abc_123456
10.12.06, 14:59
Po 7 latach samotnosci w małzenstwie zdradziłam. Nie jest mi ani troche
lepiej bo dopiero obudził sie we mnie erotyzm. Mam pytanie do Pań: czy po
udanym seksie z nieznajomym zawsze miałyscie ochote na jescze? czy tylko ja
jestem jakaś dziwna. Mój kolega, który zrobił mi ta miłą przysługę zaczął mi
opowiadac ze kocha żonę, że to trudne. Na pytanie czego się obawia mówi że
najbardziej samej świadomosci zdrady... ale przecież już to zrobił! zabronił
mi wysyłac sms i dzwonic wieczorami i w weekendy. Dla mnie było zajefajnie i
aż wszystko we mnie kipi. Dodam że inicjatywa była z jego strony a że trafił
na podatny grunt to się potoczyło. Chce czegoś czego nie mogę miec, jest mi
źle, buuuuuu