Dodaj do ulubionych

Źle mi ....

16.02.11, 09:10
z powodów pracowych chyba .... nie dzwonią i pewnie nie zadzwonią ... koniec tygodnia zbliża się wielkimi krokami ... innych telefonów też brak mimo, że codziennie wysłam jakieś cv ..... zasiłek nawet na czynsz nie wystarcza sad
Obserwuj wątek
    • dr.zabba Re: Źle mi .... 16.02.11, 09:15
      Może jeszcze zadzwonią, w końcu to dopiero środa.
      W każdym razie: przytulam mocno. https://emotikona.pl/emotikony/pic/16icon_kiss.gif
    • kara.mija Re: Źle mi .... 16.02.11, 09:16
      Wczoraj byłam u lekarza - będę brać o 1 depę mniej (chcę mniej spać - mam dosyć ciągłych komentarzy w domu) i już czuję sie jakoś mniej stabilna - wiem to mało możliwe, żeby tak po jednym dniu, tym bardziej, że zdarzało mi się zapomnieć dawki podwójnej i było ok. Mam dwutygodniową przerwę w terapii - odwołałam 2 tyg. temu a wczoraj nie było terapeutki - nie odwołała chociaż na recepcji wierdzili, że miała to robić sama ..... jechałam rano w 10 stopniowym mrozie na antybiotyku .... nawet zła nie byłam tylko jakoś tak przykro, że niepotrzebnie jechałam .... Waham się, z jednej strony mam jakiś kryzys tarapeutyczny i rzuciłabym to w diabły, a z drugiej widzę, że po dwóch tygodniach to jakoś mi jednak brakuje tej terapii .......
    • 38takatam Re: Źle mi .... 16.02.11, 09:25
      Mam tak samo...tyle powysyłałam cv...i nic..
      A i nie wybrzydzam.Zakł.pracy chronionej też szukałam.
      Jedna oferta:praca na kasie w intermarche...praca od 6 (musiałabym wstać o 4 żeby zdążyć dojechać) do godz.14,wiec w domu byłabym ok 16.30.Na drugą zmianę wyjazd z domu o 12.10,powrót 23.30...zarobki-najniższa krajowa...
      Przecież oni zwrot 180% za mnie dostaną i taka płaca???
      niecałe 1000zł odjąć 200 na dojazdy...i cały dzień robocie...a ja na kasy sie nie nadaję (problem ze skupieniem uwagi),wolałabym towar układać,ale za dobrze się prezentuję-prezes powiedziała.Odmówiłamsadsadsad
      Co dalej? Nie wiem.Zapisałam się na jakiś kurs aktywacji zawodowej-żeby coś robić.
      Też jestem na zasiłku...



      "Najokrutniejszym przekleństwem choroby jest także święta obietnica:
      nigdy nie będziesz się czuła tak samo na stałe."

      Terri Cheney
    • poetkam Re: Źle mi .... 16.02.11, 09:39
      Zadzwonią, spokojnie...
      Mocno przytulam
    • kebli Re: Źle mi .... 16.02.11, 09:53
      Może póki nie dzwonią to jakiś mały wolontariacik? Pomijając już, że trochę się zaktywizujesz to też dobrze to w CV wygląda (tak już cynicznie patrząc wink)
      • kara.mija Re: Źle mi .... 16.02.11, 10:22
        Moje cv jestj uż dość bogate - czasami zastanawiam się czy nie za bardzo. Myśłałam o wolontariacie ale taki jaki mnie interesuje wymagałby samochodu a zresztą przy dwójce dzieci to ja mam "wolontariat" w domu. Tak naprawdę to ja po prostu muszę zacząć zarabiać i to więcej niż zasiłek. Przed chwilą wyjęłam ze skrzynki "dobijacz" w postaci dopłaty za CO 228zł a kaloryfery cały czas przykręcone - odkręcam w pełni tylko jak coś na nich suszę .....
        • kamyczek_0 Re: Źle mi .... 16.02.11, 10:39
          Wiem, co to znaczy liczyć kasę. Życie tak nam dało popalić przez rok, że wyczerpało chyba zapas wszystkich złych rzeczy, które mogą się ludziom przytrafić (oprócz powodzi, trzęsienia ziemi,itp).
          Aż wierzyć się nie chciało, że tak po dupie można dostać. sad
          Też szukałam długo i wszystkiego. Skłonna byłam pracować wszędzie. Mnie praca typu układanie towaru i inna, w której zmuszona byłabym dźwigać cokolwiek wykluczała ze względu na stawy. Wiele razy płakałam w poduszkę. Fatum jakieś. Jak poradziliśmy sobie z jedną sytuacją to następna gorsza się rodziła. Znajomi tylko głowami kiwali i współczuli, że aż tyle nam na głowę spadło. Oboje nagle straciliśmy pracę, mąż miał podejrzenie stwardnienia rozsianego i spędził w szpitalu miesiąc, ja podejrzenie nowotworu, najbliższa rodzina a jego strony odwróciła się plecami. Potem musiałam poddać się operacji, która uziemiła mnie na 1,5 roku. A tu jeszcze sprzęt agd postanowił zastrajkować. Popsuł się tv, dzień potem pralka, dwa tygodnie po tym odkurzacz. Pech straszny. Bogu chyba nawrzucałam za wszystkie czasy. Aż wstyd.... sad

          Dzisiaj jest środa. Spokojnie poczekaj. Do mnie zadzwonili w piątek parę minut przed 15 (do 15 pracują). Życzę wam, żebyście obie znalazły pracę za przyzwoite pieniądze. Naprawdę jak mało kto wiem, jak się czujecie. Wierzę...naprawdę wierzę, że będzie dobrze i zadzwonią.
          • lolinka2 Re: Źle mi .... 17.02.11, 00:28
            my tak przez kilka lat mieliśmy, zawsze pod kreską....

            i też pamiętam, jak Bogu nawrzucałam w momencie, gdy naprawdę totalnie waliło się wszystko i zero widoków na sens na horyzoncie...

            i coś jakby drgnęło, robiło się ciut lepiej, a potem już całkiem dobrze, normalność zamajaczyła gdzieś na widoku....

            ja też b.b.b.b. gorąco wam życzę dziewczyny, żeby zadzwonili, żeby się ułożyło, żeby były siły.
    • kamyczek_0 Re: Źle mi .... 16.02.11, 10:48
      Przed operacją trafiłam do pracy, w której mobbing był na porządku dziennym. Firma miała na swoim koncie przegrane 3 sprawy w Sądzie Pracy. O tym dowiedziałam się, gdy mnie zwolnili, nie miałam siły walczyć z nimi. Pracowałam tam pól roku i to było pół roku za dużo.
      Podczas rozmowy kwalifikacyjnej w tej firmie, w której pracuję nikt nie zapytał się, czy planuję jeszcze dzieci, informację o powodzie zasiłku rehab. przyjęto normalnie. Kilka kobiet wprost mówi, że będzie chciało mieć jeszcze jedno dziecko i nikt nie komentuje tego i człowiek się nie boi, że go zwolnią.
      • ergo_pl Re: Źle mi .... 16.02.11, 23:16
        wiem, dziewczyny, co to nie mieć kasy.
        dlatego mocno trzymam kciuki za Was, a Wy potrzymajcie czasem za mnie...
        ściskam mocno.
    • kara.mija Re: Jeszcze gorzej :( 18.02.11, 13:52
      No nie zadzwonili - trudno. Ale najgorsze jest to, że znowu mam anginę - 4 dni od antybiotyku i wylazło cholerstwo - pewnie niedoleczone sad Już mam dosyć - gorączka, dreszcze, ból gardła, łamanie ...... W domu jest taki syf, że głowa mała a ja nie mam na nic siły ..........
      • kebli Re: Jeszcze gorzej :( 18.02.11, 14:04
        Wiesz kiedy jest bałagan? Jak otwierasz lodówkę a tam pleśń na serze.
        A kiedy jest syf? Jak otwierasz lodówkę a pleśń na serze krzyczy do ciebie "Mamaaaa".
        Wychoruj się, najważniejsze zdrowie, bałagan w domu nie zając, nie ucieknie, zdążysz się jeszcze nasprzątać. Pomyśl o sobie i wygrzej się w ciepłym łóżku kiss
        • poetkam Re: Jeszcze gorzej :( 18.02.11, 14:28
          Kebli- fajnie napisane smile
          Kara- połóż się do łóżka i porządnie wychoruj, wypocznij i ozdrowiej smile A pooooootem dopiero myśl o szukaniu pracy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka