Dodaj do ulubionych

Czy mam coś zrobić ze sobą?

16.02.06, 13:11
Nie wiem czy to wielki problem ale zaczynam sie bać. Mam kochającego meża i
też go kocham, nigdy nie miałam orgazmu ale jakoś tym się nie przejmowałam,
seks sprawiał mi przyjemność czasem mniejszą a czasem większą jak to w życiu.
Wiadomo jak to jest w małżeństwie jak są dzieci, praca, obowiązki domowe
czasem ciężko zdobyć sie na romantyzm. Od pół roku unikałam seksu bo byłam
zmęczona itd. Ale czasem nawet chcę się z nim kochać, tesknie za nim. TO
znaczy mój umysł bo nie ciało.Zero podniecenia zero jak mnie dotyka jak mi
mówi coś miłego jak mi kupuje prezent, jak oglądam film no po prostu nic
jakbym była jakąś pustynią tam w środku. Suchosć w pochwie- ale skad mi sie
to wzięło? przecież go kocham. Jak mnie dotyka to jest delikatny ale mnie i
tak nie pasuje ostatnio mu powiedziałm o wszytskim ....wkurzył sie i
powiedział że musze poszukać innego partnera najwyraźniej. Trudno mi o tym
pisać choc wiem że są tu osoby które mają wiekśze problemy.
Obserwuj wątek
    • dagobar Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 16.02.06, 14:10
      może warto pomysleć o rozmowie z psychologiem? i nie zostawiaj tego aż samo sie
      załatwi bo szkoda niszczyć związek.
    • dixia Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 16.02.06, 14:15
      Ja bym optował za seksuologiem najpierw!!!
      • walimisieswiat Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 16.02.06, 15:06
        Mamy dwoje dzieci jestesmy obydwoje przed 30tką. To nie był mój pierwszy
        chłopak ale wielka miłość. Zuepełnie nie moge sobie poradzić nie wiem
        dlaczego.On nigdy mnie nie zdradził ani ja jego. Chore jest też to że jak pójdę
        do seksuologa to on się bedzie obwiniał zresztą już to robi. Nie chcę ciągnąć
        tego tematu naprawdę czasem chce mi się płakać jak dobrze że tu trafiłam.
        • dixia Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 16.02.06, 15:08
          Słuchaj - ale tu nie znajdziesz rozwiązania problemu tylko POCIESZENIE!!!!
          A nie w tym rzecz!!!! Skoro kiedyś było OK a teraz nie jest tzn że można to
          odwrócić - albo zminimalizować skutki!!! Dlatego powinnaś (jeśli chcesz
          rozwiązać problem) porozmawiać ze specjalistą. Tu takowi bywaja mocno
          sporadycznie!!!
          • walimisieswiat Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 16.02.06, 15:15
            ok rozumiem wezme sie za to> po tym co tu przeczytaam nie powinnam czekać.
            Dzieki!! a pocieszenie no cóż...sam fakt że nikt mi tu nie napisze że jestem
            nienormalna dużo dla mnie znaczy
    • nie_poskromiona Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 16.02.06, 15:52
      Kobieto, masz męża o jakim inne tylko mogą pomarzyć. Są seksuolodzy, może i
      pomogą. Może masz jakieś utajnione potrzeby sado-maso;/
      • e2005 Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 22.02.06, 16:40
        Byłam u ginekologa ze mna ok wszystko poza nadżerką za którą sie wzięłam. Za
        tydzień idę na jej zamrożenie podobno zancznie lepsze niż wypalenie.Nie wiem
        czy ktoś tu poruszał taki problem jak antykoncepcja.Bo otóż dowiedziałam sie że
        prezerwatywy które ja stosuję ze względu na niemoznośc stosowania innych metod
        z powodów zdrowotnych przy kilku letnim stosowaniu mogą prowadzić właśnie do
        takich efektów jak zanik libido, suchośc pochwy, i wiele wiele innych. A ja nie
        moge zadnych hormonów brać a na naturalne metody też sie nie piszę to już mi
        nic nie zostaje jak tylko podwiązanie jajników.
        • agapimu Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 22.02.06, 16:51
          a moze wyjedzcie gdzies<bez dzieci uwolnijcie sie na chwile od wszystkich
          obowiazkow<nie dziw sie mezowi ze tak zareagowal mysli ze jest do niczego,ze to
          moze jego wina.powiedz mu jak bardzo go kochasz i zapewnij ze to nie przez
          niego popros zeby ci pomogl z tym cos zrobic
        • your_and Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 22.02.06, 17:33
          e2005 napisała:
          > moge zadnych hormonów brać a na naturalne metody też sie nie piszę to już mi
          > nic nie zostaje jak tylko podwiązanie jajników.

          Rozważałaś może Personę?
          jak nie poczytaj co to jest:
          polki.wp.pl/kat,1680,wid,1666296,wiadomosc.html
        • anula36 a propos prezerwatyw... 22.02.06, 19:19
          ktorych ich element ma takei dzialanie? Lateks, substancje
          nawilzajace,plemnikobojcze?
          Pytam bo sama mam wizje przerzucenia sie na nie z powodow zdrowotnych.
          • agapimu Re: a propos prezerwatyw... 22.02.06, 20:11
            no wlasnie co nie tak jest z tymi wdziankami z lateksu pierwszy raz sie
            spotkalam z taka uwaga na temet garniturkow.gdzie to wyczytalas?
            • thistle Re: a propos prezerwatyw... 22.02.06, 20:31
              zanik libido??? - pojęcia nie mam (chyba,ze kogoś stresuje nakładanie )ale:

              "latex uczula dosć często, dodatkowo b. uczulające sa prezerwatywy pudrowane i
              smakowe, wiele osób żle reaguje na środki plemnikobójcze (np. non-oxynol 9,ale
              jest używany nie tylko w prezerwatywach),czasem alergia objawia się
              przesuszeniem - generalnie chyba trzeba poeksperymentować z wieloma
              markami,rodzajami i rozmiarami"

              Powyższe jest cytatemz ginekologa. Nam znalezienie odpowiednich zajęło parę
              miesięcy (ale to też kwestia dosć wolnego testowania;)
              • your_and Re: a propos prezerwatyw... 23.02.06, 07:31
                U nas też było całkiem nie tak, cały czas jakieś infekcje i problemy u niej,
                przy różnych markach, w tym dureks antyalergiczne.
                Gdzieś w GW podawali że były badania że seks w gumce przez brak wymiany barier
                biologicznych jest źródlem frustracji u faceta (badania fal mózgowych).
                • thistle Re: a propos prezerwatyw... 23.02.06, 09:29
                  durexy to wogóle lipa, antyalergiczne tez (poza tym jednak te standardowe są za
                  małe) za to fajna okazała sie marka bardzo zwykła, "kioskowa" z obrazkiem
                  wesołej pani na okładce.
                  Zarzuć linką do tekstu,proszę, bo nie znalazłam. Na ile ten dyskomfort w
                  falach przenosi się na libido i erekcję?)wydawało mi się,ze frustrować moze
                  brak seksu.
                  A ta "wymiana barier biologicznych" trochę mi kolce stroszy...

                  • e2005 Re: a propos prezerwatyw... 01.03.06, 09:26
                    Jak to wygląda od strony kobiety? Poza mankamentami estetycznymi występują
                    różne inne. Seks moze nie istnieć- -niestety mozliwe że taka oziębłosć
                    spowodowana jest dłuższym stosowaniem gumek. Przy zbyt małej ilości śluzu w
                    pochwie prezerwatywa może wywołać podrażnienia, zdarzają się
                    czasem uczulenia na lateks, z którego wykonane są prezerwatywy.
                    Z pewnością prezerwatywa zmniejsza doznania erotyczne, poza tym prezerwatywy
                    nasaczone sa różnymi bakteriobójczymi płynami powoduja po dlugim czasie
                    uszkodzenia pochwy, a płyny nie sa do konca obojetne dla dobroczynnych bakterii
                    w pochwie kobiety( czego skutkiem mogą być stany zapalne, nawracające nadżerki
                    i tzw suchość w pochwie). Lekarz mój potwierdził że moja nadżerka to skutek
                    długiego stosowania gumek. Jak znajde link gdzie to było to zapuszczę. A poza
                    tym jeszcze coś znalazłam; www.wiw.pl/nowinki/biologia/200206/20020628-001.asp
    • fancia Re: Czy mam coś zrobić ze sobą? 02.03.06, 18:43
      Ja też tak mam...jakbym czytała o sobie.
      Zrobiłam badania - mam całkiem rozregulowane hormony - wyniki jak u kobiety po
      menopauzie, choć jestem ledwo po 30-stce, praca jajników zanika...a to wszystko
      przez chlamydię!
      Przedemną silna kuracja antybiotykowa, mąż zresztą też musi dołączyć, a potem
      zobaczymy. Mam wielką nadzieję, ze wróci wszystko do normy, bo męczy mnie taka
      sytuacja okrutnie. No i zawsze zostają jeszcze afrodyzjaki!
      Stosował ktoś je, i jakie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka