sabat.77
13.06.14, 19:22
Mam urlop i maluję w domu. Trochę było roboty, pozdejmowałem listwy przypodłogowe i przyblatowe, nawet okap na podłodze rozłożyłem, trochę szlifowałem, rozłożyłem folie malarskie itd. Dużo wkrętów, sprzętów, narzędzi itd. wałęsało się w pokojach. Żona wróciła z roboty i zrobiła awanturę, że cały dom zawaliłem gratami. Poszła na zakupy a ja miałem posprzątać. Na szczęście zajęło mi to góra 20 minut, jest znośnie... Miała rację? Jestem bałaganiarz chyba... Hmm...