poetkam
30.04.10, 12:55
No i stało się... Mama znalazła się w szpitalu psychiatrycznym-
zawiózł ją tata. Od paru dni była "nakręcona", wręcz miała
urojenia...Zastanawiam się, czy aby wpływ na obecny stan rzeczy nie
miał fakt, że mama samowolnie raczyła się od ok. 2 miesięcy herbatką
z dziurawca. Pytałam mamę, czy informowała lekarza o swojej
samowolce, usłyszałam odp: to tylko zioła, a na moje argumenty :
przesadzasz. A Wy, jak myślicie, dziurawiec mógł mieć wpływ na
wywołanie stanu maniakalnego u mamy?
Mała z zapaleniem ucha siedzi w domu pod opieką Cz. Od rana nie
odbierał tel. Wybiegłam z pracy, w głowie mając najgorsze
scenariusze. Cz. leży z depresją - zażył leki- nie rusza się z
łóżka, śpi. Co prawda od paru dni go coś "brało", ale parę słów o
braku odpowiedzialności ode mnie usłyszał... Mała została sama pod
opieką swoją i moją telefoniczną, ja wróciłam do pracy. Mam
nadzieję, że dadzą sobie radę do 15-tej...