kot_w_bucikach
26.09.08, 19:26
No coz..moj problem jest o wiele bardziej powazny niz myslalam...
Ogolnie nasz zwiazek wydaje sie byc niemalze idealny- 2,5 roku po
slubie,on mnie bardzo kocha, ja go rowniez, on jest czuly, troskliwy
itp... Bardzo sie stara.
Powiem krotko. Mam duzy problem z zazdroscia, bardzo duzy.. Wymyka
sie to spod kontroli. Jest jeszcze cos. W koncu do tego doszlam i
bardzo sie tego przestaszylam.. Otoz, mimo, ze moj maz jest tak
troskliwy i kochajacy, mimo ze nie daje mi praktycznie powodow abym
mu nie ufala, ja chyba nie ufam... sama juz nie wiem. Czuje ogromny
podswiadomy strach przed tym ze on kiedys mnie zdradzi, ze mnie
kiedys potwornie zrani.. On jest bardzo przystojnym, mlodym,
towarzyskim facetem i wiem, ze przed tym jak mnie poznal, mial duzo
dziewczyn...hmmm na rozne okazje,,.. Jako nastolatek mial
dlugoterminowy zwiazek, zdradzal ja..
Wszyscy jego znajomi mowia ze odkad jest ze mna, bardzo sie zmienil.
Wiem, ze mnie kocha, pokazuje mi to kazdego dnia. I tu kolo sie
zamyka. On, wciaz ma, msn-owy, portalowy kontakt z dziewczynami(jako
kolezankami), z ktorymi kiedys cos tam mial.. Wiem ze ich nie
spotka, bo mieszkamy w innym kraju. A jednak..
Wczoraj sie totalnie rozkleilam bo jedna z tych dziewczyn, jak razem
siedzielismy przy komputerze, wyslala mu wiadomosc na msn 'hej, czy
dostales zdjecia?'...... Otworzyl swojego e maila i az mnie krew
zalala.....Dziewczyna przyslala mu dwa e maile ze zdjeciami siebie w
bikini i wiadomosc: Nie wiem czy chcesz ogladac moje zdjecia, ale
tak tesknie za tymi pocalunkami i tymi ramionami'......Szok.
Zaczelam panikowac i krzyczec o co chodzi. On mi na to, ze wcale nie
prosil o te zdjecia i ze nie on teskni za nia a ona za nim, i ze
traktuje ja jako kolezanke...... Plakalam i zdalam sobie sprawe ze
mimo ze go kocham to nie wiem juz co z tym moim zaufaniem... On mi
powtarzal ze jest niewinny i ze tylko mnie kocha, ze gdyby tak nie
bylo to nie bylby ze mna, ze jestem najwazniejsza w jego zyciu itp...
Juz sama nie wiem. Nienawidze tych wszystkich panien, ktore napalaja
sie na zonatych, kochanych przez swoje zony mezczyzn.. To nie fair..
Jestem zazdrosna o kazda, to obled. Nie chce zeby ta paranoja
zniszczyla nasza tak wyjatkowa milosc...Wiem ze on mnie kocha....:(