dorka.4
30.03.08, 22:27
staz malzenski dos dlugi20 lat.Bywalo roznie.Meza
kochalam.Przychodzi choroba rak piersi.Chemia, naswietlania,Nie
dawalam sobie czasu na slabosci.Chorobe traktowalam jak grype.I
wiecie co mnie powalilo jak sie dowiedzialam ze moj maz mie
zdradza.Zaczelo sie od netu .Takie pogaduszki na necie z
kobietkami.Jedna pomimo ze znala cala moja sytuacje (mezatka)nie
dawala mojemu mezowi spokoju.Myslcie co chcecie ale zycze jej tego
samego co mnie spotkalo .Zeby na wlasnej skorze Odczula jak to jest
kiedy ma sie raka i maz zdradza. Buziaczki