kamyczek_0
22.01.10, 15:42
Od czasu ujawnienia się Chadu staram się pracować nad sobą. Staram się
kontrolować siebie. Staram się hamować w ukrywaniu swoich emocji nawet wtedy
kiedy jest to wynikiem mojej choroby. Zagryzam się w sobie połykając łzy gdy
nie daj Boże wyprowadzę się z równowagi. Wtedy gdy brakuje kilku sekund do
popłakania się wbijam paznokcie w dłonie to mocno żeby poczuć ból. Dociera do
mózgu i blokuje moje łzy. Mózg mój najpierw koncentruje się na zlikwidowaniu
go, a nie na produkcji łez.
Staram się nie mówić za dużo (gaduła), kontrolować gesty.
Mam już dość tej całej kontroli. I tak coś jest zawsze do poprawienia. Mogłam
inaczej zareagować, czegoś nie mówić. Zauważyłam, że wolę siedzieć w domu sama
niż przebywać między ludźmi. Wtedy nie muszę się pilnować, analizować.