borys.m
10.02.06, 10:55
wychowywałem się w rozbitej rodzinie, ojciec bardzo wczesnie opuscił moją
matkę, gdy byłem małym dzieckiem, z powodu jej charakteru i niedojrzałosci.
To jeszcze bardziej pogłębiło jej zachowanie. Ciagle szukała akceptacji u
męzczyzn , więc przez nasz dom przewijały sie rzesze kochankow, w którym nie
było miejsca dla mnie, musiałem opuszczac mieszkanie, kiedy przychodzili
panowie, miałem trudnosci w szkole, posiłki jadłem na tzw. miescie, bo matka
nie miała czasu zajmować się domem.
Kiedy kolejny facet ją zostawiał popadała w depresję, brała prochy, piła, a
dom popadał w ruinę.
Teraz i ja , dorosły juz mężczyzna, nie potrafie ułozyc sobie normalnych
relacji z kobietami, sa dla mnie tylko obiektami seksualnymi, nie potrafie
kochać, być wierny jednej kobiecie, a marzę o prawdziwym domu i rodzinie.