p0105 17.01.07, 15:48 witam chcialbym sie was panie zapytac ile przecietnie trwa penetracja nim zakonczy sie orgazmemu waszych partnerów? pozdrawiam Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tamaryszek4 Re: penetracja 17.01.07, 16:05 ha,to zalezy kiedy ostatni raz takowa była.Zegarka w ręku to ja wtedy nie trzymam,ale w naszym przypadku nie trwa to długo,bo z racji zagladania tu ,robimy to jak na mój gust za rzadko. Pozdarawiam Odpowiedz Link
tamaryszek4 Re: penetracja 17.01.07, 16:17 co mam odpowiedziec?że jak kochamy się raz na tydzień to 20 min,ale cały seks a sama penetracja 2,5 min,a jak połechtam go po klejnotach to 1,5 min Odpowiedz Link
loppe Re: penetracja 17.01.07, 16:12 dlaczego tylko panie zostały zapytane... (?) świetne pytanie zresztą Odpowiedz Link
tamaryszek4 Re: penetracja 17.01.07, 16:22 Doświadczony facet,penetruje tak długo jak chce,umie kontrolować swoje doznania,jezeli uprawia seks regularnie to jest mistrzem kontrolowania swojej erupcji To tylko tak,na marginesie Odpowiedz Link
gomory Re: penetracja 17.01.07, 16:56 No i przy tak postawionym pytaniu, mam zagwozdke czy chodzi o moj, czy jej ;)? Pod tym wzgledem uwazam nas za calkiem niezle spasowanych. Jestem przekonany, ze z inna partnerka nie funkcjonowaloby to tak dobrze. Ad rem: sama penetracja tak na moje oko srednio trwa jakies 20 minut (nie gapie sie na zegarek, pisze tylko o swoich odczuciach). Jak juz wspomnialem znamy sie doskonale, wiec nie mam zadnego klopotu z tym bym poczekal lub przyspieszyl jesli to konieczne. Ten czas jest powiazany z gra wstepna. Pieszczoty dlonmi, palcami, oral trwaja jakies hm... 20-30 minut. Dluzsze zabiegi przed penetracja powoduja u niej wieksze podniecenie, wiec orgazm ma predzej. Niekiedy osiaga spelnienie w czasie tego "poczatkowego" etapu, i wcale nie ma ochoty na penetracje. Prowadzisz jakies badania "porownawcze" ;)? Odpowiedz Link
bomba44 Re: penetracja 18.01.07, 01:02 Dobrze, że dodałaś, że to pytanie również do panów. Inaczej raczej bym nie odpowiedział. I zakładam, że chodzi Ci o orgazm u faceta. U mnie to jest bardzo różnie, i bardzo zależy od apetytu mojej partnerki na ten rodzaj stymulacji. Myślę, że rozpiętość jest pomiędzy około 10 minut do ponad godziny. Nie wiem, jaka jest przeciętna. Do czego Ci ta "statystyczna" wiedza potrzebna? Pozdrawiam, Odpowiedz Link
blaszany_dzwoneczek Re: penetracja 18.01.07, 11:29 A ja to nie wiem - zupełnie tracę w tych okolicznościach poczucie czasu :-) Czasem jest krótko - parę minut, a najczęściej długo, ale to moje odczucie, a ile to minut, 20, 60 czy 90, to pojęcia nie mam. Odpowiedz Link
zuza6661 Re: penetracja 18.01.07, 13:08 Jak dlugo? A to bardzo roznie. Od 5-10 min rano, gdy jest to seks tylko dla niego, lub przeciwnie, gdy jestem bardzo "hot" ;-), przez bardziej standardowe 20-30 min (no, cos kolo tego, ale to trudno powiedziec, bo penetracja przeplata sie z inna stymulacja), do ponad godziny-dwoch, jesli mamy czas i wystarczajaca ochote. Ah, dodam jeszcze, ze trafilo mi sie na mezczyzne, ktory pozostaje w pelnej gotowosci praktycznie zawsze po 1 wytrysku. Szczesciara w sumie ze mnie ;-) Odpowiedz Link
p0105 Re: penetracja 19.01.07, 10:09 lubicie gdy penetracja trwa dlugookolo 30 mi czy raczej po pewnym czasiezaczyna was to dezorientowac czy jestescie dos wilgotne(sorki za takie pytanie wprost) pozdrawiam i dzieki Odpowiedz Link
eeela Re: penetracja 19.01.07, 11:52 Nie lubie nazbyt dlugiej i zupelnie nie rozumiem, jak to mozliwe, gustowac w takiej godzinnej na przyklad. (Mowie o samej penetracji, nie o grze wstepnej). Na moj gust 20 minut to absolutne maksimum, po 20 minutach jestem wykonczona, po kilku dojsciach, z miesniami bolacymi przy kazdym nastepnym skurczu, kompletnie rozdygotana. Nie, jesli te okolo 20 minut nie wystarcza parnterowi (czasami sie mu zdarza), wole dokonczyc inaczej. Odpowiedz Link
olifanka Re: penetracja 19.01.07, 12:09 Roznie, zalezy od rodzaju seksu. Czasami minute, czasami 15 minut. A czasami cos pomiedzy. No i kwestia CO jest penetrowane... Odpowiedz Link
kosmitka06 Re: penetracja 21.01.07, 21:55 Różnie to bywa... zależy kiedy i gdzie to robimy?! Bo jeżeli mamy ochotę na któtki numerek i mąz wpada na lunch do domq (no i jeżeli dzidzius 8,5 mies na to pozwoli) to trwa to raczej krótko 3-5 min. A jeżeli przygotujemy sobie jakąs kolacyjkę, winko czasami jakis filmik i wiemy że wieczor mamy tylko dla siebie to robimy to 20-30 min. Z resztą nigdy też nie robiłam tego z zegarkiem w ręku ;) Ale mniej wiecej w takim czasie. Pozdrawiam Odpowiedz Link