nati.82
27.10.06, 16:28
Mam narzeczonego, za kilka miesięcy się pobierzemy, kocham go, chcę z Nim być,
ale ponieważ jesteśmy już razem 6 lat pomału zabija mnie rutyna dnia
codziennego. Nasz seks jest średni, nawet mocno średni, nie ma dawnej
ekscytacji, choć próbujemy go odświeżać. Właściwie tylko przez pierwszy rok,
może dwa było fajnie w łóżku. Od jakiegoś czasu flirtuję z kolegą z pracy.
Pomijając fakt, że sama sytuacja jest ekscytująca właścnie dlatego, że to
praca, ukradkowe spojrzenia, muśnięcia dłoni, to widze, że brniemy w to coraz
dalej i dalej... Boję się, że zrobię głupotę i za szalony seks (nie wątpię, że
taki byłby) zapłace wysoką cenę. Nigdy wczesniej nawet przez mysl nie przeszła
mi zdrada mimo żę jak już wspominałam, nasz seks jest taki sobie... czy ktoś z
was zaryzykował w podobnej sytuacji?