Dodaj do ulubionych

Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie

20.05.15, 12:46
Temat trochę na podstawie wątku obok o prostytutkach i zagubionych prawdziwych facetach, ale mimo wszystko liczę na sensowne i rzeczowe odpowiedzi.

Dlaczego to jest tak, że jak w dyskusji pojawia się zdanie faceta i kobiety, to automatycznie przyjmuje się optykę kobiety za właściwą a faceta za niedojrzałą, albo jakąś inną niedorobioną?

Przykład wręcz książkowy:

- Facet mówi że ma ochotę na seks w związku. Więcej seksu.

Kobiety odpowiadają - jesteś niedojrzały, dorośnij - w życiu liczy się nie tylko seks, jak dorośniesz to zrozumiesz, idź do lekarza bo coś z tobą nie tak - raz w miesiącu to normalne itp. itd.

Dlaczego nikt nie odpowiada wtedy - to normalne że facet ma ochotę na seks i wszyscy faceci tak mają (poza chorymi, albo tymi których ich kobiety nie kręcą), więc jeśli kobieto nie będzie miał tego seksu z tobą, to sobie znajdzie inną z którą będzie miał, a ty babo będziesz chodzić i chlipać że znowu ktoś cię skrzywdził i jacy to ci faceci źli (i niedojrzali)?

Dlaczego kobiety mają tendencję do narzucania swojej optyki mężczyznom, bez szczególnej refleksji, a mężczyźni kobietom nie?

Liczę na poważne odpowiedzi. Serio.
Obserwuj wątek
    • urszula.slo Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 13:07
      Czy znalezienie innej, bardziej chętnej na seks (kochanka, prostytutka itd.) nie jest "narzucaniem swojej optyki"? Jest, i to bardzo agresywne, bezczelne, despotyczne.

      Nie wiem, jak - będąc kobietą - można nie chcieć seksu ze swoim mężem/facetem. Nie mam tych problemów, wręcz przeciwnie. Ale ja lubię seks z dojrzałym facetem, który poważnie podchodzi do (wspólnego) życia. Który potrafi wytrzymać bez seksu, jeżeli akurat tego wymaga sytuacja (połóg, chwilowa nieobecność żony itd.), nie narzeka, nie marudzi, ale dzielnie zajmuje się swoimi rzeczami. Tak samo w przypadku kobiety.

      Co do częstotliwości - wydaje mi się chore ustanawianie jakiejś reguły, jak i ile powinno tego być. Jeżeli para jest zgrana, to można się kochać raz dziennie, a można i raz w miesiącu. I to wszystko jest "normalne".
      • hateuall Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 13:15
        > Czy znalezienie innej, bardziej chętnej na seks (kochanka, prostytutka itd.) ni
        > e jest "narzucaniem swojej optyki"? Jest, i to bardzo agresywne, bezczelne, des
        > potyczne.

        Owszem, ale to był przykład jednego ekstremum przeciwstawionego drugiemu.

        > Co do częstotliwości - wydaje mi się chore ustanawianie jakiejś reguły, jak i i
        > le powinno tego być. Jeżeli para jest zgrana, to można się kochać raz dziennie,
        > a można i raz w miesiącu. I to wszystko jest "normalne".

        No a gdy nasz przykładowy facet chce się kochać raz dziennie a kobieta raz w miesiącu, to gdzie jest kompromis? W połowie drogi, czyli arytmetycznie 2-3 razy na tydzień?
    • urquhart Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 13:13
      Spodobało mi się ja k piszą na forum obok ŻR: Mężczyźli kochają kobiety, kobiety kochają dzieci, dzieci kochają chomiki - nigdy zaś odwrotnie :)
      Mężczyźni muszą liczyć się z tym co uważają kobiety na których im zależy, rozumieć je, a odwrotnie niekoniecznie...
      :)
      • pomorzanka34 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 14:53
        nie rozumiem dlaczego tak uważasz zresztą nie tylko faceci potrzebują seksu więcej seksu w związku kobiety też tego seksu potrzebują
      • aardwolf_ge Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:11
        << Mężczyźni muszą liczyć się z tym co uważają kobiety na których im zależy, rozumieć je, a odwrotnie niekoniecznie...

        Jakoś nie bardzo widzę jakoby taka asymetria istniała.
    • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 15:10
      Nie dziwnego, ze tak przestrzegasz, ze odpowiedzi maja byc powazne, bo chyba cos czujesz, ze wymalowales dziecinnego posta ;-)
    • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 18:49
      Mnie tam nieodmiennie fascynuje ten dualizm, że:
      Jak ktoś się skarży na brak seksu w związku - to słyszy odpowiedzi z pozycji "no cóż, to to tylko seks, czy ty się związałeś tylko dla seksu, przecież zwiazek się opiera na mnóstwie innych rzeczy? itp"

      Ale jak dochodzi do zdrady, to nagle jest AŻ seks i powód do darcia włosów z głowy, uważania się za przepotwornie ugodzoną w sam środek ofiarę oraz powód do natychmiastowego rozwodu. Nagle zwiazek się opiera wyłącznie na seksie, a konkretnie na nieuprawianiu tego seksu z innymi.

      No to w końcu tylko seks, czy aż seks, bo ja się trochę gubię :))

      ______
      Oh, I love being alone. I just prefer to be alone when there's other people around.
      • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:06
        sea.sea napisała:

        > No to w końcu tylko seks, czy aż seks, bo ja się trochę gubię :))

        Ja mysle, ze nie chodzi o sam seks tylko o fakt, ze sie ktos inny spodobal na tyle, zeby sie do niego zblizyc, tak blisko zblizyc, ze doszlo do zblizenia, hehe a powazniej, ze to moze byc uzalezniajace, odciagajace, okupujace i w ogole sie w dupie moze poprzewracac jednemu i drugiemu. Chodzi o utrate prawa wlasnosci czy tam dzierzawienia. Jak zapuscisz swoje pole, chwastu ci narosnie to to nadal twoje pole, a jak nagle ktos tam se cos zacznie uprawiac to chce ci zawlaszczyc, a nie jego ;)
        • urquhart Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 22:50
          Dobre!
      • aardwolf_ge Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:09
        Analogicznie: jeżeli poruszasz nożem w bochenku chleba to jest to tylko poruszanie nożem, jeżeli poruszasz nożem w czyimś sercu albo nerce to jest aż poruszanie nożem.
        • ninek04 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:39
          aardwolf_ge napisał:

          > Analogicznie: jeżeli poruszasz nożem w bochenku chleba to jest to tylko porusza
          > nie nożem, jeżeli poruszasz nożem w czyimś sercu albo nerce to jest aż poruszan
          > ie nożem.

          Ale, gdy serce jest już obumarłe, to nie reaguje nawet na poruszenie nożem, ten nóż nie jest w stanie dodatkowo je zranić .
          • aardwolf_ge Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:43
            Wtedy to nazywałoby się albo sekcja albo bezczeszczenie zwłok, też nie to samo co krojenie chleba.
      • rekreativa Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:48
        No ale to chyba nie o seks chodzi przy zdradzie? W sensie, że nie to boli, iż on swego fiutka włożył w obcą cipkę...
        To, co boli, to jest poczucie bycia oszukanym i utrata zaufania. Jak się dowiadujesz, że Twój facet od pół roku kłamał w żywe oczy, to jest Ci przykro jak cholera. Dodatkowo wyobrażam sobie, że może się pojawić taki lęk, że jeśli ten ktoś, komu ufałam, wykręcił taki numer, to jak mogę polegać na swojej ocenie sytuacji? Nie tylko tracę zaufanie do innych, ale i do siebie pewnie trochę też. Bo jeśli raz się tak pomyliłam, to może i drugi się pomylę.

        Prócz tego jest też pewnie tak, jak kitka pisze: wielu ludzi ma poczucie własności w stosunku do partnera/partnerki i jeśli ktoś obcy wyciąga łapy po "nasze", to się włącza tryb burka łańcuchowego.
        • marek.zak1 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:51
          rekreativa napisała:

          > Prócz tego jest też pewnie tak, jak kitka pisze: wielu ludzi ma poczucie własności w stosunku do partnera/partnerki i jeśli ktoś obcy wyciąga łapy po "nasze", to się włącza tryb burka łańcuchowego.

          To niewłasność: ,,żona jest częścią mnie" jak mawiał nasz ulubieniec Janek Mróz.
        • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 21:44
          No właśnie mi się wydaje, subiektywnie, że

          a) nie zawsze zdrada się wiąże z kłamstwem. Ale dla mnie kłamstwo, czyli świadome wciskanie kitu, a przemilczenie, czyli po prostu nieinformowanie o czymś, to dwie różne rzeczy

          b) z obserwacji mi wynika, że reakcja na zdradę jest w większości przypadków znacznie bardziej emocjonalna niż na jakiekolwiek inne oszustwo niezwiązane z seksem - na przykład zatajanie dochodów lub długów, nałogów, jakichś faktów z przeszłości czy co tam jeszcze można zataić w związku
          • marek.zak1 Żołnierz dziewczynie nie kłamie... 20.05.15, 22:13
            sea.sea napisała:

            > No właśnie mi się wydaje, subiektywnie, że
            >
            > a) nie zawsze zdrada się wiąże z kłamstwem. Ale dla mnie kłamstwo, czyli świadome wciskanie kitu, a przemilczenie, czyli po prostu nieinformowanie o czymś, to dwie różne rzeczy
            --------------------------------------------------------------------------------------------------------------

            Oczywiscie. W myśl zołnierskiej piosenki: ,,Żołnierz dziewczynie nie kłamie, chociaż nie wszystko jej powie"
          • ninek04 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 23:48
            sea.sea napisała:

            > b) z obserwacji mi wynika, że reakcja na zdradę jest w większości przypadków zn
            > acznie bardziej emocjonalna niż na jakiekolwiek inne oszustwo niezwiązane z sek
            > sem - na przykład zatajanie dochodów lub długów, nałogów, jakichś faktów z prze
            > szłości czy co tam jeszcze można zataić w związku

            A mnie się wydaje, ze tę zdradę wynosi się ponad wszystkie inne niegodziwe postępki w związku, dlatego, że seks traktuje się w dalszym ciągu jako tabu, co za tym idzie, brak otwartości w rozmowie na te tematy,niezrozumienie dla różnych praktyk ,fantazji, orientacji, przekonanie, że tylko między mężem, a żoną jest najwłaściwiej.Przeświadczenie o wzajemnym zawłaszczeniu fiuta i cipki urasta do rangi świętości, nawet , gdy są nie za często, albo wcale nie używane,a myśl o czasowym nawet ich użyczeniu innej osobie spoza związku,wywołuje wielce emocjonalną reakcję.Skoro ja mu(jej) nie daję, to nie pozwolę, żeby on (ona)wziął(ęła) od kogoś innego.Ale wkladanie penisa do waginy, a już zwłaszcza cudzej ,zawsze wywołuje reakcje niewspółmierne do ich wagi.

            • kag73 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 00:43
              > A mnie się wydaje, ze tę zdradę wynosi się ponad wszystkie inne niegodziwe post
              > ępki w związku, dlatego, że seks traktuje się w dalszym ciągu jako tabu, co za
              > tym idzie, brak otwartości w rozmowie na te tematy,niezrozumienie dla różnych p
              > raktyk ,fantazji, orientacji, przekonanie, że tylko między mężem, a żoną jest n
              > ajwłaściwiej.

              Ja mam dobre wyjasnienie pewnego typa od medycyny seksualnej na temat monogamii i seksualnosci i to by wiele wyjasnialo:
              "Dla wiekszosci seksualnie aktywnych par seksualnosc jest przede wszystkim forma komunikacji w zwiazku, forma najbardziej intymna. W zaden inny sposob, nawet nie przez podarunki/prezenty,- to bylby argument o waznosci zasobow- nie udaje sie wiarygodniej i z taka sila wyrazu komunikowac/pokazywac milosci i pozadania jak przez seksualnosc.
              Ten komunikatywny, socjalny wymiar seksualnosci odroznia ludzka seksualnosc od zwierzecej, jest on z jednej strony uwarunkowany i mozliwy przez monogamie, a jednoczesnie ja umacnia/ugruntowuje.
              Czlowiek szuka akceptacji, dlatego w ogole wchodzi w zwiazki. A akceptacja staje sie najbardziej widoczna przez seksualnosc, te eksluzywna forme komunikacji, zastrzezonej zwiazkowi monogamicznemu miedzy dwojgiem kochajcych sie ludzi.

              Paniatna?

            • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 07:19
              ninek04 napisała: > A mnie się wydaje, ze tę zdradę wynosi się ponad wszystkie inne niegodziwe post
              > ępki w związku, dlatego, że seks traktuje się w dalszym ciągu jako tabu, co za
              > tym idzie, brak otwartości w rozmowie na te tematy,niezrozumienie dla różnych p
              > raktyk ,fantazji, orientacji, przekonanie, że tylko między mężem, a żoną jest n
              > ajwłaściwiej.

              A może dlatego że seks to jednak nadal coś szczególnego? Intymność, nagość, emocje, oddanie? Kiedyś czytałam opowiadanie z książki Kobieta zawiedziona. Dla bohaterki najbardziej bolesne w zdradzie była zdrada wartości. Mam nadzieję że nadal w interakcjach ludzi są takie które uważamy za szczególne, niedostępne dla tłumu. Mam taką nadzieję;)
              • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 14:00
                zawle napisała:

                > A może dlatego że seks to jednak nadal coś szczególnego? Intymność, nagość, emo
                > cje, oddanie? Kiedyś czytałam opowiadanie z książki Kobieta zawiedziona. Dla bo
                > haterki najbardziej bolesne w zdradzie była zdrada wartości. Mam nadzieję że na
                > dal w interakcjach ludzi są takie które uważamy za szczególne, niedostępne dla
                > tłumu. Mam taką nadzieję;)

                Ladnie napisane Zawle. Tez mi sie wydaje, wierze, ze seks sluzy do przekazywania emocji, przekazuje tej drugiej osobie swoje emocje z nia zwiazane. Odstrecza mnie jak ktos gada o seksie jak o potrzebie to tzw 'mam potrzeby i je realizuje' jak o sraniu ;-) A Morrisonowi to sie np tak podoba. Dla mnie taki odromantyzowany zupelnie seks nie jest pociagajacy. Moze byc odromantyzowany w kierunku zadzy ale odromantyzowany w kierunku Piramidy Maslowa to juz mi nie lezy. Podobnie pisala Mabelle, ze facet jest odsteczajacy, jak wymusza, bo on ma potrzeby. Nie no to sformulowanie mi nie lezy.
      • morrison9 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 21:08
        sea.sea napisała:

        > Mnie tam nieodmiennie fascynuje ten dualizm, że:
        > Jak ktoś się skarży na brak seksu w związku - to słyszy odpowiedzi z pozycji "n
        > o cóż, to to tylko seks, czy ty się związałeś tylko dla seksu, przecież zwiazek
        > się opiera na mnóstwie innych rzeczy? itp"
        >
        > Ale jak dochodzi do zdrady, to nagle jest AŻ seks i powód do darcia włosów z gł
        > owy, uważania się za przepotwornie ugodzoną w sam środek ofiarę oraz powód do n
        > atychmiastowego rozwodu. Nagle zwiazek się opiera wyłącznie na seksie, a konkre
        > tnie na nieuprawianiu tego seksu z innymi.

        A Ty na pewno jesteś kobietą? :-)
        Bo prezentujesz tok rozumowania logiczny, obiektywny i uniwersalny.
        Nie da się w/w argumentacji ustawić pod jedną z płci.
        Więc gdzie tkwi podstęp? :-)
        • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 21:39
          No mam czasem takie przebłyski... :D Nie wiem, gdzie tkwi podstęp, bo ten palec, co Urqu ma na jego punkcie obsesję, mam taki, jak zwykła, nietestosteronowa kobieta.

          Ale wady też mam. Na przykład nie jestem bardzo piękna :D Mogłabym w sumie, ale cholernie mi się ostatnio nie chce...
          • urquhart Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 23:18
            Przyzwyczaiłaś do dobrych podsumowań przyznaje.
            Ale co do tego ze ci się nie chce to jak mawiał Malkowicz w jednym z filmów: Uroda kobiety nie należy tylko do niej, jest darem który ofiarowuje światu i powinna się nim dzielić
            (a nie chytrzyć przecież podobno nie ma nic gorszego niż skąpy facet :)
            • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 07:14
              urquhart napisał:

              > Przyzwyczaiłaś do dobrych podsumowań przyznaje.
              > Ale co do tego ze ci się nie chce to jak mawiał Malkowicz w jednym z filmów: Ur
              > oda kobiety nie należy tylko do niej, jest darem który ofiarowuje światu i powi
              > nna się nim dzielić
              > (a nie chytrzyć przecież podobno nie ma nic gorszego niż skąpy facet :)

              Bo facet jest skąpy a kobieta oszczędna. Kobiety się puszczają a mężczyźni zaliczają bramki. Kobiety są kobiece a mężczyźni męscy. Wiesz urgu...przeciwieństwa. A Ty byś chciał jak Ci pasuje. Twoje córki i żona też mają być szczodre?;)
            • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 07:33
              Ale ja jestem w fazie seksualnego odpowiednika hipoglikemii :/ Jak mi czasem z jakiegoś powodu za bardzo spadnie poziom cukru we krwi, robi mi się czarno przed oczami, jestem strasznie słaba, ledwo daję radę odbezpieczyć z opakowania jakiekolwiek jedzenie, a jak już odbezpieczę, nie mam siły gryźć.

              To samo mam ewidentnie z seksem, jak za długo nie ma, jestem w okropnym humorze, smutna i bez energii, świat mi cały robi wbrew i chce mi się tylko schować się z głową pod kołdrą. Weź bądź piękny albo wyrwij kogoś sensownego na lekarstwo w takim stanie. Ciężko, kurde ;) Gdzieś pewnie jest wyjście z tego zaklętego kręgu, ale jeszcze nie namierzyłam..
              • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 07:37
                sea.sea napisała:
                > To samo mam ewidentnie z seksem, jak za długo nie ma, jestem w okropnym humorze
                > , smutna i bez energii, świat mi cały robi wbrew i chce mi się tylko schować si
                > ę z głową pod kołdrą. Weź bądź piękny albo wyrwij kogoś sensownego na lekarstwo
                > w takim stanie. Ciężko, kurde ;) Gdzieś pewnie jest wyjście z tego zaklętego k
                > ręgu, ale jeszcze nie namierzyłam..

                Przekroczyłaś 40?:)))
                • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 07:46
                  Oj, nie przekroczyłam i jeszcze mam dalej, niż bliżej...
                  Jak się nie obrócisz, dupa z tyłu :D
              • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 13:37
                sea.sea napisała:

                Ciężko, kurde ;) Gdzieś pewnie jest wyjście z tego zaklętego k
                > ręgu, ale jeszcze nie namierzyłam..

                Oj sea.sea Wont czy jakis Yoric to juz by pewnie laleczke zrobili na Twoj ksztalt i szpile w nia wbijali za te slowa, hehe, a Ty nie chialas, a Yoric ladny jak laleczka (mam nadzieje ze nie czyta, bo mi nogi z dupy powyrywa ;)
                • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 19:22
                  Nie widziałam foci ani jednego, ani drugiego :( Tzn owszem, jest w sumie wyjście, ktoś by mi się po prostu musiał spodobać, nawet bez wzajemności, wtedy bym pewnie znalazła energię na wypimpowanie się i zaczęła odruchowo zionąć głodną seksualnością na lewo i prawo, a wtedy to już by było z górki i przyciągnęłabym coś interesującego, a napalonego jak należy. Ale mi się, kuźwa, nikt nie podoba. A mówiłam już, w teorii to ja wybredna nie jestem, nie mam parcia ani na wzrost, ani na wspaniałe mięśnie, ani na piękną, kwadratową szczękę - tylko na jakieś takie niezdefiniowane coś, aurę taką odpowiednią...
                  • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:03
                    sea.sea napisała:

                    > Ale mi się, kuźwa, nikt nie podoba.

                    Ale jak a sie spodobac jak nie przegladasz zdjec? ;-)

                    > A mówiłam już, w teorii to ja wybredna nie jestem, nie mam parcia ani na wzros
                    > t, ani na wspaniałe mięśnie, ani na piękną, kwadratową szczękę - tylko na jakie
                    > ś takie niezdefiniowane coś, aurę taką odpowiednią...

                    Chociaz moze tej 'aury' na zdjeciu nie widac...

                    A w ogole to sie tylko drocze, bo mam tak samo. Ale czasem mysle, ze 'szczesciu' trzeba troche pomoc i sie czasem przemoc, co nie znaczy, zem skora ale przynajmniej, no wiesz, zdaje sobie sprawe ;) Cusik trzeba zrobic, cyce wywalic, dac sie gdzies zaprosic, samej sie podkrecic. A u siebie zauwazylam blokade do mlodszych mezczyzn ostatnio, chyba sie boje, ze jestem dla nich za stara, co mnie zmartwilo, bo wymyslilam sobie wlasnie kolejna granice nie do przeszkoczenia. A co Ciebie ostatecznie powstrzymuje tak naprawde?
                    • kag73 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:09
                      "Cusik trzeba zrobic, cyce wywalic, dac sie gdzies zaprosic, samej sie podkrecic"

                      No wlasnie, dac sie gdzies zaprosic, napic dobrego wina(jedna lampka to za malo, sorry zawle;)) do tego odpowiednia atmosfera, muza i znalezc sie sam na sam:)
                      Jak to szlo "podobno nie ma brzydkich mezczyzn, tylko czasem wina brak;)
                      • kag73 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:12
                        P.s. nie musi byc wino, moze byc tez koktajl jakis, ale moze tez nie jeden tylko ze dwa;)
                      • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:14
                        No i prawidłowo że przepraszasz. Pić nie mogę alko, więc mi tu smaka nie rób. Kiedy wreszcie zalegalizują tę maryśkę? Już prawie jestem w wieku Parkinsonowym do cholery:))
                        • kag73 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:18
                          Nie ludz sie, maryska nie na wszystkich dziala jak by chcieli. Ja mialam tylko bol glowy po niej a co mnie po tym?
                          • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:22
                            Sprawdzałam...
                        • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:24
                          zawle napisała:

                          > No i prawidłowo że przepraszasz. Pić nie mogę alko, więc mi tu smaka nie rób. K
                          > iedy wreszcie zalegalizują tę maryśkę? Już prawie jestem w wieku Parkinsonowym
                          > do cholery:))

                          EEee nie jestes starsza od Morrisona, a przed nim jeszcze swing wiec troche mu zejdzie.

                          Odnosnie alkoholi. U mnie w jednym barze jest koktajl o nazwie Zombii serwowany z podpalanym alko anyzkowym, ten to poniewiera, wyrwanie mnie po nim jest bezproblemowe ;) Z winem mam bogaty trening wiec jest ciezej. Butle musze wypic przypuszczam.
                          • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:29
                            hello-kitty2 napisała:
                            > Odnosnie alkoholi. U mnie w jednym barze jest koktajl o nazwie Zombii serwowany
                            > z podpalanym alko anyzkowym, ten to poniewiera, wyrwanie mnie po nim jest bezp
                            > roblemowe ;) Z winem mam bogaty trening wiec jest ciezej. Butle musze wypic prz
                            > ypuszczam.

                            Alko+antydepresanty. Nigdy nie byłam tak wyluzowana. Bo na co dzień to ja raczej piczka-zasadniczka jestem;)
                    • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:14
                      Nie wiem. Wersja jaka mi przyszła do głowy po dwóch sporych szklankach martini, to pikująca przy podłodze samoocena. Jakoś mi ostatnio trudno uwierzyć, że ktoś mógłby się mną zachwycić i być dla mnie dobrym. Że mogę komuś spełnić większość oczekiwań/wymagań, lub też że będzie na tyle miły, że mi nie da do zrozumienia, że ich nie spełniłam. Że może być po prostu fajnie, że może być przygoda, odkrywanie czegoś, zachwyt, radość, zdziwienie. Że ja sama czegoś nie spierdolę. Jakoś tak, chyba. Jak wytrzeźwieję, to może mi przyjdzie do głowy coś zupełnie innego, a z tego się obśmieję, nie wiem.
                      • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:18
                        sea.sea napisała:

                        > Nie wiem. Wersja jaka mi przyszła do głowy po dwóch sporych szklankach martini,
                        > to pikująca przy podłodze samoocena. Jakoś mi ostatnio trudno uwierzyć, że kto
                        > ś mógłby się mną zachwycić i być dla mnie dobrym. Że mogę komuś spełnić większo
                        > ść oczekiwań/wymagań, lub też że będzie na tyle miły, że mi nie da do zrozumien
                        > ia, że ich nie spełniłam. Że może być po prostu fajnie, że może być przygoda, o
                        > dkrywanie czegoś, zachwyt, radość, zdziwienie. Że ja sama czegoś nie spierdolę.
                        > Jakoś tak, chyba. Jak wytrzeźwieję, to może mi przyjdzie do głowy coś zupełnie
                        > innego, a z tego się obśmieję, nie wiem.

                        To nie ma nic wspólnego. Ja ostatnio wstydzę się ze sobą na miasto wychodzić, tak się zapuściłam a mam wysyp adoratorów.
                        • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:22
                          Ale wiesz, mi nie o to chodzi, że nie wyglądam 10/10 bo akurat w zbiorowiskach ludzkich też miałam najczęściej rwanie jak byłam akurat w swojej opinii nie w formie. Chodzi mi o łóżkowe oczekiwania tak ogólnie. Że coś robię nie tak, albo czegoś nie robię, albo nie reaguję tak jak sobie by ktoś życzył, co ogólnie można skomentować z mniejszym lub większym taktem lub nie skomentować wcale :>
                          • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:26
                            To się połóż i leż:))
                            • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:28
                              Z miną udzielnej księżniczki. która wyrządza maluczkiemu tak wielką łaskawość, w obliczu której tylko oniemieć można?

                              Brzmi jak plan :D
                              • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:33
                                Mamy konkurs na glupie obawy!! :) Wchodze w to. Ja sie zawsze stresuje, ze wygladam jak idiota przy robieniu loda. To pewnie przez nadmiar porno. Robienie loda mnie przez to krepuje i odbiera mi cala przyjemnosc. Jednoczesnie wiem ze to tylko w mojej glowie np ale kobieta przy lodzie wyglada na debila, szczegolnie jak patrzy w kamere, nie przeskocze tego ;)
                                • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:39
                                  A nie, takich to ja nie mam w ogóle :) Dobre i to..
                                  • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:54
                                    Cycki...zwisające i dyndające jak moszna wielbłąda..brrr:)))
                                    • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 20:58
                                      zawle napisała:

                                      > Cycki...zwisające i dyndające jak moszna wielbłąda..brrr:)))

                                      O jezu buchnelam smiechem ;-)))) Zdziwilabys sie ze to moze podniecac na maksa. Kumpela mi mowila, ze jej chlopaka podniecaja smierdzace stopy ;-))) U kobiet!!!

                                      Sea,sea teraz Ty, wrzuc jakis przyklad!
                                      • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 21:02
                                        Ale czego, czegoś głupiego, co mnie podnieca, czy w ogóle co może podniecać?

                                        Sorry za nieogar, ale jestem nad trzecią szklanką, sama rozumiesz :>
                                        • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 21:20
                                          sea.sea napisała:

                                          > Ale czego, czegoś głupiego, co mnie podnieca, czy w ogóle co może podniecać?
                                          >
                                          > Sorry za nieogar, ale jestem nad trzecią szklanką, sama rozumiesz :>

                                          Mialam na mysli jakies glupie obawy, czego sie wstydzisz w lozku, ze co glupio wyjdzie.
                                          • sea.sea Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 21:33
                                            Takich całkiem głupich, to nie mam :/ Ale mam w życiorysie paru zdziwionych, że ja mam orgazm w takich warunkach czy od takich czynności, a nie w takich, jak panu wygodnie. Gdzie pan dał upust zdziwieniu kwitując jawnie, że wszystkie inne, z którymi miał do czynienia, miały właśnie wtedy i od takich czynności, w jakich oczekiwał.

                                            I wtedy, rozumiesz, dociera do Ciebie, że poszłaś do łóżka z idiotą. Z kimś, kto jest z jakiegoś powodu przekonany, że wszystkie kobiety są takie same, a jak któraś mu wypada z szablonu, to jest tak nienormalna, że aż trzeba ją o tym poinformować (pewnie jak się dowie, że jest jakaś dziwna, to się ogarnie i znormalnieje). Ja nie jestem zazdrosna o laski z przeszłości, przeciwnie, odpowiednio sprzedany dirty talk z opowieściami o tym, co się robiło z innymi, nakręca mnie straszliwie. Ale jakoś kuźwa nie mogę uwierzyć w to, że pan przeleciał ileś tam lasek odbitych z jednego wzoru i wszystkie umiały i reagowały tak samo i na to samo - więc ewidentnie część z nich musiała symulować te orgazmy, a on się nie skapnął i nie wzbudziło to w nim ani pół podejrzenia. Już nie mówiąc o tym, że do łóżka się idzie po to, żeby było miło, więc krytyka czy wytykanie tego co się uważa za dziwactwa lub słabe punkty jest cholernie nie na miejscu (co innego subtelne naprowadzenie na to, co się lubi, bo wiadomo, zachowania i techniki są różne).
                                            • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 22:51
                                              sea.sea napisała:
                                              > I wtedy, rozumiesz, dociera do Ciebie, że poszłaś do łóżka z idiotą. Z kimś, kt
                                              > o jest z jakiegoś powodu przekonany, że wszystkie kobiety są takie same, a jak
                                              > któraś mu wypada z szablonu, to jest tak nienormalna, że aż trzeba ją o tym poi
                                              > nformować Ale jakoś kuźwa nie mogę uwierzyć w to, że pan przeleciał ileś ta
                                              > m lasek odbitych z jednego wzoru i wszystkie umiały i reagowały tak samo i na t
                                              > o samo - więc ewidentnie część z nich musiała symulować te orgazmy, a on się ni
                                              > e skapnął i nie wzbudziło to w nim ani pół podejrzenia.

                                              Albo on pomimo wielu innych sytuacji nadal widzi świat w jednej barwie. Tacy nigdy nie zostaną dobrymi kochankami, bo oni sa tak zajebiści i tak doskonale wiedzą czego potrzebujesz, że im sztywnieje tylko w sztywnych warunkach.. Dlatego wybieram ciekawych świata, a nie świat znających.
                                      • zawle Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 21:16
                                        hello-kitty2 napisała:

                                        > zawle napisała:
                                        >
                                        > > Cycki...zwisające i dyndające jak moszna wielbłąda..brrr:)))
                                        >
                                        > O jezu buchnelam smiechem ;-)))) Zdziwilabys sie ze to moze podniecac na maksa.
                                        > Kumpela mi mowila, ze jej chlopaka podniecaja smierdzace stopy ;-))) U kobiet!
                                        > !!
                                        >
                                        > Sea,sea teraz Ty, wrzuc jakis przyklad!

                                        hehe...wiem. Mój obecny jest z frakcji cyckowej i ciągle się naprasza że przyjdzie popatrzeć jak podłogę myję:))
                                        • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 21:27
                                          zawle napisała:

                                          > hehe...wiem. Mój obecny jest z frakcji cyckowej i ciągle się naprasza że przyj
                                          > dzie popatrzeć jak podłogę myję:))

                                          Powiedz mu, ze oblatujesz mopem, bez schylania ;) Chociaz ja uwazam, ze efektywnie wyglada wypinanie sie, co czasem niepotrzebnie wskazuje, ze bardzo lubie od tylu, a nie lubie az tak bardzo. Ale lubie motyw wiec zastanow sie, moze jednak trzebaby umyc ta podloge ;)
              • urquhart Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 14:06
                > To samo mam ewidentnie z seksem, jak za długo nie ma, jestem w okropnym humorze
                > , smutna i bez energii, świat mi cały robi wbrew i chce mi się tylko schować si
                > ę z głową pod kołdrą. Weź bądź piękny albo

                Mam identycznie Sea : )
                Przesypiam cały weekend I resztę dnia po pracy.
                Tylko ślubna wtedy wpada wtedy w furię :)
    • aardwolf_ge Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:13
      Moja odpowiedź na to pytanie brzmi: "a jakie to ma znaczenie?"
    • ina_nova Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 19:58
      >Kobiety odpowiadają - jesteś niedojrzały, dorośnij

      Jakoś nie zauważyłam, by kobiety na tym forum wypowiadały się w tym tonie :D
    • ninek04 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 21:07

      hateuall napisal

      - Facet mówi że ma ochotę na seks w związku. Więcej seksu.

      Dlaczego nikt nie odpowiada wtedy - to normalne że facet ma ochotę na seks i wszyscy faceci tak mają (poza chorymi, albo tymi których ich kobiety nie kręcą), więc jeśli kobieto nie będzie miał tego seksu z tobą, to sobie znajdzie inną z którą będzie miał, a ty babo będziesz chodzić i chlipać że znowu ktoś cię skrzywdził i jacy to ci faceci źli (i niedojrzali)?

      Dlaczego kobiety mają tendencję do narzucania swojej optyki mężczyznom, bez szczególnej refleksji, a mężczyźni kobietom nie?
    • ninek04 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 21:23

      - Facet mówi że ma ochotę na seks w związku.Więcej seksu.

      Dlaczego nikt nie odpowiada wtedy - to normalne że facet ma ochotę na seks i wszyscy faceci tak mają (poza chorymi, albo tymi których ich kobiety nie kręcą), więc jeśli kobieto nie będzie miał tego seksu z tobą, to sobie znajdzie inną z którą będzie miał, a ty babo będziesz chodzić i chlipać że znowu ktoś cię skrzywdził i jacy to ci faceci źli (i niedojrzali)?

      Ja odpowiadam poważnie, zgodnie z moją, kobiecą optyka:
      Kobieta chce seksu w związku. Więcej seksu.To normalne, ze kobiety chcą seksu , więc, jeśli, facecie nie będę miala tego seksu z tobą, to sobie znajdę innego, z którym go będę miala no i co mi zrobisz, zachlipiesz się z żalu?






      • jesod Zachlipiesz się z żalu 20.05.15, 21:43
        ninek04 napisała:
        > jeśli, facecie nie będę miala tego seksu z tobą, to sobie znajdę innego
        > , z którym go będę miala no i co mi zrobisz, zachlipiesz się z żalu?

        Chłopaki nie płaczą! Zostają dumnymi masturbatorami.
        Pewien wieszcz z tego forum wyznaczył już kierunek prawdziwej męskości. Teraz trzeba tylko czekać na spełnienie tej przepowiedni w przyszłości.
        • zawle Re: Zachlipiesz się z żalu 21.05.15, 07:15
          jesod napisała:
          > Chłopaki nie płaczą! Zostają dumnymi masturbatorami.
          > Pewien wieszcz z tego forum wyznaczył już kierunek prawdziwej męskości. Teraz t
          > rzeba tylko czekać na spełnienie tej przepowiedni w przyszłości.

          Hehe..dobre:))
    • agus-ia76 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 20.05.15, 22:34
      jakie to tendencyjne!!!
      a kiedy jest na odwrót?

      co wtedy???
    • potwor_z_piccadilly Re: oksymoron 21.05.15, 05:52
      hateuall napisał:

      > o prostytutkach i zagubionych prawdziwych
      > facetach,

      Zagubiony, prawdziwy facet.
      Chłopie, jak zagubiony, to on z prawdziwym facetem ma tyle wspólnego, co ja z bambuko z Pernambuko.
      Zatem, nie dziw się, że kobity takim wdzięki swoje limitują:
      1 - Sam nie bierze, bo zagubiony.
      2 - Że zagubiony, to nie jest siebie pewien. Ona też nie jest go pewna, a że trzyma go tytułem z braku laku, to daje mu tyle, by z głodu nie zdechł.
      3 - Pędza zagubionego, by znalazł to co zagubił, a jak on to znajdzie, to ma przyjść do niej i pokazać co znalazł.

    • hello-kitty2 Re: Prostytutki, lasery, faceci - filozoficznie 21.05.15, 13:43
      W sumie teraz dopiero patrze i mysle sobie: co to za ''lasery'' sa w tytule watku? Lasery filozoficznie??? ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka