Dodaj do ulubionych

kolejna sfrustrowana

28.12.05, 19:29
Mam 28 lat, jestem mężatką od lat 5, małżeństwo byłoby udane gdyby nie
sprawy łóżkowe, a raczej ich brak. Od jakiegoś czasu (dokładnie nie wiem ile,
bo na początku tym się za bardzo nie przejmowałam) seksu w naszym związku
zaczęło ubywać. Na początku mąż mówił, że to moja wina bo nie zachęcam go,
więc zaczęłam zachęcać bardziej wyraźnie, no to znowu za bardzo wyraźnie,
później nie było bo byłam zbyt wyzywająca, natrętna, niewyżyta itp. bywało ze
jak chciałam go pocałować namiętnie (mój mąż lubi buziaki "bezpieczne" jak u
cioci na imieninach) bo byłam niehigieniczna, niesmaczna itp. Powoli zaczęło
mnie to bardzo, bardzo irytować, frustrować. Próbowałam różnych metod,
powstrzymywałam się, byłam zalotna i słodka, mówiłam o tym dużo lub wcale,
wałkowałam ten temat z nim w sposób bardzo delikatny i bardzo ostro (ze
łzami, groźbami itp.) oczywiście nic. Moją frustrację pogłębia fakt że
chciałabym mieć dziecko (on też chce), podjęliśmy decyzje jakiś rok temu, ale
jak mogę zajść w ciąże jak kochamy się 1,2,czasami 3 razy w miesiącu. Co mam
zrobić, rozkładam ręce. A może napisz jeszcze jakie są jego tłumaczenia, po
pierwsze i najważniejsze to że po pracy jest zmęczony (praca 8 godz. średnio
męcząca), bo nie byliśmy na urlopie od 2 lat (ja też nie byłam), bo przeżył w
tym roku chorobę matki (ale wszystko jest juz OK), że nie jest maszyną, że ma
inne potrzeby; no i ciągle obiecanki że za miesiąc, że jak coś tam, będzie
lepiej (teraz słyszę że po Nowym Roku). Pomóżcie, bo zaczynam mieć myśli żeby
skończyć ten związek, bo ile można czekać? Może ktoś był w podobnej sytuacji,
albo jest i chciałby pogadać?
Obserwuj wątek
    • glamourous Re: kolejna sfrustrowana 29.12.05, 14:45
      Ja bym radzila skonczyc ten zwiazek poki nie macie jescze dzieci.
      No i nie pchac sie w dzieci z tym facetem. Bo po dzieciach bedzie jeszcze gorzej.
      • robwro6565 Re: kolejna sfrustrowana 29.12.05, 17:08
        Nie jest powiedziane że to koniec jak będzie dziecko może byc różnie... ale muszę przyznać koleżance glamourous troszkę racji ryzyko posiadania dziecka z tym gościem jest duże ....chyba zbyt duże ....
        PS
        A tak swoją drogą dziewczyny to gdzie wy byłyście jak ja szukałem żony ... bo to ją wiecznie głowa boli ;)
        • anula36 Re: kolejna sfrustrowana 29.12.05, 17:34
          bylam - ucieklam - nie zaluje.
          Tyle ze ja zwialam jeszcze pzred slubem. Przerobilam wszystko o czym piszesz (
          zmeczenie porazajaco ciezka praca ( glownie w domu), przezywanie problemow
          rodzinnych ( zwlaszcza nieistniejacych problemow w szczesliwym malzenstwie
          siostry)- bylam zbyt nachalna, niechigieniczna, niewyzyta, zboczona, chcialam
          tylko seksu, wszystko to byla moja wina). Tak jak ty mialam swiadomosc ze
          dziecko ktore chcialam miec w naturalny sposob ( seks raz na kawartal) moze sie
          zrobic tylko cudem.
          Mysle ze gdyby jeszcze nie bylo tego wicznegoobciazania mnie domniemana wina za
          impotencje.. byloby latwiej. A tak - mialam dosc.
          Chaialm Ci tylko powiedziec ze nei jestes jedyna- ale to twoje zycie i decyzje
          musisz podjac sama.
          • adso_z_melku Re: kolejna sfrustrowana 29.12.05, 19:07
            najgorsze jest t, że rzed małżeństwem zazwyczaj wszystko jest ok. dopiro potem
            coś niedobrego zaczyna sie dziać!
            a moze Twój pan ma kogoś na boku ? to najbardziej prawdopodobne, kurcze albo to
            ja żyję w innym swiecie, albo co, nie mogą zrozumieć, że facetów boli głowa, lub
            sa przepracowani...
            • anula36 Re: kolejna sfrustrowana 29.12.05, 19:45
              poczytaj to forum anie tylko zrozumiesz ale jeszcze sie zdazysz przerazic;)
            • lesia27 Re: kolejna sfrustrowana 29.12.05, 22:37
              > najgorsze jest t, że rzed małżeństwem zazwyczaj wszystko jest ok. dopiro potem
              > coś niedobrego zaczyna sie dziać!
              Fakt, jakbym wiedziała to 10 lat temu, ale wtedy to on chciał, tylko nie zawsze
              warunki były :)

              > a moze Twój pan ma kogoś na boku ? to najbardziej prawdopodobne
              Nie ma, to pewne, jest za leniwy na kobitkę na boku, całymi dniami siedzi przed
              komputerem, TV lub czyta co popadnie.

              >kurcze albo to ja żyję w innym swiecie, albo co, nie mogą zrozumieć, że
              facetów boli głowa, lub sa przepracowani...
              Też myślałam, że takie rzeczy się nie zdarzają, a jednak;

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka