zawsze_do_przodu
20.06.07, 14:59
Jestem kobietą, która dobiega do 30stki. Mam bezstresowe życie, kochanego
faceta, z którym jestem od ponad dwóch lat. Mieszkamy razem. Całe życie byłam
typem kobiety - która nie za bardzo przepada za seksem. Nigdy nie miałam
orgazmu, tylko łechtaczkowy. Mój mężczyzna uwielbia moje ciało, uwielbia mnie
pieścić, kochać się ze mną. Szaleje jak mnie widzi. Jest przy tym czuły.
Bardzo zalezy mi na naszym związku i boję się, że dla niego po pewnym czasie
seks 2 razy w tygodniu, czasem rzadziej - czasem częściej - nie będzie
wystarczający. Jestem otwarta na wiele rzeczy, on też. Nie wiem tylko ,czemu
częściej podczas seksu czuję jakiś ból, dyskomfort, a nie podniecenie.
Uwielbiam seks oralny. Taki to czasem jest codziennie i w moim wykonaniu i
jego. Tradycyjny też czasem jest niesamowity, ale czemu częściej jestem
zmęczona i nie mam ochoty w realu, a w myślach marzę, aby zdarzało się to
cześciej. Nie rozumiem siebie i zaczynam siebie nie lubić.