winnetou13
19.07.07, 12:38
Mam problem, dlatego też piszę. Nie jestem w stanie odbyć normalnego
stosunku. Nie mam 15 lat, tylko 28 i od wielu lat próbuję coś z tym zrobić.
Bez rezultatu. Jakakolwiek próba “wejścia” we mnie kończy się przeszywającym
bólem, jakby mnie przekrawano i oczywiście porażką. Mam niesamowicie czułego
faceta, który od 3 lat znosi te historie. Radzimy sobie inaczej, żeby tylko
nie dochodziło do pełnego zbliżenia. Ja tez osiągam orgazm kiedy on mnie
pieści. Jest ok – kiedy wkłada palec, ale nie członek! Nie mam błony – nie
wiem co się z nią stało, bo nigdy nie doszło do pełnego stosunku. Zresztą to
akurat nie ważne, czy ona jest czy nie. Jestem normalnie zbudowana, moja
ginekolog nie widzi problemów fizycznych. Więc co jest do cholery? To nie
jest kwestia braku gry wstępnej, braku czułości itd. Jestem czasami mocno
podniecona i wtedy znów chcemy spróbować – i znowu nic! Koszmarny ból i
wycofanie się. Macie jakieś rady?