marta_51
29.03.13, 09:00
Zdarzają się co prawda rozpaczliwie rzadko takie pozazdroszczenia godne związki, ale się jednak zdarzają. Parę lat temu w lokalu zwróciłam uwagę na mocno dojrzałą już parę wpatrzoną w siebie, tańczącą z wdziękiem zakochanych nastolatków. Po tańcu podeszłam do nich, żeby wyrazić mój zachwyt, na co mężczyzna wyznał, że są 40 lat po ślubie, a żona pociąga go (ona dodała - z wzajemnością) jak w noc poślubną i nigdy jej nie zdradził. Jak widać nie zawsze codzienność zabija namiętność. Ja myślę, że szczęście i spełnieniei trwa (tylko) tak długo, jak długo miłości towarzyszy zaufanie.