Dodaj do ulubionych

SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?)

30.06.05, 12:18
czy uważacie, że życie sexualne małżeństw zawsze zmierza w stronę rutyny,
nudy, braku całkowitego zaspokojenia??
mi się wydaje, że właśnie tak jest?
czy ktoś zna może jakieś cudowne lekarstwa na takie sytuacje?:)
dlaczego żona nie chce być troszkę "nasty"?:)
pozdrawiam,
M. jak Małżonek :P
Obserwuj wątek
    • sekret_admin Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 12:43
      nie wiem czy zawsze zmierza do rutyny ale wiem, że można temu przeciwdziałać.
      ostatnio mąż powiedział do mnie "co to będzie jak będziesz miała 35 lat, skoro
      już teraz z ciebie taka suka". wszystko zależy od małżonków :O)

      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~
      sekretarka...
    • alien81 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 12:43
      nie, nie zawsze zmierza w stronę rutyny ale trzeba bardzo dbać (każdego dnia) o
      to, aby nie zaczęła się ocierać o rutynę;

      zbytnie spieszenie się ze ślubem, niedopasowanie, brak rozmowy; czasami ludzie
      do siebie nie pasują i tyle;

      nie wiem, czemu żona nie chce być nasty, to Twoja żona i chyba ją znasz najlepiej;

      a cudownych lekarstw nie ma. trzeba każdego dnia pokazywać że nam zależy, robić
      drobne, miłe gesty bez okazji, tulić, całować, akceptować, nie krytykować a
      chwalić, samemu być nasty najpierw
      • thistle Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:05
        moze jednak nie "nasty" a smooth & sweet?
        ty cos dla niej,ona cos dla Ciebie?
        (ale ja tu nie ekspert, ja tam lubie ten tematyczny brak ;)
        • alien81 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:07
          albo czasem też "milk and honey":) rzeczywiście "nasty" jest dobre tylko od
          czasu do czasu:)
        • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:08
          smooth & sweet = nuda :P
          nasty i świntuszenie to coś co mnie kręci :)
          choć wszystko zależy od nastroju ..
          • thistle Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:10
            A żonkę widocznie nie. Moze nawet brzydzi.
            Cos mi tu jedzie samolubem łózkowym.
            • alien81 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:13
              thistle napisała:

              > A żonkę widocznie nie. Moze nawet brzydzi.
              > Cos mi tu jedzie samolubem łózkowym.

              wyjełaś mi to z ust, bez skojarzeń:)
              • thistle dzisiaj wyłaczie skojarzenia ;) n/t 30.06.05, 13:15

            • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:13
              tzn. że to co ja chcę wogóle się ma nie liczyć, bo nazwą mnie samolubem?:P
              cóż poradzę, że kawał ze mnie perwersyjnego zboczeńca ;]
              ha ha ha :P
          • alien81 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:12
            co za dużo to niezdrowo. czuję tu wpływ pornosów:) najpierw musisz dać żonie
            smooth and sweet aby była gotowa na nasty. ale to ma być jej nasty a nie
            wzorowane na dialogach czy zachowaniach które ty sobie wyobraziłeś. daj jej być
            sobą! a jeśli nie jest nasty to trudno.
            • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:16
              alien81 napisała:

              > co za dużo to niezdrowo. czuję tu wpływ pornosów:) najpierw musisz dać żonie
              > smooth and sweet aby była gotowa na nasty. ale to ma być jej nasty a nie
              > wzorowane na dialogach czy zachowaniach które ty sobie wyobraziłeś. daj jej być
              > sobą! a jeśli nie jest nasty to trudno.


              powoli dochodzę do wniosku, że kobiety nigdy nie zrozumieją facetów :P
              choć przecież są takie kobiety, które lubią "takie" rzeczy (chyba?) :)
              • thistle Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:21
                hehe,pewnie są, ale one akurat trafiają na filantropów łózkowych, których nie
                chcą zmieniać;P
                • alien81 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:22
                  thistle napisała:

                  > hehe,pewnie są, ale one akurat trafiają na filantropów łózkowych, których nie
                  > chcą zmieniać;P

                  ja mam bardzo dużego filantropa:) jego hojność mogłaby obdarzyć nawet 2 kobiety,
                  ale ja na szczęście mogę za dwoje - pić, bawić się i kochać:) jutro piątek!
                  • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:25
                    gdzie takie kobiety jak Ty się ukrywają?:) podoba mi się takie podejście do
                    rzeczy :))
              • alien81 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 13:21
                nie chodzi o to, że nie masz praw. ja rozumiem o co ci chodzi: naszło cię na
                świntuszenie, hormony buzują etc. ale widziałeś z kimś się żenisz - nie wymagaj
                nagle od żony która nigdy taka nie była i nigdy jej nie okazywałeś że chcesz aby
                była by nagle została wampem jak z "Hustlera". to z nią powinieneś pogadać,
                powiedzieć, że masz nowe fantazje, że chcesz czegoś innego. ale jak to zrobisz
                na zasadzie "jak już sobie wszystko wymyśliłem, masz być taka i robić to i to"
                to sorki - nic z tego. musisz cierpliwie, z wyobraźnią wprowadzić żonę w sferę
                twóich myśli o której nie wiedziała. ale do tego trzeba rozmowy a nie forum. i
                okazywania jej jaka jest super a nie nagle wymagania czegoś!
      • ewolwenta Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 22:44
        alien81 jsteś wspaniała! Dałaś właśnie pełną receptę na udane małżeństwo :)


        alien81 napisała:

        > nie, nie zawsze zmierza w stronę rutyny ale trzeba bardzo dbać (każdego dnia)
        o
        > to, aby nie zaczęła się ocierać o rutynę;
        >
        > zbytnie spieszenie się ze ślubem, niedopasowanie, brak rozmowy; czasami ludzie
        > do siebie nie pasują i tyle;
        >
        > nie wiem, czemu żona nie chce być nasty, to Twoja żona i chyba ją znasz
        najlepi
        > ej;
        >
        > a cudownych lekarstw nie ma. trzeba każdego dnia pokazywać że nam zależy,
        robić
        > drobne, miłe gesty bez okazji, tulić, całować, akceptować, nie krytykować a
        > chwalić, samemu być nasty najpierw
    • mariamagdalena66 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 14:21
      Niestety = nuda.
      To wyuzanie pomaga tylko na trochę, potem i tak nuda i brak podniecenia. I nie
      chce sie juz zadnego "nasty" bo nic nie działa.
      natomiast radzę ostrożność daleko idacą w proponowaniu udziwnień. wiele kobiet
      reaguje na to obrzydzeniem i może raz na zawsze zrazić się do partnera.
      Opowiadanie swoich fantazji seksualnych nie zawsze jest dobre i nie zawsze
      wzbudza pożądanie u drugiej osoby. Można sobie zepsuć związek. Partnerka nagle
      odkryje, że jesteś zupełnie inną osobą niż myślala i może się jej to nie
      spodobać. Nigdy już nie będzie tak samo jak przed a dużo gorzej
      • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 15:50
        hmmm, przeżyłaś coś podobnego? tzn. mówisz z własnego doświadczenia?
        aż strach coś żonie proponować...
    • anais_nin666 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 14:48
      Nie ma co sie oszukiwac, po np. 10 latach bycia z kims sex nie jest tym czym
      byl na poczatku. Znamy sie zbyt dobrze, by wzbudzac takie emocje jak w
      poczatkowych latach. Bywa, że sex staje sie nudnawy. Trzeba o urozmaicenie
      bardzo dbać, gorzej gdy nie trafia sie na podatny grunt. Mój mąz lubi to co
      jest, nie ma potrzeby eksperymentowania. A ja owszem, mam wciąz nowe pomysly i
      potrzeby. Zatem totalnie sie rozmijamy. W innych zwiazkach z ponad 10lenim
      stazem, z opowiesci znajomych wiem, ze tez bywa srednio. Zawsze jest ten sam
      problem - niedopasowanie. Tylko czesciej to kobiety potrzebuja z czasem mniej
      sexu, a panowie tyle co kiedys, u mnie odwrtonie.
      Generalnie nie musialby byc tej nudy, choc nie ukrywajamy emocje tak silne jak
      na poczatki zwiazku to raczej nie beda, gdyby obie osoby chcialy cos ulepszac,
      zmieniac, doswiadczac nowego.
      Ludzie sie zmieniaja, relacje staja sie inne, cos co 5 lat temu bylo miedzy mna
      a mezem, teraz ma zupelnie inny wymiar. To jest rozwoj. Nie mozna zalozyc, ze
      zawsze bedzie tak samo, trzeba liczyc sie ze zmianami, tez z tymi na gorsze,
      np. w sprawach seksu:(
      • malinka83 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 15:49
        anais_nin666 napisała:
        Tylko czesciej to kobiety potrzebuja z czasem mniej
        sexu, a panowie tyle co kiedys, u mnie odwrtonie.

        A ja słyszałam zupełnie odmienne opinie:)
        To panom z wiekiem spada libido, a kobietki mają coraz to większą ochotę:)
        Jesteś zupełnie normalna, anais_nin666
        pozdrawiam
        • anais_nin666 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 16:54
          W teorii tak. Panie z wiekiem lubią więcej i bardziej wyrafinowanie. Wiedzą
          czego chcą. Panom libido słabnie w stosunku do tego co prezentowali np. w wieku
          20 lat. Praktyka, rozmowy z kobietami pokazują jednak co innego. Może i by sie
          realizowaly w lozku, ale sa zbyt zmeczone, czesto w srednio ukladajacych sie
          zwiazkach, a to nie nastraja dobrze do sexu. Poza tym nadal wiele kobiet uwaza,
          ze porzadna kobieta powinna kochać się tylko po bożemu i zamkniętymi oczami;)
          • selfmademan Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 21:41
            z zamknietymi oczami a w głowie ten przystojny hydraulik i jego potężny klucz
            francuski, którym uszczelnił juz skutecznie cieknący kran...;-) A może nawet
            dwaj koledzy jak się jakaś katastrofa z zepsutą pralką trafi...
            Tylko ten mąż - brrr... "yntelektualysta", a nie kulturysta...;-)
            • anais_nin666 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 21:49
              He, he:) Jak mniemam panie Ci opowiadały kogo sobie wyobrażały będąc z Tobą;)?
              A tak serio to nigdy nie spotkałam przystojnego hydraulika, tacy to tylko w
              pornosach występują! Ci, którzy biegali po mojej kuchni byli absolutnie aseksualni.
              • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 01.07.05, 09:08
                anais_nin666 co ty tak w każdym poście o tych pornosach i hustlerach? jakiś
                twój konik?:>
                • anais_nin666 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 04.07.05, 23:55
                  Hmm, m19788 - o jakich Ty pornosach i hustlerach piszesz? Coś chyba Twoja
                  wyobraźnią one zawładnęły skoro widzisz je tam gdzie ich nie ma (np. w moich
                  postach)...
                  • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 05.07.05, 10:32
                    a rzeczywiście, miałem odpowiedzieć na post alien81, a odpowiedziałem na twój,
                    pewnie dlatego, że oba nicki zaczynają się na "a" i mają cyferki, to mnie zmyliło :)
                    bez urazy :P
                    a co do pornosów to od nich zdecydowanie wolę rzeczywistość :>
            • anais_nin666 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 21:51
              Aha! Kulturyści też aseksualni.
    • serce74 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 30.06.05, 22:48
      Chłopie ,a pomyślałeś o tym - że ma KOCHANKA i na Ciebie nie ma już ochoty !!!
      • m19788 Re: SEX W MAŁŻEŃSTWIE = NUDA (?) 01.07.05, 09:07
        nie no, cały czas o tym myslę.....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka