krissdevalnor100
27.10.07, 09:46
Tytuł pewnie przyciągnie... :P
O sobie chcę pisać, bo sama nei do końca jestem przekonana, co myślę. Anala niecierpię- coś jak robienie kupy z korkiem w tyłku. Mój facet- uwielbia. Chyba :P W każdym razie nalega. Nie mogę zrozumieć dlaczego?
Moja teoria jest taka, że naogladał się pornoli i chce tak samo. Brzmi głupio, ale moze tak być, prawda? Jak nie chcę, to chociaż mnie dotknie ręką... Doprowadza mnie to do szału, przeszkadza, rozprasza. Dlaczego? Jest delikatny, bie robi mi krzywdy, tylko jest taki... uparty? Jest to stały punkt repertuaru od którego chcę odpocząć!!! Czuję presję, głupio mi, że faceta przeganiam i jednocześnie zmuszać sie nie mam zamiaru.
Nie chcę jakiegoś długotrwałego konfliktu na tak durnym tle, już i tak zaczyna się robić z tego problem. Mnie się nie chce zaczynać seksu, on się wkurza (bo libido ma wysokie). Odbiło mi?