tlustaklucha
11.02.11, 21:23
Cześć, nigdy tu chyba wcześńiej nie pisałam, bo zawsze mi się wydawało, że to forum nie dla mnie. Ale czytałam często mimo wszystko. Zawsze raczej byłam diagnozowana jako osoba z zaburzeniami osobowości, niedawno pojawiło się podejrzenie stany mieszanego. Biorę dwa przecwidepresanty, które dobrze działają u mnie przecilękowo i częsciowo przeciwdepresyjnie, choć doły tez łapię, ale nie tak silne. Najbardziej dokucza mi potworne pobudzenie, gonitwa myśli, jeżdzenie po mieście i strach przed powrotem do domu, gdzie będę musiała siedzieć w miejscu i się rozpadnę wtedy całkowicie. Nie mogę się na niczym skoncetrować, nic zrobić. A nie mogę też już wylecieć z życia, bo wypadałam z niego setki razy. Nie mogę znowu nawalić. Ale nie mogę też nic zrobić bo nie moge wytrzymac w domu. Nie będę wszytskiego opisywać.
Dostałam na to abilify i boję sie zasotsować tego leku w swoim stanie. Większego pobudzenia i koszmaru już nie zniose a ten lek wlasnie to powoduje.
Mam pytanie, co Wy bierzecie na uspokojenie w takim stanie? Nie chce brać leko na ktkorych mozna bardzo przytyc, bo juz mam 20kg nadwagi. Czy abilify to jest dla mnie ostanie wyjście?
Czy komuś lamitrin pomagał w takim stanie?