Dodaj do ulubionych

Koszmary senne

02.11.09, 15:43
Czy macie koszmary senne?

Ja borykam się z tym problemem od wielu lat, jeszcze sprzed choroby.
Ale wtedy jakoś dawałam radę, a z chorobą te koszmary się nasiliły.
Od czasu kiedy biorę zwiększoną dawkę Zoloftu (200mg) i Lamotrix -
koszmary są coraz gorsze sad

Są bardzo intensywne, realistyczne. Po przebudzeniu długo (nawet
kilka dni) pamiętam dokładną treść i czuję te emocje, ten strach,
który czułam we śnie..... Potwornie mnie to męczy.

Czy snią Wam się takie sny? Jak sobie z tym radzicie? Czy to moze
byc efekt uboczny leków???
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: Koszmary senne 02.11.09, 18:49
      jeja, ja nie pamiętam po czym, ale miałam kiedyś fazę autentycznych
      koszmarów polekowych....trilafon? tisercin? strzelam, nie pamiętam...
      ale to było coś z rzeczy, które brałam potwornie krótko.

      natomiast polecam niezależnie od tego pracę ze snem w ujęciu Gestalt.
      Jest trochę fajnych materiałów w sieci na ten temat i mnie osobiście
      kilkakrotnie się przydały.
      • poprostunatalia_2 Re: Koszmary senne 02.11.09, 19:36
        Koszmarów jako takich nigdy nie miałam natomiast ostatniego czasu mam b.dziwne
        sny. Zawsze śniły mi się zjawiska paranormalne, kompletnie oderwane od
        rzeczywistości bądź sytuacje kompletnie kontrastowe od tych jakie spotykają mnie
        no co dzień np. że po raz 15 zdradziłam chłopaka, którego b. kocham, że
        całowałam się z Justinem albo że jestem w ciąży. Tak czy siak sytuacje
        wymyślone,wyśnione, głupie bądź przepowiadające zupełną odwrotność.

        Ostatnio natomiast śnią mi się sytuacje z którymi borykam się na co dzień. Dziś
        np. że zaczęłam płakać w szkole i wszyscy się ze mnie śmieli. Zaczęłam się ciąć,
        wylądowałm u pielęgniarki, a ona zaczeła mi tłumaczyć w jakich miejscach mam się
        ciąć uncertain. Albo, że zdecydowałam się na wieczorówkę na co wszyscy dookoła zaczeli
        na mie krzyczeć że najpierw powinnam wziąźć się za naukę że się lenie etc. Niby
        nic ktoś by rzekł ale obudziłam się ze łzami w oczach, zlana potem. Może właśnie
        dlatego że dokładnie czułam emocje, a do teraz wszystko szczegółowo pamiętam.

        Może też dlatego że nawet w śnie, do którego tak często uciekam, nie mogę
        znaleźć ukojenia...

        Albo z "przedawkowania snu" smile)
    • xsenia Re: Koszmary senne 03.11.09, 01:39
      Zawsze miałam b.wyraziste, kolorowe sny. Po wenla stały się jeszcze
      bardziej wyraziste przerysowane, trójwymiarowe, coś jakby Imax. Tak
      lubię swoje sny, że nawet koszmary mi nie straszne, ale kiedy zdarzają
      się w wersji zintensyfikowanej czuje się dziwnie. Sceny mordów mnie nie
      ruszają, ale kiedy śnię że śni mi się koszmar, z którego nie mogę się
      obudzić czuję się jak Salvador Dali w Matrixie.
      Zaobserwowałam, że jeśli zapomnę codziennej dawki wenla koszmar
      murowany.
    • skwr2 Re: Koszmary senne 03.11.09, 09:32
      danime napisała:

      > Czy macie koszmary senne?
      Miewam w takiej postaci, jak to opisałaś, w sytuacjach stresowych.
      Pomaga mi zalasta. Przyjmują ją stale, 0,5 mg przed snem.
      • majagor Re: Koszmary senne 03.11.09, 09:48
        Ja miewałam koszmary senne. Bardzo realistyczne, bardzo związane z tym, co
        działo się aktualnie w moim życiu.
        Wiele razy budziłam się z krzykiem, wiele razy bałam się zasnąć żeby nie
        doświadczyć tych głupich koszmarów.

        Co mi pomagało? Ktoś obok mnie. Sama myśl, że nie leżę sama jakoś kojąco
        działała i nie bałam się aż tak mocno..

        Teraz już mam mniej takich nocy z koszmarami. Zdarzają się jeszcze czasem, ale
        dużo mniej niż kiedyś.
    • veritas8 Re: Koszmary senne 03.11.09, 13:54
      Witajcie,
      ja też mam koszmary i przypuszczam, że mają coś wspólnego z lekami, które biorę.
      Ponieważ na dodatek chorowałam na permanentną bezsenność, lekarka mi przepisała
      chlorprotixen. Śpię po nim jak zabita 6-7 godzin (więcej nie potrzebuję), ale
      wraz z lekiem pojawiły się właśnie koszmary. Nigdy czegoś takiego nie
      przeżywałam - te sny są potworne, bo realistyczne, w ostrych kolorach i upiornie
      realistyczne. Bez leku sypiam godzinę na dobę, więc odstawić go nie mogę. Niestety.
      Ola
      • poprostunatalia_2 Re: Koszmary senne 03.11.09, 19:53
        ...a tak z innej beczki...
        Cierpicie raczej na bezsenność czy nadmiar snu...
        Ja mogę spać godzinami, to jedyna rzecz jaka wychodzi mi w życiu zwłaszcza w tym
        okresie smile
        ...a jak czytam mam wrażenie że wszyscy borykają się z bezsennością...
        • majagor Re: Koszmary senne 04.11.09, 09:44
          poprostunatalia_2 napisała:

          > ...a tak z innej beczki...
          > Cierpicie raczej na bezsenność czy nadmiar snu...
          > Ja mogę spać godzinami, to jedyna rzecz jaka wychodzi mi w życiu zwłaszcza w ty
          > m
          > okresie smile
          > ...a jak czytam mam wrażenie że wszyscy borykają się z bezsennością...

          Moja mama mawia, że gdyby mi płacili za spanie, byłabym milionerką smile
          Oczywiście są momenty w mym życiu, że spać nie mogę. W sytuacjach stresowych
          pojawia się problem z zasypianiem, ale jak zasnę już to śpię, śpię i śpię..
          Z opowiadań mamy, siostry wynika, że już od urodzenia jestem z tych, co spać
          lubią. Jako niemowlak musiałam być budzona na jedzenie, dostawałam jedzenie
          czasami przez sen smile

          Dziś mnie facet z 30 min. chyba próbował budzić. Kusił śniadaniem, ciepłą kawą,
          buziakami i nie wiem czym jeszcze - a ja i tak za cholerę oczu otworzyć nie
          chciałam wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka