Dodaj do ulubionych

prostytucja

27.10.06, 07:06
Powiedzcie mi prosze: obecny paartner czasem odwiedzal Dom Publiczny i
korzystal z uslug prostytutek,pomimo ze mial kobiete (ktora go czesto
opuszczala ,bo miala prace za granica)Teraz ma ladna i zadbana zone (ktorej
nic nie brakuje i ktora uwielbia seks)Czy taki mezczyzna bedzie nadal
korzystal z tych uslug???
Obserwuj wątek
    • zona.zmierzchu Re: prostytucja 27.10.06, 07:07
      Nie łuź się, że nie.
      • eriga Re: prostytucja 27.10.06, 07:48
        Możesz być zadbana, piękna, kochać się z nim codziennie a on i tak odwiedzi dom
        publiczny, niektórzy faceci tak mają, muszą.
        • zona.zmierzchu Re: prostytucja 27.10.06, 08:21
          eriga - proponuję skreślić "muszą". Zawsze pozostaje "mają".
          WILKA CIĄGNIE DO LASU.
    • gula-gula Re: prostytucja 27.10.06, 07:11
      tez tak mysle
      • mreck Re: prostytucja 27.10.06, 11:14
        a ja myślę, ze niekoniecznie. wizyty tam bywaja przykre dla panów.
        • gomory Re: prostytucja 27.10.06, 12:47
          Ale czy wtedy je ponawiaja ;)?
          • petr82 Re: prostytucja 27.10.06, 14:08
            Dla niektórych jest to jak nałóg...
            • gomory Re: prostytucja 27.10.06, 14:31
              Zachowania kompulsywne, nalogowe powinno sie leczyc.
              Ja sadze, ze spora wiekszosc z tych "niektorych" po prostu to lubi. Tak samo
              jak np. ja mielone kotlety ;)
        • gula-gula Re: prostytucja 27.10.06, 16:00
          w jakim sensie sa przykre dla panow???
    • klaris29 Re: prostytucja 28.10.06, 15:42
      powiedzmy, że idę do burdelu, przyjmuje mnie laska, obsługuje nienagannie,
      płacę, nie wiem..gdybym była na miejscu facetów byłoby to dla mnie
      upokorzeniem, ...spuścić się komuś gdzies...i płacić za to, że ktoś wie...wie o
      twojej erekcji, wyrazie twarzy gdy to robisz...nigdy nie zrozumiem, dlaczego
      dla ludzi płatny seks nie jest upokorzeniem....
      Ależ ja jestem naiwna ;-)))
      Klara
      • your_and Re: prostytucja 28.10.06, 16:01
        klaris29 napisała:
        > ..nigdy nie zrozumiem, dlaczego
        > dla ludzi płatny seks nie jest upokorzeniem....
        > Ależ ja jestem naiwna ;-)))

        Prawdziwe upokorzenie to kiedy musisz sie prosić a "druga połówka" i tak Ci
        odmawia, zimna obojętna a na myśl o seksie patrzy z obrzydzeniem.
        Przy tym upokorzeniu zapłata za dobry seks nawet zagrany to naprawdę pestka.
        • kici10 Re: prostytucja 29.10.06, 10:41
          Od drugiej strony to upokorzenie wygląda następująco. Jestem np. zmęczona, na
          ostatnich nogach, marzę tylko o tym żeby zasnąć, a ktoś ma to w d.. i chce
          seksu, mimo, że wie, że w takim stanie nie sprawia to przyjemności. Tak samo w
          chorobie. Co tam mała grypka. Szybko się zapomina jak to było. Albo podczas
          potężnego zmartwienia. I nie chodzi tylko o te pojedyncze incydenty, ale o to,
          że ktoś widzi w tobie tylko cycki i waginę, a nie człowieka.
          • abdulian obydwoje macie rację 29.10.06, 11:03
            Prawda jest taka, że zarówno ty jak i your_and macie rację.

            Nie jestem kobietą więc nie wiem jak to jest czuć się jak opisujesz, ale wiem na
            pewno, że ciągłe inicjowanie seksu i spotykanie się ze ścianą jestupokarzające.
            Przerobiłem to w poprzednim związku i dzięki - więcej nie zamierzam.

            Rozumiem zmęczenie, rozumiem chorobę, rozumiem problemy. Są pewne rzeczy, które
            zniechęcają do seksu, ale jeżeli jest to stan ciągły to załamka...
          • your_and Re: prostytucja 29.10.06, 11:07
            kici10 napisała:
            > że ktoś widzi w tobie tylko cycki i waginę, a nie człowieka.

            Pomyśl zatem jak maja przechlapane te prostytuki...
            Nie chce się, zły nastrój, faceci obleśni, grubi, niedomyci, podpici i do tego
            widzą w nich cycki i waginę, a nie człowieka.

            A bzykają się i jeszcze muszą się przyłożyć do tego zeby było miło i klient był
            zadowolony bo konkurencja ogromna.
            • sagittka Re: prostytucja 29.10.06, 11:46
              > A bzykają się i jeszcze muszą się przyłożyć do tego zeby było miło i klient
              był
              > zadowolony bo konkurencja ogromna

              Muszą? Taki wybór, taka praca.
              To tylko usługa, słyszałam kiedyś jak fryzjerka skarżyła się, że przychodzą do
              niej niedomyci faceci i też ma wielki dyskomfort, ale dostaje za usługę
              pieniądze, więc znosi to.

              W małżeństwie seks nie jest usługą.
              W niektórych zwi.ązkach jest traktowany jak obowiązek, podobnie jak ugotowanie
              obiadu, czy naprawienie żelazka.
              W innych związkach traktowany jak wspólne hobby, relaks, jak wspólna gra w
              tenisa, czy wspólne wyjście do teatru.
              Te oba rodzaja związków mimo różnych motywacji jakoś funkcjonują w tej seferze.
              Problem jest głównie w tych, gdzie seks jest inaczej traktowany przez kazdą ze
              stron.
            • kici10 Re: prostytucja 29.10.06, 11:59
              To tylko transakcja. Praca. W swojej pracy też pewnie nie raz spotykasz sie z
              ludźmi, z którymi w zyciu nie spotkał byś się prywatnie. I jeszcze się słodko
              uśmiechasz, żeby było miło, i np. klient był zadowolony. Marzy Ci się żona w
              roli prostytutki? Poprostu praca, spełnianie obowiązku małżeńskiego, bez uczuć,
              bez przyjemności? Pragniesz przedmiotu? Kup sobie dmuchaną lalkę.
              • kici10 Re: prostytucja 29.10.06, 12:01
                A prostytutki mają rzeczywiście przechlapane.
                • mreck Re: prostytucja 31.10.06, 10:13
                  to po co sa prostytutkami?
                  • gomory Re: prostytucja 31.10.06, 11:34
                    Po to by zarobic pieniadze. O ile pominiemy te, ktore sa zmuszane do tego
                    zajecia.
                    • mreck Re: prostytucja 31.10.06, 11:47
                      acha, dzięki że mnie oświeciłeś.
                      ;)))
                      to popatrz jak to jest:
                      facet jest gotów nawet, jak sie nie da inaczej, zapłacić, byle by byc z
                      kobietą. a one reygnuja z własnego ciała dla kasy.
                      a jaka jest róznica między kasą, a domkiem z ogródkiem, futerkiem w szafie i
                      samochodem w garażu? za te trochę d. od czasu do czasu?
                      • kici10 Re: prostytucja 31.10.06, 12:00
                        to po co sa prostytutkami?
                        Widocznie nic innego nie potrafią. Tylko dobrze d..y dawać. Pewnie też mają
                        rozbudzone potrzeby materialne i małą cierpliwość na oczekiwanie tego po wielu
                        latach innej pracy. A ciało? Moje dziecko kiedys powiedziało po zrobieniu sobie
                        tatuażu: mamo, to tylko ciało, ono kiedyś umrze. Może to jest klucz do
                        wszystkiego?
                      • kici10 Re: prostytucja 31.10.06, 12:16
                        a jaka jest róznica między kasą, a domkiem z ogródkiem, futerkiem w szafie i
                        samochodem w garażu? za te trochę d. od czasu do czasu?

                        Różnica jest w tym, co niewidoczne. W tym, co w duszy gra. W tych 21 gramach, o
                        które jesteśmy lżejsi po śmierci. Różnica jest w motywach. Jakie kobiety mają
                        gwarancje, że po ślubie będą miały domek z ogródkiem i całą resztę. Idą w
                        ciemno. Ryzykują, że nie będzie domku, tylko np. suterena, że nie będzie
                        bułeczek z szyneczką, tylko chlebek ze smalczykiem. Skąd moga wiedzieć, jak się
                        ułoży ich życie? Ryzykują równiez to, że będą bite, poniżane, ignorowane,
                        zdradzane. Każdy z nas ryzykuje wiążąc się z partnerem. Ale to ryzyko
                        podejmuje, bo coś mu w duszy gra. A co gra w duszy prostytutce? Waluta? A może
                        to siostry miłosierdzia uszczęsliwiające mężczyzn, dla samego tylko faktu?
                        Dlaczego więc faceci nie wiążą się z prostytutkami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka