ktotoska
08.08.07, 23:57
Witajcie!Pisze po raz pierwszy na Waszym forum, w ogóle na jakimkolwiek
forum.Czasami zaglądalam tutaj i doszlam do przekonania, ze jest tu wiele
madrych dojrzalych osób, które naprawde chcą pomóc. Problem mam pewnie banalny
(chociaż nie związany bezpośrednio z seksem)- brak komunikacji w związku.
Wlasnie jestem po kolejnej awanturze i decyzji o rozstaniu, rozwodzie lub
separacji.i boję się, ze kolejny raz nie dam rady tego przedsiewziąć, ze tak
naprawdę tego nie chcę.Chce i nie chcę - pewnie tez to znacie. jestesmy ze
sobą już kilka ladnych lat.nie jestem do konca przekonana co do normalności
pewnych zachowań czy moich czy też M. Przestałam wiedzieć co jest normalne.
Tak mi jest ciezko,ryczę jak bóbr nienawidze i kocham jednocześnie. tylko ta
milosc jest pełna żalu i płaczu. jest sens tak żyć?