Dodaj do ulubionych

Żeby nie było za wesoło

06.02.04, 14:28
Witam.
Po kolei. W poniedziałek uśpiliśmy naszą ukochaną suczkę. Wieczorem
dowiedziałem się, że moja Babcia ma raka. Przedwczoraj lekarz kazał mi zrobić
sobie biopsję wątroby, ponieważ jestem zarażony wirusem c (wiedziałem o tym
już wcześniej).
Nie mogłem o tym wszystkim wcześniej napisać, bo fatalnie się czułem: lęki
itp. Ale dziś już jest OK.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • blue_a Chcę tylko powiedzieć, 06.02.04, 14:57
      że przeczytałam Twój wpis i jestem z Tobą.
      Nadzieja umiera ostatnia, zatem należy wierzyć, że będzie dobrze.

      U mnie (wstydzę się..) głęboki dół. Po 7 miesiącach hypomanii. Było mi pięknie,
      teraz jest tylko trudno. Ale - wspierając się lekturą Sue Atkinson "Jak wydobyć
      się z depresji" - wspinam się powoli..

      Myślę o podwojeniu dawki Efectinu, 75 mg to obecnie za mało.
      Muszę żyć, a nie płakać, prawda?

      Pozdrawiam ciepło, szczególnie Martę, ne.lę i Ciebie.
      Wspierajmy się, choćby myślami. Będzie lepiej.
      • miron17 Re: Witaj, Blue_a 06.02.04, 15:06
        Brakowało Cię na forum, cieszę się, że się odezwałaś. Dziękuję za słowa otuchy.
        Współczuję depresji. Ale to minie, byle tylko nie zrobić jakiegoś głupstwa.
        Trzeba jakoś wytrzymać, nie poddawać się myślom, zwłaszcza tym "s", jeśli się
        pojawią.
        Co do efectinu, to zależy jak długo go zażywasz. Z tego co wiem, organizm
        nasyca się po trzech tygodniach i wtedy dopiero można oceniać rezultaty. Te
        trzy tygodnie trzeba jakoś przetrwać.
        To piękne, co piszesz, że nadzieja umiera ostatnia.
        Pozdrawiam Cię serdecznie.
        Trzymaj się
        • abdon Re: Witaj, Blue_a 06.02.04, 19:06
          Mironie!

          Możemy przetrzymać więcej niż się nam wydaje. W obozaxh koncentracyjnych i
          łagrach mało kto popełniał samobójstwo. A przecież to było piekło.

          Jestem myślami przy Tobie.

          abdon

          PS Ja wiem co to znaczy stracić psa.
      • awanturka Witaj blue_a !!! 07.02.04, 11:09
    • awanturka Re: Żeby nie było za wesoło 07.02.04, 11:05
      Jestem z Toba! Nie jest lekko, ale czlowiek wiele zniesie byle tylko choroba zostawiła go w spokoju.

      Trzymaj sie jakoś!
      • ne.la Re: Żeby nie było za wesoło 11.02.04, 21:02
        Pozdrowienia dla Was: Miron, Marta, Blue.

        Wiecie z pewnością, o co chodzi - chyba to już standard, jak ktoś długo nie
        pisze, to znaczy po prostu, że mu przeszła (hypo)mania... ech.

        U mnie też nieciekawie, leczę się hormonalnie (horrendalna nadczynnosc
        tarczycy) , co pogarsza mój stan dosc znacznie, mam niedokrwistosc i problemy z
        sercem, co w sumie (podobno) nie pozwala na leki, ktore moglyby mi pomoc w
        depresji... Sformatowałam przez przypadek swój twardy dysk - przypomnę, ze
        pracuję naukowo i zasadniczo moje pliki wordowskie byly najwazniejszą rzeczą na
        swiecie...

        No nic, ściskam Was bardzo mocno. Trzymajcie się. Ja się trzymam, chociaż
        dopisałam sobie do cv kolejną nieudaną próbę samobójczą.
        • abdon Re: Żeby nie było za wesoło 11.02.04, 21:19
          Boże, Nel! Nie wiem od czego zacząć. Znam to na wylot. Trzymaj się. Nie jesteś
          sama.Pisz co chcesz, ew na priv. Do tego Ty tak spokojnie o tym piszesz. To
          jest własnie najgorsze.

          abdon
        • empeka Re: Żeby nie było za wesoło 12.02.04, 23:07
          Kochana, najokropniejsze jest to, że nikomu nie daje się przeszczepić własnych doświadczeń,
          tak żeby sam już nie musiał przechodzić przez najgorsze.

          Dobrze, że wytrwałaś.
          Teraz pomału się wyleczysz z depresji. Potem będzie krótki, haczykowaty podskok manii
          (odpoczynek i promyk światla, ale i obawa czy cykl nie zacznie się powtarzać), potem remisja na
          jakiś (nieznany) czas i... no właśnie... I okaże się.
          Właściwie nie wiadomo do jakiego stopnia te cykle muszą się powtarzać.
          Ostatnio byłam przekonywana, że nie muszą, można pacjenta ustabilizować. Podobno najlepiej
          działa Depakine. Spytaj o to swojego lekarza.

          Z tarczycą też walczyłam, 5 lat, jod radioaktywny mi podano, bo nie zgodziłam się na operację.
          Minęło. Mam też chorbę wieńcową, trochę pewnie dziedziczną, a trochę z powodu zlego
          dawkowania leków na nadczynność tarczycy. Okropnie te sprawy są powiązane, a my w rękach
          czasem przypadkowych lekarzy.

          Chciałam Ci tylko powiedzieć, że to wszystko da się przeżyć, nie stracić ducha, mimo
          okresowych potknięć. Ja sama siebie nieco "wytresowałam".

          Nie daj się. Możesz pracować naukowo i planować wiele rzeczy, zawsze tylko szykuj sobie małe
          wyjście awaryjne na wszelki wypadek. Wtedy będziesz miała komfort psychiczny, że nie ma noża
          na gardle.
          No i co myślisz o moich "mądrościach życiowych"?

          Pozdrowienia
          Marta
          • ne.la Re: Żeby nie było za wesoło 13.02.04, 00:24
            Dziekuje, Marto...

            Ja nie bede miala na szczescie operacji, usg nie wykrylo zadnych zmian. Biore
            metizol.

            Co do niekompetentnych lekarzy - wystarczy wspomniec, ze ja poczatkowo
            wyladowalam z podejrzeniem guza mozgu. Potem dopiero endokrynolog mi
            powiedziala, ze leki, ktore dostalam od neurologa, mogly mnie byly doprowadzic
            do spiaczki...

            Jeszcze raz dziekuje za wsparcie.

            Spedzcie wszyscy mily weekend...
          • awanturka Re: Żeby nie było za wesoło 13.02.04, 00:27
            Ostatni post wprawdzie jest adresowany do Neli, ale nie mogę się powstrzymac od paru słów komentarza.
            Prezentowane przez Ciebie "madrosci" sa naprawdę madre. Niestety do takich "madrości" dojrzewa się długo i okupuje cierpieniem.

            Ale to prawda, że jak już się do nich "dojrzeje" to doswiadcza sie pewnej ulgi. MOzna uniknac wtedy przysparzania sobie niepotrzebnych, dodatkowych cierpien, problemów i komplikacji w życiu.

            Dzięki za to, że tu jesteś i że swoimi "madrościami" dzielisz się z innymi!!!
            • empeka wesoło mi 13.02.04, 11:17
              Jak to miło coś takiego przeczytać.

              Na razie
              Marta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka