Dodaj do ulubionych

Rezygnacja

21.01.10, 15:49
Co raz częściej myślę o rzuceniu studiów...
Gra nie warta świeczki. Zbyt dużo nerwów.
Obserwuj wątek
    • kamyczek_0 Re: Rezygnacja 21.01.10, 16:02
      post nieaktualny sad można wykasować.
      • drugikoniecswiata Re: Rezygnacja 21.01.10, 16:39
        w sensie - już rzuciłaś, czy już ci przeszło?

        ja też w gronie tych, co to jeszcze im się nie udało magicznych 3 literek
        zrobić. ale walczę i odpuścić nie zamierzam. za dużo czasu i siły w to włożyłam,
        by oddać z poczuciem totalnej porażki. nie.
    • czubata Re: Rezygnacja 21.01.10, 16:26
      hi hi,ja też tak mam
      • kamyczek_0 Re: Rezygnacja 21.01.10, 17:27
        Promotorkę mam do dupy sad A zapowiadała się super. Przeniosłam się do niej
        uciekając od innego (jeszcze przed ostatecznym terminem wyboru promotora).
        Ja nie wiem, czy wszyscy są tacy. Z nią kontaktujemy się tylko na seminarkach
        (jeszcze 2 w tym roku, a my jesteśmy w ciemnej dupie. Metodologia w ogóle nie
        ruszona). Wiem, że pozostali sa w kontakcie ze studentami. Można przesłać im
        swoje wypociny, podrzucą literaturę (sypną nazwiskami), można się z nimi umówić
        na spotkanie poza seminarium przewidzianym w planie. A moja ma wszystko w nosie.
        Muszę jeździć kawał drogi żeby łaskawie mając czas zerknęła na tekst, tymczasem
        ona przyjeżdża do mojej miejscowości. Nigdy nie zna planu, nie wie od której
        będzie, do której. Po prostu nie chce jej się.
        Na dodatek dopiero z a 2-3 tyg. dostanę książkę (mega książulę), która jest
        zbiorem wszystkiego co można znaleźć na ten temat.
        Nie mam przygotowanej cz. pracy na zaliczenie semestru, bo zwyczajnie literatura
        znika z bibliotek. Czekam w kolejkach. Do maja mam termin zdania pracy.
        Co do tematów to też miała "ale". Tylko takie, które ona zaakceptuje. Nikt nie
        wie dlaczego takie a nie inne. Rzygać mi się chce jak ją widzę sad
        Ja potrzebuję wyrozumiałego promotora. Nie chcę specjalnego traktowania tylko
        nie chcę słuchać :"Pani to ma zawsze jakieś ale". Moje "ale" to pytania. To
        dopiero lic więc chyba mogę mieć jakieś pytania bo dla mnie i innych studentów
        to matrix.
        Założę się, że nawet jak jej oddam to co muszę to okaże się wg. niej za płytkie.
        Wszyscy narzekają sad
        Jak ja żałuję... sad
        • kamyczek_0 Re: Rezygnacja 21.01.10, 17:32
          Na dodatek siadł mi nastrój. Wiem,że gdybym dzisiaj miała seminarkę to był się z
          tej pracy wylogowała na amen sad
          Mogłam sobie wybrać taki temat pracy który by ją wtopił w ziemię (co w
          stylu:seks w kulturach świata, kamasutra,itp). Nikt by się nie czepiał, lajt na
          obronie, święty spokój.
          • drugikoniecswiata Re: Rezygnacja 21.01.10, 18:00
            temat pracy zawsze można zmienić, promotora też, nawet drugi raz. jeśli chcesz
            przegadać te dylematy, mam wprawę w studiowaniu, rzucaniu studiów, niezaliczaniu
            roków itd........

            nie warto, nie warto, nie warto rzucać. w ostatecznym rozrachunku tracisz ty,
            nie promotor i nie uczelnia. nie każdy musi mieć mgr, to jasne, ale jak już się
            ma, to to wiele ułatwia. jeśli dobrnęłaś aż tu...

            jakby co napisz na priv
            limes KROPKA mundi MAŁPA gmail KROPKA com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka