zawle 12.08.14, 12:06 ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hello-kitty2 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 14:26 zawle napisała: > ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? Zawle jakiego wsadu? ;-) I co by sie mialo oplacac? Odpowiedz Link
zawle Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 16:12 Hipotetycznie..poznaję faceta, mam ochotę na coś więcej niż bzykanko. Zasada ganiania króliczka mówi zeby trochę uciekać, a trochę zwalniać. Poszczuć, pozanęcać, nie wyjść na łatwą, ale rozgrzać. No i gdy jesteśmy juz blisko akcji, ja mówię Nie, och nie. Jeszcze nie jestem gotowa. Poganiajmy się jeszcze trochę. Potraficie? Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 17:44 A więc teraz jako inzynier, ni episarz. Naprężasz sprężynę na ktorej koncu jest on. Im bardziej naprężasz, tym bardziej ciągnie go ku Tobie, ale w pewnym momencie sprężyna pęka i on odlatuje. Czy to Cie przekonuje ? :) Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 22:19 Oczywiscie, uwielbiam te zabawe :) Mam makiaweliczna, manipulancka osobowosc, chociaz chyba w sumie dobre serce. Lubie napiecie, dwuznacznosci, gry spoleczne miedzy ludzmi. Odpowiedz Link
torado Re: Kiedy mówię sobie dość......... 17.08.14, 10:52 zawle napisała: > . Poganiajmy się jeszcze trochę. Potraficie? a możesz mi zdradzić po co tak robić? Odpowiedz Link
kutuzow Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 16:19 zawle napisała: > ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? Ja to pakuje praktycznie na maksa, aż cały bęben pralki jest pełny. Poza tym nie segreguje wsadu na więcej niż dwa kolory: czarno/szaro/kolorowe razem i białe osobno. Czy bardziej opłaca się powstrzymać przed wsadem, aż się nazbiera więcej (pełna pralka) -sam nie wiem. Te nowe programy ecco, podobno są rewelacyjne. Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 16:27 ecco to buty produkują ;-) Odpowiedz Link
zawle Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 16:33 No i poprzez moje skróty myślowe zmieniliśmy forum o seksie na Wystarczająco Dobrą Panią Domu;) Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 16:36 > No i poprzez moje skróty myślowe zmieniliśmy forum o seksie na Wystarczająco Do > brą Panią Domu;) E, nie - to raczej Kutuzowi się wszystko kojarzy... z praniem... :-) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 18:58 kutuzow napisał: > zawle napisała: > > > ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? > > Ja to pakuje praktycznie na maksa, aż cały bęben pralki jest pełny. Poza tym ni > e segreguje wsadu na więcej niż dwa kolory: czarno/szaro/kolorowe razem i białe > osobno. > Czy bardziej opłaca się powstrzymać przed wsadem, aż się nazbiera więcej (pełna > pralka) -sam nie wiem. Te nowe programy ecco, podobno są rewelacyjne. hehehe posmialam sie ;-) Zawle ja przyznam, ze pytalas o oplacalnosc przedluzania gry wstepnej ;) A w odpowiedzi na Twoje pytanie: nie potrafie chyba, ze facet mnie nie kreci, wtedy to moze wygladac, ze pogrywam. Zupelnie nie wiem jak powsciagnac pozadanie gdy sie juz narodzilo. A radzono mi zeby nie obnizac wartosci seksu poprzez dostepnosc ale to co? Mam sie spalac? Takie rzeczy to tylko famme fatale potrafi jak dla mnie. A niech bede stratna ;) A Ty czujesz, ze jestes? Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 19:01 hello-kitty2 napisała: > Zawle ja przyznam, ze pytalas o oplacalnosc przedluzania gry wstepnej ;) fuck zzarlo, mialo byc: '...przyznam, ze myslalam, ze pytasz o..." Odpowiedz Link
zawle Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 11:01 hello-kitty2 napisała: > A w odpowiedzi na Twoje pytanie: nie potrafie chyba, ze facet mnie nie kreci, w > tedy to moze wygladac, ze pogrywam. Zupelnie nie wiem jak powsciagnac pozadanie > gdy sie juz narodzilo. hehe...cenna wskazówka dla facetów:)) Jeśli kobieta w ostatniej chwili odgrywa scenę: Och, jeszcze nie jestem na to gotowa, to albo jej nie kręcisz, albo jest cwana. No chyba ze żelazko zostawiła włączone;) Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 11:35 Chyba wiekszosc facetow to wie. Jednak czasem wariant "nie krecisz/jest cwana" sprawia, ze laska jednak idzie do lozka. Szalu ni ma, ale seks jest. Bo widzisz, wiedziec a moc to dwie rozne kwestie. Wyjdzmy od tego, ze krecic babke seksualnie to wcale nie taka latwa sprawa i niekoniecznie osiagalna dla sporej grupy facetow, w ktorej i ja jestem. Wybiera sie wiec wariant optymalny i skuteczny. Czyli kupuje sie seks za inna walute niz kobiece pozadanie. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 12:02 sabat.77 napisał: > Wyjdzmy od tego, ze krecic babke seksualnie to wcale nie taka latwa sprawa i niekoniecznie osiagalna dla sporej grupy facetow, w ktorej i ja jestem. Wybiera sie wiec wariant optymalny i skuteczny. Czyli kupuje sie seks za inna walute niz kobiece pożądanie. Sabacie. Skąd u Ciebie tyle pesymizmu? Nie ma takiego, który kręci wszystkie, a to chyba byłby Twój ideał. Wystarczy, ze kręcisz niektóre kobiety. Jak nie kręcisz, codziennie ćwicz, zró z siebie atlete i wtedy liczba kręconych sie zwiększy. Odpowiedz Link
zawle Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 12:11 marek.zak1 napisał:> Sabacie. Skąd u Ciebie tyle pesymizmu? Nie ma takiego, który kręci wszystkie, a > to chyba byłby Twój ideał. Wystarczy, ze kręcisz niektóre kobiety. Jak nie krę > cisz, codziennie ćwicz, zró z siebie atlete i wtedy liczba kręconych sie zwięks > zy. > sabat, jesteś bardzo przystojnym facetem. Ani twoja pozycja zawodowa, ani ekonomiczna nie przekreślają Cię jako mężczyzny. Musiałbyś tylko milczeć. Ty jesteś kobietą z kawału o mężu który chciał żeby jego zona zaczęła jęczeć podczas zbliżeń;) Odpowiedz Link
orzech69 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 19.08.14, 09:17 zawle napisała: > Musiałbyś tylko milczeć. to jak sobie wyobrażasz sobie flirt w wykonaniu sabata ? ;) Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: Profil powinienes miec seksualny 13.08.14, 13:28 sabat.77 napisał: > Wyjdzmy od tego, ze krecic babke seksualnie to wcale nie taka latwa sprawa i ni > ekoniecznie osiagalna dla sporej grupy facetow, w ktorej i ja jestem. Wybiera s > ie wiec wariant optymalny i skuteczny. Czyli kupuje sie seks za inna walute niz > kobiece pozadanie. NIe jest trudno zakrecic babke. Akurat kobiece pozadanie to jest jedyna waluta, ktora mozesz grac, bo innych nie masz. A jak wkrecisz babke to tylko jej pozadanie moze sprawic, ze nie bedzie sie ogladala na Twoja sytuacje. Kazda babke cos kreci i trzeba jej to dac. Powinienes je czytac i byc skierowany na cel. A Ty sie czasem tak dziwnie zachowujesz. Np plotkujac tutaj forumowo spokojnie mogles uderzyc do 3_rd sin ale Ty sie zaczales z nia klocic jakbys chcial ja upokorzyc, ponizyc, ze jednak zle wyszla na tym malzenstwie, zupelnie jakby sie ozenila z partia, z ktora Ty chciales, jakby Ci cos zabrala ;-) Potem Ci sie zmienilo i zaczales ja klepac po pleckach ;-) Gdzie powinienes ja uwodzic! Ja mam wrazenie, ze Ty za duzo spraw chcesz zalatwic z kobietami naraz. Chcesz sie na nich wyladowywac, chcesz zeby Cie lubily, chcesz popsiapsiolic, chcesz poromatyzowac, chcesz na nie pokrzyczec. Gdzie powinienes byc sfokusowany na jednym: kobieta => seks, a nie jakies pranie brudow. Wchodzisz z kobietami na niewlasciwe poziomy, w jakies niepotrzebne relacje, w korytarze, ktore nie prowadza do seksu. Profil powinienes miec seksualny. Dobra nie mow tylko, ze nie jestes tutaj dla znalezienia kochanki, no ale jakby sie znalazla to bys chyba nie odmowil? ;-) Przeciez nie musisz ruchac stalych uzytkowniczek ale cholera wie kto to forum jeszcze podczytuje. Jakbym tyle wysilku w to forum wkladala co Ty, to wolalabym cos z tego jednak miec ;) Tip: wszystkie panie z fikusnymi profilami chca sie jebac i tylko sie rozgladaja, nie ma bata ;) Odpowiedz Link
urquhart Re: Profil powinienes miec seksualny 13.08.14, 22:21 > su. Profil powinienes miec seksualny. Dobra nie mow tylko, ze nie jestes tutaj > dla znalezienia kochanki, no ale jakby sie znalazla to bys chyba nie odmowil? ; > -) Przeciez nie musisz ruchac stalych uzytkowniczek ale cholera wie kto to foru > m jeszcze podczytuje. Jakbym tyle wysilku w to forum wkladala co Ty, to wolalab > ym cos z tego jednak miec ;) Tip: wszystkie panie z fikusnymi profilami chca si > e jebac i tylko sie rozgladaja, nie ma bata ;) No, no, perełeczka, dosadnie ale konkretnie jak to u Kitty :) Odpowiedz Link
jesod Wszystkie panie z fikuśnymi 14.08.14, 00:50 hello-kitty2 napisała: > wszystkie panie z fikusnymi profilami chca sie jebac i tylko sie rozgladaja, nie ma bata ;) Fiu, fiu, fiuuuu.... Co za przenikliwość w odniesieniu do mądrości tego świata, że jednak życie to nie je-bajka, ale .... z tego, co piszesz to rozglądajka, cichodajka i bajka przy jajkach. Z batem lub bez - wzdłuż i wrzesz. Skąd Ty to wszystkie wiesz??? Bo... nie zapytam, przez delikatność, co Ty jesz, że procesie przetwarzania masz zawsze to, co tylko chcesz? To jakieś kocie metody na złudzenia i wzwody... Odpowiedz Link
orzech69 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 19.08.14, 09:25 sabat.77 napisał: > Chyba wiekszosc facetow to wie. Jednak czasem wariant "nie krecisz/jest cwana" > sprawia, ze laska jednak idzie do lozka. Szalu ni ma, ale seks jest. Bo widzisz > , wiedziec a moc to dwie rozne kwestie. > Wyjdzmy od tego, ze krecic babke seksualnie to wcale nie taka latwa sprawa i ni > ekoniecznie osiagalna dla sporej grupy facetow, w ktorej i ja jestem. Wybiera s > ie wiec wariant optymalny i skuteczny. Czyli kupuje sie seks za inna walute niz > kobiece pozadanie. sabat za bardzo się zamartwiasz. Jak poznasz wystarczająco dużo kobiet to zawsze się znajdzie amatorka na twoje wdzięki. Tylko trzeba czasem mieć duży przerób. Ps na pewno znasz samospełniającej się przepowiednie. Odpowiedz Link
wont Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 19:14 zawle napisała: > ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? ---------------- Ja bym z chęcią odpowiedział, po koleżeńsku, na pytanie z perspektywy mężczyzny. Ale nie przyszedł mi do głowy żaden scenariusz, żaden przypadek, w którym powstrzymanie się przed wsadem miałoby mi się opłacać. Na jutjubie tylko udało mi się znaleźć taki przypadek: www.youtube.com/watch?v=mUfxG1CDuEI Odpowiedz Link
zyg_zyg_zyg Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 19:35 > . Ale nie przyszedł mi do głowy żaden scenariusz, żaden przypadek, w którym pow > strzymanie się przed wsadem miałoby mi się opłacać. No chyba, że jakaś cipka zębata... Odpowiedz Link
wont Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 19:55 zyg_zyg_zyg napisała: > > No chyba, że jakaś cipka zębata... ------------- No niby tak. Ale ja tutaj dokonałem skrupulatnej analizy zapytania zawle. Analizy zapytania pod kątem literalnym jak i celowościowym. I w obu przypadkach wyszło mi, że zawle pyta o "powstrzymanie się przed wsadem". Powstrzymanie. Żeby się przed czymś powstrzymać muszę na początku czegoś chcieć. Powstrzymywanie ma na celu głównie, jeśli nie jedynie - odwlekanie danego działania w czasie. Powiedziawszy to, zakończę słowami - przed wsadem w cipkę zębatą bym się nie powstrzymywał, gdyż nie miałbym na to w ogóle ochoty :) No, chyba żeby cipka była młoda, zęby mleczne i mógłbym liczyć, że kiedyś wypadną :) Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 22:21 Powiedzmy, ze jestes zonaty, to bedzie ci latwiej uruchomic wyobraznie ;) Jest calkiem sporo sytuacji, w ktorych mimo realnej okazji zapakowanie ptaka w cipke mogloby byc wybitnie nieoplacalne :) Konsekwencje. Odpowiedz Link
prosty_facet Re: Kiedy mówię sobie dość......... 12.08.14, 23:05 sabat.77 napisał: > Jest > calkiem sporo sytuacji, w ktorych mimo realnej okazji zapakowanie ptaka w cipke > mogloby byc wybitnie nieoplacalne :) Konsekwencje. Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż, że się nie zrobiło ... Odpowiedz Link
orzech69 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 19.08.14, 09:34 prosty_facet napisał: > sabat.77 napisał: > > > Jest > > calkiem sporo sytuacji, w ktorych mimo realnej okazji zapakowanie ptaka w > cipke > > mogloby byc wybitnie nieoplacalne :) Konsekwencje. > > Lepiej żałować, że się coś zrobiło, niż, że się nie zrobiło ... powiedział facet po pozytywnym teście na HIV..... Ps czym się różni rumuńska tirówka od pizzy ? pizze można zamówić bez grzybów.... Odpowiedz Link
wont Re: Kiedy mówię sobie dość......... 19.08.14, 20:35 orzech69 napisał: > Ps czym się różni rumuńska tirówka od pizzy ? > pizze można zamówić bez grzybów.... --------------- He he. To ja też spróbuję... Żydowski szmonces wymyślony przed chwilą, na poczekaniu, przez szabesgoja (czyli mła): Czym się różni nieobrzezany kutas od pizzy? Niczym. I tu i tu masz ser. Odpowiedz Link
orzech69 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 20.08.14, 09:02 dobre ;) Przychodzi staruszek do burdelu. Zamawia loda. Panienka meczy się pół godziny a tu nic. W końcu powiedziała: -Dziadek ja się staram od pół godziny a on nawet nie stanął - a on nie miał stanąć on miał być umyty ;) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 06:37 zawle napisała: > ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? To tak jakbyś zapytała, czy potrafimy zdjąć nogę z gazu przed zakrętem. Odpowiedź jest jednoznaczna. Większość potrafi, mniejszość napaleńców nie. Ja należę do tej większości. Gdyby było inaczej, to już dawno byśmy się ostro bzyknęli, koleżanko z, a szkoda. Na Twoje nigdy w życiu, już Ci odpowiadam. N Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 06:40 zawle napisała: > ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? To tak jakbyś zapytała, czy potrafimy zdjąć nogę z gazu przed zakrętem. Odpowiedź jest jednoznaczna. Większość potrafi, mniejszość napaleńców nie. Ja należę do tej większości. Gdyby było inaczej, to już dawno byśmy się ostro bzyknęli, koleżanko z, a szkoda. Na Twoje nigdy w życiu, już Ci odpowiadam. Nie bój żaby. Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 07:41 Potwor_z_piccadilly has just entered the building. Tlumy mlodych dziewczat piszcza jak podekscytowane chomiki i sikaja w reformy z radosci. Odpowiedz Link
zawle Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 10:58 potwor_z_piccadilly napisał: > zawle napisała: > > > ...potraficie? Powstrzymać się przed wsadem, bo się opłaca? > > To tak jakbyś zapytała, czy potrafimy zdjąć nogę z gazu przed zakrętem. > Odpowiedź jest jednoznaczna. > Większość potrafi, mniejszość napaleńców nie. > Ja należę do tej większości. Gdyby było inaczej, to już dawno byśmy się ostro b > zyknęli, koleżanko z, a szkoda. > Na Twoje nigdy w życiu, już Ci odpowiadam. > Nie bój żaby. > Dzięki potworze. Przypomniałeś mi lata mojej szkoły średniej;)) Odpowiedz Link
sabat.77 Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 11:58 Mezczyzni czesto biora za dobra monete niejasne odpowiedzi. Kolega moze to zinterpretowac, ze przy nim mlodniejesz i uderzyc w konkury ze zdechlym bukietem kwiatow :) Odpowiedz Link
zawle Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 12:05 sabat.77 napisał: > Mezczyzni czesto biora za dobra monete niejasne odpowiedzi. Kolega moze to zint > erpretowac, ze przy nim mlodniejesz i uderzyc w konkury ze zdechlym bukietem kw > iatow :) sabat, czy Ty nie miałeś nigdy takich kolegów?!!!! Kolega już wie jakie ma szanse, więc nie będzie próbował. I jako pewny swojego miejsca może się stawać coraz mniej przyjemny, więc nie wywołujmy potwora z potwora;) Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 18:38 zawle napisała: > Kolega już wie jakie ma szanse, Kolega już dawno to wiedział, > więc nie będzie próbował. a nie próbuje, bo doświadczony. Zaczynam od przygody, a kończę na problemie, co z pani pomysłem na nasze dalsze pożycie zrobić. Dla mnie to problem, bo nawet delikatne zerwanie z nią, koliduje z moją zasadą, żyj tak, by inni przez ciebie nie płakali, no i (w tym przypadku) po mojej odmowie, nie przeklinali. Jak już wcześniej zaznaczyłem, doświadczony jestem w tym zagadnieniu. Kiepska sprawa, ale łez nie ronię. >I jako pewny swojego > miejsca może się stawać coraz mniej przyjemny, Względem dam zawsze bywam przyjemny, choć zawiedzione w swoich nadziejach damy, nie zawsze są przyjemne względem mnie. więc nie wywołujmy potwora z pot > wora;) Już jestem wywołany. Potworzysko ze mnie okropne. Tylko jedna ze mną wytrzymuje, moja małżonka, a nawet pewnie troszkę mnie lubi, bo jak przymierzam jakieś kupione mi przez nią szmaty, to najpierw mnie obskubuje, przypatruje mi się, a po tym słyszę "noo, ładny chłop kuuurna". Odpowiedz Link
zawle Re: Kiedy mówię sobie dość......... 14.08.14, 00:33 potwor_z_piccadilly napisał: > a nie próbuje, bo doświadczony. Zaczynam od przygody, a kończę na problemie, co > z pani pomysłem na nasze dalsze pożycie zrobić. Dla mnie to problem, bo nawet > delikatne zerwanie z nią, koliduje z moją zasadą, żyj tak, by inni przez ciebie > nie płakali, no i (w tym przypadku) po mojej odmowie, nie przeklinali. > Jak już wcześniej zaznaczyłem, doświadczony jestem w tym zagadnieniu. Czy musisz mi na plecy włazić, żeby nam tu opowiedzieć o swoich doświadczeniach? Odpowiedz Link
loppe Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 13:53 Spędziłem np. dwa późne wieczory z młodą atrakcyjną damą, w mieszkaniu, i ona chciała, ale ja nie chciałem bo przez cały weekend rozmawiała przez telefon ze swoimi dwoma partnerami... Mnie to rozproszyło. Odpowiedz Link
loppe Re: Kiedy mówię sobie dość......... 13.08.14, 13:58 Wsad na trzeciego to za mało romantyczne jak dla mnie, I guess. Kilkanaście lat temu, dla porządku, jakby żona mnie przeczytała:) Odpowiedz Link
prosty_facet Re: Kiedy mówię sobie dość......... 15.08.14, 09:30 loppe napisał: > Wsad na trzeciego to za mało romantyczne jak dla mnie. A mnie właśnie to by nakręciło ;-) Odpowiedz Link
yoric Re: Kiedy mówię sobie dość......... 17.08.14, 02:04 W zargonie to się nazywa LMR i są na to sposoby :). Parę razy pisałem, nawet ostatnio dawałem linka do porad co się sprawdza na takie triki. Ze swojej strony: potrafię się powstrzymać, jeśli mam zobowiązania. Sprawdzone empirycznie... chociaż nie bez trudu, przyznaje :) Odpowiedz Link
urquhart LMR i są na to sposoby 17.08.14, 09:47 yoric napisał: > W zargonie to się nazywa LMR i są na to sposoby :). Parę razy pisałem, nawet os > tatnio dawałem linka do porad co się sprawdza na takie triki. > Ze swojej strony: potrafię się powstrzymać, jeśli mam zobowiązania. Sprawdzone > empirycznie... chociaż nie bez trudu, przyznaje :) Ciekawe, prosiłem żebyś rozwinął ten temat kiedyś, teraz jak dałeś skrót to łatwiej znaleźć. Z tego co pamiętam to właśnie spieralismy się kiedyś ja twierdziłem że PUA uczą że kluczem jest manipulować jeżeli jest opór żeby sugerować stały zwiazek i aangażowanie kobiecie ale bez deklaracji wprost, podczas gdy che sie ją tylko przelecieć. Jak czytam skrót to właśnie na to wychodzi. A i technikę warto znać na pamięć :) >>> Chociaż kobiety nie rozumieją naszego strachu, to same posiadają pewien strach, którego większość mężczyzn nie rozumie. Ten strach prowadzi właśnie do tajemniczego skrótu LMR - Last Minute Resistance. W ostatniej chwili przed seksem ze swoim partnerem, kobieta zaczyna się bać. Czuje dokładnie taki sam strach, jaki czujemy my przed podejściem do nieznajomej. Trochę dziwne, nie? Ale to też ma swoje ewolucyjne wyjaśnienie. Otóż przez miliony lat sytuacja była następująca: gdy kobieta zajdzie w ciążę z odpowiednim mężczyzną, ona i jej dzieci przeżyją. Zaś gdy kobieta zajdzie w ciążę z nieodpowiednim mężczyzną, wodzowie jej plemienia ją wygnają, jej faceta zabiją, a ona i jej dziecko będą skazani na prawie pewną śmierć w dżungli. Dlatego ewolucja była zmuszona wykształcić w mózgu kobiety mechanizm, który sprawi, że bardzo ostrożnie będzie podejmowała decyzje o seksie. I właśnie dlatego, gdy kładziesz się z nowo poznaną dziewczyną do łóżka, ona zaczyna czuć strach, a Ty słyszysz: - Nie powinniśmy tego robić. Ledwo się znamy. 2. CZEGO NIE ROBIĆ? To będzie bardzo krótki punkt, ponieważ najważniejszy jest punkt 3. - ,,Co robić?''. Jest tylko jedna rzecz, której absolutnie nie powinieneś robić. Jesteś z dziewczyną w łóżku. Leżycie i się całujecie. Zaczynasz ściągać jej bluzkę. Uruchamia się jej naturalny mechanizm obronny przeciw nieodpowiednim partnerom do rozrodu. Słyszysz jedno z poniższych zdań: - Nie powinniśmy tego robić - Dopiero się poznaliśmy - Powinniśmy przestać - Zwolnijmy trochę Gdy to się stanie, NIGDY nie próbuj jej przekonywać. Zwykły facet próbowałby jej logicznie wytłumaczyć, że nie ma się czego bać. Mówiłby ,,Przecież znamy się już kilka tygodni'', ,,Świetnie się przecież ze sobą czujemy''. Ten sposób działa przeciw Tobie. Ona wtedy jeszcze bardziej się zamyka i jeszcze bardziej się boi. Nie walcz z LMR za pomocą logiki... 3. CO ROBIĆ? ...walcz za pomocą emocji. Istnieje kilka (dość prostych [: ) technik, które sprawią, że LMR nie wystąpi, a gdy wystąpi, to będziesz umiał je pokonać. Postaram się przedstawić te techniki w trzech punktach: A) Zbuduj w niej poczucie, że jej nie zostawisz. LMR wynika z tego, że mózg kobiety chroni ją przed facetami, którzy chcą ją przelecieć i porzucić. Aby poradzić sobie z LMR, musisz zbudować w kobiecie poczucie, że nie zostawisz jej po seksie. Jak to zrobić? Po pierwsze, w dalszym etapie znajomości musisz pokazywać, że Cię zauroczyła. Pokaż jej, że porwała Twój umysł swoim charakterem i że jej osobowość Cię przy niej zatrzyma. Powyższe zdania pewnie przeczą temu, czego naczytałeś się na tej stronie 'Nie okazuj kobiecie zainteresowania!'. Oczywiście jest to ważne, ale wartościowa kobieta nie pójdzie do łóżka z kimś, kto zwraca uwagę tylko na wygląd. Jak jeszcze możesz zbudować taką więź między wami? Rób to wszystko, co byś robił, gdybyś nie chciał jej zostawić - mów czasem, że o niej myślisz. Mów czasami, że tęskniłeś za nią. Chwal jej charakter. Oczywiście rób to szczerze i nie przesadzaj. B) Nie przeskoczysz budowania znajomości. Ten punkt nie dotyczy 'imprezowych' kobiet, które od początku są przygotowane, że zaraz będą uprawiać z Tobą seks. Takie dziewczyny (zazwyczaj 16-22 lata) są przyzwyczajone do szybkich znajomości i dłuższe budowanie komfortu nie jest potrzebne. Jednak w przypadku zwykłych dziewczyn, musisz z nią trochę poprzebywać, porozmawiać i oswoić ją. Seks z naprawdę wartościową kobietą po 30 minutach znajomości jest możliwy, ale trudno jest to zrobić. Mystery powiedział, że przeciętna 9tka/10tka będzie gotowa na seks po 4-10 godzinach łącznego przebywania z nią. Średnio 7 godzin. Po tym czasie ona czuje, że Cię zna. C) Gdy już LMR wystąpi... Powiedzmy, że punkty A i B nie zadziałały. Musisz teraz sobie poradzić z LMRem. Jak to zrobić? Cóż, jeszcze żaden guru uwodzenia nie wymyślił lepszej taktyki: Zgódź się z nią! Gdy ona mówi ,,Nie powinniśmy tego robić'', powiedz ,,Wiem... powinniśmy zwolnić...''. Gdy ona mówi ,,Dopiero się znamy'', powiedz ,,To prawda, kilka dni temu się poznaliśmy''. W ten sposób, gdy zgadzasz się z jej słowami, jej strach po prostu mija. Niesamowite, jak to działa. Po prostu wystarczy, że jej przytakniesz, zwolnisz na kilka minut i możesz działać dalej. Ale nie jest tak, że ten sposób działa w 100% przypadków. Żaden sposób tak nie działa. Co zrobić, gdy ona dalej się opiera? Chłodnik. Gdy po raz trzeci ona Cię stopuje, wychłodź atmosferę. Zostaw ją na chwilę. Włącz telewizor. Sprawdź maila. Ona zostanie w łóżku, rozgrzana lizaniem i przytulaniem, a Ty po prostu ją tak zostawisz. Gdy tak zrobisz, to ją zmiękczy i rozbroi, jednocześnie zwiększając szansę, że za kilka minut, przy kolejnym podejściu, uda Ci się. Jak często będziesz miał do czynienia z LMRem? Myślę, że średnio 50% podrywanych przez Ciebie kobiet będzie już tak wyćwiczonych, że nie będzie tego tak czuło. Jeśli będziesz sprawnie budował komfort, te 50% zmniejszy się do 5-15%. A myślę, że te kilka sposobów opisanych w tym artykule sprawi, że bardzo rzadko będziesz tracił okazję w ostatniej chwili ;] fragment z www.podrywaj.org/lmr_jak_nie_straci%C4%87_wszystkiego_w_ostatniej_chwili Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: LMR i są na to sposoby 17.08.14, 10:08 > Jesteś z dziewczyną w łóżku. Leżycie i się całujecie. Zaczynasz ściągać jej blu > zkę. Uruchamia się jej naturalny mechanizm obronny przeciw nieodpowiednim partn > erom do rozrodu. Słyszysz jedno z poniższych zdań: > - Nie powinniśmy tego robić > - Dopiero się poznaliśmy > - Powinniśmy przestać > - Zwolnijmy trochę > 3. CO ROBIĆ? > > ...walcz za pomocą emocji. Własnie. Pomocne jest mówienie , ze ją kochasz i jest tą jedyna. Polecam ,,Pamietniki Casanovy". On kochal wszystkie swoje kobiety i nie omieszkiwal im tego mówić. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: LMR i są na to sposoby 17.08.14, 10:19 marek.zak1 napisał: > > Jesteś z dziewczyną w łóżku. Leżycie i się całujecie. Zaczynasz ściągać j > ej blu > > zkę. Uruchamia się jej naturalny mechanizm obronny przeciw nieodpowiednim > partn > > erom do rozrodu. Słyszysz jedno z poniższych zdań: > > - Nie powinniśmy tego robić > > - Dopiero się poznaliśmy > > - Powinniśmy przestać > > - Zwolnijmy trochę > > 3. CO ROBIĆ? > > > > ...walcz za pomocą emocji. > > Własnie. Pomocne jest mówienie , ze ją kochasz i jest tą jedyna. Polecam ,,Pam > ietniki Casanovy". On kochal wszystkie swoje kobiety i nie omieszkiwal im tego > mówić. Tiaa, hehe, tak mow jej ze ja kochasz i ze jest ta jedyna :-)))))) Ty to naprawde jestes tepawy, a ta babka trafila Ci sie jak slepej kurze ziarno, a moze pochodzisz po prostu z jakiejs znanej rodziny i chciala sie w nia wzenic, co? Kim byli Twoi rodzice? Znani, bogaci, z osiagnieciami? Znalam kiedys ambitna babke z nizin spolecznych, wyszla za maz za syna lekarzy, wysoko wyksztalconego, przystojnego, ktory zreszta sie spal i ktorego utrzymywala ale nazwisko znane w calym miescie przyjela. Kazdy ma swoje powody. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: LMR i są na to sposoby 17.08.14, 15:27 hello-kitty2 napisała: > Tiaa, hehe, tak mow jej ze ja kochasz i ze jest ta jedyna :-)))))) Ty to naprawde jestes tepawy, a ta babka trafila Ci sie jak slepej kurze ziarno, a moze pochodzisz po prostu z jakiejs znanej rodziny i chciala sie w nia wzenic, co? Kim byli Twoi rodzice? Znani, bogaci, z osiagnieciami? Znalam kiedys ambitna babke z nizin spolecznych, wyszla za maz za syna lekarzy, wysoko wyksztalconego, przy stojnego, ktory zreszta sie spal i ktorego utrzymywala ale nazwisko znane w calym miescie przyjela. Kazdy ma swoje powody. Jasne. Mieszkalismy ok. 100 m. od siebie - logistyka przeważyła. Poza tym bylismy z podobnej klasy społecznej, tzw. inteligencji pracującej. Moze i jestem tępawy. Przecież tacy też być muszą. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: LMR i "chlodnik" 17.08.14, 10:09 urquhart napisał: Co zrobić, gdy ona dalej się opiera? Chłodnik. Gdy po raz trzeci ona Ci > ę stopuje, wychłodź atmosferę. Zostaw ją na chwilę. Włącz telewizor. Sprawdź ma > ila. Ona zostanie w łóżku, rozgrzana lizaniem i przytulaniem, a Ty po prostu ją > tak zostawisz. Gdy tak zrobisz, to ją zmiękczy i rozbroi, jednocześnie zwiększ > ając szansę, że za kilka minut, przy kolejnym podejściu, uda Ci się. Chlodnik ;-) W ogole zabranie uwagi daje najlepsze rezultaty na wszystkie humory, chyba ze komus juz zupelnie nie zalezy. Odpowiedz Link
yoric Re: LMR i "chlodnik" 17.08.14, 11:54 Absolutnie nie zgadzam się z tym pierwszym punktem (pokaż ze zależy). Ostatnio gdzieś pisałem o LMR ale już mi się nie chce szukać :). Odpowiedz Link
jesod Kwaśnica 17.08.14, 11:56 hello-kitty2 napisała: > urquhart napisał: > > Co zrobić, gdy ona dalej się opiera? Chłodnik. Gdy po raz trzeci ona Ci > > ę stopuje, wychłodź atmosferę. Zostaw ją na chwilę. Włącz telewizor. Spra > wdź ma > > ila. Ona zostanie w łóżku, rozgrzana lizaniem i przytulaniem, a Ty po pro > stu ją > > tak zostawisz. Gdy tak zrobisz, to ją zmiękczy i rozbroi, jednocześnie zw > iększ > > ając szansę, że za kilka minut, przy kolejnym podejściu, uda Ci się. > > Chlodnik ;-) W ogole zabranie uwagi daje najlepsze rezultaty na wszystkie humor > y, chyba ze komus juz zupelnie nie zalezy. Najlepiej napiszcie obydwoje, w duecie, poradnik jak postępować z kobietą debilną. :) Z pewnością odniesiecie sukces i chętnych do lektury brakować nie będzie. Swój do swego ciągnie... Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: LMR i są na to sposoby 17.08.14, 14:53 urquhart napisał: ale wartościowa kob > ieta nie pójdzie do łóżka z kimś, kto zwraca uwagę tylko na wygląd. (...) > B) Nie przeskoczysz budowania znajomości. > Ten punkt nie dotyczy 'imprezowych' kobiet, które od początku są przygotowane, > że zaraz będą uprawiać z Tobą seks. Takie dziewczyny (zazwyczaj 16-22 lata) są > przyzwyczajone do szybkich znajomości i dłuższe budowanie komfortu nie jest pot > rzebne. > > Jednak w przypadku zwykłych dziewczyn, musisz z nią trochę poprzebywać, porozma > wiać i oswoić ją. Seks z naprawdę wartościową kobietą po 30 minutach znajomości > jest możliwy, ale trudno jest to zrobić. A mnie zainteresowal termin 'kobiety wartosciowej' ktora w odroznieniu od 'kobiety imprezowej' rozumiem, ze zalicza sie do kobiet zwyklych 22+ ;-) WTF? Odpowiedz Link
rekreativa Re: LMR i są na to sposoby 17.08.14, 15:45 Tu własnie tkwi dwulicowość męska. Robią wszystko niby, żeby ta babka do tego wyrka jak najprędzej poszła, ale jednocześnie tę, co nie pójdzie uważają za bardziej wartościową. A potem gorzkie żale, dlaczego babki nie chcą od razu iść do łóżka. Odpowiedz Link
hello-kitty2 Re: LMR i są na to sposoby 17.08.14, 15:55 rekreativa napisała: > Tu własnie tkwi dwulicowość męska. > Robią wszystko niby, żeby ta babka do tego wyrka jak najprędzej poszła, ale jed > nocześnie tę, co nie pójdzie uważają za bardziej wartościową. > A potem gorzkie żale, dlaczego babki nie chcą od razu iść do łóżka. Otoz. Dlatego facetom tez nie mozna do konca wierzyc w to, co deklaruja. Tak jak to panowie z upodobaniem rozpisuja sie tu o cycu 70K czy do ilu ta numeracja siega i o dupsku jak obora, a w domu kochaja swoje tubowe panie o biuscie 70A czy B i rozmiarze 36 ;) Przypadek? Odpowiedz Link
urquhart Re: LMR i są na to sposoby 17.08.14, 18:30 To mylenie skutku z przyczyną . Jest trochę imprezowtych dodam niekoniecznie ładnych dziewczyn którym jedynym środkiem zainteresowania sobą faceta jest seks. A po seksie niezreczna cisza i jak by się tu zmyc ... Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Tak by po plecach nie łazić 17.08.14, 20:56 urquhart napisał: > To mylenie skutku z przyczyną . Jest trochę imprezowtych dodam niekoniecznie ła > dnych dziewczyn którym jedynym środkiem zainteresowania sobą faceta jest seks. > A po seksie niezreczna cisza i jak by się tu zmyc ... Kolego, autorka wątku nie oczekuje rad co do sposobu jak ją zerżnąć i dać dyla. Przeciwnie. Oczekuje rad, jak dać się zerżnąć by rżnący dyla nie dał, a wręcz, zafascynowany rżniętą, nadal ku obopólnej uciesze ją rżnął i pewnie nie tylko rżnął. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Tak by po plecach nie łazić 17.08.14, 21:07 potwor_z_piccadilly napisał: Kolego, autorka wątku nie oczekuje rad co do sposobu jak ją zerżnąć i dać dyla. Przeciwnie. Oczekuje rad, jak dać się zerżnąć by rżnący dyla nie dał, a wręcz, zafascynowany rżniętą, nadal ku obopólnej uciesze ją rżnął i pewnie nie tylko rżnął. A jakaś rada od Ciebie w tym względzie. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Tak by po plecach nie łazić 17.08.14, 21:26 marek.zak1 napisał: > A jakaś rada od Ciebie w tym względzie. Żartujesz? Znów będę obsabaczony. Z przeproszeniem dla Sowy. Wy chłopaki pokombinujce, jak ulżyć komuś, kto po latach rżnięcia uświadomił sobie, że tarcicy wokół siebie nie widzi, a jedynie wiórów stosik. Odpowiedz Link
marek.zak1 Re: Tak by po plecach nie łazić 17.08.14, 21:36 potwor_z_piccadilly napisał: > marek.zak1 napisał: > > > A jakaś rada od Ciebie w tym względzie. > > Żartujesz? > Znów będę obsabaczony. > Z przeproszeniem dla Sowy. Wprawdzie dostało mi sie od Kitty, jednak uważam, że to jednak miłość robi różnicę. Sowa tez ma swoje wątpliwości. zakbajka.blog.onet.pl/2014/08/15/czy-mnie-kocha-does-he-love-me/ Odpowiedz Link
prosty_facet Re: Tak by po plecach nie łazić 17.08.14, 21:57 potwor_z_piccadilly napisał: > Wy chłopaki pokombinujce, jak ulżyć komuś, kto po latach rżnięcia uświadomił so > bie, że tarcicy wokół siebie nie widzi, a jedynie wiórów stosik. Trzeba przenieść tartak w pobliże nowego lasu. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Tak by po plecach nie łazić 17.08.14, 22:06 prosty_facet napisał: po latach rżnięcia uświado > mił so > > bie, że tarcicy wokół siebie nie widzi, a jedynie wiórów stosik. > > Trzeba przenieść tartak w pobliże nowego lasu. Inna opcja, to gdy las jest, zrestrukturyzować jakiś stary tartak www.youtube.com/watch?v=4Y-fy1NBm4I Odpowiedz Link
jesod Wy chłopaki pokombinujcie 19.08.14, 01:19 potwor_z_piccadilly napisał: > Wy chłopaki pokombinujce, jak ulżyć komuś, kto po latach rżnięcia uświado > mił sobie, że tarcicy wokół siebie nie widzi, a jedynie wiórów stosik. Widocznie ten ktoś miał sprzęt do rżnięcia, nomen omen, do dupy i... z niej tylko wióry pozostały. Warto inwestować w dobry sprzęt, chłopcy. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Wy chłopaki pokombinujcie 19.08.14, 18:28 jesod napisała: uświad > o > > mił sobie, że tarcicy wokół siebie nie widzi, a jedynie wiórów stosik. > > Widocznie ten ktoś miał sprzęt do rżnięcia, nomen omen, do dupy Ale też jest opcja, że rżnięty materiał się nie trzymał kupy. Odpowiedz Link
jesod Re: Wy chłopaki pokombinujcie 20.08.14, 01:35 potwor_z_piccadilly napisał: > > Widocznie ten ktoś miał sprzęt do rżnięcia, nomen omen, do dupy > Ale też jest opcja, że rżnięty materiał się nie trzymał kupy. No, jest taka opcja. Ale... materiał, który trzyma się kupy raczej wielkiej wartości nie przedstawia i rżnięcia w ogóle nie wymaga. Tak więc sprzęt powinien być dostosowany do rodzaju materiału, by go nie uszkodzić. Nie wystarczy rżnąć - trzeba jeszcze widzieć jak rżnąć i czy w ogóle przyjmować opcję rżnięcia w obróbce. Odpowiedz Link
zawle Re: Tak by po plecach nie łazić 18.08.14, 12:04 potwor_z_piccadilly napisał: > Kolego, autorka wątku nie oczekuje rad co do sposobu jak ją zerżnąć i dać dyla. > > Przeciwnie. Oczekuje rad, jak dać się zerżnąć by rżnący dyla nie dał, a wręcz, > zafascynowany rżniętą, nadal ku obopólnej uciesze ją rżnął i pewnie nie tylko r > żnął. oooo...to ty wiesz czego ja oczekuję? Takimi facetami pogardzałam najbardziej. Ślepi, bo patrzą tylko w siebie i dla siebie. Autorka wątku życiu kieruje się zasadą: Gdym weszła sama z mężczyzną do pokoju z którym mam więzi erotyczne/związkowe, to w określonym celu. I nie gram już w żadne gierki. Gdy wchodzę w sytuację erotyczną to robię to na co mam ochotę. Nie planuję żadnej strategii. Mogę sobie na to pozwolić. Na własne pokusy, na bycie sobą, na bycie samą, na kosza. Ty jesteś potwór takim człowiekiem który patrząc na innych widzi marność i o niej mówi. Czego oczekujesz, to dostajesz. Odpowiedz Link
potwor_z_piccadilly Re: Tak by po plecach nie łazić 18.08.14, 21:18 zawle napisała: > Ty jesteś potwór takim człowiekiem który patrząc na innych widzi marność Owszem, ale nie mieszaj w to innych. Odpowiedz Link
wont Re: LMR i są na to sposoby 18.08.14, 11:48 hello-kitty2 napisała: > Otoz. Dlatego facetom tez nie mozna do konca wierzyc w to, co deklaruja. Tak ja > k to panowie z upodobaniem rozpisuja sie tu o cycu 70K czy do ilu ta numeracja > siega i o dupsku jak obora, a w domu kochaja swoje tubowe panie o biuscie 70A c > zy B i rozmiarze 36 ;) Przypadek? ------------ Tak do konca, to w deklaracje, takie czyste deklaracje niepoparte czynami, to nie powinno sie wierzyc nikomu, zadnej plci. A juz na pewno nie ufac deklaracjom dotyczacym tak skomplikowanych, czesto podswiadomych, mechanizmow jak pociag seksualny. Przeciez kobiety tez czesto deklaruja, ze chca pana milego, cieplego i delikatnego ale w gruncie rzeczy, tak naprawde, chcialyby, zeby ktos je w koncu zamiast pytania czy mozna i dawania kwiatkow, wzial bez pytania za wlosy, dal klapsa w tylek i porzadnie zerznal. Nie wszystkie kobiety oczywiscie. Jesod w to nie mieszam na przyklad. Chociaz, z drugiej strony, odwrotnie - moze to byc tez tak, ze ona sie tego w sobie boi po prostu. I wypiera he he. A z kobiecymi piersiami to jest tez tak, ze mozna deklarowac, ze sie lubi 70K. Ale w domu, w realnym zyciu a nie przed ekranem, to sie lubi co sie ma :) Odpowiedz Link
zawle Re: LMR i są na to sposoby 18.08.14, 12:13 wont napisał: > Tak do konca, to w deklaracje, takie czyste deklaracje niepoparte czynami, to n > ie powinno sie wierzyc nikomu, zadnej plci. A juz na pewno nie ufac deklaracjom > dotyczacym tak skomplikowanych, czesto podswiadomych, mechanizmow jak pociag s > eksualny. Przeciez kobiety tez czesto deklaruja, ze chca pana milego, cieplego > i delikatnego ale w gruncie rzeczy, tak naprawde, chcialyby, zeby ktos je w kon > cu zamiast pytania czy mozna i dawania kwiatkow, wzial bez pytania za wlosy, da > l klapsa w tylek i porzadnie zerznal. hehe...a te które mówią o zerżnięciu czekają na pana z kwiatkami? ;) Świat nie jest jednobarwny, my w kontakcie z innym człowiekiem poznajemy siebie na nowo. To co było ważne, staje się błache i na odwrót. A ufać należy. Człowiek który nie zaufa, nigdy się nie otworzy. Jeszcze jedno....dla mnie nie ma miłości damsko-męskiej bez seksu. Bez dobrego seksu. To spoiwo, miód i katalizator związku. Odpowiedz Link
yoric Re: LMR i są na to sposoby 21.08.14, 00:39 > Tu własnie tkwi dwulicowość męska. > Robią wszystko niby, żeby ta babka do tego wyrka jak najprędzej poszła, ale jed > nocześnie tę, co nie pójdzie uważają za bardziej wartościową. ale tu nie ma żadnej sprzeczności, bardziej spełnia to definicję testu :). Bardziej bym się przyjrzał podwójnym standardom w ocenie kobiet i mężczyzn :). Sposoby radzenia sobie z LMR, jak wszystko wywodzące się z PUA, bardzo łatwo dostają łatkę manipulacji. Ale już samo LMR - świadome pogrywanie sobie na męskim pożądaniu - jest przedstawiane jako najzupełniej OK... Odpowiedz Link