m3miasto
03.05.06, 22:07
Witam,
Opisze moj problem. Jestem z nia od 6 lat, znamy sie idealnie i teoretycznie jestesmy idealna para. Jednak ona od 13 miesiecy pracuje na zmiane albo od wczesnych godzin do poludnia albo od poludnia do wieczora. Ja pracuje normalnie, czyli od 8 do 17 i mimo tego iz mam bardzo stresujaca prace zawsze staram sie znalesc czas dla mojej kobiety.
Od tych 13 miesiecy nasze zycie zmienilo sie. Ona nie ma ochoty na nic, chce tylko spac i spac. Sex w naszym zwiazku nie istnieje. Mimo tego iz moja praca od kilku lat jest dosc stresujaca i meczaca to zawsze mialem czas, wczesniej nasze zycie wygladalo dobrze, pomimo zmeczenia zawsze mialem na sex ochote, i wszystko ukladalo sie idealnie, ale po rozpoczeciu jej pracy ... koniec!
ONA NIGDY NIE MA OCHOTY NA SEX, ja rozumiem ze moze byc zmeczona po pracy, ale w dzien wolny? Podczas dwu- trzy-dniowej przerwy jedyne co ja interesuje to spanie, bo ona jest zmeczona ... ale przeciez ona ma dopiero 25 LAT (ja mam 28)!!!!
Ona zupelnie o siebie nie dba, nie maluje sie, jest dosc ... puszysta, ale mi to nie przeszkadza, kocham ja taka jaka jest!
Myslalem ze to moja wina, ze jestem odpychajacy i zaniedbany, pomimo iz zawsze dbalem o siebie to teraz jeszcze bardziej zadbalem o sylwetke, trenuje, przez 6 miesiecy schudlem kilka kg (obecnie 76kg do wzrostu 184), zawsze czysty i ogolony, myje sie po kilka razy dziennie tak aby zawsze byc idealnym tylko dla niej! - NIC!
Kilka razy robilem romantyczna kolacje, swiece, wino, my ... oki, zjadla, podziekowala i .. spac! NIC!
Zapraszalem do kina, restauracji, wyjazdy, wypady i .... ona jest zmeczona i idzie spac! NIC!
Kiedy spimy razem (nie zawsze chce spac ze mna tlumaczac sie ze ... jest zmeczona lub ze nie chce mnie obudzic wstajac rano!!!) wielokrotnie staralem sie zainicjowac gre wstepna, pieszczoty, romantyczne usciski, oczywiscie wszystko konczylo sie tym iz .... ona chce spac! znowu NIC!
Nie chce od niej sexu 5 razy dziennie, wystarczy raz w tygodniu, nawet raz na 2 tygodnie, ale teraz od 13 miesiecy byl ... raz, moze dwa!
Probowalem z nia rozmawiac, to na poczatku byl wrzask, ze jestem chamem, ze ona pracuje, ze ja jestem zboczony, ze tylko sex mnie interesuje i ze jestem swinia i ze pewnie nie moge sie z tym pogodzic ze ona ma prace! Pozniej, po kolejnej spokojnej rozmowie ona w koncu przyznala iz owszem, sex wyglada ... nienajlepiej i ze postara sie to zmienic. Nastepnego dnia byl sex .. o zgrozo, cale 4 minuty gdzie ona przypominala "trupa" i do tego wygladala tak jak bym ja do tego zmuszal. Dodam tylko iz wczesniej w sexie byla bardzo dobra. Na wizyte u sexuologa czy psyhologa nie chce sie zgodzic.
Nie mam juz sil, co gorsza mamy sie pobrac jeszcze w tym roku, ale na to wyglada ze obecnie nasz zwiazek to zwiazek brata i siostry, zero intymnosci, zero sexu. Coraz bardziej zdaje sobie sprawe iz zaczynam sie meczyc w tym zwiazku. Moze kogos ma? Moze ona mnie zdradza (myslalem tez o tym ale nie mam zadnych dowodow, nic co by dalo choc cien szansy ze jest ktos inny).
Poradzcie, co robic? Czy brak ochoty jest spowodowany tylko i wylacznie praca? Mam z nia zerwac? Zdradzac? Moze jakies inne rozwiazanie?