Dodaj do ulubionych

Bez sensu ....

09.07.08, 19:30
niedawno luba powiedziala mi, ze dla niej seks jest malo wazny i w zasadzie to moglby nie istniec.
Wtedy zapytalem czy w takim razie, ze skoro seks dla niej to drobiazg, to czy mialaby cos przeciwko zebym sobie chodzil na seks na inne panienki.
Ale sie spienila ....

Dlaczego ona tak sie spienila?
Czy ktos mi to moze wyjasnic?
I prosze nie czynic wycieczek co do moich lozkowych umiejetnosci, czy moze ich (domyslnego?) braku jako ze wcale o to nie prosze tudziez nie ma to nic wspolnego z topic'kiem.

Mi chodzi o czysta logike:
- skoro cos dla niej jest malo wazne, to dlaczego ona nie chce bym ja to COS mial z kims innym?
- dlaczego kobiety, bedac ponoc takie 'empatyczne', z takim uporem nie dostrzegaja TYCH potrzeb facetow?

Bo poki co to zachowanie lubej (chyba przyszlej eks-lubej) to kliniczny przyklad psa ogrodnika - sama nie wezmie, ale i komus nie da.
Dziekuje za uwage.
Obserwuj wątek
    • encefalopatia Re: Bez sensu .... 09.07.08, 21:19
      nie w temacie, ale...Twój post jest zachwycająco ładnie skonstruowany:)
    • aandzia43 Zgadzam się-pies ogrodnika! 09.07.08, 21:30
      Ja też pojąć nie mogę postawy osób płci różnej, które seks mają w
      głębokim poważaniu (z przyczyn różnych) i przede wszystkim nie
      zamierzają tego zmieniać, ale nie przyjmują do wiadomości, że
      wygłodniały współmałżonek mógłby w końcu zaspokoić żądze w innej
      jadłodajni. Nie pojmuję tego.
    • archiwalda Re: Bez sensu .... 09.07.08, 23:58
      chłopie, ty się ciesz, że powiedziała ci to teraz a nie w noc
      poslubną:)):))
      • kawitator Re: Bez sensu .... 10.07.08, 09:56
        Sens widzę następujący

        Mało doświadczona ta Twoja luba więc pospieszyła się nieco.
        Normalnie to przejście odbywa się dopiero w jakiś rok po ślubie łagodnie aby usidlany powoli przyzwyczajał sie do nowych warunków obsługi

        Uważała żeś juz zaklepany więc przedwcześnie przeszła z wersji DEMO do wersji KOMERCYJNEJ
        Wersja komercyjna polega na głębokim przekonaniu takiej panienki że już jesteś zaklepany to na wieki wieków masz utrzymywać rodzinę, płacić za wszystko, bo jej pieniądze są je,j a twoje są wasze więc jej a od jej forsy to wara.. Co do seksu to masz być gotowy na skinienie jak się jej zachce a jak jej się nie zachce to możesz sobie miedzy drzwi wsadzić i tylko tyle
        System działa nie źle w społeczeństwach patriarchalnych gdzie rozwód był potępiany, zobowiązania do prze bzykanej panienki twarde i egzekwowane a facet rzeczywiście był społecznie zobowiązany do utrzymywania rodziny. Teraz na szczęście dzięki feminizmowi mamy postęp i równouprawnienie to radzę czym prędzej wykonać szybki ruch noga w stronę siódmej krzyżowej panienki co pomyliła epoki co nijakiego potępienia społecznego nie wzbudzi .

    • avide Re: Bez sensu .... 10.07.08, 01:59
      Trafne spostrzeżenie ;-)))) baaardzo trafne ;-))).
      Pozdrawiam.
      Avide
    • krzysztof-lis Re: Bez sensu .... 10.07.08, 09:22
      > Ale sie spienila ....

      A co konkretnie mówiła? Jak to tłumaczyła?

      Może to rzuci trochę więcej światła na przyczyny takiego zachowania?
    • maker6 Re: Bez sensu .... 10.07.08, 09:50
      Cy Ty jesteś w luźnym związku, czy twoja luba to już małżonka bo
      jakoś tego nie rozumiem... i wydaję mi się to mało prawdopodobne..
      Takie teksty ja to, że sex może nie istnieć laski rzucają po ślubie
      bo aż takie głuipe nie są, żeby powiedzieć to przed - wiadomo, że w
      ten sposób wystraszą każdego faceta!!! Po ślubie również od razu
      takiego tekstu się nie słyszy dopóki nie pojawi się dzidziuś.. i
      kredyt za mieszkanie nie będzie spłacony! Po tym to już wiadomo..
      mówią co im ślina na język przyniesie... facet jest złapany w razie
      co mieszkanie ma a alimenty tez sąd przyzna jej i jakoś da radę..
      A że dziecko ojca będzie mieć od czasu do czasu to nie istotne dla
      takiej pani tatuś tak jak sex może nie istnieć od czego mam swoją
      mamusię, która jej przecież pomoże..!!!
      • kawitator Re: Bez sensu .... 10.07.08, 10:00
        Dobrze prawisz
        Dlatego na wielu babskich forach słychać pytanie
        Dlaczego młodzi zasobni przystojni wykształecni a do tego poukładni faceci nie chcą się żenić ?
        A niby dlaczego maj się żenic ? Sa przecie poukładni i logicznie myśleć potrafią Mąde są chłopkai aż im zazdroszę zem wychowany kiedy indziej i taki logicznyt byc nie potrafię
        • maker6 Re: Bez sensu .... 10.07.08, 10:10
          > Dlatego na wielu babskich forach słychać pytanie
          > Dlaczego młodzi zasobni przystojni wykształecni a do tego
          poukładni faceci nie
          > chcą się żenić ?
          > A niby dlaczego maj się żenic ? Sa przecie poukładni i logicznie
          myśleć potraf
          > ią Mąde są chłopkai aż im zazdroszę zem wychowany kiedy indziej i
          taki logicz
          > nyt byc nie potrafię

          i ja również z tamtej epoki dlatego podpisuję się pod tym obiema
          ręcyma.. i dodam, że feminizmowi mogą teraz podziekować za to, że
          żaden myślący chłopak nie chce się żenić a temat ślubu odkłada
          dopóki się da... tak na wszelki wypadek - gdyby panience wypsnęło
          się, że "dla niej sex to może nie istnieć..."
          • encefalopatia Re: Bez sensu .... 10.07.08, 10:14
            mnie też chyba jakaś pomroczność jasna ogarnęła, że za mąż wyszłam...
            • ktoj-akto Debilku 10.07.08, 10:49
              Nie bądź debilem kompletnym. Madre rady, których Ci udzielono (np. kawitator) są dobre, ale tylko częściowo - jak częściowo zepsute jajko. Ja to widzę inaczej. Takie dictum jak wypsnęło się Twojej lubej jest krzykiem rozpaczy: seks z Tobą nie daje jej satysfakcji.
              Niepotrzebnie zbudowałeś w swoim poście parawan zasłaniający Twoją
              maestrię w tej dziedzinie. Nie jest moim celem urażenie Twojej miłości własnej, jednak w większości przypadków TU WŁAŚNIE leży pies
              pogrzebany. Wcale nie ogrodnika. Ona po prostu potrzebuje czegoś innego, niż Ty jej dajesz. Możesz być świetny z wieloma innymi, a z nią - nie! I będzie to jedynie świadectwem Twojej nieporadności, tego
              że jej nie rozgryzłeś dostatecznie. Co robić? UCZYĆ SIĘ! Sięgnąć do
              fachowej literatury, może do porad seksuologa. Uczyć się reakcji jej
              ciała, szukać jej sfer erogennych. Liczyć się z tym, że ani rozmiar,
              ani czas trwania gry wstępnej, także samego aktu właściwego - nie są
              decydujące. W każdym przypadku bywa inaczej - często ciekawiej. Idź
              tą drogą, a będzie O.K. Bo KAŻDĄ KOBIETĘ można rozbudzić. Do tego stopnia, że to TY poczujesz się wyczerpany! Więc do roboty, do roboty
              • urquhart Równouprawnienie jest 10.07.08, 11:04
                > że jej nie rozgryzłeś dostatecznie. Co robić? UCZYĆ SIĘ! Sięgnąć do
                > fachowej literatury, może do porad seksuologa. Uczyć się reakcji jej
                > ciała, szukać jej sfer erogennych. Liczyć się z tym, że ani rozmiar,
                > ani czas trwania gry wstępnej, także samego aktu właściwego - nie są
                > decydujące. W każdym przypadku bywa inaczej - często ciekawiej. Idź
                > tą drogą, a będzie O.K. Bo KAŻDĄ KOBIETĘ można rozbudzić. Do tego stopnia, że t
                > o TY poczujesz się wyczerpany! Więc do roboty, do roboty

                Ogólnie dobra rada tyle że parędziesiąt co najmniej lat spóźniona. Nie te czasy, co facet miał wyjątkowe prawa (np przylać krnąbrnej żonie) ale i wyjątkowe obowiązki (jak była nierozbudzona to facet dupa). Ty tkwisz jeszcze głęboko mentalnością roszczeniowo w przeszłości. Równouprawnienie jest. Obie strony związku muszą się teraz starać i wykazywać empatię.
                A nie, to na koniec kolejki.
              • tylkoabyzapytac ktoj-akto 10.07.08, 14:05
                po przeczytaniu Twojego posta z ciekawoscia poszukalam w innych
                czasownikow w osobie pierwszej i w czasie przeszlym..
                jak juz znalazlam, to zaczelam zalowac, ze Cie nie znam.. ;)
          • aandzia43 Re: Bez sensu .... 10.07.08, 10:25
            Ja też się ręcami i nogami podpisuję. Po cholerę kupować kota w
            worku, jak można go mieć bez czadoru na gębie i d..ie, w całej
            okazałości, jak na tacy. A jak się sprawdzi, to ewentualnie kupić,
            czyli poślubić. Kota płci męskiej kocice też nie muszą już kupować w
            worku. Ale jak która/y chce w tym worku, w ciemno transakcji
            dokonywać to jego/jej biznes. Kiepski biznes.
            • glamourous Re: Bez sensu .... 10.07.08, 12:11
              aandzia43 napisała:

              > A jak się sprawdzi, to ewentualnie kupić,
              > czyli poślubić. Kota płci męskiej kocice też nie muszą już kupować
              w
              > worku. Ale jak która/y chce w tym worku, w ciemno transakcji
              > dokonywać to jego/jej biznes. Kiepski biznes.


              Gorzej jak sie tego przetestowanego i wyprobowanego kota kupi, a on
              dopiero po fakcie (slubie) sie znarowi...
              Tak czy owak biznes niepewny...;-) I badz tu czleku madry...
              • maker6 Re: Bez sensu .... 10.07.08, 12:30
                > Gorzej jak sie tego przetestowanego i wyprobowanego kota kupi, a
                on
                > dopiero po fakcie (slubie) sie znarowi...
                > Tak czy owak biznes niepewny...;-) I badz tu czleku madry...

                Pewnie dlatego to forum tak świetnie funkcjonuje ponieważ wersja
                DEMO rożni się od wersji KOMERCYJNEJ, o której wspomniał Kawitator.
                W tym przypadku facet miał absolutnie dużo szczęścia ponieważ laska
                zamiast się reklamować do końca poiformowała, że ma ukryta wadę. A
                teraz facet jest w super sytuacji bo pewnie znając problem z towarem
                zrezygnuje z jego nabycia mimo, że może nawet (na przykład) dostanie
                gratis wille i mercedesa od teśćiów w ramach rekompensty ;)
              • urquhart Re: Bez sensu .... 10.07.08, 12:38
                glamourous napisała:
                > Gorzej jak sie tego przetestowanego i wyprobowanego kota kupi, a on
                > dopiero po fakcie (slubie) sie znarowi...
                > Tak czy owak biznes niepewny...;-) I badz tu czleku madry...

                Często wzięty kot od samego początku jest kapryśny, wredny, w dodatku trzeba po nim ciągle sprzątać, ale da się przeżyć bo jest do kogo pogadać czasem się nawet łaskawie przytuli bo kobietki lubią być troskliwe i czymś się opiekować. Aż do czasu kiedy trafi się dzidzi, to dopiero jest przytulanka na całego, absorbująca jak stado kocurów! Wtedy dopiero kocur zaczyna denerwować i dostaje baty i opieprz, a nierzadko wywalą go z domu z hukiem, mimo że zawsze był identycznie wredny.
              • aandzia43 Re: Bez sensu .... 10.07.08, 17:54
                Czasem kot się znarowi, czasem niedokładnie mu się przyjrzymy - jest
                ryzyko. Ale to i tak lepsze niż zdawanie się na zupełny przypadek.
    • maker6 Re: Ktoj 10.07.08, 11:55
      miało być "w końcu" jakoś za szybko pisze
      • ktoj-akto Z przykrością pod powiadam 10.07.08, 12:29
        URQUHART: "Obie strony muszą się TERAZ starać". Zawsze musiały. Nie chciałem wyciągać oczywistości! Liczyłem na inteligentnego odbiorcę.

        MAKER: "to mi laska powiedziała". Ona właśnie powiedziała, tylko NIE
        ŁOPATOLOGICZNIE. Wystarczy rozszyfrować pozorny paradoks: powiedziała
        o braku zapotrzebowania na seks, ale spieniła się na jego prowokację.

        Rozwiązywania paradoksów TEŻ trzeba się uczyć! Choć czasami to nieosiągalny próg.
        • krzysztof-lis Re: Z przykrością pod powiadam 11.07.08, 09:13
          > Rozwiązywania paradoksów TEŻ trzeba się uczyć! Choć czasami to
          > nieosiągalny próg.

          To jak należy rozszyfrować ten pozorny paradoks?
    • gomory Re: Bez sensu .... 10.07.08, 17:12
      Mozliwosci jest pare.
      Np. przestraszyla sie, ze bedziesz pukal jej kolezanki i bedzie sie wstydzila [ wiem, ze mialo byc bez wycieczek co do Twoich umiejetnosci ale moze jej chodzi o wielkosc albo prezencje ;)]
      Przywleczesz do domu chorobe od ktorej wylysieje papuga.
      Powiedziala, ze seks jej dla niej malo wazny zeby zdopingowac Cie w dwojnasob do pomalowania sufitu i wymiany uszczelki w cieknacym kranie. Nie wiem dlaczego tak jest [pewnie Yoric bedzie wiedzial ;)] ale jest. Jakby laski mialy wacka toby im stawal na widok dzialan pomyslowego majsterklepki ;).
      Inna panienka nie przyjmie pozy ginekologicznej ot tak sobie. Policz: drinki, taksowka, hotel, telefony, smsy, gumki, ile-za-do-konca itd... - czaisz co ona widzi? A zaczely sie letnie wyprzedaze: topy - 50%, sukienki - 90%, rybaczki za doplata... Ktora w takim okresie chcialaby uszczuplic rodzinny budzet? Wybrales niewlasciwa pore roku na takie pytania. Sprobuj wbic sie miedzy koncowka jesiennej kolekcji a przed zimowymi wyprzedazami :).
      Moze jestes dlugodystansowcem (chyba tego nie uznasz za wycieczke do Twojej sprawnosci), i wie ile czasu spedzalbys poza domem. Kazda laska Ci potwierdzi, ze lepiej sie zdaje najwazniejsze relacje dnia mamroczacemu YHM telewizyjnemu reklamozercy niz calkiem podobnie burczacemu kotu.
      Poza tym jeszcze znalazlbys chudsza, mlodsza i z gladkimi nogami bez depilacji. To cos jak drugie miejsce Otylki gdy byla liderka na nawrocie - frustrujacy sukces.
      Majac wspolnote majatkowe dostajecie fajniejsze kredyty. No a luba nie zyczy sobie zeby jakas dziwka za rok czy dwa miala fajne kredyty.
      Seks moze i nudny, ale za to w myciu pleckow sprawiasz sie lepiej niz szczota na kijku :).
      Podsumowujac: jaki znowu pies ogrodnika??? Doradzam spojrzenie na sprawe w szerszym aspekcie - to sam OGRODNIK napie...cy kamieniami w szpaki i szczujacy amstafem maloletnich gowniarzy chodzacych na szaber. Gdyby nie Parental Advisory Explicit Content to jej wizerunkiem moznaby dzieci straszyc :>.
      • glamourous Re: Bez sensu .... 10.07.08, 17:25
        > to sam OGRODNIK napie...cy kamieniami w szpaki i szczujacy amst
        > afem maloletnich gowniarzy chodzacych na szaber. Gdyby nie
        Parental Advisory Ex
        > plicit Content to jej wizerunkiem moznaby dzieci straszyc :>.

        Gomory, czy Ty nie jestes czasem dziennikarzem - felietonista?:-)
        Wlasnie wycieram monitor :-)
        • druginudziarz Re: Bez sensu .... 11.07.08, 01:35
          glamourous napisała:

          > > to sam OGRODNIK napie...cy kamieniami w szpaki i szczujacy amst
          > > afem maloletnich gowniarzy chodzacych na szaber. Gdyby nie
          > Parental Advisory Ex
          > > plicit Content to jej wizerunkiem moznaby dzieci straszyc :>.
          >
          > Gomory, czy Ty nie jestes czasem dziennikarzem - felietonista?:-)
          > Wlasnie wycieram monitor :-)
          >
          >
          No, to właśnie cały gomory :)))
          Albo jedna linijka (lub nic), albo cały monitor, który też muszę obetrzeć.
      • lambert77 Re: Bez sensu .... 11.07.08, 07:35
        cholera popłakałem się ze śmiechu... tego mi było trzeba na dzień
        dobry
        • dilbi Re: Bez sensu .... 11.07.08, 07:46
          Piękne to było - dziękuję za świetny początek dnia :)
    • kobietka2008 Re: Bez sensu .... 13.07.08, 20:01
      Moim zdaniem nie ma kobiety, która by nie lubiła seksu. tzn. może nie chce go
      uprawiać, bo ma złe doświadczenia z byłymi. Albo jeszcze nie wie co lubi. Może
      była molestowana w dzieciństwie albo wiesz co dla nas jest tak ważne? Poczucie,
      że facet się kocha z nami dlatego, że jesteśmy dla danej osobie ważne. A nie, że
      nie ma nikogo akurat innego. DAj jej do zrozumienia, że kochanie się to nie jest
      dla Ciebie zwierzęca powinność, ale pragniesz jej!!! A i jeszcze czemu faceci
      zaraz po seksie idą spać/??? Ja to rozumiem, że to jest naturalne i że jesteście
      zmęczeni ale przynajmniej róbcie to jak macie pewnien staż w związku1!!! ;0
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka