Dodaj do ulubionych

orally fixated??

11.02.14, 13:37
Zwracam się z pytaniem do mężczyzn i kobiet tego forum (bez względu na deklarowaną płeć mam nadzieję że się w tym jeszcze nie pogubiliście:)), ze wskazaniem na mężczyzn "dlaczego?" i kobiet które się z taką sytuacja spotkały: o co chodzi wam, facetom z tym ssaniem i przygryzaniem sutków? czy wy nad tym zachowaniem panujecie, czy to jakaś chwilowa regresja do stanu niemowlaka gdy znajdujecie się z kobietą w sytuacji intymnej? Zastanawiam się, na ile to jest powszechne..
Powiedzcie o co wam, przepraszam że tak grubo - "mężczyznom" chodzi z tym przystawianiem się do cycka bo nie wiem czy mam śmiać się czy płakać, czy wzywać pogotowie gdy jestem obiektem takiego zachowania. Nie wiem czy to lubię, czy mi to pasuje. Chciałabym się do tego jakoś pozytywnie nastawić i nie myśleć w duchu tego brzydkiego słowa "niedojrzałość". A myślałam że taka otwarta jestem.
Pytanie do kobiet. Lubicie takie sytuacje?


Freedom's just another word for nothing left to lose
Nothing don't mean nothing honey if it ain't free
Obserwuj wątek
    • loppe Re: orally fixated?? 11.02.14, 14:22
      Ja bardzo lubię sięganie ustami do centrum kobiecych piersi i wydaje mi się normalne, pomimo jakichś niemowlęcych konotacji... Cóż, dwie epopeje tu. W końcu te centra tak się jeżą w podnieceniu na filmach, a nawet w realu. Partnerka główna jednak zawsze mnie powiedzmy odgania od tej techniki pieszczot...

      Po prostu jakoś tak samo to wychodzi przy karmieniu i przy seksie (przy okazje pytanie, panie ssane przez synów - panie lesbijki przez córki - pewnie się trochę gubią w tym wszystkim, minikazirodztwo...?)
      • loppe Re: orally fixated?? 11.02.14, 14:24
        Jeżą się przy karmieniu, jeżą się przy seksie
        • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 11.02.14, 14:35
          loppe napisał:

          > Jeżą się przy karmieniu, jeżą się przy seksie

          CZyli że same prowokują:)? Ale nie wszyscy faceci się wsysają, miałam nadzieję na jedną z twoich światłych teorii, jakiejś trochę irracjonalnej psychoanalizy:) a nie że na świntego judyma jest pogoda albo i jej nima:)
          • loppe Re: orally fixated?? 11.02.14, 14:42
            Jeśli bywają faceci dla których ssanie piersi partnerki jest jakimś - choćby nieuświadomionym, po owocach ich poznacie, nie po słowach - tabu, to jest to z pewnością pole do analiz psychoanalitycznych z matką i rolą matki w roli głównej jak się wydaje:)
            • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 11.02.14, 14:52
              loppe napisał:

              > Jeśli bywają faceci dla których ssanie piersi partnerki jest jakimś - choćby ni
              > euświadomionym, po owocach ich poznacie, nie po słowach - tabu, to jest to z pe
              > wnością pole do analiz psychoanalitycznych z matką i rolą matki w roli głównej
              > jak się wydaje:)

              Ciekawe czy to może mieć przełożenie na oczekiwania i relacje we wszystkich innych sferach?
              • loppe Re: orally fixated?? 11.02.14, 16:55
                Ciekawe. Musimy tu usłyszeć więcej od panów z tabu w tym obszarze.
    • bigbadpig Re: orally fixated?? 11.02.14, 14:41
      Rozbijasz seks na ruchy i zachowania które
      a) mają cel praktyczny
      lub
      b) są regresją, śmieszne/smutne
      ?
      Zawsze chyba możesz powiedzieć, że Ci nie pasuje, że Ci się pogotowie nasuwa na myśl i Cię z rytmu wybija. Bywa, że seks jest czymś więcej niż kilkoma ruchami polegającymi na pocieraniu stref erogennych w celu osiągnięcia efektu. Bywa, że w seksie wyraża się ukonstytuowana fizycznie, ale też psychiczna fascynacja ciałem "innego", potrzeba transgresji - z mojego doświadczenia mogę mówić tylko o takiej sytuacji: transgresji nie tylko do drugiej osoby, ale do drugiej płci, do czegoś niepoznawalnego. To jest źródło niewyczerpanego nienasycenia, granicy przekroczyć nie można. Można się przybliżyć, przykleić nosem do szyby, wziąć do ust. Dla naszkicowania Ci jakiegoś obrazu tej sytuacji - porównaj ilość wrażeń zmysłowych gdy chwycisz w palce jakiś mały przedmiot, z sytuacją gdy wsadzisz go do ust.
      • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 11.02.14, 14:50
        bigbadpig napisał:

        > Rozbijasz seks na ruchy i zachowania które
        > a) mają cel praktyczny
        > lub
        > b) są regresją, śmieszne/smutne
        > ?
        > Zawsze chyba możesz powiedzieć, że Ci nie pasuje, że Ci się pogotowie nasuwa na
        > myśl i Cię z rytmu wybija. Bywa, że seks jest czymś więcej niż kilkoma ruchami
        > polegającymi na pocieraniu stref erogennych w celu osiągnięcia efektu. Bywa, ż
        > e w seksie wyraża się ukonstytuowana fizycznie, ale też psychiczna fascynacja c
        > iałem "innego", potrzeba transgresji - z mojego doświadczenia mogę mówić tylko
        > o takiej sytuacji: transgresji nie tylko do drugiej osoby, ale do drugiej płci,
        > do czegoś niepoznawalnego. To jest źródło niewyczerpanego nienasycenia, granic
        > y przekroczyć nie można. Można się przybliżyć, przykleić nosem do szyby, wziąć
        > do ust. Dla naszkicowania Ci jakiegoś obrazu tej sytuacji - porównaj ilość wraż
        > eń zmysłowych gdy chwycisz w palce jakiś mały przedmiot, z sytuacją gdy wsadzis
        > z go do ust.

        co mi tu poetyzujesz. nie pytam się o branie do ust, nie pytam się o lizanie, całowanie, dotykanie, ugniatanie. Tego typu pieszczoty są mi doskonale znane i akceptowane.
        Ja się pytam czemu przysysa się, wykonuje ustami ruchy ssące, a także przygryza sutki. Ciężko nazwać odruchem, coś co w tak oczywisty sposób przypomina jakieś świadome, kazirodcze role play. transgresja? podczas seksu? gdzie indziej zdrowy facet chciałby być podczas seksu niż w roli faceta podczas seksu? cóż tu przekraczać.
        • bigbadpig Re: orally fixated?? 11.02.14, 15:06
          > nie pytam się o lizanie, c
          > ałowanie, dotykanie, ugniatanie. Tego typu pieszczoty są mi doskonale znane i a
          > kceptowane. Ja się pytam czemu przysysa się, wykonuje ustami ruchy ssące, a także przygryza
          > sutki.

          No dobra nie pytasz o nic poza tym co Ci się kojarzy (i nie akceptujesz?) - może lepsze pytanie zatem brzmi tak: dlaczego tak Ci się kojarzy mocno, dlaczego wartościujesz, dlaczego w trakcie seksu (czy też analizując po - whatever) wracasz do tych konotacji?

          Może gryzienie to powrót do genetycznej pamięci doświadczeń szarpania upolowanego ciepłego jeszcze mięsa? ;) Ha? Czy i tu nie warto podrążyć i podopisywać znaczenia?

          A jeśli chodzi o fizjologiczne/neurologiczne uwarunkowania naszych zachowań to chyba nie jest pytanie na ankietę.

          > gdzie indziej zdro
          > wy facet chciałby być podczas seksu niż w roli faceta podczas seksu? cóż tu prz
          > ekraczać.

          Seks sam w sobie jest przekraczaniem, ma terrible simplificateur :P
          • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 11.02.14, 15:11
            bigbadpig napisał:

            >
            > No dobra nie pytasz o nic poza tym co Ci się kojarzy (i nie akceptujesz?) - moż
            > e lepsze pytanie zatem brzmi tak: dlaczego tak Ci się kojarzy mocno, dlaczego w
            > artościujesz, dlaczego w trakcie seksu (czy też analizując po - whatever) wraca
            > sz do tych konotacji?
            >
            >Dlaczego wartościuję i mi się źle kojarzy (biorąc pod uwagę twoje skojarzenia z szarpaniem zdobyczy:) wyobraź sobie od strony doznań owej padliny) choćby dlatego że zastanawiam się czy mi się nie stanie krzywda, poza tym oczekiwanie na ugryzienie też do przyjemnych i odprężających nie należy:). Jest też granica pomiędzy pieszczotą a torturą, granica niepokojąca dotycząca tego co w tym kontekście może się nam spodobać, a o czym sami nie wiemy.
            • bigbadpig Re: orally fixated?? 11.02.14, 16:15
              Abstrahuję od ogólnych akademickich rozważań - należę do grupy ssąco, gryzącej; więcej lubię też trzymać kobiece piersi oglądać, trzymać (co już powinno się mniej kojarzyć z dzieckiem) Myślę, że nadmiarowo doszukujesz się tu powiązań - nie ma takiego miejsca na ciele mojej żony którego bym nie lizał, sutki nie są tu wyjątkowe. Kiedy uprawiam seks nie zastanawiam się co ma sens i co się skąd bierze, nic mi się nie kojarzy, po prostu robię "slide into deep black water" jak śpiewał the cure. A kwestia obawy przed ugryzieniem to kwestia zaufania i to chyba mniej do człowieka jako takiego, ale do jego umiejętności i znajomości Twojego ciała. Istnieje taki moment kiedy ból przestaje być odczuwany jako coś nieprzyjemnego, jakkolwiek to paradoksalnie brzmi. Może być wtedy używany, stać się kolejnym mocnym ale pożądanym bodźcem. Aby ten moment zauważyć trzeba jednak chyba trochę wiedzieć o partnerze, nie wiem, ostatnie moje nowe doświadczenia zostały za oceanem czasu, może się mylę, może chodzi tylko o umiejętność obserwowania.
              Ogólnie to jak postrzegasz zachowanie partnera w łóżku jest imo mocno determinowane tym kim ten partner w ogóle dla Ciebie jest (i nie mówię tu o banałach typu "zjednoczenie dusz") Czy nie śmieszny jest mężczyzna wkładający do ust kobiece palce u stóp? Przecież to musi wyglądać idiotycznie, ale czy seks nie wygląda idiotycznie jeśli spojrzysz na niego z boku? "Ruchy niegodne filozofa" :P
              • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 12.02.14, 14:30
                bigbadpig napisał:

                > Abstrahuję od ogólnych akademickich rozważań - należę do grupy ssąco, gryzącej;
                > więcej lubię też trzymać kobiece piersi oglądać, trzymać (co już powinno się m
                > niej kojarzyć z dzieckiem) Myślę, że nadmiarowo doszukujesz się tu powiązań - n
                > ie ma takiego miejsca na ciele mojej żony którego bym nie lizał, sutki nie są t
                > u wyjątkowe. Kiedy uprawiam seks nie zastanawiam się co ma sens i co się skąd b
                > ierze, nic mi się nie kojarzy, po prostu robię "slide into deep black water" ja
                > k śpiewał the cure. A kwestia obawy przed ugryzieniem to kwestia zaufania i to
                > chyba mniej do człowieka jako takiego, ale do jego umiejętności i znajomości Tw
                > ojego ciała. Istnieje taki moment kiedy ból przestaje być odczuwany jako coś ni
                > eprzyjemnego, jakkolwiek to paradoksalnie brzmi. Może być wtedy używany, stać s
                > ię kolejnym mocnym ale pożądanym bodźcem. Aby ten moment zauważyć trzeba jednak
                > chyba trochę wiedzieć o partnerze, nie wiem, ostatnie moje nowe doświadczenia
                > zostały za oceanem czasu, może się mylę, może chodzi tylko o umiejętność obserw
                > owania.
                > Ogólnie to jak postrzegasz zachowanie partnera w łóżku jest imo mocno determino
                > wane tym kim ten partner w ogóle dla Ciebie jest (i nie mówię tu o banałach typ
                > u "zjednoczenie dusz") Czy nie śmieszny jest mężczyzna wkładający do ust kobiec
                > e palce u stóp? Przecież to musi wyglądać idiotycznie, ale czy seks nie wygląda
                > idiotycznie jeśli spojrzysz na niego z boku? "Ruchy niegodne filozofa" :P

                Podsumowując twojego posta(). Miarą dobroci twojej jako kochanka jest zdolność do osuwania się w czarną wodę nie w pojedynkę a we dwoje, a ta metafora bardziej mnie niepokoi niż bawi.
                Sama grupa ssących gryzoni nie jest mi wstrętna, wprawdzie pierś moja konkretnie ale też z uwagi na jej budowę anatomiczną jest organem wrażliwym, jak wiadomo same jej pieszczoty mogą się skończyć orgazmem, a w połączeniu to już bezwględnie. Chodzi mi ogólnie o skojarzenia z całym tym macierzyńsko-karmiącym kramem, w konkretnej sytuacji którą wspominam chodziło o poczucie przytłoczenia i przymusu, braku komunikacji oraz właśnie tego podejrzenia że druga strona sobie wskoczyła w czarna wodę mnie pozostawiając na brzegu. Może mogłabym się przekonać do całej tej oralnej fiksacji, bo jak wspomniałam pieszczoty piersi to nie to samo co podobne operacje z palcami od stóp. I jeszcze raz, nic mnie nie śmieszy jeśli nie nosi w sobie znamion przerysowania i braku komunikacji ze światem.
                Nie, nie sądzę aby na jakość seksu wpływała więź z partnerem na jakiejkolwiek płaszczyźnie, to dość dobra wiadomość, w innym przypadku by to znacznie utrudniało rozmnażanie i dobór naturalny par excellence. uważam że zaufanie też nie jest proporcjonalne do stopnia zaawansowania znajomości, czy wiedzy o danej osobie.
        • mojemail3 Re: orally fixated?? 11.02.14, 16:08
          that.bitch.is.sick napisała:

          > Ja się pytam czemu przysysa się, wykonuje ustami ruchy ssące, a także przygryza
          > sutki. Ciężko nazwać odruchem, coś co w tak oczywisty sposób przypomina jakieś
          > świadome, kazirodcze role play. transgresja? podczas seksu? gdzie indziej zdro
          > wy facet chciałby być podczas seksu niż w roli faceta podczas seksu? cóż tu prz
          > ekraczać.

          Sa tacy nadmiernie starajacy sie, cos tam podpatrzyli, nabrali przekonania,ze kobiety tak lubia i mecza bez litosci...Takie zachowania pozbawione naturalnej dynamiki, spontanicznosci zawsze mnie denerwowaly. No coz, jak tu takiemu rzec: : "Koncz wasc... wstydu oszczedz" ;-)

          Jeszcze u trebacza jazzowego byloby to zrozumiale i wybaczalne...ze nie wypada z roli;-)
          O ile dobrze pamietam Tomasz Stanko,w ktoryms z wywiadow powiedzial, ze w zyciu intymnym ta wirtuozeria mu sie przydaje...
    • zyg_zyg_zyg Re: orally fixated?? 11.02.14, 16:40
      > Pytanie do kobiet. Lubicie takie sytuacje?

      Nie znoszę. Nie wiem, może to się zmieni, gdy zatrze mi się w różnych pamięciach karmienie piersią. Ale w obecnej chwili jest to dla mnie kompletnie aseksulane, a właściwie antyseksualne. Nawet jak na pornosie widzę, że facet zbliża japę do cycków, to pornos i facet jest spalony, natychmiast przełączam. Za to uwielbiam ręce i inne części ciała na moich piersiach.
      • loppe Re: orally fixated?? 11.02.14, 17:02
        A więc skądinąd zrozumiała fiksacja antyoralna. Ale z tego wynika, że fenomen pojawił się dopiero w wyniku warunkowania przy karmieniu dziecka.
        • loppe Re: orally fixated?? 11.02.14, 17:06
          aseksualne warunkowanie
    • hello-kitty2 Re: orally fixated?? 11.02.14, 16:42
      that.bitch.is.sick napisała:

      > Pytanie do kobiet. Lubicie takie sytuacje?

      Z gryzieniem sie nie spotkalam. Ssanie tak, bardzo lubie i to takie 'nieodoczepiane'. Jesli mialabym wskazac na czynnosc, ktora przyspiesza orgazm w momencie, w ktorym nie wiadomo gdzie on sie w ogole podziewa podczas penetracji, bo i tak sie zdarza nierzadko, to byloby to ssanie sutkow. Ale tez zauwazylam ta zmiane u siebie od porodu, czy tez po ciazy. Karmilam bardzo niewiele, nie mialam mleka ale sutki zmienily sie i tak juz zostalo, staly sie wieksze i ciemniejsze (sama ta czesc ktora twardnieje).
      • loppe Re: orally fixated?? 11.02.14, 17:05
        Jesli mialabym wskazac na czynnosc, ktora przyspiesza orgazm w momencie,
        > w ktorym nie wiadomo gdzie on sie w ogole podziewa podczas penetracji, bo i ta
        > k sie zdarza nierzadko, to byloby to ssanie sutkow.

        Właśnie, wydaje się że jest dość rozpowszechnione połączenie stymulacji sutków i strefy vaginalnej w dążeniu do kobiecego orgazmu, te dwie strefy jednocześnie = synergia seksualna
        • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 12.02.14, 14:31
          loppe napisał:

          >
          >
          > Właśnie, wydaje się że jest dość rozpowszechnione połączenie stymulacji sutków
          > i strefy vaginalnej w dążeniu do kobiecego orgazmu, te dwie strefy jednocześnie
          > = synergia seksualna

          Chyba najbardziej stymulacja sutków i łechtaczki jednocześnie.
          • marek.zak1 Re: orally fixated?? 12.02.14, 18:25
            4 You

            Orally fixated
            He loves my brest,
            It is not a disease,
            But just a pest.

            I do not like it,
            But rather I hate,
            If you continue
            You make a mistake.

            Don’t touch it again
            And never suck.
            What Bitch is for
            It's just pure fuck
            • sabat.77 Re: orally fixated?? 12.02.14, 21:29
              Chyba odrobine nietaktowne to bylo.
              • marek.zak1 Re: orally fixated?? 12.02.14, 21:48
                To przeczytaj jeszcze raz taktowny pierwszy wpis. Pomoge Ci:

                Powiedzcie o co wam, przepraszam że tak grubo - "mężczyznom" chodzi z tym przystawianiem się do cycka bo nie wiem czy mam śmiać się czy płakać, czy wzywać pogotowie gdy jestem obiektem takiego zachowania
                • sabat.77 Re: orally fixated?? 12.02.14, 22:47
                  No ale chyba przyznasz, ze nawet wykluczajac z jakichs powodow ssanie cyckow, przestrzen na to co mozna wspolnie zrobic z kobieta jest jednak troche szersza niz "pure fuck". Od poglaskania po glowce i wzieciu za reke poczawszy :) No nie bede dalej mowil, ale pole do dzialan jest przeciez szerokie :p
                  • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 13.02.14, 12:52
                    sabat.77 napisał:

                    > No ale chyba przyznasz, ze nawet wykluczajac z jakichs powodow ssanie cyckow, p
                    > rzestrzen na to co mozna wspolnie zrobic z kobieta jest jednak troche szersza n
                    > iz "pure fuck". Od poglaskania po glowce i wzieciu za reke poczawszy :) No nie
                    > bede dalej mowil, ale pole do dzialan jest przeciez szerokie :p

                    Marek to chyba zarzucić sobie może pure fuck w pierwszej kolejności:-) skoro dla niego cały świat jegrt między nogami, to czego on szuka między cyckami trzeba być konsekwentnym. Chyba że partnerki już i cycki mają między nogami,cóż wówczas jak najbardziej:-)
                    • marek.zak1 Re: orally fixated?? 13.02.14, 13:41
                      Dziewczyno, to poezja, która ma swoje prawa. W realu cały świat nigdy nie jest w jednym miejscu, prawda?
                      Zwiazek z kobieta ktory ma byc udany, składa sie także z jakze ważnego ,,pure fuck". Jak go nie ma, juz po związku.
                      • orzech69 Re: orally fixated?? 13.02.14, 13:56
                        marek.zak1 napisał:

                        > Zwiazek z kobieta ktory ma byc udany, składa sie także z jakze ważnego ,,pure f
                        > uck". Jak go nie ma, juz po związku.
                        a białe małżeństwa ?
                        • marek.zak1 Re: orally fixated?? 13.02.14, 14:10
                          Białe małżeństwo to jak ,,demokracja socjalistyczna w ZSRR" - ani demokracji ani socjalizmu :)
                          • orzech69 Re: orally fixated?? 13.02.14, 14:39
                            marek.zak1 napisał:

                            > Białe małżeństwo to jak ,,demokracja socjalistyczna w ZSRR" - ani demokracji an
                            > i socjalizmu :)
                            nie trafione porównanie.
                            Bardziej jak kultura himba. Obca i nie zrozumiała dla nas białych.
                            Ale czy gorsza ? Nie po prostu inna.
                            • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 14:23
                              orzech69 napisał:

                              > marek.zak1 napisał:
                              >
                              > > Białe małżeństwo to jak ,,demokracja socjalistyczna w ZSRR" - ani demokra
                              > cji an
                              > > i socjalizmu :)
                              > nie trafione porównanie.
                              > Bardziej jak kultura himba. Obca i nie zrozumiała dla nas białych.
                              > Ale czy gorsza ? Nie po prostu inna.

                              Jeden naucza, drugi udaje polityczną poprawność. Koszmar. Jeśli są kobiety na świecie które coś dla was między nogami zarezerwowały, mimo waszego bredzenia to powinniście być im wierni i dziękować opatrzności bądź w co tam aktualnie wierzycie. Oto odkrywamy wielką tajęmnicę monogamii...
                              • orzech69 Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:55
                                that.bitch.is.sick napisała:

                                > Jeden naucza, drugi udaje polityczną poprawność. Koszmar. Jeśli są kobiety na ś
                                > wiecie które coś dla was między nogami zarezerwowały, mimo waszego bredzenia to
                                > powinniście być im wierni i dziękować opatrzności bądź w co tam aktualnie wier
                                > zycie. Oto odkrywamy wielką tajęmnicę monogamii...
                                Popatrz w lustro poznasz drugą tajemnice monogamii.
                                • sabat.77 Re: orally fixated?? 14.02.14, 16:10
                                  Orzech bredzisz, tyle Ci powiem. Rzecz w tym podwatku rozbija sie o atrakcyjnosc, a raczej jej brak w meskim wydaniu, a Twoja riposta usilujaca odwrocic kota ogonem jest szczerze mowiac w tym miejscu jak kula w plot.
                                  • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 17:02
                                    sabat.77 napisał:

                                    > Orzech bredzisz, tyle Ci powiem. Rzecz w tym podwatku rozbija sie o atrakcyjnos
                                    > c, a raczej jej brak w meskim wydaniu, a Twoja riposta usilujaca odwrocic kota
                                    > ogonem jest szczerze mowiac w tym miejscu jak kula w plot.
                                    Już dawno stracił panowanie nad sobą. Ale ja nie popuszczę aż wyjdzie jaka z niego mała szczekająca wścieklizna. Ściemnianie o dobroci się skończy.
                                    • orzech69 Re: orally fixated?? 17.02.14, 11:19
                                      that.bitch.is.sick napisała:

                                      > sabat.77 napisał:
                                      >
                                      > > Orzech bredzisz, tyle Ci powiem. Rzecz w tym podwatku rozbija sie o atrak
                                      > cyjnos
                                      > > c, a raczej jej brak w meskim wydaniu, a Twoja riposta usilujaca odwrocic
                                      > kota
                                      > > ogonem jest szczerze mowiac w tym miejscu jak kula w plot.
                                      > Już dawno stracił panowanie nad sobą. Ale ja nie popuszczę aż wyjdzie jaka z ni
                                      > ego mała szczekająca wścieklizna. Ściemnianie o dobroci się skończy.
                                      that.bitch.is.sick Przepraszam ale czas mnie goni stąd pospiech i dlatego masz wrażenie że nie panuje nad sobą.
                                      Jak dla mnie jesteś inteligentną kobieta, masz dar pisania i lekkości pióra ale wszystko oceniasz bardzo powierzchownie. W twoich zdaniach dużo blichtru ale mało treści np.:
                                      "> Polecam obejrzeć pułapki umysłu.
                                      Proponuję traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę, a nie jako źrodło wiedzy, bo zacznę w rozmowach z tobą powoływać się na pingwiny z madagaskaru."
                                      Ładnie napisane zgrabnie ale okazuje się że:
                                      "Czytałam książkę noblisty Daniela Kahnemanna którego badania zainspirowały twórców tego serialu tak się składa."
                                      Jak dla mnie na moje słowa napisałaś szybko ładnie żeby mi dokopać. Potem zajrzałaś jednak do linku i okazało się że serial powstał na podstawie książki noblisty i oczywiście efektownie postanowiłaś się pochwalić swoja wiedzą nie zauważając że wcześniej negatywnie odniosłaś się do serialu jako źródła wiedzy.
                                      A serial na pewno jest dobrym źródłem wiedzy bo pokazuje rzeczy których w książce można tylko opisać. Cos innego czytać jak można oszukać mózg a co innego samemu się o tym przekonać. Jak w pokoju z zaburzoną perspektywą, wiedziałem na czym trik polega ale mój mózg nie potrafił przełamać swoich uwarunkowań. Niesamowite doświadczenie ;)
                                      Wracając do tego co o tobie mogę powiedzieć po tym jak Cię tutaj poznałem to za szybko oceniasz, zbyt powierzchownie, za dużo w tym wszystkim blichtru a za mało głębi i refleksji. To by tłumaczyło taka mała wiarę w ludzi, tą złości.

                                      that.bitch.is.sick mogę Cię ciepło i po przyjacielsku uściskać ;)

                                      Sabat to nie było odwrócenia kota ogonem tylko mały eksperyment. Przecież to kobiety są drugim powodem monogamii i do na wielu płaszczyznach. Więc napisałem prawdę. Co więcej podobno to kobiety dążą do monogamii swojego partnera ;). A to wy to odebraliście tak a nie inaczej ;)
                                      • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 17.02.14, 15:57
                                        orzech69 napisał:


                                        > Jak dla mnie na moje słowa napisałaś szybko ładnie żeby mi dokopać. Potem zajrz
                                        > ałaś jednak do linku i okazało się że serial powstał na podstawie książki nobli
                                        > sty i oczywiście efektownie postanowiłaś się pochwalić swoja wiedzą nie zauważa
                                        > jąc że wcześniej negatywnie odniosłaś się do serialu jako źródła wiedzy.

                                        Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć że taki tytuł serialu jest na podstawie koncepcji obalajacej mity racjonalnego myślenia kahnemana i tverskiego, jednak jako źródło wiedzy tak się ma do nauki jak dr House do medycyny. Nie radzę na podstawie house'a się wiedzą medyczną popisywać, choć jest to serial na przyzwoitym poziomie. czy ten jest? Streszczenie fabuły tego nie zwiastuje.
                                        Serial to popcorn dla ludzi inteligentnych jak powiedział kiedyś alan ball o serialu true blood. problemem jest że ludzie z seriali czerpią jedyną wiedzę o świecie

                                        > A serial na pewno jest dobrym źródłem wiedzy bo pokazuje rzeczy których w książ
                                        > ce można tylko opisać. Cos innego czytać jak można oszukać mózg a co innego sam
                                        > emu się o tym przekonać. Jak w pokoju z zaburzoną perspektywą, wiedziałem na cz
                                        > ym trik polega ale mój mózg nie potrafił przełamać swoich uwarunkowań. Niesamow
                                        > ite doświadczenie ;)
                                        > Wracając do tego co o tobie mogę powiedzieć po tym jak Cię tutaj poznałem to za
                                        > szybko oceniasz, zbyt powierzchownie, za dużo w tym wszystkim blichtru a za ma
                                        > ło głębi i refleksji. To by tłumaczyło taka mała wiarę w ludzi, tą złości.
                                        >
                                        > that.bitch.is.sick mogę Cię ciepło i po przyjacielsku uściskać ;)
                                        >
                                        > Sabat to nie było odwrócenia kota ogonem tylko mały eksperyment. Przecież to ko
                                        > biety są drugim powodem monogamii i do na wielu płaszczyznach. Więc napisałem p
                                        > rawdę. Co więcej podobno to kobiety dążą do monogamii swojego partnera ;). A to
                                        > wy to odebraliście tak a nie inaczej ;)
                                        >
                                        • orzech69 Re: orally fixated?? 18.02.14, 08:50
                                          that.bitch.is.sick napisała:
                                          > Nie trzeba być geniuszem żeby wiedzieć że taki tytuł serialu jest na podstawie
                                          > koncepcji obalajacej mity racjonalnego myślenia kahnemana i tverskiego, jednak
                                          > jako źródło wiedzy tak się ma do nauki jak dr House do medycyny. Nie radzę na p
                                          > odstawie house'a się wiedzą medyczną popisywać, choć jest to serial na przyzwoi
                                          > tym poziomie. czy ten jest? Streszczenie fabuły tego nie zwiastuje.
                                          > Serial to popcorn dla ludzi inteligentnych jak powiedział kiedyś alan ball o se
                                          > rialu true blood. problemem jest że ludzie z seriali czerpią jedyną wiedzę o św
                                          > iecie
                                          I wyszła cała nasz kochana that.bitch.is.sick. Dużo ładnie, efektownie i pusto.
                                          Jak nie widzisz różnicy miedzy serialem dokumentalnym opartym na książce noblisty a telenowelą to mi ręce opadają.
                                          • zawle Re: orally fixated?? 18.02.14, 09:00
                                            orzech69 napisał: > I wyszła cała nasz kochana that.bitch.is.sick. Dużo ładnie, efektownie i pusto.

                                            No popatrz...ja mam taką samą opinię. Życiowe cwaniactwo, nie inteligencja. Coś jak Nikoś podlany wikipedią.
                                      • urquhart Pułapki umysłu 18.02.14, 11:10
                                        orzech69 napisał:
                                        > "> Polecam obejrzeć pułapki umysłu.
                                        > Proponuję traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę, a nie jako źrodło wied
                                        > zy, bo zacznę w rozmowach z tobą powoływać się na pingwiny z madagaskaru."
                                        > Ładnie napisane zgrabnie ale okazuje się że:

                                        Orzech wykazałeś się jaskrawą ignorancją.
                                        Pułapki umysłu to DOKUMENT w odcinkach, zresztą bardzo udany. Z twoimi aspiracjami jak się czegoś nie wie to wypadałoby sprawdzić w necie chociaż nie pisać na oślep bo atak jest kompletnie chybiony.
                                        Seriale to masturbacja emocjonalna mająca gdzie fabuła jest tylko dodatkiem do wywoływania emocji, a Dokument przybliża jakąś część wiedzy o świecie w przystępny popularnonaukowy sposób więc powoływanie się na niego jest jak najbardziej uzasadnione.
                                        Ponieważ w tym robię, taka ignoracja jest dla mnie rażąca szczególnie.
                                        www.natgeotv.com/pl/pulapki-umyslu
                                        • wont Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 11:19
                                          urquhart napisał:
                                          > Orzech wykazałeś się jaskrawą ignorancją.
                                          --------------
                                          Urqu, wykazałeś się jaskrawym brakiem umiejętności czytania :)
                                        • orzech69 Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 11:28
                                          urquhart napisał:

                                          > orzech69 napisał:
                                          > > "> Polecam obejrzeć pułapki umysłu.
                                          > > Proponuję traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę, a nie jako źrodło
                                          > wied
                                          > > zy, bo zacznę w rozmowach z tobą powoływać się na pingwiny z madagaskaru.
                                          > "
                                          > > Ładnie napisane zgrabnie ale okazuje się że:
                                          >
                                          > Orzech wykazałeś się jaskrawą ignorancją.
                                          > Pułapki umysłu to DOKUMENT w odcinkach, zresztą bardzo udany. Z twoimi aspiracj
                                          > ami jak się czegoś nie wie to wypadałoby sprawdzić w necie chociaż nie pisać na
                                          > oślep bo atak jest kompletnie chybiony.
                                          > Seriale to masturbacja emocjonalna mająca gdzie fabuła jest tylko dodatkiem do
                                          > wywoływania emocji, a Dokument przybliża jakąś część wiedzy o świecie w przyst
                                          > ępny popularnonaukowy sposób więc powoływanie się na niego jest jak najbardziej
                                          > uzasadnione.
                                          > Ponieważ w tym robię, taka ignoracja jest dla mnie rażąca szczególnie.
                                          > www.natgeotv.com/pl/pulapki-umyslu
                                          ło matko ręce opadaj
                                          ale jeszcze raz:
                                          ja napisałem:
                                          "Polecam obejrzeć pułapki umysłu"
                                          zacytowałem kogoś:
                                          "Proponuję traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę, a nie jako źrodło
                                          wiedzy, bo zacznę w rozmowach z tobą powoływać się na pingwiny z madagaskaru"
                                          Potem komuś wytykam brak spójności w postach.
                                          I faktycznie napisałem o dokumencie serial pod wpływem cytowanego posta ;)
                                          Link podałem już na tym forum i polecałem go obejrzeć.
                                          Ps masz może sezon 1 bo nie mogę znaleźć.
                                          • urquhart Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 11:33
                                            Ok, zakopałem się w takim razie w subcytatach kto kogo i jak...
                                            • orzech69 Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 12:18
                                              urquhart napisał:

                                              > Ok, zakopałem się w takim razie w subcytatach kto kogo i jak...
                                              a bo taka kopanina słowna jest że można się zgubić.
                                              Niestety forum jest bardzo ubogie i nie daje dużo możliwości cytowania wypowiedzi.
                                              Postaram się pisać czytelniej wiem że mam z tym problem.
                                          • that.bitch.is.sick Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 13:25
                                            orzech69 napisał:

                                            > urquhart napisał:

                                            > ło matko ręce opadaj
                                            > ale jeszcze raz:
                                            > ja napisałem:
                                            > "Polecam obejrzeć pułapki umysłu"
                                            > zacytowałem kogoś:
                                            > "Proponuję traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę, a nie jako źrodło
                                            > wiedzy, bo zacznę w rozmowach z tobą powoływać się na pingwiny z madagaskaru"
                                            > Potem komuś wytykam brak spójności w postach.
                                            > I faktycznie napisałem o dokumencie serial pod wpływem cytowanego posta ;)
                                            > Link podałem już na tym forum i polecałem go obejrzeć.
                                            > Ps masz może sezon 1 bo nie mogę znaleźć.

                                            Cóż mogę powiedzieć. Rekomendujesz obejrzenie komuś kto czytał książkę, więc nie mamy o czym rozmawiać bo serial jest tylko popularnonaukowym skrótem. Jednak że pomyślałam iż oglądasz jakiegoś detektywa monka:) i mi go rekomendujesz (nie podawałeś mi linka) to znamienne niestety, przypadkowo zmieniłeś kanał pilotem z m jak miłość na national geographic i proszę: już udało ci się liznąć trochę psychologii:), ciekawe jednak gdyby był test z tego co by się okazało, ile ci zostało w głowie. Najbardziej zaskakujące eksperymenty, czy jakieś wnioski?
                                            • orzech69 Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 13:37
                                              that.bitch.is.sick napisała:
                                              > Cóż mogę powiedzieć. Rekomendujesz obejrzenie komuś kto czytał książkę, więc ni
                                              > e mamy o czym rozmawiać bo serial jest tylko popularnonaukowym skrótem. Jednak
                                              > że pomyślałam iż oglądasz jakiegoś detektywa monka:) i mi go rekomendujesz (nie
                                              > podawałeś mi linka) to znamienne niestety, przypadkowo zmieniłeś kanał pilotem
                                              > z m jak miłość na national geographic i proszę: już udało ci się liznąć trochę
                                              > psychologii:), ciekawe jednak gdyby był test z tego co by się okazało, ile ci
                                              > zostało w głowie. Najbardziej zaskakujące eksperymenty, czy jakieś wnioski?
                                              Podawałem link i gdzie go oglądam wcześniej.
                                              Kłania się problem ze zbyt powierzchownym czytaniem forum.
                                              Najbardziej zaskakujące było to że najpierw podejmujemy decyzje a potem tworzymy uzasadnienie dla podjętych decyzji.
                                              Ps możesz darować sobie próby obrażania mnie ?
                                              Ps2 taki dowcip o żydzie.
                                              Idzie sobie żyd ludzie na niego krzyczą i wyzywają.
                                              Młody chłopak go zapytał czemu on się tym nie przejmuje
                                              A żyd odpowiedział
                                              A ty się denerwujesz jak psy na Ciebie szczekają ?
                                              • that.bitch.is.sick Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 13:47
                                                orzech69 napisał:

                                                > Podawałem link i gdzie go oglądam wcześniej.
                                                > Kłania się problem ze zbyt powierzchownym czytaniem forum.

                                                Że co?? A ty czytasz wszystkich i wszystko na forum?Przepraszam ale nie mam obowiązku czytania tego co napisałeś w danej dyskusji do innych osób
                                                . Kłania się problem z tym że z Tobą rozmawia się w sposób niekonkretny pozbawiony treści merytorycznej, gdyż po prostu jak do tej pory np. niczego konkretnego nie masz do powiedzenia o serialu który oglądasz. Gdybyś go przytoczył w potrzebie wymiany spostrzeżeń a nie własnej złośliwości to problem by się sam rozwiązał przez wymianę faktów. A tak? większość twoich postów to inwektywy i wycieczki personalne, czyli to co innym zarzucasz.
                                                Ja się nie mam za świętą ale się nie unoszę moralnym oburzeniem czyniąc złośliwe uwagi innym.

                                                > Najbardziej zaskakujące było to że najpierw podejmujemy decyzje a potem tworzym
                                                > y uzasadnienie dla podjętych decyzji.
                                                > Ps możesz darować sobie próby obrażania mnie ?
                                                > Ps2 taki dowcip o żydzie.
                                                > Idzie sobie żyd ludzie na niego krzyczą i wyzywają.
                                                > Młody chłopak go zapytał czemu on się tym nie przejmuje
                                                > A żyd odpowiedział
                                                > A ty się denerwujesz jak psy na Ciebie szczekają ?

                                                Rozumiem że to miało być obraźliwe:), jednak żydzi są tak poszkodowaną mniejszością iż ten dowcip traci swoją moc poprzez ten mały aspekt. emocjonalny aspekt zawartości treści, złagodzenie przekazu itd.
                                                • zawle Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 16:41
                                                  that.bitch.is.sick napisała: jednak żydzi są tak poszkodowaną mniejszo
                                                  > ścią

                                                  uwielbiasz się zasłaniać krzywdzonymi? Myślisz że przez to bełkot zmieni się w argumenty?
                                                • orzech69 Re: Pułapki umysłu 19.02.14, 08:00
                                                  that.bitch.is.sick napisała:
                                                  > Rozumiem że to miało być obraźliwe:), jednak żydzi są tak poszkodowaną mniejszo
                                                  > ścią iż ten dowcip traci swoją moc poprzez ten mały aspekt. emocjonalny aspekt
                                                  > zawartości treści, złagodzenie przekazu itd.
                                                  Ze względu na różnice w odbiorze tego co piszemy postaram się używać prostszego języka. Używanie przenośni mija się z celem.
                                        • rekreativa Re: Pułapki umysłu 18.02.14, 11:29
                                          Pomerdało Ci się.
                                          To bitch proponuje traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę , a nie źródło wiedzy.
                                          Orzech właśnie serial "Pułapki umysłu" poleca.
                                        • that.bitch.is.sick zoszło nieporozumienie 18.02.14, 12:49
                                          u
                                          > Pułapki umysłu to DOKUMENT w odcinkach, zresztą bardzo udany. Z twoimi aspiracj
                                          > ami jak się czegoś nie wie to wypadałoby sprawdzić w necie chociaż nie pisać na
                                          > oślep bo atak jest kompletnie chybiony.
                                          > Seriale to masturbacja emocjonalna mająca gdzie fabuła jest tylko dodatkiem do
                                          > wywoływania emocji, a Dokument przybliża jakąś część wiedzy o świecie w przyst
                                          > ępny popularnonaukowy sposób więc powoływanie się na niego jest jak najbardziej
                                          > uzasadnione.
                                          > Ponieważ w tym robię, taka ignoracja jest dla mnie rażąca szczególnie.
                                          > www.natgeotv.com/pl/pulapki-umyslu

                                          Przykro mi:-) mój boże, byłam pewną że orzech ogląda TE "pułapki umysłu"
                                          www.filmweb.pl/serial/Pu%C5%82apki+umys%C5%82u-2012-608225

                                          Oczywiście kiedyś mi mignął serial natgeo ale níe mówiłam do przeciw o dokumencie. Zbieżność tytułów pewnie oznacza przeniesienie jakiś wyników eksperymentów do fabuły. W gruncie rzeczy níe obchodzi mnie serial dokumentalny gdy był pierwszy odcinek bodajże, ten z rozmową o pracę, był powtórzeniem dokładnym eksperymentów z książki a książkę mam i czytałam. Serial jednak níe dokumentuje książki z pewnością ją banalizuje, książka jest grubą i zawiera obszerne komentarze. Serial natgeo-eksperymenty.
                                          Níe wiem czy tak dobrze znasz książkę i te badania urqu dzięki serialowi. Kahneman i tverski obalili mit o racjonalności ludzkich zachowań i decyzji ze względu na samo działanie dwóch systemów, natomiast ty wielokrotnie wraz z kutuxowem dowodziliście ich racjonalności zwłaszcza w różnicach płciowych.
                                          Níe wiem czy to ignorancja mało oglądam tv, seriale dokumentalne cenię w natgeo, jednak níe níe wiem czy pozostawiają coś w głowie skoro są skrótowym pobieżnym przedstawieniem tematu.
                                          I
                                          • orzech69 Re: zoszło nieporozumienie 18.02.14, 13:28
                                            that.bitch.is.sick napisała:

                                            > Przykro mi:-) mój boże, byłam pewną że orzech ogląda TE "pułapki umysłu"
                                            > www.filmweb.pl/serial/Pu%C5%82apki+umys%C5%82u-2012-608225
                                            Przecież ja nawet podawałem link i pisałem gdzie oglądam ten dokument.....
                                            • that.bitch.is.sick Re: zoszło nieporozumienie 18.02.14, 13:36
                                              orzech69 napisał:

                                              > that.bitch.is.sick napisała:
                                              >
                                              > > Przykro mi:-) mój boże, byłam pewną że orzech ogląda TE "pułapki umysłu"
                                              > > www.filmweb.pl/serial/Pu%C5%82apki+umys%C5%82u-2012-608225
                                              > Przecież ja nawet podawałem link i pisałem gdzie oglądam ten dokument.....

                                              W odpowiedzi do mnie? Bo ja mam wyciszonych niektórych forumowiczów:)
                                              >
                                              • orzech69 Re: zoszło nieporozumienie 18.02.14, 14:22
                                                W odpowiedzi do hello-kitty2.
                                                Po poście do Ciebie ona zadała pytanie o co mi konkretnie chodzi.
                                                I ja jej odpowiedziałem łącznie z linkiem do dokumentu.
                                • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 16:56
                                  orzech69 napisał:

                                  > that.bitch.is.sick napisała:
                                  > Popatrz w lustro poznasz drugą tajemnice monogamii.

                                  No widzisz jak to pod tymi wszystkimi maskami wszyscy jesteśmy w gruncie rzeczy tacy sami? złośliwi i mali?
                                  • orzech69 Re: orally fixated?? 17.02.14, 10:24
                                    that.bitch.is.sick napisała:
                                    > orzech69 napisał:
                                    >
                                    > > that.bitch.is.sick napisała:
                                    > > Popatrz w lustro poznasz drugą tajemnice monogamii.
                                    >
                                    > No widzisz jak to pod tymi wszystkimi maskami wszyscy jesteśmy w gruncie rzeczy
                                    > tacy sami? złośliwi i mali?
                                    No nie to nie była złośliwości, to były tyko słowa, a ty im nadałaś taki a nie inny wydźwięk. Kobiety są drugim powodem monogamii.
                                    Tylko ty odebrałaś to jako złośliwości. :)
                      • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 14:08
                        marek.zak1 napisał:

                        > Dziewczyno, to poezja, która ma swoje prawa. W realu cały świat nigdy nie jest
                        > w jednym miejscu, prawda?
                        > Zwiazek z kobieta ktory ma byc udany, składa sie także z jakze ważnego ,,pure f
                        > uck". Jak go nie ma, juz po związku.

                        Marku drogi, ironia też ma swoje prawa..
                        To nie jest poezja marku, poezja to umiejętność wyrażania czegoś co wstydliwe, nieuświadomione, co jest wrażeniem, co jest przeżyciem intymnym słowami w sposób piękny i subtelny. Nie wystarczy wyłożyć czegoś w mowie wiązanej, albo ułożyć kiełbasiane rymy, ba aby być poetą nie potrzeba wymyślać ani jednego rymu, to kwestia wrażliwości. Na tym forum jest kilku poetów, ale ty nim nie jesteś, bez obrazy i trochę pokory. Samozwańczy poeci powinni poczekać aż inni takimi okrzykną.
                        • marek.zak1 Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:08
                          Czekam zatem spokojnie na okrzyknięcie (lub nie) mnie poetą. Jestem bardzo wytrwały. Już bajkopisarzem możesz mnie nazwać, bo moja bajka ,,Błyszczące krążki" została laureatką konkursu bajek blogowych i wydana porzez wydawnictwo ,,Zielona Sowa" pod koniec zeszłego roku. To o tym jak wiewiórka Agnieszka postanowiła zaprzestać zbierania orzechów i zaczęła zbiarać pieniadze.
                          Teraz czas na potwierdzenie sie jako poety :) Trzymajcie kciuki :).
                          • orzech69 Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:29
                            marek.zak1 napisał:
                            > Teraz czas na potwierdzenie sie jako poety :) Trzymajcie kciuki :).
                            Trzymam może druga Szymborska nam tu wyrośnie ;)
                            • mojemail3 Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:36
                              orzech69 napisał:

                              > marek.zak1 napisał:
                              > > Teraz czas na potwierdzenie sie jako poety :) Trzymajcie kciuki :).
                              > Trzymam może druga Szymborska nam tu wyrośnie ;)

                              Tak.Jak tylko Marek zmieni płeć i wyjdzie za mąż za jakiegoś pana Szymborskiego...
                              • orzech69 Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:38
                                mojemail3 napisała:

                                > orzech69 napisał:
                                >
                                > > marek.zak1 napisał:
                                > > > Teraz czas na potwierdzenie sie jako poety :) Trzymajcie kciuki :).
                                > > Trzymam może druga Szymborska nam tu wyrośnie ;)
                                >
                                > Tak.Jak tylko Marek zmieni płeć i wyjdzie za mąż za jakiegoś pana Szymborskiego
                                > ...
                                już jedna posłankę co była chłopcem mamy ;)
                            • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:43
                              orzech69 napisał:

                              > marek.zak1 napisał:
                              > > Teraz czas na potwierdzenie sie jako poety :) Trzymajcie kciuki :).
                              > Trzymam może druga Szymborska nam tu wyrośnie ;)

                              To kto się ma tu potwierdzać? Marek będzie dalej tworzył jako kobieta? Ale dlaczego w tym wątku jejku.
                              • marek.zak1 Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:53
                                Jedyna kobieta w ktorej imieniu pisze to Sowa.
          • loppe Re: orally fixated?? 14.02.14, 09:00
            that.bitch.is.sick napisała:

            > loppe napisał:
            >
            > >
            > >
            > > Właśnie, wydaje się że jest dość rozpowszechnione połączenie stymulacji s
            > utków
            > > i strefy vaginalnej w dążeniu do kobiecego orgazmu, te dwie strefy jednoc
            > ześnie
            > > = synergia seksualna
            >
            > Chyba najbardziej stymulacja sutków i łechtaczki jednocześnie.


            Absolutnie.
            • loppe Re: orally fixated?? 14.02.14, 09:04
              Można by w związku z tym mówić nawet o Złotym Trójkącie, którego wierzchołki stanowią nipple, nipple i clitoris.
              • loppe Re: orally fixated?? 14.02.14, 09:05
                pl.wiktionary.org/wiki/nipple
    • potwor_z_piccadilly Re: orally fixated?? 11.02.14, 17:28
      that.bitch.is.sick napisała:

      >: o co chodzi
      > wam, facetom z tym ssaniem i przygryzaniem sutków?

      1 - Ukrywając biusty i to w tak eksponowanym miejscu waszych ciał, fetysze z tych biustów tworzycie.
      2 - Ssanie sutków.
      Jako element gry wstępnej, to czemu nie ?
      3 - Przygryzanie.
      Dupa tam. Pornoli ktoś się naoglądał.
      4 - Bywa.
      Chłopaki powiedzieli, że baby się dmucha, no to dmucha.
      Tak
      (na tłumaczanie uwagi nie zwracaj, nie jest ważne)
      www.youtube.com/watch?v=2KY0rdDLl2w







    • yoric Re: orally fixated?? 11.02.14, 17:42
      Kwestia indywidualna. Ja nie lubię. Ale spotkałęm się z babkami, któe właśnie chciały, żeby ich piersiom, a sutkom w szczególności, poświęcać więcej uwagi.
    • wont Re: orally fixated?? 11.02.14, 17:58
      To ciekawe co napisałaś, naprawdę. Jestem szczerze ciekawy co na ten temat mają do powiedzenia normalne kobiety.

      Ja w każdym razie uwielbiam pieścić piersi. Włączając w to sutki. Kurde, trochę to głupie chyba jest pieścić piersi i zostawiać sutki w stanie nienaruszonym. A z gryzieniem jest tak, że niektóre kobiety domagają się wręcz ostrzejszego potraktowania sutków - podgryzania, z wyczuciem, ale jednak podgryzania.
      • potwor_z_piccadilly Re: orally fixated?? 11.02.14, 18:58
        wont napisał:

        > To ciekawe co napisałaś, naprawdę.

        Naprawdę to pozycję strachliwego, ale chcącego podlotka przyjęła by towarzystwo sprowokować do dyskusji.
        To sprytna babka.

        > Jestem szczerze ciekawy co na ten temat mają
        > do powiedzenia normalne kobiety.

        Nie licz na to że się dowiesz, no i co to są "normalne kobiety" ?

        To ja ci odpowiem.
        Są nienormalne, to fenomeny.
        Wyjaśniam.
        Ciała maja delikatne, że w normalnych warunkach ściśniesz je ciut mocniej, to piszczą.
        A w seksie ?
        W seksie, w szczycie nagrzania rękę twoją na cycki skierują i wielozabiegowo szarpać karzą. A jak za słabo się spisujesz bo uszkodzić nie chcesz, to rozkazują moc zwiększyć i jeśliś mądry, zwiększasz (tu uwaga, nie wolno przegapić momentu zakończenia tego wałkowania).
        Z autopsji to znam i zawsze mnie zadziwiały te dysproporcje.
        Wniosek.
        Trzeba znaleźć drogę i metodę, a będziesz je wałkował i nie z dezaprobatą z ich strony się spotkasz, a z wyrazem żeś solidnie swą robotę wykonał.



        • agregade potwor_z_piccadilly 11.02.14, 21:36
          :)
          Są nienormalne, to fenomeny.
          > Wyjaśniam.
          > Ciała maja delikatne, że w normalnych warunkach ściśniesz je ciut mocniej, to p
          > iszczą.
          > A w seksie ?
          > W seksie, w szczycie nagrzania rękę twoją na cycki skierują i wielozabiegowo sz
          > arpać karzą. A jak za słabo się spisujesz bo uszkodzić nie chcesz, to rozkazują
          > moc zwiększyć i jeśliś mądry, zwiększasz (tu uwaga, nie wolno przegapić moment
          > u zakończenia tego wałkowania).
          > Z autopsji to znam i zawsze mnie zadziwiały te dysproporcje.
          > Wniosek.
          > Trzeba znaleźć drogę i metodę, a będziesz je wałkował i nie z dezaprobatą z ich
          > strony się spotkasz, a z wyrazem żeś solidnie swą robotę wykonał.


          10/10
        • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 12.02.14, 14:01
          potwor_z_piccadilly napisał:

          > wont napisał:
          >
          > > To ciekawe co napisałaś, naprawdę.
          >
          > Naprawdę to pozycję strachliwego, ale chcącego podlotka przyjęła by towarzystwo
          > sprowokować do dyskusji.
          > To sprytna babka.

          To już potwór musi innych przekonywać o moim sprycie?
          No oczywiście że nie zwierzam się tutaj ze swoich życiowych problemów pierwszego świata jakie trapią większość a chcę podyskutować o czymś co jednak mnie w jakimś stopniu porusza w związku z moimi doświadczeniami. skąd pan wziąłeś strachliwego podlotka? Od kiedy to zdziwiona fascynacja aspektem męskiej seksualności którego nie rozumiem i który skończył się dla mnie obolałymi i podrażnionymi sutkami ma jakikolwiek związek z infantylizmem który tu pan sugerujesz? Za świeży jest może mój odbiór w stosunku do znudzenia innych osób? To ja się wprost cieszę. A może to wynik większych niż w waszym przypadku urozmaiceń. Wont też jak widać nudzi się tym całym teatrem, a ja natrafiłam zanurzając się w uniwersum randkowe na autentyczną fetyszyzację kobiecej piersi, i to tak gorliwą że aż dziwną że straszną..



          > To ja ci odpowiem.
          > Są nienormalne, to fenomeny.
          > Wyjaśniam.
          > Ciała maja delikatne, że w normalnych warunkach ściśniesz je ciut mocniej, to p
          > iszczą.
          > A w seksie ?
          > W seksie, w szczycie nagrzania rękę twoją na cycki skierują i wielozabiegowo sz
          > arpać karzą. A jak za słabo się spisujesz bo uszkodzić nie chcesz, to rozkazują
          > moc zwiększyć i jeśliś mądry, zwiększasz (tu uwaga, nie wolno przegapić moment
          > u zakończenia tego wałkowania).
          > Z autopsji to znam i zawsze mnie zadziwiały te dysproporcje.
          > Wniosek.
          > Trzeba znaleźć drogę i metodę, a będziesz je wałkował i nie z dezaprobatą z ich
          > strony się spotkasz, a z wyrazem żeś solidnie swą robotę wykonał.

          NO właśnie, niektórzy mężczyźni z mlekiem matki wyssali he-he, pewną wrażliwość jeśli chodzi o funkcję pieszczot, a niektórzy zostali jej pozbawieni i może próbują się dossać do cycka aby tę komunikację z partnerką na jakimś ezotero poziomie nawiązać. Ale z drugiej stronie taki zafascynowany piersią naturszczyk ma w sobie jakąś świeżą gorliwość, a wyluzowany wszystkowiedzący nudny już się robi z dydaktyką, podczas seksu instruując partnerkę itd.
          • potwor_z_piccadilly Re: A nie mogłaś mu powiedzieć 14.02.14, 21:03
            jajca sobie pokąsaj ciołku ?

            > skąd pan wziąłeś strach
            > liwego podlotka?

            A tak jakoś przyszła mi do głowy taka ewentualność. Ty, taka stabilna, twardo stąpająca po tej ziemi piszesz, nie rozumiem, nie wiem, myślałam że wiem.
            No to co tu myśleć ?
            Nic, tylko że pogrywa sobie cwaniara.

            Od kiedy to zdziwiona fascynacja aspektem męskiej seksualności
            > którego nie rozumiem i który skończył się dla mnie obolałymi i podrażnionymi s
            > utkami ma jakikolwiek związek z infantylizmem który tu pan sugerujesz?

            Nie nazwałem Cię osobą infantylną.
            A może powinienem ?

            > NO właśnie, niektórzy mężczyźni z mlekiem matki wyssali he-he, pewną wrażliwość
            > jeśli chodzi o funkcję pieszczot,

            To nie mleko matki. To chęć i umiejętność czytania Was i Waszych potrzeb.
            Nie raz już na tych forach podpowiadałem facetom.
            Ty nie pytaj ich bo płonne twoje starania.
            Ty je czytaj.



            a niektórzy zostali jej pozbawieni i może pr
            > óbują się dossać do cycka aby tę komunikację z partnerką na jakimś ezotero pozi
            > omie nawiązać.

            Bywają, ale nie dziw się im.
            Ich ojcowie grzali się na samą myśl o cycku, dziadowie, pradziadowie i nawet ci co pohukując z bliźnimi się porozumiewali.
            A dlaczego tak lgnęli do tych wypukłości ?
            Nie mam pojęcia.
            Domyślać się tylko mogę, że lgnęli, bo im bardziej lgnęli, tym bardziej fallusy im twardniały.

            www.youtube.com/watch?v=m8I-dvwIrLc

            Pozdrawiam.
            • that.bitch.is.sick Re: A nie mogłaś mu powiedzieć 17.02.14, 02:40
              potwor_z_piccadilly napisał:

              > jajca sobie pokąsaj ciołku ?

              Taa, bo podczas seksu aby się odprężyć to niezbędna jest czujność i refleks jak przy strzale z zimnej lufy oraz gotowość bojowa modliszki.
              Powiedzieć nie mogłam bo mi palce mi wpakował do buzi, przygniótł cielskiem poza moją kategorią wagową, tak czasem bywa gdy się nie jest w gimnazjum....Głowę odgryzłam mu już później rzecz jasna gdy raczył dobić do mety. national geographic to wszystko wyjaśnia źródło białka itd., jednak nie zdarza się w dzikim zwierzęcym świecie aby dorosły samiec ssał cyca podczas stosunku i to jest bardziej wow..
              >
              > A tak jakoś przyszła mi do głowy taka ewentualność. Ty, taka stabilna, twardo s
              > tąpająca po tej ziemi piszesz, nie rozumiem, nie wiem, myślałam że wiem.
              > No to co tu myśleć ?
              > Nic, tylko że pogrywa sobie cwaniara.

              No jak tu temat ugryźć myśli mężczyzna:), przyjąć postawę wujka dobrej rady czy tajemniczego don pedro? To ja poproszę don pedro. Nawet jeśli sobie pogrywa cwaniara to musiałeś to wszem i wobec ogłosić? Coś mi tu zamącasz i jakaś tego przyczyna być musi.
              Zastanawiałam się co to za przyczyna tego całego dziwienia się, niemożliwe itd. i wyszło mi że tak to jest u długoletnich monogamistów. Zbyt długo siedzą w tym swoim iluś gwiazdkowym hoteliku (jeśli seks przyrównać do podróży zagranicznej) na który przyjechali busikiem z lotniska i że kraje z folderu dla turystów się różnią od siebie, to już zupełnie zapomnieli wszak wszędzie jest basen, pokój hotelowy, leżak i gazeta. A ja dajmy na to sobie wędruję po matce ziemi i dziwię się czasami różnicom kulturowym, egzotyce itd..
              >

              > Nie nazwałem Cię osobą infantylną.
              > A może powinienem ?

              Pewnie powinieneś i to czem prędzej, żeby nie stracić twarzy i autorytetu:) jak mówią chińczycy.



              >
              > To nie mleko matki. To chęć i umiejętność czytania Was i Waszych potrzeb.
              > Nie raz już na tych forach podpowiadałem facetom.
              > Ty nie pytaj ich bo płonne twoje starania.
              > Ty je czytaj.

              Nie interesują mnie tylko pragnienia i potrzeby, ich aspekt praktyczny. Interesują mnie też źródła pragnień i potrzeb, uświadomiona konieczność - Spinoza itd. Zresztą nie rozumiem i nie rozumiałam nigdy tych łopatologicznych instruktaży, tej praktycznej dydaktyki którą niektórzy tu uprawiają.. Znasz swoje pragnienia, wyliczasz do znudzenia potrzeby czasem, dostajesz instruktaż jak je wykonać i tu się okazuje że to nie działa. Usterka, coś nie działa w koncepcji wolnej woli? . Poznaj źródła, naucz się rozumieć. To z tą rybą i wędką jakoś było, nieprawdaż. Czy to nie jest jasne dla Ciebie, że te serwowane tu genialne recepty na wszystko to tylko stroszenie piórek, jeleń na rykowisku?

              .
              >
              > Bywają, ale nie dziw się im.
              > Ich ojcowie grzali się na samą myśl o cycku, dziadowie, pradziadowie i nawet ci
              > co pohukując z bliźnimi się porozumiewali.
              > A dlaczego tak lgnęli do tych wypukłości ?
              > Nie mam pojęcia.
              > Domyślać się tylko mogę, że lgnęli, bo im bardziej lgnęli, tym bardziej fallusy
              > im twardniały.
              >
              > www.youtube.com/watch?v=m8I-dvwIrLc
              >
              > Pozdrawiam.

              Dzięki w imię wszystkich obecnych przy tym kobiet że wyjaśniłeś ów tajemniczy związek przyczynowo-skutkowy, teraz może pokusisz się o promocję do następnej klasy, wymyślisz jakąś korelację?
              Ciekawi mnie po prostu, czemu dorosły facet podczas stosunku markuje zachowania niemowlaka, jakie wówczas ma obrazy przed oczami, co sobie myśli dajmy na to? Sądziłam że skoro każdy facet reaguje w jakiś sposób na kobiecą pierś to łatwiej w to będzie się wczuć facetowi w takie fetysze. Ja mam swoje cycki na co dzień, nie powiem że mnie nie fascynują ale jednak zapewne trochę mi spowszedniały, mogę nie być obiektywna w tej materii.. :)
    • agregade Re: orally fixated?? 11.02.14, 21:37
      a pytałaś swojego partnera?
      • orzech69 Re: orally fixated?? 12.02.14, 08:35
        agregade napisała:

        > a pytałaś swojego partnera?
        a po co ? na forum lepiej wiedzą ;)
      • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 12.02.14, 14:03
        agregade napisała:

        > a pytałaś swojego partnera?

        skąd wniosek że chcę czegoś od niego dociekać?
    • orzech69 Re: orally fixated?? 12.02.14, 08:47
      that.bitch.is.sick napisała:

      > Powiedzcie o co wam, przepraszam że tak grubo - "mężczyznom" chodzi z tym przys
      > tawianiem się do cycka bo nie wiem czy mam śmiać się czy płakać, czy wzywać pog
      > otowie gdy jestem obiektem takiego zachowania. Nie wiem czy to lubię, czy mi to
      Dla przyjemności. Po prostu sprawia to przyjemności.
      Nie wiem tylko czy ma sens rozbieranie wszystkiego na czynniki pierwsze skoro nawet sam zainteresowany nie wie dlaczego sprawia mu to przyjemności.
      • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 12.02.14, 14:10
        orzech69 napisał:

        > that.bitch.is.sick napisała:

        > Dla przyjemności. Po prostu sprawia to przyjemności.
        > Nie wiem tylko czy ma sens rozbieranie wszystkiego na czynniki pierwsze skoro n
        > awet sam zainteresowany nie wie dlaczego sprawia mu to przyjemności.

        Nie widzę powodu żeby to z zainteresowanym rozbierać, fakt:) gdyż to nie jest problem w tak typowym kontekście jaki zwykłeś wszystko ubierać..
        Natomiast problem widzę w twoim nisko refleksyjnym i mało dociekliwym typie osobowości. Jeśli twoje rozumowanie kończy się tam gdzie zaczyna przyjemność to abyś nie obudził się kiedyś z kózką, owieczką, łanią albo szwagrem po jakiejś imprezie w plenerze w niebezpiecznej bliskości. Nasze instynkty bywają niebezpieczne jak uczy doświadczenie..chyba po to ogromny potencjał naszej świadomości tego faktu. A że niektórzy nie chcą korzystać.
        • orzech69 Re: orally fixated?? 12.02.14, 14:30
          that.bitch.is.sick napisała:

          > Natomiast problem widzę w twoim nisko refleksyjnym i mało dociekliwym typie oso
          > bowości. Jeśli twoje rozumowanie kończy się tam gdzie zaczyna przyjemność to ab
          > yś nie obudził się kiedyś z kózką, owieczką, łanią albo szwagrem po jakiejś imp
          > rezie w plenerze w niebezpiecznej bliskości. Nasze instynkty bywają niebezpiecz
          > ne jak uczy doświadczenie..chyba po to ogromny potencjał naszej świadomości teg
          > o faktu. A że niektórzy nie chcą korzystać.
          Ktoś kiedyś powiedział ze wiem że nic nie wiem i to były mądre słowa.
          Wiesz dlaczego nie staram się stworzyć teorii w fizyce która wypełni luki w modelu standardowy ? Bo znam swoje ograniczenia.
          Do tego zadajesz pytanie na które stawiasz zaraz odpowiedź, to pytanie było tylko pretekstem do pogadania.
          Polecam obejrzeć pułapki umysłu.

          • hello-kitty2 Re: orally fixated?? 13.02.14, 14:00
            orzech69 napisał:

            > Polecam obejrzeć pułapki umysłu.
            >

            A to jakis film jest, bo nie widze tytulu? ;)
            • orzech69 Re: orally fixated?? 13.02.14, 14:14
              hello-kitty2 napisała:

              > orzech69 napisał:
              >
              > > Polecam obejrzeć pułapki umysłu.
              > >
              >
              > A to jakis film jest, bo nie widze tytulu? ;)
              www.natgeotv.com/pl/pulapki-umyslu
          • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 14:19
            orzech69 napisał:

            > Do tego zadajesz pytanie na które stawiasz zaraz odpowiedź, to pytanie było tyl
            > ko pretekstem do pogadania.
            > Polecam obejrzeć pułapki umysłu.
            >

            To pytanie nie jest takim, na które można udzielić jednej odpowiedzi i kropka.
            Proponuję traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę, a nie jako źrodło wiedzy, bo zacznę w rozmowach z tobą powoływać się na pingwiny z madagaskaru.
            • orzech69 Re: orally fixated?? 14.02.14, 14:26
              that.bitch.is.sick napisała:

              > orzech69 napisał:
              >
              > > Do tego zadajesz pytanie na które stawiasz zaraz odpowiedź, to pytanie by
              > ło tyl
              > > ko pretekstem do pogadania.
              > > Polecam obejrzeć pułapki umysłu.
              > >
              >
              > To pytanie nie jest takim, na które można udzielić jednej odpowiedzi i kropka.
              > Proponuję traktować amerykańskie seriale jako rozrywkę, a nie jako źrodło wiedz
              > y, bo zacznę w rozmowach z tobą powoływać się na pingwiny z madagaskaru.
              Widziałaś ten serial ?
              Chyba jednak nie...
              • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:40
                orzech69 napisał:

                > Widziałaś ten serial ?
                > Chyba jednak nie...

                Czytałam książkę noblisty Daniela Kahnemanna którego badania zainspirowały twórców tego serialu tak się składa.
                • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:42
                  that.bitch.is.sick napisała:


                  >
                  > Czytałam książkę noblisty Daniela Kahnemanna którego badania zainspirowały twór
                  > ców tego serialu tak się składa.


                  Przynajmniej mam taką nadzieję że nie jest to na wspak współczesnej psychologii...:)
                • orzech69 Re: orally fixated?? 14.02.14, 15:48
                  that.bitch.is.sick napisała:

                  > orzech69 napisał:
                  >
                  > > Widziałaś ten serial ?
                  > > Chyba jednak nie...
                  >
                  > Czytałam książkę noblisty Daniela Kahnemanna którego badania zainspirowały twór
                  > ców tego serialu tak się składa.
                  Podaj poproszę tytuł musze przeczytać.
    • sabat.77 Re: orally fixated?? 12.02.14, 09:07
      Nie wiem, bo ja jestem raczej anally fixated :p Co tez moze prowokowac irytacje i zniecierpliwienie. Pewnie nawet czesciej niz macanie cyckow, wiec nie szarzuje z tymi zapedami.
      Mysle, ze dostawianie sie do cyca to jedna z rzeczy, ktora faceci robia, bo uwazaja ze tak powinno sie robic. Podrecznikowy element poprawnej gry wstepnej.
      • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 12.02.14, 14:14
        sabat.77 napisał:

        > Nie wiem, bo ja jestem raczej anally fixated :p Co tez moze prowokowac irytacje
        > i zniecierpliwienie. Pewnie nawet czesciej niz macanie cyckow, wiec nie szarzu
        > je z tymi zapedami.
        > Mysle, ze dostawianie sie do cyca to jedna z rzeczy, ktora faceci robia, bo uwa
        > zaja ze tak powinno sie robic. Podrecznikowy element poprawnej gry wstepnej.

        Niewątpliwie to interesuje niektórych. Ciekawe że nikt się nie zastanawia nad tak oczywistą chęcią aby posiąść matkę, kobietę zmienić w matkę, czynność karmienia seksualizować itd. itd.
        Nie mam czasu rozwinąć myśli może potem coś wyskrobię.
    • urquhart twardniejące sutki 17.02.14, 08:29
      that.bitch.is.sick napisała:
      > Zwracam się z pytaniem do mężczyzn i kobiet tego forum (bez względu na deklarow
      > aną płeć mam nadzieję że się w tym jeszcze nie pogubiliście:)), ze wskazaniem n
      > a mężczyzn "dlaczego?" i kobiet które się z taką sytuacja spotkały: o co chodzi
      > wam, facetom z tym ssaniem i przygryzaniem sutków?

      Po pierwsze dlaczego w ogóle piersi są podniecające i erotycznie stymulujące dla mężczyn? Inne ssaki, małpy tego nie mają, tę rolę spełniają przerośniete zaokrąglone pośladki zwracające uwagę na genitalia jak u pawianów. Podobnież człowiek jak zajął pozycję wyprostowaną rolę zaokrąglonych pośladków jako wabikow seksualnych zajęły piersi bo genitalia żeńskie przestały być widoczne.
      Sutki stają i twardnieją pod wpływem pieszczot i jest to jeszcze bardziej podniecające i dowartościowujące poczuć że się jest pożądanym, jest odpowiednikiem męskiej erekcji poniekąd. Ja tam wolę poczuć twardniejący sutek środkiem dłoni podczas pieszczot, kiedy trzymam całą pierś, ale domyślam się że cześć panów mających gruboskórne ręce woli nie ryzykować i być delikatnymi w tych pieszczotach i odczuwaniu nabrzmienia sutka ustami. Poza tym działa tu na pewno prawo pierwszych połączeń, całowania sutków, nastoletniego pettingu.
      Natomiast przygryzanie to kontrapunkt do delikatności, dominacja w pieszczocie, nie od razu odkryłem że chodzi o przygryzanie i mocne wręcz bolesne ściskanie sutkow tylko w określonym momencie , czasowych okolic dochodzenia ich właścicielki do orgazmu... wtedy jest "jeszcze mi tak rób"...
      • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 15:09
        urquhart napisał:

        >
        > Po pierwsze dlaczego w ogóle piersi są podniecające i erotycznie stymulujące dl
        > a mężczyn? Inne ssaki, małpy tego nie mają, tę rolę spełniają przerośniete zaok
        > rąglone pośladki zwracające uwagę na genitalia jak u pawianów. Podobnież człowi
        > ek jak zajął pozycję wyprostowaną rolę zaokrąglonych pośladków jako wabikow sek
        > sualnych zajęły piersi bo genitalia żeńskie przestały być widoczne.

        Ejże to nie desmond morris wymyślił? Takie to przekonujące że wiesz. Ja bym tu bardziej poszła w stronę doświadczeń z dzieciństwa, funkcji świadomości więzi z matką, faktu że pierś kojarzy się z zaspokajaniem podstawowych potrzeb i co za tym idzie osoba matki musi być kojarzona z jedzonkiem, przyjemnością zmysłową, że o piersi nie wspomnę.
        Widziałam, choć mnie to obrzydza, dzieci kilkuletnie które z objawami autentycznie niemal erotycznego ożywienia sięgają matce pod bluzkę, domagając się samej sytuacji ssania piersi. I to by wyjaśniało że kobiety też piersiami się w pewnym stopniu ekscytują. To by było takie napompowanie popędu seksualnego za pomocą naszych ludzkich unikalnych funkcji psychicznych jak fantazje, rola skojarzeń, do poziomu czegoś znacznie bardziej znaczącego w naszym życiu niż potrzeba prokreacji.

        > Sutki stają i twardnieją pod wpływem pieszczot i jest to jeszcze bardziej podni
        > ecające i dowa
        > Natomiast przygryzanie to kontrapunkt do delikatności, dominacja w pieszczocie,
        > nie od razu odkryłem że chodzi o przygryzanie i mocne wręcz bolesne ściskanie
        > sutkow tylko w określonym momencie , czasowych okolic dochodzenia ich właścicie
        > lki do orgazmu... wtedy jest "jeszcze mi tak rób"...

        Tylko że ty robisz to świadomie aby wywołać u kobiety konkretny zestaw reakcji, z funkcją dowartościowania że daną reakcję dało się wywołać. Ja spotkałam się z sytuacją przystawiania do cycka dla samego cycka i tyle.
        • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 15:17
          W sumie tak na to patrząc, że nie jestem fanką powrotu do natury, więź z matką jest dla człowieka źródłem częściej negatywów niż pozytywów, ciągnąc się potem jak niepotrzebny balast. Karmienie piersią jest szkodliwe dla psychiki biorąc pod uwagę naszą zdolność do perwersyjnych wyobrażeń. Pierś w naszej kulturze, zwłaszcza z jej kultem macierzyństwa tej całej przesady z miłością macierzyńską, dorabiania do niej nieprawdziwych mitów i ideologii rodzących cały chory bagaż resentymentów, owa pierś jest gloryfikowana i prawdopodobnie stąd ten cały ambaras z seksualizacją czynności karmienia. Przy tej całej świadomości nie chciałabym karmić piersią, nie chcę seksualnej więzi z moim dzieckiem. to ohydne.
          • orzech69 Re: twardniejące sutki 17.02.14, 15:22
            that.bitch.is.sick napisała:
            >Przy tej całej świadomości nie chciała
            > bym karmić piersią, nie chcę seksualnej więzi z moim dzieckiem. to ohydne.
            Więź rodzi się w głowie i to od niej zależy jaka to będzie więź........
            • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 15:31
              orzech69 napisał:


              > .
              > Więź rodzi się w głowie i to od niej zależy jaka to będzie więź........

              Owszem dlatego mamy większych i mniejszych fetyszystów piersi, jednak czy nie widzisz ogólnie fetyszyzacji piersi w naszej kulturze? Jestem pewna że histeryczny powrót do karmienia piersią gdzieś w okolicach lat 90tych, związany jest backlashem w reakcji na emancypację wizerunkową kobiety w okolicach lat 80tych w kulturze zachodniej.
              W naszym kraju na oddziałach położniczych to była przemoc każdy student medycyny musiał umieć karmić piersią a położne wymuszać to na kobietach. Ten proces postępuje:

              "Na początku 2014 roku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich rozpoczęła się dyskusja na temat uznania karmienia piersią za jedno z praw dziecka, co wiązałoby się z przymusowym karmieniem przez matkę co najmniej dwa lata po porodzie."
              • zawle Re: twardniejące sutki 17.02.14, 16:21
                that.bitch.is.sick napisała:> Owszem dlatego mamy większych i mniejszych fetyszystów piersi, jednak czy nie w
                > idzisz ogólnie fetyszyzacji piersi w naszej kulturze? Jestem pewna że histerycz
                > ny powrót do karmienia piersią gdzieś w okolicach lat 90tych, związany jest bac
                > klashem w reakcji na emancypację wizerunkową kobiety w okolicach lat 80tych w k
                > ulturze zachodniej.
                > W naszym kraju na oddziałach położniczych to była przemoc każdy student medycyn
                > y musiał umieć karmić piersią a położne wymuszać to na kobietach. Ten proces po
                > stępuje:


                hehe...rodziłam w latach 90. Nie doświadczyłam żadnej przemocy. Moja matka za to opowiadała mi że za komuny nie proponowano nawet kobietom karmienia piersią. Dziecko było butelkowane i tyle. Karmienie kojarzono z babą ze wsi;)
                Ja karmiłam dwójkę dzieci, każde przez prawie dwa lata. Uwielbiałam to. Z kilku powodów. Gdy mi się dzieciak spłakał, przystawiałam do cyca i widziałam taki odjazd na buzi, taki spokój i błogość. Mnie samej to sprawiało przyjemność. Gdybym włączyła w to głowę, mogłaby być to przyjemność erotyczna ( podobnie na wibromasażu;), ale po co? Gdybym poczuła nawet jakieś erotyczne podjaranie, na pewno uśmiałabym się z tego, zamiast demonizować. Trzy - wiedziałam że dla mojego dziecka nie ma nic lepszego i nic tańszego. Moja matka była ciężką osobą, całe życie darłyśmy ze sobą koty, była bardzo przemocowa. Była też najważniejszą w moim życiu osobą. Lubię swoje cycki...zwłaszcza od czasu gdy je mam:))) I bardzo się nimi cieszę
                • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 17:02
                  zawle napisała:

                  >
                  > hehe...rodziłam w latach 90. Nie doświadczyłam żadnej przemocy. Moja matka za t
                  > o opowiadała mi że za komuny nie proponowano nawet kobietom karmienia piersią.
                  > Dziecko było butelkowane i tyle. Karmienie kojarzono z babą ze wsi;)
                  > Ja karmiłam dwójkę dzieci, każde przez prawie dwa lata. Uwielbiałam to. Z kilku
                  > powodów. Gdy mi się dzieciak spłakał, przystawiałam do cyca i widziałam taki o
                  > djazd na buzi, taki spokój i błogość. Mnie samej to sprawiało przyjemność. Gdyb
                  > ym włączyła w to głowę, mogłaby być to przyjemność erotyczna ( podobnie na wibr
                  > omasażu;), ale po co? Gdybym poczuła nawet jakieś erotyczne podjaranie, na pewn
                  > o uśmiałabym się z tego, zamiast demonizować. Trzy - wiedziałam że dla mojego d
                  > ziecka nie ma nic lepszego i nic tańszego. Moja matka była ciężką osobą, całe ż
                  > ycie darłyśmy ze sobą koty, była bardzo przemocowa. Była też najważniejszą w mo
                  > im życiu osobą. Lubię swoje cycki...zwłaszcza od czasu gdy je mam:))) I bardzo
                  > się nimi cieszę

                  Oj tam aż tak wiara w postęp vs tysiące lat karmienia piersią nie mogła przesiąknąć pod strzechy aby zaszkodzić kobietom mającym wybór. jednak histeria dotycząca naturalnego karmienia czyli wyznacznika bycia dobrą i odpowiedzialną matką która realizuje model jedynie słuszny i nie żałuje dziecku tego co najlepsze, mogła skutecznie zryć beret kobietom które z jakiś przyczyn karmić piersią nie mogły bądź nie czuły tej "naturalnej" i romantycznej radości z naturalnego zaspokajania ssaczych potrzeb potomstwa.
                  Co do erotycznego podjarania nie chcę tego demonizować mówię o swoich odczuciach w sytuacji gdy obserwuję faceta w regresji związanej z kobiecą piersią, jednak erotyczne podjaranie mamusi demonizuje się samo. Te duże dzieci karmione piersią, ośmiolatki, dziesięciolatki itd., reasumując to nie jest tak, że można się bezrefleksyjnie rzucić w serwowany, słitaśny model macierzyństwa, to grozi przynajmniej u niektórych psychicznymi powikłaniami.
                  • zawle Re: twardniejące sutki 17.02.14, 17:44
                    that.bitch.is.sick napisała: > Oj tam aż tak wiara w postęp vs tysiące lat karmienia piersią nie mogła przesią
                    > knąć pod strzechy aby zaszkodzić kobietom mającym wybór

                    To tylko pod strzechami kobiety miały wybór?:)
                    Przecież napisałam że nie pozostawiano jej za dużego wyboru. Dzieci nie były z matkami, tylko w osobnej sali. Dzieci oglądało się przez szybę. Termin szkoły rodzenia, porody rodzinnego był nieznany.

                    jednak histeria dotycz
                    > ąca naturalnego karmienia czyli wyznacznika bycia dobrą i odpowiedzialną matką
                    > która realizuje model jedynie słuszny i nie żałuje dziecku tego co najlepsze, m
                    > ogła skutecznie zryć beret kobietom które z jakiś przyczyn karmić piersią nie m
                    > ogły bądź nie czuły tej "naturalnej" i romantycznej radości z naturalnego zaspo
                    > kajania ssaczych potrzeb potomstwa.

                    Nie widzę żadnej histerii na temat naturalnego karmienia. Średni mnie interesuje margines kobiet które uważają siebie za złe matki dlatego że nie chcą karmić/nie mogą karmić. te pozostawiam specjalistom.

                    > Co do erotycznego podjarania nie chcę tego demonizować mówię o swoich odczuciac
                    > h w sytuacji gdy obserwuję faceta w regresji związanej z kobiecą piersią, jedn
                    > ak erotyczne podjaranie mamusi demonizuje się samo. Te duże dzieci karmione pie
                    > rsią, ośmiolatki, dziesięciolatki itd., reasumując to nie jest tak, że można si
                    > ę bezrefleksyjnie rzucić w serwowany, słitaśny model macierzyństwa, to grozi pr
                    > zynajmniej u niektórych psychicznymi powikłaniami.

                    hehe...jakieś lęki przez Ciebie przemawiają...te ssące 30, 40 latki;)))
                    • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 18:14
                      zawle napisała:

                      >
                      > To tylko pod strzechami kobiety miały wybór?:)
                      > Przecież napisałam że nie pozostawiano jej za dużego wyboru. Dzieci nie były z
                      > matkami, tylko w osobnej sali. Dzieci oglądało się przez szybę. Termin szkoły r
                      > odzenia, porody rodzinnego był nieznany.

                      Z tego co wiem masa kobiet z ówczesnego pokolenia wykarmiło swoje dzieci piersią mimo porodu w szpitalu, nie wiem skąd takie rewelacje.
                      >

                      >
                      > Nie widzę żadnej histerii na temat naturalnego karmienia. Średni mnie interesuj
                      > e margines kobiet które uważają siebie za złe matki dlatego że nie chcą karmić/
                      > nie mogą karmić. te pozostawiam specjalistom.

                      Nie chce mi się szukać ale nawet na forach gazety nawet czytałam takie ideologiczne kurioza na temat karmienia piersią, że nie wiem skąd one się brały jeśli nie z przesadnej interpretacji specyficznej literatury, poradników dotyczących ciąży i karmienia, gdy generalnie jest to wszystko jedno a czasem z pewnych względów komfortu psychicznego lepiej jest w pójść w tą stronę sztuczności, choć nie mnie o tym decydować. Natomiast na forach poświęconych karmieniu naturalnemu, gdzie kiedyś trafiłam zupełnie przelotnie, to już odbywa się całą krucjata i tyle.
                      >
                      >
                      > hehe...jakieś lęki przez Ciebie przemawiają...te ssące 30, 40 latki;)))

                      coś tak jakby:) niestety cieżko uniknąć skojarzeń czasami, nie mówię o zainteresowaniu piersiami na równi z innymi częściami ciała, natomiast wówczas gdy miałam do czynienia z zainteresowaniem chorobliwym ogarnęło mnie lekkie poczucie przytłoczenia.
                      • urquhart Re: twardniejące sutki 17.02.14, 18:36
                        that.bitch.is.sick napisała:
                        > iąży i karmienia, gdy generalnie jest to wszystko jedno a czasem z pewnych wzgl
                        > ędów komfortu psychicznego lepiej jest w pójść w tą stronę sztuczności, choć ni
                        > e mnie o tym decydować. Natomiast na forach poświęconych karmieniu naturalnemu,
                        > gdzie kiedyś trafiłam zupełnie przelotnie, to już odbywa się całą krucjata i t
                        > yle.

                        W przypadku faceta byłoby jasne takie klimaty molestowanie krzywdzenie dziecka i długa odsiadka, w przypadku babek to jedynie kontrowersyjny temat... bo to jej święte prawo "Moja pierś i Moje dziecko", na forum o długim karmieniu piersią na gazecie babki piszą o orgazmach i błogostanie i dlaczego miałyby rezygnować z przyjemności , dziecko sie przecież nie skarży
                        www.luxlux.pl/artykul/nastolatki-karmione-piersia-24362/galeria_4#artGallery
                        www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-szokujaca-okladka-time-a-kobieta-karmiaca-piersia-4-letniego,nId,604945
                        www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,10781083,Pieciolatek_przy_piersi___czy_to_normalne_.html#TRrelSST
                        • zawle Re: twardniejące sutki 17.02.14, 18:57
                          urquhart napisał: urquhart napisał: > W przypadku faceta byłoby jasne takie klimaty molestowanie krzywdzenie dziecka
                          > i długa odsiadka, w przypadku babek to jedynie kontrowersyjny temat... bo to je
                          > j święte prawo "Moja pierś i Moje dziecko", na forum o długim karmieniu piersią
                          > na gazecie babki piszą o orgazmach i błogostanie i dlaczego miałyby rezygnować
                          > z przyjemności , dziecko sie przecież nie skarży

                          To forum o braku seksu w małżeństwie a nie o tym co mi zrobiła mamusia i dlaczego mam swoim dzieciom nie dawać fiuta do ssania, w końcu te feministki......
                          • hello-kitty2 Re: twardniejące sutki 17.02.14, 21:13
                            zawle napisała:

                            > To forum o braku seksu w małżeństwie a nie o tym co mi zrobiła mamusia i dlacze
                            > go mam swoim dzieciom nie dawać fiuta do ssania, w końcu te feministki......

                            :-)))))))))) Zawle nie moge, gdybys byla mezczyzna z miejsca bym Ci obciagnela i wszystsko co bys chciala i jak bys chciala i ile bys chciala, uwielbiam Cie
                            • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 21:25
                              hello-kitty2 napisała:

                              > zawle napisała:
                              >
                              > > To forum o braku seksu w małżeństwie a nie o tym co mi zrobiła mamusia i
                              > dlacze
                              > > go mam swoim dzieciom nie dawać fiuta do ssania, w końcu te feministki...
                              > ...
                              >
                              > :-)))))))))) Zawle nie moge, gdybys byla mezczyzna z miejsca bym Ci obciagnela
                              > i wszystsko co bys chciala i jak bys chciala i ile bys chciala, uwielbiam Cie

                              To forum o seksie małżeńskim jest! A níe o waszym wzajemnym pocieszaniu się w seksualnym dramacie;-)
                              • rekreativa Re: twardniejące sutki 17.02.14, 21:39
                                Spoko, spoko, kitty w Holandii mieszka, to by z zawle mogła miec i seks małżeński ;)
                                • sabat.77 Re: twardniejące sutki 17.02.14, 21:51
                                  Zdecydowanie. W koncu dwie kobiety sa tak stworzone, zeby sie zrozumiec (w kontrascie z niemoznoscia zrozumienia mezczyzny). Zatem moze to byc remedium na wszelkie zyciowe zawirowania. Juz kiedys sugerowalem jako alternatywe dla wkurzonych facetami pan seks lesbijski, ale w odpowiedzi zrobiono ze mnie nalesnika.
                                  • zawle Re: twardniejące sutki 17.02.14, 21:57
                                    sabat.77 napisał:
                                    Juz kiedys sugerowalem jako alternatywe dla wkurzony
                                    > ch facetami pan seks lesbijski

                                    A te twoje pomysły to obcykane są na własnych alternatywach???
                                    • sabat.77 Re: twardniejące sutki 17.02.14, 21:59
                                      A czemu pytasz ? Nie chcesz sie pchac w ciemno i szukasz krolika doswiadczalnego ? :)
                                      • zawle Re: twardniejące sutki 17.02.14, 22:01
                                        E nie, tylko mi to by do głowy nie przyszły takie propozycje. Więc temat masz widzę jeszcze nie splądrowany;)Ale myślami już zgrzeszyłeś?:)))
                                        • orzech69 Re: twardniejące sutki 18.02.14, 08:22
                                          zawle napisała:

                                          > E nie, tylko mi to by do głowy nie przyszły takie propozycje. Więc temat masz w
                                          > idzę jeszcze nie splądrowany;)Ale myślami już zgrzeszyłeś?:)))
                                          zawle jak widzę hormony pracują ;)
                                          Widzisz świat tak jak ja gdy miałem 17 lat wszędzie tylko sex sex i dupy.
                                          Ps od tego czasu niewiele się zmieniło ;)
                                  • that.bitch.is.sick świetny pomysł 17.02.14, 22:16
                                    sabat.77 napisał:

                                    > Zdecydowanie. W koncu dwie kobiety sa tak stworzone, zeby sie zrozumiec (w kont
                                    > rascie z niemoznoscia zrozumienia mezczyzny). Zatem moze to byc remedium na wsz
                                    > elkie zyciowe zawirowania. Juz kiedys sugerowalem jako alternatywe dla wkurzony
                                    > ch facetami pan seks lesbijski, ale w odpowiedzi

                                    zrobiono ze mnie nalesnika.

                                    Ja oczywiście żartuję. Na tym forum zwierzamy się z problemów rodzinnych i tematu macierzyństwa. Rekomenduję ślub zawle i kitty z całą życzliwością. To rozwiązanie problemów z dziećmi i mężczyznami. I to za jednym zamachem. Sabat powinien dostać dokumentację pożycia na cd i zostać świadkiem tego szczęścia.
                                    • zawle Re: świetny pomysł 18.02.14, 07:35
                                      that.bitch.is.sick napisała: > Ja oczywiście żartuję. Na tym forum zwierzamy się z problemów rodzinnych i tema
                                      > tu macierzyństwa.

                                      My się zwierzamy, Ty nie.

                                      "Rekomenduję ślub zawle i kitty z całą życzliwością."

                                      Nie sądzę żeby to słowo było w Twoim słowniku...więc przestań udawać....

                                      To rozwi
                                      > ązanie problemów z dziećmi i mężczyznami.

                                      Ślub jako rozwiązanie problemów? Widać że nie byłaś ani żoną ani matką. Pojęcia nie masz bladego.


                                      I to za jednym zamachem. Sabat powini
                                      > en dostać dokumentację pożycia na cd i zostać świadkiem tego szczęścia.

                                      Sabatowi możesz zaproponować coś bardziej materialnego i rzeczywistego. Nie macie tam takich lucky day? Że za darmo co 1000?
                                      • orzech69 Re: świetny pomysł 18.02.14, 08:26
                                        zawle w that.bitch.is.sick drzemie dobry człowiek tylko bardzo głęboko ukryty. Tak dobrze jak 99% złota na ziemi ale jednak gdzieś tam jest...
                                        gdzieś to dobre słowo.

                                      • that.bitch.is.sick Re: świetny pomysł 18.02.14, 13:09
                                        zawle napisała:

                                        >
                                        > My się zwierzamy, Ty nie.

                                        NIe bądź hipokrytką, gdy ty opowiadasz o swoich dzieciach to nie jest forum o seksie, a gdy ja opowiadam o swoich rozterkach i problemie z obrzydzeniem zjawiskiem laktacji to przywołujesz do porządku bo jest to forum o seksie. Wkurza mnie twoje obłudne manipulowanie cudzym poczuciem winy, żalem, emocjami, robieniem z siebie ofiary i tworzeniem grup adoracji tylko po to aby niewygodnych wykluczyć. Jesteś taką oszustką że sama czasem wierzysz w swoje kłamstwa. jesteś mistrzynią w przeciwieństwie do kitty która jest po prostu mniej bystra i zdradza twoje motywacje.
                                        >

                                        > Nie sądzę żeby to słowo było w Twoim słowniku...więc przestań udawać....

                                        Owszem wbrew pozorom jestem ci życzliwa, właśnie dlatego żę cię widzę dokładnie.
                                        >

                                        >
                                        > Ślub jako rozwiązanie problemów? Widać że nie byłaś ani żoną ani matką. Pojęcia
                                        > nie masz bladego.
                                        >
                                        Ale ty nie byłaś w lesbijskim związku więc 1:1, więc się nie wymądrzaj.
                                        >

                                        >
                                        > Sabatowi możesz zaproponować coś bardziej materialnego i rzeczywistego. Nie mac
                                        > ie tam takich lucky day? Że za darmo co 1000?

                                        O widzę że się okazuje do czego wykorzystujesz kitty i jej psychiczny brak zrównoważenia.
                                        Ja wiem o co chodzi nie martw się.
                                        • zawle Re: świetny pomysł 18.02.14, 16:39
                                          that.bitch.is.sick napisała: > NIe bądź hipokrytką, gdy ty opowiadasz o swoich dzieciach to nie jest forum o s
                                          > eksie, a gdy ja opowiadam o swoich rozterkach i problemie z obrzydzeniem zjawis
                                          > kiem laktacji to przywołujesz do porządku bo jest to forum o seksie.

                                          Ależ będę..wiem że Ciebie nie mam szans doścignąć. Nie Ciebie przywoływałam do porządku, ale jesli masz ochotę się sama krzyżować, zawsze będzie trochę beki;) esteś taką oszustką że sama czasem wierzysz w swoje kłamstwa. jesteś mist
                                          > rzynią w przeciwieństwie do kitty która jest po prostu mniej bystra i zdradza t
                                          > woje motywacje.

                                          Kityy nie ma żadnych złych motywacji. Gdyby tak było, już dawno byś się o tym przekonała. Co do jej bystrości..nie zgadzam się z Tobą. Wiedzę czerpie z własnej głowy, nie od koleżanki Wiki.


                                          > > Ślub jako rozwiązanie problemów? Widać że nie byłaś ani żoną ani matką. P
                                          > ojęcia
                                          > > nie masz bladego.
                                          > >
                                          > Ale ty nie byłaś w lesbijskim związku więc 1:1, więc się nie wymądrzaj.

                                          Dlatego na temat związków lesbijskich się nie wypowiadam. Ty zaś szczekasz o matkach i żonach.

                                          > O widzę że się okazuje do czego wykorzystujesz kitty i jej psychiczny brak zrów
                                          > noważenia.
                                          > Ja wiem o co chodzi nie martw się.

                                          To może wreszcie Ty mnie oświecisz???
                                  • rekreativa Re: twardniejące sutki 17.02.14, 22:20
                                    I słusznie zrobiono z Ciebie naleśnik, bo to takie rady od parady. Wkurzają Cię kobiety? To weź się za kumpla, w końcu facetów nie boli głowa i się będziecie rozumieć... ech.
                                    Nie każdy ma w sobie element homo na tyle spory, by pozwolił spróbować pieszczot z tą samą płcią.
                                    O gorącym seksie, albo związku nie wspominając.
                              • hello-kitty2 Re: twardniejące sutki 17.02.14, 22:08
                                that.bitch.is.sick napisała:

                                > To forum o seksie małżeńskim jest! A níe o waszym wzajemnym pocieszaniu się w s
                                > eksualnym dramacie;-)


                                Dobra, dobra wracajac do sutkow: naskorek Ci zszedl? ;)
                        • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 18:59
                          urquhart napisał:

                          >
                          > W przypadku faceta byłoby jasne takie klimaty molestowanie krzywdzenie dziecka
                          > i długa odsiadka, w przypadku babek to jedynie kontrowersyjny temat... bo to je
                          > j święte prawo "Moja pierś i Moje dziecko", na forum o długim karmieniu piersią
                          > na gazecie babki piszą o orgazmach i błogostanie i dlaczego miałyby rezygnować
                          > z przyjemności , dziecko sie przecież nie skarży
                          > www.luxlux.pl/artykul/nastolatki-karmione-piersia-24362/galeria_4#artGallery
                          > www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-szokujaca-okladka-time-a-kobieta-karmiaca-piersia-4-letniego,nId,604945
                          > www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,10781083,Pieciolatek_przy_piersi___czy_to_normalne_.html#TRrelSST

                          Weź urquhart tego nie wolno dociekać, zresztą niczego nie wolno dociekać nowego, tylko same truizmy, przecież to taki beton, o kościele też nic złego nie wolno było powiedzieć długo.
                          • zawle Re: twardniejące sutki 17.02.14, 19:02
                            that.bitch.is.sick napisała: > Weź urquhart tego nie wolno dociekać, zresztą niczego nie wolno dociekać nowego
                            > , tylko same truizmy, przecież to taki beton, o kościele też nic złego nie woln
                            > o było powiedzieć długo.

                            Jedziemyyyyyy!!!!!!
                  • mojemail3 Re: twardniejące sutki 18.02.14, 16:53
                    that.bitch.is.sick napisała:

                    (...)"jednak histeria dotycząca naturalnego karmienia czyli wyznacznika bycia dobrą i odpowiedzialną matką która realizuje model jedynie słuszny i nie żałuje dziecku tego co najlepsze, mogła skutecznie zryć beret kobietom które z jakiś przyczyn karmić piersią nie mogły bądź nie czuły tej "naturalnej" i romantycznej radości z naturalnego zaspokajania ssaczych potrzeb potomstwa (...)"

                    I tu jest właśnie pies pogrzebany, w tej histerii na rzecz dobra dziecka, której odłamki ranią niestety.Jak się taka bidna kobita nasłucha od życzliwych,że:
                    -prawdziwa matka to ta co urodziła naturalnie
                    -prawdziwa i najlepsza ta, co karmiła naturalnie
                    -prawdziwa to ta, co ma więcej niż jedno dziecko
                    ( ja usłyszałam,że jedno dziecko to nie rodzina, poniekąd logiczne;-)
                    Ileż to razy słyszałam( przy tym wzrokiem pełnym wyrzutu na moją klatkę piersiową...) że "ja wprawdzie mam mały biust, ale...WYKARMIŁAM" dwoje, troje, czy tam ile bozia dała dzieci...
                    Że nie wspomnę o matkach adopcyjnych, co pobłażliwie i litościwie każdy mówi, jakie to szlachetne cudze dzieci wychowywac, ale w domyśle wiadomo, nie rodziła, nie karmiła...

                    Na szczęście ja na powyższe ma wy.....bane, może tu tkwi tajemnica "męskiego mózgu" ;-)

                    Aaaaa, i jeszcze mamunie karmiące dzieci cały boży dzień, bez sensownego podziału na stałe pory posiłków, snu, żeby dzieciak przy stole siedział jak człowiek, ale nie, karmiony przy zabawie, na nocniku, prawie przez sen...
                    Ta wspomniana przeze ze mnie karmiąca matka biustem rozmiar 0, doprowadziła swoje dziecko do poważnej nadwagi w wieku przedszkolnym, ciesząc się jak głupia, że dzieciak je wszystko prawie, jak tucznik...
                    No, to na tyle, na razie;-)
                    • sabat.77 Re: twardniejące sutki 18.02.14, 17:34
                      Moja baba tez nie karmila piersia, nie miala mleka. Poprosimy urqu o elaborat na ten temat.
                      • rekreativa Re: twardniejące sutki 18.02.14, 17:40
                        To urqu jest również specjalistą od laktacji?
                        • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 18.02.14, 20:35
                          rekreativa napisała:

                          > To urqu jest również specjalistą od laktacji?

                          Ja proponuję abyśmy od dzisiaj jak bogini i zawle, tytułowali się specjalistami od wszystkiego.;-)
              • orzech69 Re: twardniejące sutki 18.02.14, 08:11
                Karminie piersią jest najzdrowszą forma karmienia malucha (nie licząc pewnych wyjątków), pokarm doskonale skomponowany z przeciwciałami, nie zastąpi go żaden substytut.
                Do tego podawany w najlepszym "karmniku" z doskonale dopasowana, anatomiczna końcówką. Do tego maluch się nie przeje bo musi włożyć sporo trudu żeby zdobyć pokarm.
                To jeden z głównych powodów propagowania karmienia piersią przez lekarzy.

                Piersi są naturalnym męskim fetyszem. Są one atrybutem kobiecości. Do karmienia nawet największa deska jest wystarczająco dobrą mleczarnia żeby wykarmić malucha. Wśród saków tylko kobiety mają tak okazałe piersi gdy nie karmią. Oznacza to że ich rozmiar nie ma związku z karmieniem tylko z rozmnazaniem i atrakcyjnością. Z tych samych powodów facet ma w proporcji do ciała największego penisa wśród saków (największego penisa w stosunku do ciała ma małż, zdaje się że penis jest 2-3 razy dłuży od długości ciała małża;)

                Do tego dodajmy to jak nasza kultura eksponuje szeroko rozumiana erotykę. (reklamy, pornografia) co mocno rozbudza ta kwestie wśród ludzi.

                Ale i tak ciekawie będzie w przyszłości, dobór naturalny będzie promował tych którzy się bzykają bez opamiętania i nie uważają przy tym ;)
                • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 18.02.14, 13:20
                  orzech69 napisał:

                  > Karminie piersią jest najzdrowszą forma karmienia malucha (nie licząc pewnych w
                  > yjątków), pokarm doskonale skomponowany z przeciwciałami, nie zastąpi go żaden
                  > substytut.
                  > Do tego podawany w najlepszym "karmniku" z doskonale dopasowana, anatomiczna ko
                  > ńcówką. Do tego maluch się nie przeje bo musi włożyć sporo trudu żeby zdobyć po
                  > karm.
                  > To jeden z głównych powodów propagowania karmienia piersią przez lekarzy.
                  >
                  > Piersi są naturalnym męskim fetyszem. Są one atrybutem kobiecości. Do karmienia
                  > nawet największa deska jest wystarczająco dobrą mleczarnia żeby wykarmić maluc
                  > ha. Wśród saków tylko kobiety mają tak okazałe piersi gdy nie karmią. Oznacza t
                  > o że ich rozmiar nie ma związku z karmieniem tylko z rozmnazaniem i atrakcyjnoś
                  > cią. Z tych samych powodów facet ma w proporcji do ciała największego penisa wś
                  > ród saków (największego penisa w stosunku do ciała ma małż, zdaje się że penis
                  > jest 2-3 razy dłuży od długości ciała małża;)
                  >

                  Bla bla co do pierwszego akapitu, proszek XXX jest najlepszym i najtańszym środkiem piorącym - odtąd orzech będzie to powtarzał i rozpowszechniał (oglądałeś te pułapki umysłu, czy nie?) Co do propagowania przez lekarzy, podobnie jak wiele innych rzeczy wiąże się to z sytuacją, modą i aktualną opcją światopoglądową. Poród drogami natury rekomenduje się ze względu na koszt anestezjologa, który jest w tej sytuacji refundowany. Karmienie piersią rekomenduje się gdyż matka sama zajmuje się noworodkiem i bierze za niego odpowiedzialność od pierwszego dnia. Szpital ma to w tyłku, jest wygodnie i w razie gdy zmęczona matka upuści dzieciaka - jej wina.
                  Co do drugiego akapitu, to ciekawe spostrzeżenie, że piersi są czymś na kształt ogona u pawia, to by wyjaśniało implatny i całą tę histerię, jednak jesteśmy ludźmi i histeria ma jakieś tło. Czy wiąże się z erotycznym zabarwieniem tego sposobu pozyskiwania pokarmu. Czy matka jest obiektem pożądania? Przecież kazirodztwo to tabu tylko u ludzi.
                  • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 18.02.14, 13:40
                    Oczywiście obydwa są rekomendowane przez WHO i wszyscy mają czyste sumienie.
        • bigbadpig Re: twardniejące sutki 17.02.14, 16:47
          Nie chce budować teorii wszystkich mężczyzn, jak napisałem na bazie własnych doświadczeń stwierdzam proste rzeczy:

          - odczuwanie ustami jest przyjemnym i mocnym wrażeniem - w wielu aspektach mocniejszym, niż jakikolwiek pozostały dotyk (co w seksie jest kierunkiem pożądanym, w końcu m.in. dlatego się rozbieramy - aby odczuwać dotyk mocniej - nie przez koszulę)
          - są mężczyźni których ciało kobiety przyciąga jako całość, a jego typowo kobiece atrybuty w szczególności

          Dodaj sobie 2+2.

          Jak pisałem ja z wielką egoistyczną przyjemnością ustami docieram do łechtaczki i okolic, stóp, całej pupy, pępka i cokolwiek jeszcze wymyślisz - byłem tam, lizałem i przygryzałem. Czy odnośnie do każdej części kobiecego ciała znajdzie się jakaś teoria o matce, babce albo archetypach dr Junga? Skąd taka potrzeba dopisywania znaczeń? Skąd taka obsesja w tym poszukiwaniu dziecka?

          Jaka będzie odpowiedź na to, że mężczyźni oglądają się za kobiecymi tyłkami? Skojarzenie z ciepłymi okrągłymi bochenkami chleba z czasów gdy trzeba było je zawsze kroić samemu? Itd itd. Tak działa nasza seksualność, wielu mężczyzn lubi kobiece cycki, wielu wśród nich lubi kobiece sutki, wielu lubi ich "spróbować" tak jak lubią polizać cipkę i ugryźć w kark. Jak się chce to można jeszcze wiele akademickich teorii niepoddających się weryfikacji wymyślać.
          • that.bitch.is.sick Re: twardniejące sutki 17.02.14, 17:22
            bigbadpig napisał:

            >
            > Jaka będzie odpowiedź na to, że mężczyźni oglądają się za kobiecymi tyłkami? Sk
            > ojarzenie z ciepłymi okrągłymi bochenkami chleba z czasów gdy trzeba było je za
            > wsze kroić samemu? Itd itd. Tak działa nasza seksualność, wielu mężczyzn lubi k
            > obiece cycki, wielu wśród nich lubi kobiece sutki, wielu lubi ich "spróbować" t
            > ak jak lubią polizać cipkę i ugryźć w kark. Jak się chce to można jeszcze wiele
            > akademickich teorii niepoddających się weryfikacji wymyślać.
            >

            Oj no już tak nie histeryzuj. Pospekulować sobie nie można?
            Żadnej z wymienionych przez Ciebie czynności, rodzajów pieszczot zachowań seksualnych czy jak je zwał nikt nie podejmuje bez przyczyny i bez towarzyszenia podniecających skojarzeń. Krótko mówiąc wszystko skądś się wzięło, twoje uwagi że to jest bo jest to tak na siłę czepianie się, to już potwór lepiej scharakteryzował poprzez przyczynę-skutek czyli zachowanie implikujące podniecenie. Gryzienie karku to naśladowanie zachowań zwierzęcych (szczególnie kotowatych), podobnie jak wylizywanie genitaliów, stosunki analne to wiadomo, gangbang itd. itd. natomiast ssanie cyca kojarzy się z matką karmiącą potomstwo i nie wmawiaj mi pan że to akademickie teorie bo żadne one akademickie tylko jedyne możliwe skojarzenie jakie do łba przychodzi
    • 3rd_sin Re: orally fixated?? 18.02.14, 06:31
      Na mnie tego typu pieszczoty działają błyskawicznie, a wręcz doprowadzają do "szaleństwa". Gdyby dodać do tego jednocześnie dobra minetke, to przypadki lewitacji byłyby znacznie częstsze. W takich sytuacjach wszelkiej masci trójkąty maja swoje uzasadnienie.
      • sabat.77 Re: orally fixated?? 18.02.14, 06:45
        Chyba czworokaty, bo po jednym kandydacie na kazdego cyca i jeden do forsownej minety. Proponuje na hustawce seksualnej albo fotelu ginekologicznym, zeby spokojnie lezec i sie delektowac doznaniami :D
        • sabat.77 Re: orally fixated?? 18.02.14, 07:01
          Mozna dolaczyc jeszcze jednego do pieszczenia pupy i bylby pentagram :)
          Ciekawe czy znalazlyby sie chetne panie na taka zbiorowa obsluge ich wdziekow :)
        • 3rd_sin Re: orally fixated?? 18.02.14, 07:34
          Nie ma parcia na stereo. Sensowna mineta z penetracja na finiszu plus wspomniane pieszczoty cycka to prawego, to lewego ... Spokojnie daje rade :P
      • that.bitch.is.sick Re: orally fixated?? 18.02.14, 13:12
        3rd_sin napisała:

        > Na mnie tego typu pieszczoty działają błyskawicznie, a wręcz doprowadzają do "s
        > zaleństwa". Gdyby dodać do tego jednocześnie dobra minetke, to przypadki lewita
        > cji byłyby znacznie częstsze. W takich sytuacjach wszelkiej masci trójkąty maja
        > swoje uzasadnienie.

        Włąśnie na mnie działa aż za bardzo,więc musi być delikatnie inaczej można przedobrzyć, ty też masz taką..nadwrażliwość.?Gdy ktoś brutalnie postępuje to ulatuje ze mnie całe podniecenie i tyle.
        • 3rd_sin Re: orally fixated?? 18.02.14, 17:29
          W moim przypadku trudno przesadzić. Nadwrażliwa bywam "na dole". Choć trafił mi sie kiedys facet, który był wyjątkowo nieokrzesany i kompletnie nie miał koncepcji na skuteczne pobudzenie kochanki. Świetnie całował, to mnie zmyliło :-/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka