Dodaj do ulubionych

to chyba lęk napadowy

27.05.10, 20:31
Nie ma depresji,nie ma manii.Natomiast mój lęk jednostajny zaczęły zastępować
ataki paniki.Wczoraj wieczorem np.Cicha noc,spokój,wszyscy śpią,ja prawie
zasypiam aż tu nagle...
Kołatanie serca,dyskomfort psychiczny i brak tchu,czuję jak serce wali
niemiłosiernie,i trudno łapać oddech.
Zastosowałam metodę wdech,policz do czterech,wydech i pomogło.
Dlaczego o tym piszę.Piszę bo zauważam że choroba robi postępy.
Obserwuj wątek
    • kebli Re: to chyba lęk napadowy 27.05.10, 21:26
      Czubatku a czy to tylko tak wieczorkiem przed snem? Bo mi psycholog powiedziała,
      ze to może być niewywietrzony pokój i za dużo/za mało(nie pamiętam CO2. Tak samo
      rano. Ponieważ nie była to moja pani psycholog to średnio mnie ruszyło. Ale na
      wszelki wypadek przymarzam ale wietrzę.
      Inna rzecz, że ja miałam też w ciągu dnia i objawy szablonowe.
      Sugeruję wizytę u lekarza lub psychologa. Ja do tej pory biorę od czasu do czasu
      afobam.
      • poetkam Re: to chyba lęk napadowy 27.05.10, 21:37
        Do tego, co pisze Kebli dodałabym ostatnie stresy, nerwy. Te oddechy, które
        zastosowałaś, to świetna metoda.
        Psycholog.
        Psychiatra.
        Wszystkiego dobrego, Martosmile
    • skaka_anka Re: to chyba lęk napadowy 27.05.10, 21:55
      tak jak kebli pisze
      ja muszę mieć dopływ świeżego powietrza
      wtedy jest łatwiej
    • kamyczek_0 Re: to chyba lęk napadowy 27.05.10, 22:17
      Od kilku dni też tak mam sad Tak to lęk. Masakra. Ostatnio ciągle na
      podwyższonych obrotach, ciągły stres, który jeszcze potrwa (Drugikoniec też
      pewnie już ma wink ). Liczenie u mnie nic nie daje. Biorę kwetiapiny odrobinę
      więcej. Dwa razy wzięłam Cloranxen.
      • drugikoniecswiata Re: to chyba lęk napadowy 02.06.10, 22:36
        że co ja? stres? w sensie czerwcowy? nie, u mnie to jest rozłożone w czasie, bo
        i tak mnie już skreślili, więc czy to czerwiec czy luty czy listopad... raczej
        depresję zaliczam na okoliczność każdego z niedotrzymanych wewnętrznych
        deadlinów. U mnie już adrenalina nie działa niestety, wypaliła się AD 2003.

        a wracając do pytania czubatej - ja takie coś miałam parę razy jak schodziłam z
        effectinu, fakt, wyjątkowo wredne. Ale oddychanie i skupienie na przeponie to
        najlepsza metoda. Łykałam jeszcze hydroksyzynę wtedy, ale to chyba bardziej
        psychologiczne było, przecież wiadomo, że od razu nie zadziała, a tu problem
        jest doraźny.

        Więc nie mówiłabym, że choroba postępuje, raczej strzelała w zmiany lekowe,
        choćby ten odstawiony clora...(coś tam) albo reakcję na branie benzo. No i chyba
        twój obecny nastrój i nastawienie do pracy mogą sprzyjać też takim hecom.

        Kebli, jak jest duszno to CO2 jest za dużo, wdychamy tlen przecie i przerabiamy
        go na dwutlenek. W przeciwieństwie do roślinek.
    • tlenoterapia Re: to chyba lęk napadowy 01.06.10, 00:06
      Ciekawe te metody na panike.
      Chyba wszyscy ogladaliscie , ze w amerykanskich filmach przytykaja sobie na taka
      okolicznosc do ust papierowy worek po zakupach...czyli zabieraja sobie tlen a
      nie dodaja.

      Moze sie wyglupie i nikt nie ogladal takich scen w filmach ,ale ja czesto..
      W naszych polskich filmach nikt paniki nie dostaje ... moze liczenie do 4 malo
      spektakularnie by wygladalo-bylo by nudno jak w ruskim filmie..
      • czubata Re: to chyba lęk napadowy 01.06.10, 10:40
        W naszych filmach często są zbyt pijani by dostawać ataków.
        • beata-68130 Re: to chyba lęk napadowy 02.06.10, 23:01
          Marta mi się wydaje że stres. Też to mam od paru miesięcy. Jestem za oddechami
          wciągać nosem wypusczac ustami i głeboko. Mi pomaga
          • baobab-1 Re: to chyba lęk napadowy 07.06.10, 23:24
            Z tym workiem przytykanym do ust to jest tak,że przy głębokich
            oddechach przeponą dochodzi do dużego utlenienia organizmu.Żeby
            zapobiec tzw hiperwentylacji używają worka papierowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka