zigler
12.04.08, 12:47
Współtworzycie bardzo ciekawe forum o dość inteligentnych i przenikliwych wypowiedziach.
Przeczytałem paręnaście wątków i nasuwa mi się pewna wątpliwość czy większość rozważań nie jest poszukiwaniem mitycznego świętego gralla. Prawdziwy seks pełen namiętności zdarza się między ta sama kobietą i mężczyzną podczas zauroczenia i podtrzymanie tego stanu w małżeństwie więcej niż rok dwa jest niemożliwe. Żeby to przeżyć ponownie trzeba spotkać kolejną osobę do której poczuje się chemię i podjąć zaangażowanie uczuciowe. Seks z doskoku bez chemii i zaangażowania z byle kim czy prostytutką niewiele zaś rożni się od masturbacji. Ale z tą samą kobietą to przecież niemożliwe. W zasadzie pogodzenie tego z etyką jest niemożliwe, trzeba oszukiwać druga osobę wdając się w romanse, lub ranić jeszcze bardziej rozwodząc i tworząc coraz to nowe małżeństwa. Oczekiwanie namiętności i seksu od małżeństwa to naiwność.