Dodaj do ulubionych

Wolna myśl

09.04.06, 23:10
Jestem na forum nowa, choć ze starym zapleśniałym problemem...
***
Po pobieżnym przewertowaniu kilku wątków, łącznie z moim (dziękuję za
bezinteresowne zainteresowanie moją osobistą sprawą :)) stwierdzam, że
problemy damsko męskie dotyczą głównie babek z pazurem, rzutkich i
samodzielnych - poprostu równych babek - chyba takich nie bardzo lubią
Panowie bo większość z nich (z szacunkiem) nie odróżnia kobiety inteligentnej
i wyzwolonej od feministki palącej krawaty.
***

Dziewczyny jesteście super, przez pół godziny czytania uśmiałam się do łez.
Takiego podejścia do sprawy trzeba mi było. Dzięki!
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • chyba_normalny Re: Wolna myśl 10.04.06, 08:40
      stracatella napisała:

      >stwierdzam, że
      > problemy damsko męskie dotyczą głównie babek z pazurem, rzutkich i
      > samodzielnych - poprostu równych babek - chyba takich nie bardzo lubią
      > Panowie bo większość z nich (z szacunkiem) nie odróżnia kobiety inteligentnej
      > i wyzwolonej od feministki palącej krawaty.
      > ***
      A może odróżniają tylko chcą mieć KOBIETĘ a nie następnego SZEFA
      • katechina Re: Wolna myśl 10.04.06, 09:28


        > A może odróżniają tylko chcą mieć KOBIETĘ a nie następnego SZEFA

        To że kobieta jest inteligentna nie oznacza,że będzie chciała szefować w
        domu.Wręcz przeciwnie.

        No chyba,że ma w mieszkaniu ( jak to ktoś uroczo określił ) kalesony zamiast
        faceta.
        • sudione "charakterek" 10.04.06, 09:41
          Zgadzam się z "chyba_normalny". Po prostu mężczyźni chcą mieć kobietę w domu, a nie jej namiastkę. Podkreślam prawdziwą kobietę. Ten kobiecy trudny "charakterek" może się podobać na krótką metę, a nie na całe życie. To męczy mężczyznę, jeżeli cały czas się od niego wymaga. Przeważnie facet chce mieć "święty spokój", nic więcej. Zawsze mnie zastanwia dlaczego takie kobiety nie mogą żyć, tak po prostu z dnia na dzień. Tylko tyle. Czy to za wiele ??? Bardzo często taka kobieta nie jest ciepła na zewnątrz i trzeba o to ciepło walczyć, czy warto przez całe życie odkrywać to "ciepło" ???
          • morbius1 Re: "charakterek" 10.04.06, 09:46
            bo one nie potrafia odpuscic, one musza codziennie wszystkim dookola udowadniac,
            ze sa tez "dobre" a przeciez wiadomo, ze czlowiek, ktory zna poczucie wlasnej
            wartosci nie narzuca (poza ekstremalnymi sytuacjami) swojego zdania innym. moim
            zdaniem najczesciej powodem takiego zachowania jest wlasne niedowartosciowanie pan.
            • tomek_abc Re: "charakterek" 10.04.06, 10:04
              mnie zastanawia coś innego;)
              to z jaką ochotą (niektóre) Panie eksterminowałyby inne Panie- te oziębłe
              gdzie solidarność jajników?
              • morbius1 Re: "charakterek" 10.04.06, 10:10
                tez niezla obserwacja.
                faceci potrafia byc swinie i podkopywac jeden drugiego ale to co czasami
                obserwuje w tzw. damskich pokojach w firmie, kiedy to 20 panienek doprowadza do
                placzu 1 a na nastepny dzien innych 20 z ta placzaca wlacznie znajduje kolejna
                ofiare zastanawia mnie nad wyraz. to jest znecanie sie dla samego znecania w
                celu udowonienia chyby tylko samemu sobie, ze sie ma (w danym momencie) wladze.
                • thistle Re: "charakterek" 10.04.06, 15:23
                  KObiety są czasem zawistne,a czasem bardziej finezyjne - nie wypada dać w
                  mordę, jak kto na odcisk nadepnie, czy zapodac tekstem wujka Czesia Mistrza
                  Ciętej Riposty - więc ten sam efekt osiągają przy mniejszym obciązeniu
                  kalorycznym,czasami stadnie ;)
      • stracatella Re: Wolna myśl 10.04.06, 14:34
        Co masz na myśli pisząc szefa? Większość facetów tym mianem określa kobietę
        która oczekuje od niego czy to wyniesienia śmieci czy też wykapania dziecka.
        To chyba nie do końca w porządku jeśli wyłącznie na kobiecie spoczywa praca,
        dom, dziecko i zakupy a co najważniejsze stworzenie atmosfery domowej i dbanie
        o to aby zmęczony mąż po powrocie do domu miał ciepły posiłek poprane i
        poprasowane ubrania i warunki do wyłożenia sie przed telewizorem, bo musi
        odpocząć przed kolejnym dniem pracy...

        Facetom jest poprostu wygodnie ustawiać się w pozycji żywiciela rodziny.
        Przwda jest taka, że w obecnych czasach nie masz wyboru czy pracujesz ile każą
        za pieniądze jakie dają. Ja pracuje po 12 godzin w biurze albo więcej i
        zarabiam opłowę tego co mój mąż który pracuje podobnie. Czy zatem ma prawo
        uważać ze ponieważ on nas defacto utrzymuje - nie musi nic robić w domu?

        Czy ja jestem faszystką kiedy proszę o przeniesienie czegoś ciezkiego, albo
        żeby się pobawił trochę z dzieckiem?

        Znam takie dziewczyny które mają oczywiście gorzej. Mąż nie dość że nie zarabia
        to jeszcze nic nie robi w domu, a one są szcześliwe że ich nie bije. Ale to
        chyba nie o to chodzi?
        • remax2 Re: Wolna myśl 10.04.06, 14:46
          > Co masz na myśli pisząc szefa? Większość facetów tym mianem określa kobietę
          > która oczekuje od niego czy to wyniesienia śmieci czy też wykapania dziecka.

          Pozwolę sobie zauważyć, że większosć facetów NIE określa kobiety mianem
          szefa ;) niezależnie od podziału tzw. obowiązków domowych. Długo można by
          dyskutowac o roli meżczyzny i kobiety we współczesnych realiach, ale chyba
          wszyscy wiemy jak to powinno wyglądac.
          • stracatella Re: Wolna myśl 10.04.06, 14:49
            Oj wiemy wiemy, tylko się czasem rozbijamy o "pierdoły" :)
    • taka_laska Re: Wolna myśl 10.04.06, 10:17
      Jak to jest, ze po rozwodach z tymi" cudownymi misiami", to kobiety wracaja do
      swiata zywych i juz nie muszą słuchac pana i władcy i zaczynaja sie realizować,
      dbać o swoje potrzeby, w przeciwieństwie do facetów, którzy potrafią robić to
      przy kieliszu lub butelce.
      • drak02 Re: Wolna myśl 10.04.06, 10:32
        Faktycznie dosyc pobieżnie przeczytałaś posty na forum , dlatego że problemy
        dotyczą różnych kobiet - nie ma tutaj żadnej wyraźnej dominacji kobiet
        z "pazurem".
        Natomiast faktycznir faceci maja problemy z wyrażaniem swoich uczuć. W wielu
        przypadkach wynika to z tzw. zimnego chowu zgodnie z którym męzczyzna nie
        powinien się rozczulać, żalić , wzruszać itp.
        problem polega na tym , ze co prawda można nie wyrażac takich uczuć ale nie
        sposób ich nie przeżywać. Tłumione przez lata bywają przyczyna różnych mniej
        lub bardziej dramatycznych nieporozumień.
      • morbius1 Re: Wolna myśl 10.04.06, 10:50
        taka_laska napisała:

        > Jak to jest, ze po rozwodach z tymi" cudownymi misiami", to kobiety wracaja do
        > swiata zywych i juz nie muszą słuchac pana i władcy i zaczynaja sie realizować,
        >
        > dbać o swoje potrzeby, w przeciwieństwie do facetów, którzy potrafią robić to
        > przy kieliszu lub butelce.

        nie wiem z jakimi "misiami" mialas do tej pory do czynienia, ale ci mnie znani
        raczej dosc daleko trzymali sie od butelki.

        jezeli chodzi o realizacje "w swiecie zywych" to dotyczy ona w dokladnie takim
        samym stopniu plci przeciwnwj, ktora juz nie musi sluchac narzekan i wyrzutow
        drugiej strony.

        jak drak zauwazyl, problem zimnego wychowania, jest nasza pieta achilesowa. na
        zewnatrz nie wypada (???!!!) "ujawniac sie". moze dlatego, bez zastanowienia
        sie, odbieracie nas jako bezdusznych i bez uczuc. pragne cie zapewnic, ze dla
        zdecydowanej wiekszosci facetow, problem rozpadu rodziny nie jest sprawa, ktora
        jednym ruchem reki zostaje zrzucona ze stolu, aby zrobic miejsce na pol litra.
        • blackdevil Re: Wolna myśl 10.04.06, 11:32
          zbyt dalekie uproszczenia - to jak sie kreuja biedne/ni na forum czasem nijak
          sie ma do rzeczywistosci.
          wcale nie musza byc rzutkie, z "jajem"- moze to tylko ich pobozne zyczenia
          • stracatella Re: Wolna myśl 10.04.06, 14:20
            Żeby się kreować trzeba mieć to coś. Trzeba mieć poczucie humoru żeby znosić
            pewne niewygodne sytuacje życiowe z uśmiechem i jeszcze porafić o nich pisać
            dowcipnie.
            A że rzeczywistość czasami doprowadza do załamania to już inna bajka.
            Chciałam tylko zauważyć, że ludzi z tym problemem jest jak widzę niemało,
            natomiast sporo z nich radzi sobie całkiem nieźle i chyba powinno się z tego
            czerpać siłę :)
            • blackdevil Re: Wolna myśl 10.04.06, 14:53
              hehe tylko ze wspaniala, silna w necie moze sie okazac w realu szara myszka
              zdominowana przez meza ktora boi sie cokolwiek mu powiedziec (skrajny przyklad)
              Aczkolwiek faktem jest ze forum jest pewnym sposobem na odreagowanie sytuacji w
              realu i niektorym w jakis sposob pomaga czy podsuwa jakies pomysly lub jest
              bodzcem do pewnych dzialan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka