Dodaj do ulubionych

do ludzi ze stanem mieszanym

11.02.11, 21:23
Cześć, nigdy tu chyba wcześńiej nie pisałam, bo zawsze mi się wydawało, że to forum nie dla mnie. Ale czytałam często mimo wszystko. Zawsze raczej byłam diagnozowana jako osoba z zaburzeniami osobowości, niedawno pojawiło się podejrzenie stany mieszanego. Biorę dwa przecwidepresanty, które dobrze działają u mnie przecilękowo i częsciowo przeciwdepresyjnie, choć doły tez łapię, ale nie tak silne. Najbardziej dokucza mi potworne pobudzenie, gonitwa myśli, jeżdzenie po mieście i strach przed powrotem do domu, gdzie będę musiała siedzieć w miejscu i się rozpadnę wtedy całkowicie. Nie mogę się na niczym skoncetrować, nic zrobić. A nie mogę też już wylecieć z życia, bo wypadałam z niego setki razy. Nie mogę znowu nawalić. Ale nie mogę też nic zrobić bo nie moge wytrzymac w domu. Nie będę wszytskiego opisywać.
Dostałam na to abilify i boję sie zasotsować tego leku w swoim stanie. Większego pobudzenia i koszmaru już nie zniose a ten lek wlasnie to powoduje.

Mam pytanie, co Wy bierzecie na uspokojenie w takim stanie? Nie chce brać leko na ktkorych mozna bardzo przytyc, bo juz mam 20kg nadwagi. Czy abilify to jest dla mnie ostanie wyjście?
Czy komuś lamitrin pomagał w takim stanie?
Obserwuj wątek
    • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 11.02.11, 21:25
      Aha, to pobudzenie to nie po antydepach, bo jak odstawiam, to już w ogole nie sypiam i unoszę się nad ziemia dosłownie z napięcia.
      • tlenoterapia Re: do ludzi ze stanem mieszanym 11.02.11, 23:43
        Faktycznie ten neuroleptyk zalicza sie do aktywizujących nie dziwie sie ze masz wątpliwości czy go brać.

        Rozumiem, ze nie masz pewności co do lekarza, leczenia i do siebie czemu odczuwasz te stany napięcia?
        Z tego co piszesz wynika tez, ze próbowałaś nieskutecznie odstawiać antydepresanty.

        Moze byś się skonsultowała z innym lekarzem, który by ogarną całość o więcej szczegółowy popytał i spokojnie pomyślał co robić.
        Zapytać trzeba czy jest konieczność brania tylu leków na raz gdy istnieje możliwość brania jednego neuroleptyka o normotymicznych właściwościach i antydepresyjnych .Pomyśleć czy ma byc aktywizujacy czy z tych uspakajających.

        Ze swojej strony mogę pogdybać,spróbować strzelać wymyślając powody tego stanu
        1- Moze antydepy przestały działać i dla tego masz takie napięcia bo ta dawka którą bierzesz już nie działa.
        2-powody napięcia powstały w wyniku stresu i za chwile mina.

        Mialam niedawno okres 2 tyg bezsenności i skakałam po mieście mimo braku snu - -poczekałam az natura zadziała i minęło (leki, które juz mi wypisano zeby sciagnac na ziemie leżą w szufladzie niepotrzebne.)
        To ciężko stwierdzić co to za zaburzenie te stany mieszane - powiedzieć łatwo i ładnie brzmi ale niczego nie tłumaczy .
        • eydur8791 Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 01:34
          Powiem tak moja lekarz też mówi że mam stan mieszany ale zgodzę się że to niczego nie tłumaczy. Wiem natomiast jedno często nie potrafię określić tego co czuję moje emocje są właśnie wymieszane ni to pozytywne ni negatywne obojętne też nie wiem. Dzisiaj bez powodu się popłakałem chociaż w głowie w myślach miałem pobudzenie najchętniej bym uciekł gdzieś daleko mam pobudzenie i niepokój lęk połączony z negatywnym myśleniem pesymizmem poczuciem winy i paroma innymi składowymi depresji. Tak ja odczuwam coś co jest stanem mieszanym do tego potrafię zacząć dzień w dobrym nastroju a za chwilę mieć zły lub odwrotnie lub się miesza. Co pomaga? Nie wiem ja mam kwetiapinę do tego asentrę nie jest źle choć mogłoby być lepiej pomaga zajęcie się czymś miłym przyjaciele ludzie dziewczyna która jest po prostu przy mnie. Czasem ciężko ale twardym trza być nie miętkimsmile
          • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 04:13
            Eydur, dzieki tez za odzew. Wlasnie inestety ine moge sie niczym zajac z powodu tego stanu. To jest niemozliwe do wytrzymania dla mnie, na niczym nie moge sie skoncentrowac. Własnie tez przechodze od placzu do zlosci i do radosci zaraz ale to wszystko jest jakies takie podszyte czyms zlym, takim niepokojem. Siedze i nagle czuje, ze rozrywa mnie jakies uczucie i nie wiem jakie, to mnie doprowadza do obledu, tak jakbym czula tylko takie potworne pobudzenie emocjonalne ale nic dalej, zadna konkretna emocja sie z tego nie wykluwa. Albo wykluwa ale raczej negatywna. Z pozytywnych emocji przezywam tylko to pobudzenie ktore im towarzyszy.
            Ludzie nie moga na dluzsza mete ze mna wytrzymac, bo ich zalewam slowotokiem, jak tu na forum. Tylko tu to jest chwila, a moj facet mowi, ze juz nie moze ze mna wytrzymac. A ja nie moge tego zahamowac, caly czas latam po mieszkaniu, do niego.. Chce sie uwolnic jakos od tego, uciec, ale mi sie to nie udaje.

            Nie wiem, muszę znaleźć lekarza, bo zwariuję.
            • eydur8791 Re: do ludzi ze stanem mieszanym 14.02.11, 10:59
              tak energia rozsadza. Ja mieszkam w piętrowym domu i biegam z góry na dół nie wiedząc co ze sobą zrobić nie mogę znaleźć miejsca zajęcia a w głowie mam negatywne myśli poczucie winy że życie mi ucieka a ja leżę i nic. Tej energii nie umiem skierować na jakiś cel. Próbuję się uczyć ale nie mogę się skupić skoncentrować czytam coś i nie wiem kiedy wychodzę z domu chodzę bardzo szybko nawet jak na mnie. Wcześniej spałem bardzo długo po 14 godzin nawet mam tak gdy dopada mnie depresja lub coś podobnego. Teraz skrócił mi się sen do 6 godzin siedzę w nocy i gapię się w TV wstaję rano biorę leki po 2h znowu śpię. Często wstaję rano i najchętniej bym się schował przed całym światem. Ale gdy spotykam się z ludźmi to dusza towarzystwa ze mnie wychodzi. Rodzice pytają mnie jak się czuję a ja odpowiadam nie wiem bo naprawdę nie wiem. Ciężka sprawa. Brakuje mi motywacji jeśli nie muszę już naprawdę czegoś zrobić to nie robię tzn nie robię nic konkretnego muszę się zmuszać do wszystkiego. Zastanawiam się czy nie oszukuję sam siebie może to po prostu nieróbstwo i kompletny leń - takie myśli są niezależne ode mnie. Wtedy mówię sobie nie tak nie jest. Na szczęście lekarz w czwartek w piątek psycholog może coś się rozjaśnismile
          • skwr2 Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 18:00
            Współczuję Ci. Znam i rozumiem aż za dobrze stan, o którym piszesz. Mnie osadzają antydepy. Po mieszanych jazdach i deprecha jest dobra.wink
        • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 04:03
          Tlenoterapia, dzięki za odpowiedź.
          Właśnie tak, nie mam pewności co do lekarza (nowy), leczenia i siebie. Wiem, że już nie mogę tak żyć. Antydepy próbowałam odstawić w zeszłym roku, więc to nie jest sprawa rozchwiania, spowodowanego odstawieniem. Biorę cipramil 40 mg + trittico 450mg. Dałam rady tylko cipramil odstawić i juz było źle, trittico nie ruszyłam nawet, jak zapomne go wziąć mam gwarantowaną białą noc. Ale na tej dawce też czasem nie moge spać, nawet przy dodatkowym imovanie. To czasem, nie zawsze, moge znieść parę nieprzespanych nocy, nie o to mi nawet chodzi. Chodzi mi o stan jaikegoś takiego dziwnego pobudzenia i niepokoju, niezalęznie od tego, ćzy jestem wyspana, czy nie. Każda emocja się u mnie tym objawia: złość, radość, obojętne, wszystko jakby przeżywam źle i wszystko jest nie do zniesienia. Trudno sobie wyobrazić, jak radość może być nie do zniesienia, ale pobudzenie z nią związane włąśnie to powoduje. Cały czas czuję się na jakimś takim skraju emocjonalnym, co mnie potwornie męczy i nie mogę juz tak żyć. Tzn mogę latać po tym mieście i nic nie robić, ale muszę w końcu coś robić w życiu.
          Mam 36 lat, skończyłam studia wcześniej, ale nie jestem zadowolona i miałam zawsze kłopoty z pracą. Teraz zaczęłam w końcu robić to co lubię, ale stres rzeczywiście jest potworny, bo to początek i boję się, że wylecę znowu. Wczęsniej w kółko wylattywałam z zycia przez swoje klopoty, byly uzaleznienia, zaburzenia odzywiania i inne rzeczy. Teraz n ie moge juz wyleciec. Wiem, ze to rodzi stres i pewnie wszystko mi sie nasila, ale nie moge tego rzucic. Po prostu u mnie wszystko wszystko sie wiaze z potwornym napieciem, siedzenie w domu tez. Mam to przez cale zycie, stad uzaleznienia, jedzenie itd.
          Teraz pierwszy raz w zyciu mi na czyms zalezy i nie moge tego pchnac do przodu z powodu tego stanu.

          Nie wiem, co mi jest. Wcześniej mialam diagnoze borderline, ale to tez jest dosc pojemne i niczego nie wyjasnia. Moj stary lekarz u ktorego sie lecze od lat juz mnie troche olewa, stad poszlam do nowego. W tej chwili nie moge tez zbytnio zamieszac z lekami, odstawic te co biore i zaczac jakies nowe, bo potem nie poradze sobie z zaleglosciami, mam kupe roboty - jesli nie zrobie - znowu wylece. To jest moja ostatnia szansa. Sta chce tylko cos dodac do lekow, ktoer juz biore, ewentualnie w wakacje cos zamieszac.


          Dziekuje za odpowiedz. Na abilify chyba sie teraz nie zdecywujde rzeczywiście.
          • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 04:04
            o rany przepraszam, ze tyle napisalam!
            • skwr2 Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 18:02
              Pisz, to trochę obniża napięcie. To także Twoje forum, masz prawo.
              • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 19:10
                Dzięki, skwr2! Skowron? Skwarka?
                • skwr2 Re: do ludzi ze stanem mieszanym 14.02.11, 15:05
                  samotna kobieta w rozpaczysmile))
                  • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 17.02.11, 20:36
                    Och, na to bym nie wpadła smile Wyczesany login, naprawdę smile)
          • xsenia Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 13:25
            weźże to abilify i zobaczysz co bedzie
            raczej cie sie juz nie pogorszy...
            • 36.a Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 14:14
              a mnie ciutek dziwi, że przy tak strasznym pobudzeniu (bo aż się wyczuwa je w czytanym tekście) 2 antydepy. i nic pacyfikującego? po kwetiapinie sie idealnie śpi. żadnych stabilizatorów? ha...
              to nie jest stan mieszany - kto Ciebie tak zdiagnozował? jakiś ogromny podskórny niepokój
              • tlustaklucha 36.a 12.02.11, 16:19
                Dzięki za odpowiedź.
                No zdiagnozował mnie tak nowy psychiatra. Powiedział ogolnie ze nie wie, co mi jest, ale dla niego to jest najbliżej stau mieszanego własnie.
                Mi jest w sumie oobjętne, jak to zwać, byle już z tego wyjść.
                Te antydepy to biorę od jakichś 10 lat, kiedy byłam w stanie potwornym, jeszcze gorszym od tego, bo z lękami, poczuciem odpadania, umierania, gnicia i jeszcze gorszego napięcia, takiego do bólu całego ciała. Te antydepy mi na to częściowo pomogły. Co to był za stan to nie wiem, bo każdy lekarz mi mówił wtedy - spróbójmy tego nie nazywać.. I tak się nie dowiedziałam nigdy. Hormony mma ok - pilnyje, bo mma niedoczynnośc tarczycy - ustabilizowaną. Muszę chyba szukać innego lekarza. Temu i mojemu staremu lekarzowi już dawno sugerowałm, żeby mi dodali jakiś stabilizator - bez skutku. Mówią, że nie będę się sama leczyć... Ten ostatni, po wiedział, że być może stabilizator byłby wskazany, ale lepsze dla mnie będzie abilify. Nie wiem, kontrakt z wytwórcą..

                Dziękuję Tobie, i wszystkim innym, za odpowiedzi, bo to jest dla mnie strasznie ważne, żeby wypowiedzieli się ludzie, kotrzy mają wiecej dośwaidczenia niż ja. No i niepokoił mnie ten stan mieszany i liczyłam na doświadczenia chadowców z dłuższym stażem. Czyli muszę jeszcze szukać innego lekarza, dobrze. Chodzę jeszcze od sześciu lat na terapię, ale to mi nie za bardzo na ten stan pomaga.

                Będę się odzywać po wtorku - zapisałam się na nową wizytę. Dzięki bardzo za sugestie!

                • tlenoterapia Re: 36.a 12.02.11, 18:18
                  Temu i mojemu staremu lekarzowi już dawno sugerowałm, żeby mi dodali
                  > jakiś stabilizator - bez skutku. Mówią, że nie będę się sama leczyć... Ten osta
                  > tni, po wiedział, że być może stabilizator byłby wskazany, ale lepsze dla mnie
                  > będzie abilify. Nie wiem, kontrakt z wytwórcą.

                  Abilify jest tez stabilizatorem,(o dzialaniu aktywizujacym)
                  • tlustaklucha Re: 36.a 12.02.11, 19:09
                    Aha, dzięki, Tlenoterapia, nie wiedziałam. Myślałam, że to neuroleptyk, z tego, co ten lekarz mowił, tzn. mowił, że to jest lek główinie przeciwpsychotyczny. Mam już w domu, ale się zastanawiam, jeszcze skonsultuję we wtorek z innym lekarzem. Przynajmniej cene ma sensowną - dostalam na "p", przynajmniej jakiś krok w moja stronę ze strony lekarza.
                    • tlenoterapia Re: 36.a 12.02.11, 21:21
                      Myślałam, że to neuroleptyk, z tego,
                      > co ten lekarz mówił, tzn. mówił, że to jest lek główinie przeciwpsychotyczny.

                      To jest neuroleptyk tak jak i czesc innych neuroleptyków jest stosowany do stabilizacji nastroju (właściwości normotymiczne) .
                      Od dawki leku zależny czy ma działać przeciwpsychotyczne ,czy stabilizująco ,czy przeciw depresyjnie ,czy na bezsenność i nerwice.

                      Jeśli lekarz zdiagnozuje u ciebie ChAD to część z tych neuroleptyków co maja tez właściwości stabilizujące będziesz mieć za grosze,mimo ze kosztują bardzo dożo.

                      Powodzenia
              • ergo_pl Re: do ludzi ze stanem mieszanym 12.02.11, 20:31
                Ja też bym stawiała na jakiś stabilizator. coś właśnie pacyfikującego.
                trzymaj się. i daj znać, jak wytrzymujesz.
    • kebli Re: do ludzi ze stanem mieszanym 14.02.11, 14:34
      U mnie stan mieszany zawsze wywoływały antydepresanty. Teraz choćby się waliło i paliło lekarz nie chce mi ich przepisać.
      Kiedy miałam stan mieszany, a u mnie bardzo szybko się to zmienia, dosłownie chodziłam w kółko po pokoju. Nie mogłam nic zrobić, chociaż miałam tyle energii, że mogłabym samodzielnie zasilić ze dwie dzielnice. To co przeżywasz to faktycznie straszny stan i bardzo ci współczuję.
      Ja bym wypróbowała to abilify, jest to lek stabilizujący nastrój. Jeśli lekarz przepisał ci go na P to znaczy, że podejrzewa u ciebie ChAD, inaczej nie dostałabyś go z tą literką.
      Jeśli chodzi o antydepresanty to martwi mnie okres jaki je przyjmujesz, 10 lat to jak na antydepresanty, zwłaszcza dwa i w takich dawkach, zdecydowanie za długo. Antydepresanty powinno się brać co najwyżej kilka miesięcy, pracując jednocześnie nad ustabilizowaniem nastroju. Zbyt długie branie antydepresantów nie rozwiązuje problemu, a może dodatkowo uzależniać.
      • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 16.02.11, 01:18
        Kebli, cześć!

        No właśnie tak się czuję, jak piszesz. Abilify się boję trochę brać ze względu na skutki uboczne, boję się parkinsonizmu, bo moja mama to ma i boję się, że ten lek to u mnie też wywoła. Boję się też, że zwiększy niepokój.

        Najgorsze, że byłam dzisiaj u innego psychiatry, żeby to skonsultować i dosłownie rozpadłam się na kawałaki po tej wizycie. Pan się okazał dodatkowo niestety psychologiem i seksuologiem, wiec zafudnował mi godzinę paplania za 200 (!) zl. Powiedział, że mam isć na basen, na sztuki walki, to mi przejdzie. Że mam zadbać o siebie, bo jestem mało kobieca, wyglądam szaro. Mówię, że nie czuję się kobietą i nie podobam się sobie, mam z tym kłopot od lat. A on mi na to: no to niech pani pomyśli - nie jestem ładna, nie jestem zbyt mądra, ale jestem i czy to nie wystarczy? TRzeba zaakceptować siebie i swoją złość. Leków nie wypisał żadnych, bo zima to nie pora, żeby zmieniać leki. I mam się z tym zgłosić do swojego lekarza. Tyle, że właśnie chciałam go zmienić po 10 latach, bo nasz kontakt stał się jałowy. Jak widać nie mam do tego prawa. Ryczałam dwie godziny potem a facet pewnie miał kupę satysfakcji.
        Do tego gapiąc się na moje cycki (rzeczwisćie zauważyłam potem, że obniżyła mi się bluzka i było mi z tego powodu potwornie wstyd - ale nic poza stanikiem nie mógł zobaczyć), powiedział: ale pani ciało chce się cieszyć życiem, aż wyskakuje do życia..
        Coś obrzydliwego..
        Napiszcie, co sądzicie, błagam..
        • kebli Re: do ludzi ze stanem mieszanym 16.02.11, 09:50
          Ja myślę, że trafiłaś na złego lekarza, bo takich uwag to nie powinien robić na pewno.
          Z tego co zrozumiałam jesteś z Warszawy? Zadzwoniłam do mojej kuzynki z Wawy i ona poleca dr Zalską, która przyjmuje w Centrum Medycznym Bemowo. Jest z niej bardzo zadowolona, leczyła się u niej przez kilka lat i ta lekarka jej bardzo pomogła. Może powinnaś spróbować tam?
          Na pewno nie powinnaś się zniechęcać. Jeśli chodzi o to co poradził ci lekarz, to ja bym coś z tego dla siebie wyciągnęła i w miarę możliwości finansowych faktycznie zainwestowała w jakiś basen albo łyżwy. Nie wyleczy cię to ale doraźnie pomoże.
          Nie mogę sobie przypomnieć czy regularnie uczęszczasz do psychologa?
          Masz prawo zmienić lekarza, zawsze, trzeba tylko trochę szczęścia, żeby znaleźć właściwego, ale w końcu zwykle się udaje big_grin
      • 36.a Re: do ludzi ze stanem mieszanym 16.02.11, 12:55
        Pierwsze, niepisane prawo psychologiczne: ludzie się różnią.

        wink

        Kebli, nie dałabym radę bez antydepresanta i biorę go lat co najmniej 7. I takich ludzi jest tu więcej.
        Szkoła wołominska: w ChAD tylko stabilizatory
        pruszkowska: dopuszczalne są antydepy

        Nie pójdę do lekarza, który każe sunąć nosem po ziemi, bo on tak chce.
        • skwr2 Re: do ludzi ze stanem mieszanym 17.02.11, 11:08
          36.a napisała:

          > Szkoła wołominska: w ChAD tylko stabilizatory
          > pruszkowska: dopuszczalne są antydepy
          Dobrze, że o tym piszesz, bo od roku wsuwam wenla i zastanawiam się, jak długo można. Odczuwam jej wpływ stabilizujący bardziej niż stabilizatorówsmile
          • czubata Re: do ludzi ze stanem mieszanym 17.02.11, 12:05
            >Odczuwam jej wpływ stabilizujący bardziej niż stabilizatorówsmile

            No to rzeczywiście ludzie się różnią.
            • skwr2 Re: do ludzi ze stanem mieszanym 17.02.11, 16:48
              Przegadam sprawę z psychą. Bystra babka jest, mam do niej zaufanie.
        • kebli Re: do ludzi ze stanem mieszanym 17.02.11, 12:54
          36.a napisała:
          > Szkoła wołominska: w ChAD tylko stabilizatory
          > pruszkowska: dopuszczalne są antydepy

          Szkoła wołomińska, pruszkowska - jak mafia normalnie wink
          No ludzie się różnią, masz rację, przekazałam tylko to co mi lekarze do głowy od 10 lat tłuką - na ChAD tylko stabilizatory a antydepy to doraźnie. Ale są różne typy ChAD, a dodatkowo spektrum zaburzeń ChAD jest olbrzymie smile

          -
          Przez ogród mój szatan szedł smutny śmiertelnie
          I zmienił go w straszną, okropną pustelnię...
          Z ponurym, na piersi zwieszonym szedł czołem
          I kwiaty kwitnące przysypał popiołem,
          • ergo_pl Re: do ludzi ze stanem mieszanym 17.02.11, 20:48
            > > Szkoła wołominska: w ChAD tylko stabilizatory
            > > pruszkowska: dopuszczalne są antydepy

            no i obie przygasły (real)... wink
          • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 17.02.11, 20:48
            Nie kłóćcie się kobity!

            Ja rzeczywiście bez antydepów bym nie pociągnęła i to był lek pierwszego rzutu u mnie. Działały nieźle na początku, ale nie eliminowały rozchwiania emocjonalnego, złości, napięcia itd.
            Dzisiaj byłam na normalnej wizycie u swojego stałego lekarza i zapisał mi tegretol oraz dał nieprzydatną sobie depakinę. Muszę coś wybrać. Nie wiem już niestety, co. Bo jeszcze abilify w domu...

            Kebli, dziękuję, że zadzwoniłaś aż do warszawy smile Spróbuję może do tej kobiety, co piszesz. Znalazłam też na forum depresja lekarza, wsród tych co tam polecają, który bardzo ostrożnie dobiera leki, bierze udział w ich badaniach klinicznych i może coś mi pomoże. Niestety też prywatnie. Ja się boję wszystkich nowych leków.

            U mnie w międzyczasie stan się zmienił z dużego niepokoju na mniejszy, za to większy zjazd w dół. Nie mogę się z tego otrząsnąc i już nie wiem, co lepsze. Może to też z powodu wizyty u tego lekarza przedwczoraj. Nie mogę z siebie strząchnąć tego.

            Dziękuję wam wszystkim za odpowiedzi, to jest dla mnie duże wsparcie.
            Muszę się zdecydować na jakiś stabilizator, ale boję się wszystkich. Pewnie to abilify w końcu spróbuję.
            • kebli Re: do ludzi ze stanem mieszanym 18.02.11, 13:42
              Jeśli chodzi o tą lekarkę, o której ci napisałam, to wyciągnęła moją kuzynkę z bardzo poważnej depresji i podobno jest bardzo dobra.
              Czemu uważasz, że depakina jest bez sensu? Ja brałam i tegretol i depakinę i na depakinie czułam się dużo lepiej niż na tegretolu. Oba te leki są dosyć stare ale mogą być skuteczne. Depakinę odstawiłam ponieważ może mieć bardzo negatywne skutki jeśli zajdzie się w ciążę, a ponieważ przypadki chodzą po ludziach wolałam nie ryzykować.
              Abilify jest lekiem nowocześniejszym, powiedziałabym, że nawet całkiem nowym wynalazkiem na dwubiegunową i dopiero od stycznia refundowanym.
              Czy powiedziałaś swojemu lekarzowi, że masz ten lek? Jeśli tak, to co powiedział? Jeśli nie to nie wiem czy warto z nim zaczynać jeśli nie będzie ci miał potem kto go przepisywać.
              Czy lekarz powiedział ci, że masz brać i depakinę i tegretol, czy, że masz sobie wybrać? Bo być może powinnaś brać oba te leki. Ja przez bardzo długi okres czasu byłam aż na trzech stabilizatorach równocześnie, bo leki się podobno uzupełniały, jedne działały przeciw górce, inne przeciw depresji.
              Widać jednak progres w twoich zmaganiach - dostałaś już stabilizatory i to powinno cię chyba jednak trochę pocieszyć big_grin
              • tlustaklucha Re: do ludzi ze stanem mieszanym 18.02.11, 23:18
                Nie no, mam wybrać, depa albo tegretol. Depakiny nie chcę z powodu tycia, miałam bulimię 16 lat, ledwo się z tego wyrwałam. Jestem już sporo przytyta i to jest dla mnie taki newralgiczny punkt. Nic, co może potencjalnie wzmagać apetyt, boję się potwornie nawrotu.
                Abilify przepisał mi inny lekarz, jeśli będę brała ten lek - zostanę u niego. Z moim byłym lekarzem jest jakiś zastój, chodze do niego 10 lat, te same leki w kółko, choć czuję się różnie.
                Ja górek nie miewam, więc dwa stabilizatory by mnie dobiły chyba.
                Czekam, aż mnie najdzie odwaga na abilify. Ja nie bardzo mogę teraz nawalić, mam kupę roboty, codziennie nowy projekt, dlatego się boję lekowego zamieszania. Z kolei bez leku niemoge nic zrobić. I tak się oszukuję. Nie wiem.

                A Ty jak się czujesz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka