Dodaj do ulubionych

do "chad-owych"

31.03.04, 15:08
Witam , weszłam na forum ogolne ale Awanturka mnie tu skierowała...Mam
pytanie do osób cierpiących lub znających osoby chore na tą odmiane
depresji.Opisze objawy i powiedżcie mi czy według was pasują.Mężczyzna lat
31, kiedyś kilka lat temu miał epizod depresji (leczony farmakologicznie i
terapeutycznie -4 msc).
Obecnie naprzemienne stany dobrego nastroju :poszukiwanie
bliskości,wesołkowatość, ciepło, chęć działania-100 pomysłów na
minutę,słowotok (czasem).A potem (znacznie częściej ten stan); milczenie,
oschłość, złośliwość,wycofywanie się, zachowania odpychające- na pograniczu
wrogości, brak apetytu lub nadmierny (kompulsywny).Niechęć do towarzystwa
(ludzie mnie męczą)...itp. Przy tym cały czas zadawanie pytania o sens życia
(nie w sensie mysli samobójczych ale czy to co robi, to to co powinien robić,
spełnianie się itpwinkSam określa to mianem kryzysu 30-latka , ale ja wiem ze
ten stan trwa już kilka lat i nie obserwuje zachowań zupełnie zwyczajnych,
jakby usrednionycj.Cały czas jest pęd , nie wiadomo za czym, poczucie "bycia
winnym" (sam to tak określa, ale nie wie winnym czego..)Praca; stany
totalnego pracoholizmu , gdzie nie ma znajomych, bliskich, rozrywki na
przemian ze stanami totalnego wyłączenia się, oklapniecia....
Obserwuj wątek
    • luna15 Re: do "chad-owych" 31.03.04, 15:31
      A i jeszcze uszczegółowie cos odnośnie kwestii; on-ludzie, często jest
      bardzo "ludzko-przyciagający", zabawny, błyszczy w towarzystwie, "uwodzi"...a
      potem totalne zamknięcie sie, irytacja na "towarzystwo" (męczy go), oczywiście
      taka "niekonsekwencja" odrzuca znajomych, ktorzy nie wiedzą co jest grane....
      • empeka Re: do "chad-owych" 31.03.04, 16:16
        To co piszesz pasuje do opisu naszych przypadłości. Trzeba dobrego psychiatry, bo jak widzisz
        oni też potrafią mieć kłopoty z diagnozowaniem, nie mowiąc o leczeniu.

        Powodzenia
        Marta
      • awanturka Re: do "chad-owych" 31.03.04, 18:21
        To wszystko co opisujesz jest bardzo typowe dla CHAD.

        Czy on zdaje sobie sprawę z tego,że to co sie z nim dzieje może byc objawami choroby? Czy widzi to jak jego niestabilnośc emocjonalna komplikuje mu życie.

        Bardzo trudno w takim stanie utrzymac jakieś satysfakcjonujace kontakty międzyludzkie, nie mówiac już o zwiazku z najbliższa osoba (wiem coś o tym z własnego doswiadczenia, sama na to choruję). Tak jak piszesz, ludzie moga czuc się zdezorientowani jego nagłymi zwrotami nastrojów i w koncu moga miec tego wszystkiego dosyc.

        Powinien koniecznie trafic do dobrego lekarza, u wielu osób prawidłowo ustawione leczenie stabilizuje nastrój i zapobiega wynikajacym z choroby komplikacjom w życiu osobistym.

        Jak widzisz możliwości namówienia go na leczenie?
        - awanturka
      • aneta10ta Re: do "chad-owych" 01.04.04, 09:58
        Jakiś pieprznięty.
        Aneta
        • luna15 Re: do "chad-owych" 01.04.04, 10:07
          Awanturka, szansa pewnie jest, bo on sam czuje że cos jest nie tak.Tzn,
          napewno "zgadza się" sam że to może być cyklotomia (to pojecie usłyszałam od
          niego.Ja jednak uważam że to raczej jest ciut poważniejsze czyli "chad".Obawiam
          sie ze problem moge miec z udowodnieniem mu że to jest choroba, a to dlatego,
          że ten typ zachowań jest u niego od bardzo dawna (podejrzewam że trwa to juz
          około 10 lat albo dłuzej)i on troche przyjął to jako swoją "osobowość"tzn; ja
          taki jestem (cyklotomia).Oczywiście są momenty "lepsze", gdy zachowuje sie
          całkiem neutralnie "w sam raz", ale to raczej rzadkość.
          • luna15 Re: do "chad-owych" 01.04.04, 10:21
            Awanturka, skąd sie bierze wogóle to zaburzenie, czy to jest wrodzone
            (dziedziczne), czy też pojawia się znikąd .Czy uważasz że ten epizod
            depresyjny, który miał mój znajomy (4 msc, gdy brał leki) to de facto było
            zaostrzenie stanu permanentnego, który ma teraz?
            • awanturka Re: do "chad-owych" 01.04.04, 11:47
              luna15 napisała:
              > skąd sie bierze wogóle to zaburzenie, czy to jest wrodzone
              > (dziedziczne), czy też pojawia się znikąd

              Predyspozycje się niewatpliwie dziedziczy. Natomiast jak to sie dzieje, że u jednych rozwija sie "pełnoobjawowa" CHAD, inni maja tak dyskretne zaburzenia, że nikt u nich choroby nie diagnozuje, a jeszcze inni funkcjonuja całkiem dobrze, jest sprawa niewyjasniona. U niektórych poczatek choroby wiaże sie z jakimiś wydarzeniami życiowymi, którym towarzysza silne przeżycia, ale to nie jest żadna reguła. Pewnie to czy choroba się rozwinie zależy od tak wielu czynników,że nie bardzo te zależności daja się uchwycic.

              luna15 napisała:

              > Czy uważasz że ten epizod
              > depresyjny, który miał mój znajomy (4 msc, gdy brał leki) to de facto było
              > zaostrzenie stanu permanentnego, który ma teraz?

              Bardzo często CHAD zaczyna się właśnie od stanów depresyjnych, ta druga strona zaburzenia albo ujawnia sie pózniej albo jest tak mało nasilona,że poprostu jej się nie zauważa. Myślę, że epizod depresyjny o którym piszesz to był poczatek CHAD.

              Pytanie: czy to lekarz zadecydował o odstawieniu leków po epizodzie depresyjnym? (były przyjmowane dośc krótko)
              - awanturka
              • aneta10ta Re: do "chad-owych" 14.08.04, 00:39
                Na pewno wypowiadasz się kompetentnie, jak zwykle zresztą. Nie chce mi się
                sporawdzać.
                POZDRAWIAM
                Aneta
        • empeka Re: do "chad-owych" 01.04.04, 10:23
          aneta10ta napisała:

          > Jakiś pieprznięty.

          To pasuje do durnowatych koleżków z podwórka na blokowisku.
          Z takimi tonami pędź na inne fora.
          Biegiem.
          • luna15 Re: do "chad-owych" 01.04.04, 10:38
            Dzięki Empeka, wyjełaś mi to z ust.Ale tak myslę, że w sumie jest to reakcja
            całkiem normalna, jeżeli ktoś nie zna podobnych osób, albo nie zadał sobie
            trudu , żeby poznać.Tak własnie reaguja, stad osoby o tego typu kłopotach
            zazwyczaj zostaja same , bo sa traktowane jako "pieprznięci''.Ja sama mam pewne
            problemy z własnym nastrojem dlatego rozumiem osobe o ktorej pisze (łatwiej mi
            sie wczuc, sama mam chyba chad, ale przez bardzo małe "ch", raczej własnie
            cyklotomię).
            • empeka Re: do "chad-owych" 01.04.04, 11:09
              > Dzięki Empeka, wyjełaś mi to z ust.Ale tak myslę, że w sumie jest to reakcja
              > całkiem normalna,

              ... może, ale nie tutaj.

              Aneta-ileś-tam występuje czasem na Depresji i zapamiętałam ją jako osobę agresywną. Mimo że
              mamy 1 kwietnia, wcale mi nie do śmiechu, nie chciałabym awantur na naszym forum
              (prywatnym!!!), więc mam nadzieję że albo się wyprowadzi, albo zmieni sposób pisania.
              Dla wyjaśnienia zasad otworzyłam wątek "Pryncypia"

              Powodzenia Luno.
              Co Twojego męża, to przekonywanie go że jest chory powinno spocząć także na psychiatrze i
              psychologu. A i o tym, że leczenie będzie pomagać.

              Marta
              • luna15 Re: do "chad-owych" 01.04.04, 11:42
                Empeka to nie mój mąż (hii) tylko przyjaciel , co nie zmienia faktu, że sie
                przejmuję.Dzieki.
                • ja-sarenka Re: do "chad-owych" 11.08.04, 13:35
                  witajciesmile
                  W poniedziałek wybrałam się na 1-szą wizyte do specjalisty (znajomy zaciągnął
                  mnie za raczkę).Powody:lęk, niepokoj, poczucie zagrożenia, nieumiejetnośc
                  podjęcia decyji...Okazało sie że psychiatra zdiagnozował...CHAD!
                  Kurcze zastanawiam się jak odróżnić normalne, zwykłe zmiany nastroju, które
                  miewa każdy ,od choroby.Wiem że miewam stany euforii i depresji (nie da się
                  tego nie zauważyć), ale czy to choroba?Wiem że paralizuje mnie lęk-czy Wy CHAD-
                  owcy też macie stany lękowe?Co bierzecie?Ja mam brać Lexapro 10, do tego jakiś
                  stabilizator nastroju, i Xanax, ale ten ostatni wtedy kiedy będę się wyjątkowo
                  źle czuła.Czy nie bede spała po tym stabilizatoeze?I tak mam niskie cisnienie...
              • aneta10ta Re: do "chad-owych" 14.08.04, 00:45
                empeka napisała:

                > Aneta-ileś-tam
                Wciąż nad tym boleję. Całkowita bezsilność. Klasyfikuję do: trzeba się pogodzić.

                > foru
                > m
                > (prywatnym!!!)
                Co to za prywatność bez logowania?

                > wątek "Pryncypia"
                O szefach mamy pogadywać? Chętnie. Mam troje, może nawet więcej.
                Pozdrawiam
                Aneta
    • luna15 Re: do "chad-owych" 11.08.04, 14:52
      Sarenka a ile masz lat? Czy te "nastroje" miewasz od dawna?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka