38takatam
26.05.10, 08:25
Kiedy otworzylam oczy ujrzalam swoje dzieci(3).Przyszly zlozyc
zyczenia.To bardzo mile.Corka(17l)powiedziala"jestes najlepsza mama
na swiecie"...
Tak...ale ja wiem,ze nie jestem...przynajmniej nie
bylam.Jako niezdiagnozowana alkoholiczka,narobilam wiele krzywd moim
dzieciom

I watpie czy starczy mi zycia,zeby zadoscuczynic...
Druga sprawa...moja mama.Dzis dzien matki.Pewnie powinnam zadzwonic z
zyczeniami.Ale nie zrobie tego.Wyrzucila mnie z gniazda jak
wybrakowane piskle...Jestem czarna owca...Zadnego wgladu w chorobe-
sama sobie zycie spiep....a kombinuje ze jestem chora,zawsze
komplikuje sobie zycie...To dewiza mojej mamy...
Dzis boli ten fakt mocniej niz zwykle.