wepchną Ci ją do gardła z powrotem, w imię Świętokrówskiej Tolerancji.
                    Oni NIE TOLERUJĄ innych opinii ;)
                    --------------------------------------------

                    Od dziś chyba będę mieć traumę wypowiadania własnego zdania, albo powiedzenia,
                    > że coś mi się zwyczajnie nie podoba'

                    Włącz asertywność i zlej to w ramach, że kolega sie nudził lub coś mu wyraźnie tydzień w robocie nie poszedł ;)

                    duze pozdro!!!
                    • zawsze-soffie Re: W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 08.03.11, 19:04
                      "Wykorzystaj przykład z zielonym swetrem sąsiada."

                      Widzę, że przeczytałaś :D. Mam nadzieję, że zielony sweter sąsiada nie będzie przedmiotem dyskusji na 10 postów. :)

                      co do reszty - boskie..:D
                      • morrison9 Re: W każdej kulturze seks jest sferą intymną? 08.03.11, 19:28
                        Dla pełnej analogii przyjmij, że zielony sweter sąsiada nie podoba Ci się mimo, ze jedynym sposobem na jego zobaczenie jest założenie konta na specjalnym serwisie i ew. zapłacenie określonej kwoty za prawo jego oglądania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka