twojabogini
09.06.17, 18:20
Prostytucja wiąże się z ogromem ludzkich tragedii - handel ludźmi, prostytucja nieletnich, niewolnictwo seksualne, przemoc wobec osób prostytuujących się oraz ich zabójstwa, choroby przenoszone drogą płciową, szantaże, okradanie klientów, zabójstwa klientów, przymuszanie do udziału w produkcjach pornograficznych. Jednak formalna tylko likwidacja prostytucji poprzez jej karalność nie ma szans czegokolwiek zmienić. Podobnie jak karanie sutenerów - to nie działa, nikt sutenerów nie ściga, mają układy z policją. Jak świat długi i szeroki.
Do branży seksualnej trafiają głównie osoby, które doświadczyły w przeszłości przemocy, osoby bardzo młode oraz w trudnym położeniu ekonomicznym. Nawet jeśli ich pierwsze doświadczenia są pozytywne (własne pieniądze, możliwość lepszego życia), na dłuższą metę prostytucja jest degradująca - wykluczenie społeczne, doświadczania przemocy - często niwelowane z pomocą używek. Do tego często wpadnięcie w zależność od różnej maści sutenerów.
Co do teorii o przyczynach prostytucji - analizy historyczne pokazują, że najbliżej prawdy byli marksiści, twierdzący, że zjawisko jest równoległe do innych form wyzysku. Prostytucja w znanej nam formie opartej na kupowaniu kogoś w celu używania go jest równoległa nie tylko do powstania społeczeństw opartych na wyzysku ekonomicznym jednych klas przez drugie, ale również do małżeństwa monogamicznego - w tradycyjnej formie opartego na wyzysku (władzy męża oraz niejako posiadaniu przez niego żony).
Z drugiej strony legalizacji prostytucji jako po prostu usługi oraz przede wszystkim zmiana jej statusu społecznego budzi ogromny opór - obnażyłoby to istotę małżeństwa jako instytucji.
Z trzeciej strony mamy dawną formę prostytucji sakralnej - ze współczesną nie mająca nic wspólnego - leczenia miłością, fizyczną a jakże, z afirmacją ludzkiej seksualności i jej mocy. Zbliżają się do tego współczesne seksterapeutki. I tantryczki.
Likwidować czy legalizować - nie chodzi mi o sam akt seksualny, ale o zwalczenie całego tego bagna wokół neutralnego aktu seksualnego. Bo w sumie czy usługa seksualna "musi" być brudna, podejrzana i przestępcza?Zarówno od strony osób kupujących seks, jak i oferujących go?