walimisieswiat
16.02.06, 13:11
Nie wiem czy to wielki problem ale zaczynam sie bać. Mam kochającego meża i
też go kocham, nigdy nie miałam orgazmu ale jakoś tym się nie przejmowałam,
seks sprawiał mi przyjemność czasem mniejszą a czasem większą jak to w życiu.
Wiadomo jak to jest w małżeństwie jak są dzieci, praca, obowiązki domowe
czasem ciężko zdobyć sie na romantyzm. Od pół roku unikałam seksu bo byłam
zmęczona itd. Ale czasem nawet chcę się z nim kochać, tesknie za nim. TO
znaczy mój umysł bo nie ciało.Zero podniecenia zero jak mnie dotyka jak mi
mówi coś miłego jak mi kupuje prezent, jak oglądam film no po prostu nic
jakbym była jakąś pustynią tam w środku. Suchosć w pochwie- ale skad mi sie
to wzięło? przecież go kocham. Jak mnie dotyka to jest delikatny ale mnie i
tak nie pasuje ostatnio mu powiedziałm o wszytskim ....wkurzył sie i
powiedział że musze poszukać innego partnera najwyraźniej. Trudno mi o tym
pisać choc wiem że są tu osoby które mają wiekśze problemy.