petra68
27.12.06, 23:38
Właśnie siedzimy z moim ślubnym,który układa puzzle, ja po ouzo z sokiem
malinowym, więc humor mi dopisuje:)). Ślubny zgodził się nawet, aby napisać o
naszym stosunku do stosunku,lub raczej jego braku:)) i bardzo nas to do
siebie zbliżyło. Zastrzegł sobie jedynie anonimowość, więc nie mogę zdradzić
więcej szczególów. Kiedy po przeczytaniu paru maili zapytałam go, kiedy i u
nas pojawi się seks, stwierdził z wrodzonym mu poczuciem humoru, że chyba w
następnym wcieleniu. Wiecie, chyba nie ma nic okropniejszego w małżeństwie
niż niewiedza. Ściślej mówiąc, brak wiedzy o partnerze. Więc ja przynajmniej
nie mam złudzeń, a jeśli pojawi się jakaś miła niespodzianka, to tym
lepiej :))Pozdrawiam wszystkich małżonków z kilkunastoletnim stażem i życzę
sobie i Wam więcej takich wieczorów jak dziś-na bezseksiu i puzzle są super!