sid_15
28.08.15, 19:49
Natchnął mnie podwątek o makijażu w wątku o gołębiu, ale także ostatnie rozmowy z koleżankami. A mianowicie - eureka - jak to ludziom podobają się różne rzeczy i być może jak to bez sensu ma się kompleksy. Otóż zdarza mi się słyszeć pochwały i komplementy dotyczące moich części ciała lub innych elementów wyglądu, które moim zdaniem są przeciętne bądź też nie są moją mocną stroną. A takimi, które ja uważam za atut i których koleżanki zazdroszczą, mężczyźni niekoniecznie aż tak się zachwycają. Znajome kobiety miewają podobnie, a i w drugą stronę też to działa, czyli zachwycam się czymś u faceta, a on zdziwiony. Macie takie obserwacje/doświadczenia?