michau79
10.09.05, 20:55
Napiszcie jak to jest z Wami. Zapewne tez bywacie zazdrosni bo jak mowia
słowa piosenki "nie ma miłości bez zazdrosci" - albo odwrotnie, nie pamietam
dokładnie :) zwiazki bez zazdrosci wydaja sie chore...ale te z zazdroscia tez
zdrowe nie bywaja, zwłaszcza te w ktorych zadzrosc jest chorobliwa. I wydaje
mi sie ze tak jest u mnie. Wina lezy po mojej stronie, czasami szlag mnie
trafia gdy moje słonce wychodzi z kolezankami na piwko lub gdy jedzie do
jedej na noc (bo ona akurat siedzi sama w domu i jej sie nudzi). No i wtedy
sie zaczyna- chodza mi po głowie rozne dziwne mysli, zo ona moze nie jest u
kolezanki, ze moze spedza noc z kims innym. Taki mysli kraza mi po głowie
ostatnio bardzo czesto- chociaz dwa tygodnie temu bylismy na wakacjach,
zareczylismy sie i było cudownie. Ona co chwila zapewnia, ze kocha tylko mnie
i jest wierna, ze jest jej tak dobrze w naszym zwiaku ze nie ma zamiaru
szukac *przygód*...ale czasem takie zapewnienia nie mi nie
wystarczaja...Probowałem rozmawiac o tym, ale jakos nie potrafie, nie wiem
czemu ale wszystkie probklemy dusze w sobie i zawsze sam chce znalezdz
rozwiazanie...
tylko ze z tym juz nie potrafie sobie poradzic, przez te moje zachowanie A
mowi czasem ze zaczyna sie dusic w zwiazku a ja za cholere nie chce jej
stracic...
Pomozcie, moze jestescie w stanie podsunac jakas dobra rade...
pozdrawiam